saskia.r
26.03.02, 12:29
Samotność - to taka straszna trwoga...
Dlaczego ja nie mogę mieć kogoś bliskiego, męża, dzieci, psa i kota
wygrzewających się przy kominku?...
Uwierzcie mi - oddałabym za to moją nienajgorszą pracę, dobre zarobki i
samochód. Ale żeby był. Żeby był ten ktoś, kto powie, że mnie kocha i
potrzebuje. I żeby dziecięce, wysmarowane czekoladą łapki złapały mnie za
szyje, brudząc bluzkę.
Wiem, małżeństwo nie jest zadną gwarancją, ani specjalną nobilitacją. Ale brak
rodziny jest rzeczą straszną, nie dającą się z niczym porównać.