Dodaj do ulubionych

Potrzeba odzyskania wiary w Boga

27.08.13, 13:58
To mój pierwszy post na forum Psychologia, więc pozdrawiam wszystkich uczestników forum. Ale do rzeczy.
Byłem wychowany jako katolik. Jako dziecko i młody człowiek wierzyłem w Boga, chodziłem do kościoła, modliłem się. Potem zaczęły się wątpliwości, które w końcu przerodziły się w pewność, że Jahwe nie mógł być Bogiem, raczej był złym, zawistnym, mściwym i kapryśnym kosmitą. Może nawet został przez kapłanów wymyślony od a do z.
Ofiary Jezusa na krzyżu nie rozumiałem. Nie wierzyłem, że opłatek może zmienić się w mięsień. Zresztą po co zjadać ludzkie mięso?
Odszedłem z KK, nie praktykuję.
Niemniej pozostała wątpliwość, że może jakiś Bóg jest. Zaczęło się poszukiwanie Go i szukanie dowodów na jego istnienie. Czytałem o różnych religiach. Czytałem też książki antyteisyczne.
Brakuje mi Boga, brakuje kogoś do kogo bym się mógł zwrócić. Mogę oczywiście zawsze liczyć na pomoc bliskich i przyjaciół, niemniej potrzebuję Kogoś, kto stworzył świat i mnie, kto mi pomoże w trudnych chwilach jak przyjaciel, kto nie opuści mnie nawet po śmierci.
Potrzebuję wiary, że życie nie kończy się ze śmiercią.
Czy ktoś miał podobne dylematy?

PS. Temat został przeniesiony przez moderatorów na forum Religia. Bardzo proszę o pozostawienie go TUTAJ.
Obserwuj wątek
    • noniewierze Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 14:14
      nie jesteś sam. Na takiej potrzebie wyrosła potęga każdego kościoła, która napełnia kabzy jego kapłanom. To najsprawniejsza marketingowo organizacja na świecie.

      A Tobie zwyczajnie brak odwagi by zmierzyć się z samym sobą. Nie jest to wada, jest to przeciętne wygodnictwo. Nic Ci nie jest. Zamiast o religiach poczytaj o poczynaniach kościołów na łamach wieków, a przejdzie Ci zakusa, by do czegoś takiego przynależeć.
      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 14:27
        Nie chodzi o przynależność do kościelnej organizacji ale o samą wiarę. Bo przecież mogę się zapisać do Kursu Cudów, Świadków Jehowy, Hare Kriszna, czy czegoś podobnego, ale to niczego nie załatwi. Mogę pojechać w świat, zamieszkać w klasztorze buddyjskim, czy innym, mogę znaleźć mistrza/nauczyciela. Niemniej pozostanę bez wiary, biernie wykonujący jakieś obrzędy/liturgię.
        Co do KK, to uważam, że wniósł bardzo dużo pozytywnych rzeczy na świecie i w Polsce. To szeroki temat ale gdyby nie KK, to nie odzyskalibyśmy niepodległości spod zaborów, gdyby nie JP2, to pewnie nadal byśmy tkwili w komunizmie, gdyby nie Benedyktyni, to Europa była by zacofana.
        • noniewierze Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 14:35
          To szeroki temat ale gdyby nie KK, to nie odzyskalibyśmy niepodległości s
          > pod zaborów, gdyby nie JP2, to pewnie nadal byśmy tkwili w komunizmie, gdyby ni
          > e Benedyktyni, to Europa była by zacofana.

          Nie no ręce się w łokciach wykręcają na lewą stronę. Papież Grzegorza XVI potępił powstanie w 1830, kościół byłby bankrutem gdyby nie Mussolini, JP2 popierał bandytów w Afryce itp itd. Nie chce mi się pisać, poczytaj sobie dzieciaku z pokolenia jotpezwej. Typowe zachowanie osoby leniwej na tryle, by zrzucić na kogoś/ coś odpowiedzialnosć za swój los.
              • noniewierze Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 15:01
                to nie jest problem psychologiczny. Jest to problem braku wiedzy na temat "tego czegoś, co stworzyło świat" w konflikcie z "tym czymś okrutnym ze Starego testamentu. Naprawdę nie jest to problem psychologiczny. Jak pisałam w 1. poście - nie jesteś jedyny, Twoja, dotąd folklorystyczna wiara przestała Ci wystarczać. Zaczęło zgrzytać po przeczytaniu czegoś o Starym Testamencie. Razi ignorancja w sprawie dokonań KK, jego wpływu (deewolucyjnego) na kulturę Europy, co wspomniałeś. Doczytaj, polepszy Ci się. Jesteś jednym z niewielu przedstawicieli obecnego społeczeństwa, który chce czegoś więcej niż choinka i jajka na wielkanoc. Powodzenia. Powyższe nie jest atakiem na Twoją osobę, być może przemawia -przeze mnie wkurzenie na obecne czarne pranie mózgów. Za co akurat przepraszam ;)
            • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 17:25
              exwir napisał(a):

              > Łatwo wydajesz sądy. Zarówno na mój temat jak i KK. Jesteś ateistą?


              To nie jest ateista. To - jak się dowiesz z innych wątków - ok.40-to letnie psychopatyczne ścierwo płci żeńskiej, które psychicznie znęca się nad swoją 74-letnią matką ponieważ ta podczas gdy zdzira pierdzi w robocie w stołek, sprząta jej betonowy slums, pierze jej i jej mężowi usrane gacie, cuchnące skarpetki, przepocone koszule jej chłopu i jeszcze jest na tyle subtelna, że robi to ręcznie, we własnym domu i swój prąd na te czynności zużywa. W wątku:"z serii: matki i jak się uwolnić" psychopatyczne ścierwo drze mordę o jakąś chińską szmatę,którą nazywa "ulubioną koszulą męża", bo rzekomo starowina ją "sprała" w dodatku w proszku zamiast w płynie a oderwany guzik przyszyła białą nitką zamiast "ozdobną".
              • noniewierze Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 08:13
                leda16 napisała:

                > To nie jest ateista. To - jak się dowiesz z innych wątków - ok.40-to letnie psy
                > chopatyczne ścierwo płci żeńskiej, które psychicznie znęca się nad swoją 74-let
                > nią matką

                leda, jaką żałosną kreaturą o żeńskich gonadach ty jesteś to ludzkie pojęcie przechodzi. Jak można dowiedzieć się z wątków wyplutych twymi parchatymi łapami, nieźle wykończyłaś własne dzieciaki i dlatego tak Ci nie odpowiada kres mitu matki polki prokopki wiecznie zatruwającej życie wszystkim naokoło. Jak widać z twych wypocin - nie tylko dzieciom. I szlag cię trafia gdy ktoś opisuje zachowania podobne twoim.

                Nieludzko męczę matkę właśnie nie pozwalając jej na bycie sprzątaczką u siebie, rzecz jasna :D, nie życzę sobie, by mi prała i prasowała i przestawiała kwiatki, a to ze mnie kat!
          • kolter-xl Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 12.09.13, 19:58
            noniewierze napisała:
            >
            > Nie no ręce się w łokciach wykręcają na lewą stronę. Papież Grzegorza XVI pot
            > ępił powstanie w 1830, kościół byłby bankrutem gdyby nie Mussolini, JP2 popiera
            > ł bandytów w Afryce itp itd. Nie chce mi się pisać, poczytaj sobie dzieciaku z
            > pokolenia jotpezwej. Typowe zachowanie osoby leniwej na tryle, by zrzucić na ko
            > goś/ coś odpowiedzialnosć za swój los.


            Przeciez to troll prowokator :))raz na jakiś czas przyłazi na forum religia pod innym nickiem i innego wyznania , niestety dla niego nie potrafi swojego stylu pisania zmienić.
        • hansii eee tam... :) 27.08.13, 15:00
          exwir napisał(a):
          > Nie chodzi o przynależność do kościelnej organizacji ale o samą wiarę.


          - nikt Ci tu nie pomoze, jezeli sam jej nie poczujesz..
          ale wizyty w roznych religijnych imprezach moga pomoc...


          > Co do KK, to uważam, że wniósł bardzo dużo pozytywnych rzeczy na świecie i w Po
          > lsce. To szeroki temat ale gdyby nie KK, to nie odzyskalibyśmy niepodległości s
          > pod zaborów, gdyby nie JP2, to pewnie nadal byśmy tkwili w komunizmie,

          Bzdety.
          Niepodleglosc po zaborach, wywalczyl Narod Polski, a nie KK, a Marszalek Pilsudski osobiscie
          byl ewangelikiem.

          natomiast po 1989 odzyskalismy niepodleglosc wskutek upadku idei komunizmu i wkrotce potem samego ZSRR.

          Tez wierzacy i Chrzescijanin
          tyle, ze protestant.
          • exwir Re: eee tam... :) 27.08.13, 15:19
            > Tez wierzacy i Chrzescijanin
            > tyle, ze protestant.

            Czy uważasz, po przeczytaniu np. rozdz. 31 z Księgi Liczb, że Bóg Jahwe jest dobry, miłosierny i wybaczający? Przecież On zrobił holokaust Madianitom?
            A takich przykładów w Biblii sporo.
            Jednym słowem Bóg chrześcijan odpada. Również nowoczesna religia chrześcijańskopodobna jak Kurs Cudów.
            • kolter-xl Re: eee tam... :) 12.09.13, 20:12
              exwir napisał(a):

              > Czy uważasz, po przeczytaniu np. rozdz. 31 z Księgi Liczb, że Bóg Jahwe jest dobry, >miłosierny i wybaczający? Przecież On zrobił holokaust Madianitom?

              " (1) Izraelici [znów] czynili to, co złe w oczach Pana, i Pan wydał ich na siedem lat w ręce Madianitów. (2) A ręka Madianitów zaciążyła nad Izraelitami, tak że przed Madianitami kopali sobie schronienia w górach, jaskinie i miejsca obronne. (3) Zdarzało się, że ledwie Izraelici co zasiali przychodzili Madianici i Amalekici oraz lud ze wschodu słońca i napadali na nich, (4) a rozbijając obozy naprzeciwko nich, niszczyli plony ziemi aż ku granicom Gazy. Nie pozostawiali Izraelowi żadnych środków do życia - ani owiec, ani wołów, ani osłów. (5) Zjawiali się bowiem wraz ze stadami i namiotami, a przychodzili tak tłumnie jak szarańcza: liczba ich i wielbłądów była niezwykle wielka. Tak wpadali do kraju, aby go pustoszyć. (6) Madianici wtrącili więc Izraela w wielką nędzę. Poczęli zatem Izraelici wołać do Pana."
        • grgkh Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 08.09.13, 13:11
          > Co do KK, to uważam, że wniósł bardzo dużo pozytywnych rzeczy na świecie i w Po
          > lsce.

          To wszystko kłamstwa. Pozytywne rzeczy robią LUDZIE, a nie idea.

          Uważasz, że ludzie nie są zdolni do takich działań bez motywacji religijnych? Dlaczego?

          > To szeroki temat ale gdyby nie KK, to nie odzyskalibyśmy niepodległości s
          > pod zaborów,

          Najpierw, mimo tej samej religijności straciliśmy niepodległość. Nie dziwi Cię to?

          > gdyby nie JP2, to pewnie nadal byśmy tkwili w komunizmie,

          Nieprawda. Choć jp2 miał jakiś udział w sposobie odejścia od komunizmu, to jednak nie on doprowadził do ekonomicznej katastrofy ZSRR. Komunizm sam upadł. Bez tej zapaści na pewno komunizm sam by nie upadł. Sam widzisz, co dzieje się z komunizmem w Chinach (ewoluuje) i/lub Korei (dyktatura na wzór kultu boga lub kultu jednostki jp2).

          > gdyby ni
          > e Benedyktyni, to Europa była by zacofana.

          Bzdura. Nowe idee dotyczące świata nie wynikają w bezpośredni sposób z samej wiary, która jako typowy dogmatyzm zabrania szukania innego tłumaczenia działania świata i natury.

          Nowe wymyślają ludzie, którzy SZUKAJĄ i nie boją się, że "jedynie słuszna" wizja podawana przez religię może być uznana jako fałsz.

          Najszybciej wychodzi z zacofania (niewiedzy o świecie) Europa teraz, gdy nauka nie jest sterowana i kontrolowana przez religie. I wśród naukowców jest najmniejszy procent teistów, co wcale rozwojowi nie przeszkadza a nawet sprzyja mu.

          Twoje tezy są fałszywe i obalić je potrafi każdy, kto interesował się prawdą w historii. Powtarzasz to, co Ci wmówili katoliccy teolodzy.
        • hipnozaur Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 12.09.13, 00:42
          To dzięki kościołowi Polska straciła niepodległość. Czynniki konserwatywne, realcyjne konserwowały ustrój IRP. Dominacja kościoła i szlachty, pauperyzacja i upadek miast (już XV wiek jest tutaj kluczowy). Ustrojowo i mentalnie saramtyzm był ślepą uliczką w palecie scenariuszy polityczno-społecznych w Europie. Na szczęście kilka innych krajów dało inne scenariusze-niestety były to kraje protestanckie.
          • bez.przebaczenia Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 12.09.13, 09:13
            hipnozaur napisał:

            > To dzięki kościołowi Polska straciła niepodległość. Czynniki konserwatywne, re
            > alcyjne konserwowały ustrój IRP. Dominacja kościoła i szlachty, pauperyzacja i
            > upadek miast (już XV wiek jest tutaj kluczowy).

            Bardzo naiwna i nieprawdziwa teza. Przecież w Rosji carskiej było prawosławie (Bóg i car), w Prusach i Austrii protestantyzm i katolicyzm. Zatem jak polski KK mógł się przyczynić do rozbiorów? a tamte kościoły w Rosji, Prusach i Austrii wzmacniały potęgę tych mocarstw?
            Polska padła z powodu demokracji.
            • kolter-xl Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 12.09.13, 21:03
              bez.przebaczenia napisał(a):

              > Bardzo naiwna i nieprawdziwa teza.

              Bardzo prawdziwa.

              Przecież w Rosji carskiej było prawosławie (
              > Bóg i car),

              Dlatego polski katolik śpiewał w kościele boże chroń króla :))

              > w Prusach i Austrii protestantyzm i katolicyzm.

              No i katolik mordował katolika ?? co to za zbrodnicza sekta ten katolicyzm ??

              > Zatem jak polski KK
              > mógł się przyczynić do rozbiorów?

              Łapówki masowo brane przez biskupów za liberum veto !!

              a tamte kościoły w Rosji, Prusach i Austrii
              > wzmacniały potęgę tych mocarstw?
              > Polska padła z powodu demokracji.

              Padał z powodu typowego dla katolicyzmu warcholstwa !!
        • kolter-xl Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 12.09.13, 19:55
          exwir napisał(a):

          > Nie chodzi o przynależność do kościelnej organizacji ale o samą wiarę. Bo przec
          > ież mogę się zapisać do Kursu Cudów, Świadków Jehowy, Hare Kriszna, czy czegoś
          > podobnego, ale to niczego nie załatwi. Mogę pojechać w świat, zamieszkać w klas
          > ztorze buddyjskim, czy innym, mogę znaleźć mistrza/nauczyciela. Niemniej pozost
          > anę bez wiary, biernie wykonujący jakieś obrzędy/liturgię.

          Przecież juz byłeś Buddystą , Żydem ,agnostykiem no a teraz dodakowo ex Adentystą :))

          > Co do KK, to uważam, że wniósł bardzo dużo pozytywnych rzeczy na świecie i w Polsce.

          Podaj choć jeden słownie jeden przykład !!

          > To szeroki temat ale gdyby nie KK, to nie odzyskalibyśmy niepodległości spod zaborów,

          Chłopczyku watykan ogłosił aż dwie encykliki w których nakazywał polskim katolikom posłuszeństwo zaborcom , poducz się historii !!

          >gdyby nie JP2, to pewnie nadal byśmy tkwili w komunizmie, gdyby nie Benedyktyni, to Europa była by zacofana.

          Ten twój jp2 nic nie mógł jedynie szpiegować poprzez wierny sobie kler
      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 15:09
        > Religia to opium dla mas.

        Tak powiedział tow. Lenin, ale to był zły człowiek. Napisał całe obszerne "Dzieła", gdzie one teraz są. Poszły na makulaturę.

        > Latwiej zyc majac Boga.

        Czy jest coś złego w tym, że wybiera się łatwiejsze życie? Z drugiej strony ateiści twierdzą, że poczuli ulgę jak uwolnili się od Boga.

        > Trudno zmierzyc sie z mysla, ze po smierci nic nie ma- choc mozna to zrobic mys
        > lac, ze skro bedziemy martwi, to i tak bedzie nam wszystko jedno:)

        Może jednak istnieje dusza, Duchy i Bóg? Masz jakieś dowody na nieistnienie?
        • kropidlo5 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 15:34
          exwir napisał(a):

          > > Religia to opium dla mas.
          >
          > Tak powiedział tow. Lenin, ale to był zły człowiek. Napisał całe obszerne "Dzie
          > ła", gdzie one teraz są. Poszły na makulaturę.
          >


          Chyba Karol. Ale to kto, to argument personalny.
          > > Latwiej zyc majac Boga.
          >
          > Czy jest coś złego w tym, że wybiera się łatwiejsze życie? Z drugiej strony ate
          > iści twierdzą, że poczuli ulgę jak uwolnili się od Boga.
          >


          Nic zlego nie ma. Chodzi o to, ze ciezko sie do tego zmusic.


          > > Trudno zmierzyc sie z mysla, ze po smierci nic nie ma- choc mozna to zrob
          > ic mys
          > > lac, ze skro bedziemy martwi, to i tak bedzie nam wszystko jedno:)
          >
          > Może jednak istnieje dusza, Duchy i Bóg? Masz jakieś dowody na nieistnienie?


          Nie mam. Ale to jest przerzucenie ciezaru dowodu. Poki nie udowodnione- to nie istnieje. Ale moze kiedys ktos udowodni.
          • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 16:01
            Masz rację Opium des Volkes pierwszy powiedział Marks. Lenin to za nim powtarzał.
            Bardzo istotne jest natomiast, że bolszewicy przekręcili tę frazę. Zamiast opium mas, opium ludu, przeinaczyli na opium dla mas.
              • 7wspanialych Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 09.09.13, 14:07
                grgkh napisał:

                > Wychodzi na to samo. Religia to narkotyk.
                >

                narkotyki mozna stosowac jako leki przeciwbolowe albo do znieczulania. nie zawsze przyjmowanie narktyku jest patologia. moze go stosowac lekarz u chorego.
                bo ty to tak opisujesz- narkotyk- narkoman=zlo.
                tymczasem wielu ludzi, wiekszosc odczuwa twz. weltschmerz, po polsku bol istnienia. i ten bol doskonale leczy religia,wiara, bog czy jak to nazwiesz.
                gdybys zabral ludziom i lekarzom narkotyki, to wyliby z bolu przy operacjach, albo nowotworach. zabierz religie, bedzie bol nie do zniesienia.
                • grgkh Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 11.09.13, 17:29
                  7wspanialych napisał(a):

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Wychodzi na to samo. Religia to narkotyk.
                  > >
                  >
                  > narkotyki mozna stosowac jako leki przeciwbolowe albo do znieczulania.

                  Można i co z tego?

                  > nie zawsze przyjmowanie narktyku jest patologia.

                  Nie zawsze. Ale narkotyk i religia UZALEŻNIAJĄ.

                  > moze go stosowac lekarz u chorego.

                  Można. Religię (mitologie) można czytać z ciekawości - i co z tego?

                  > bo ty to tak opisujesz- narkotyk- narkoman=zlo.

                  Złe jest uzależnienie. Ono ZAWSZE jest złe. Ktoś uzależniony traci wolność, przestaje funkcjonować jako wolny, racjonalnie myślący, działa pod wpływem ze szkodą dla siebie, staje się narzędziem w rękach innych.

                  > tymczasem wielu ludzi, wiekszosc odczuwa twz. weltschmerz, po polsku bol istnie
                  > nia.

                  I co z tego? Czy znachor lub wróżka to dobra metoda leczenia tej przypadłości? Czy to usprawiedliwia użycie religii?

                  > i ten bol doskonale leczy religia,wiara, bog czy jak to nazwiesz.

                  Leczy? Jak narkotyk. Uśmierzanie bólu nie jest leczeniem (usuwaniem przyczyny lub zapobieganiem).

                  > gdybys zabral ludziom i lekarzom narkotyki, to wyliby z bolu przy operacjach, a
                  > lbo nowotworach. zabierz religie, bedzie bol nie do zniesienia.

                  A dlaczego "zabierać"? Najpierw zapobiegać zarażeniu religią. Istnieją inne sposoby pozytywnego wpływu na ludzi. Od tego jest nauka - medycyna, psychologia itp.

                  Ale sam w tej chwili podkreślasz uzależniający efekt religii. Dać i zabrać... ;) Czyli potwierdzasz to, co mówię ja - religia to narkotyk. ;)
                      • easyblue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 13.09.13, 20:37

                        > Bzdura ,wasz wiara jest płytka jak i wasze dogmaty !!
                        Ale to MOJA wiara i mi z nią dobrze. Jaki masz z tym problem?
                        Nienawidzisz wszystklich katolików, ale za cel życia obrałeś sobie... "uwalnianie" ich od Boga, którego wg ciebie... nie ma. Zaiste, szlachetny cel.

                        > na FR kiedy mowa o patologiach kościoła prawie nigdy
                        > nie wypowiada się katoliki ,a jak juz to wpadnie zwyzywa wszystkich i znika.
                        No:D Wypowiada się kilku nawiedzonych, podobnych tobie. I dokłądnie piszecie, jak napisałeś: "zwyzywa wszystkich".
                        Mało ci FR? Za płytki jesteś ze swoją nienawiścią i ograniczeniem. Czyżby na tamtym forum tylko ty i grgkh pozostaliście i nie ma na kim sobie pofolgować?

                        > nie ćpam żyje z jedna kobietą ponad 25 lat
                        A tak z ciekawości. Ona z tobą też jako jedynym? Wierzysz? Dajesz wiarę jej słowom? No takiś naiwny?:) Bye:)
                        • hypatia69 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 13.09.13, 23:13
                          "Nienawidzisz wszystklich katolików"
                          Twoja zaś miłość bliźniego jest zaiste chrześcijańska :D
                          "I dokłądnie piszecie, jak napisałeś: "zwyzywa wszystkich"."
                          I kto to mówi? Ta właśnie, której posty nie znikają masowo za wrodzoną kulturę, hehe.
                          "Za płytki jesteś ze swoją nienawiścią i ograniczeniem."
                          Ty zaś głęboka jak Rów Mariański ze swoją miłością i horyzontami szerokimi jak u żaby...
                          "Wierzysz? Dajesz wiarę jej słowom? No takiś naiwny?:)"
                          Nie wiem, czy to najlepszy pomysł oceniać zachowania innych kobiet przez pryzmat własnych poglądów...
                          Bye:)
    • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 20:50
      > To mój pierwszy post na forum Psychologia, więc pozdrawiam wszystkich uczestnik
      > ów forum.

      Witaj!

      > Potrzebuję wiary, że życie nie kończy się ze śmiercią.

      Wokół siebie mamy dowody: życie jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. Życie karmi się życiem, śmierć jednostki daje miejsce na życie kolejnej jednostki.

      Pytanie czy poczucie "ja" żyje po śmierci, prawda? Też się nad tym zastanawiam.

      Z pewnego punktu widzenia, to jesteśmy pewną całością. Wyszliśmy z jednej komórki. Jeszcze nie dawno byliśmy komórką w łonie matki. Byliśmy częścią matki. Co kilka lat większość atomów naszego ciała jest już inna. Nasze ciało składa się z atomów, które kiedyś stanowiły ciała innych ludzi.

      Jak się mocniej zastanowić gdzie dokładnie jest granica pomiędzy "ja" a "światem", to można dojść do wniosku, że granica nie istnieje. Gdy szukamy w mózgu esencji naszego poczucia "ja", to nie znajdujemy. Jesteśmy światem, odbieramy go w jakiejś chwilowej formie/bycie, a granica ja-vs-świat to iluzja. Poczucie wyobcowania na tym świecie to iluzja. Świadomość jest ponadczasowa i czysta, może jest tylko jedna, tylko rodzi się w różnych formach (bytach, ludziach). Tak to ostatnio widzę, aczkolwiek wciąż mam luki w tym modelu, bo nawet jeśli założyć że istnieje jedna dusza (świadomość), to rodzi się pytanie dlaczego jestem teraz akurat w tej formie, w której jestem i jaką obieram po śmierci... jakiś czas temu dała mi do myślenia lektura Zasady Uniwersum
      • kropidlo5 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 21:25
        Z pewnego punktu widzenia, to jesteśmy pewną całością. Wyszliśmy z jednej komór
        > ki. Jeszcze nie dawno byliśmy komórką w łonie matki. Byliśmy częścią matki. Co
        > kilka lat większość atomów naszego ciała jest już inna. Nasze ciało składa się
        > z atomów, które kiedyś stanowiły ciała innych ludzi.
        >

        Kiedys nad tym myslalem. Zastanawialem sie, czy wole byc skremowany i stac sie czescia jakiejs skaly, czy byc zjedzonym przez robyle- bo wtedy robaka zje ryba na przynete, rybe zlapie wedkarz i zje- i oto jestem z powrotem:)
      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 09:17
        Podoba mi się model świadomości ludzkiej porównany do telefonii komórkowej, bo jest prosty i obrazowy.
        Ciało człowieka- to telefon komórkowy, mózg- to karta SIM (jest jeden niepowtarzalny nr), świadomość Boga/Wszechświata- to serwer. Zatem jeśli nawet umrze ciało i mózg, to pozostaną informacje na serwerze.
        Do dziś nauka nie potrafi dokładnie sprecyzować czym jest świadomość, nawet czym jest tzw. rzeczywistość. Jakieś tam definicje są, ale to wytrychy.

        Myślę, że już np. Mojżesz pisząc o prochu ziemi, miał na myśli atomy. Wiedział, że człowiek składa się z tych samych drobin, co ziemia.
        • grgkh Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 08.09.13, 23:15
          Absurd. Dziecko nie ma żadnego zapisu w mózgu - świadomości nie ma.

          Demencja starcza pozbawia mózg zapisów - świadomość zanika.

          Z tego jasno widać, że świadomość to informacja zapisana w mózgu. Od konfiguracji neuronów zależna. I nic więcej.
          • 7wspanialych Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 10.09.13, 09:34
            grgkh napisał:

            > Absurd. Dziecko nie ma żadnego zapisu w mózgu - świadomości nie ma.
            >
            > Demencja starcza pozbawia mózg zapisów - świadomość zanika.
            >
            > Z tego jasno widać, że świadomość to informacja zapisana w mózgu. Od konfigurac
            > ji neuronów zależna. I nic więcej.
            >

            zatem wszystko czego doswiadczamy i co postrzegamy dzieje sie w ludzkim mozgu.
            wiec bog, ktorego ludzie doswiadczaja jest na takich samych prawach jak widzenie teczy. gdyby oko widzialo w podczerwieni i nadfiolecie, to tecza bylaby o wiele szersza.
            powtorze. bog jest tak samo realny jak swiat materii, bo wszysko dzieje sie w neuronach mozgu.
            cbdo.
            • rusalka.3 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 10.09.13, 10:28
              Od dawna wiadomo ze meżczyżni nie lubia gdy marna kobieta przewyższa ich inteligencją, wiedza jest dostepna dla wszystkich, trzeba tylko włączyć myslenie a świat jest twoj....pl.wikipedia.org/wiki/My%C5%9Blenie Jesteś wspaniały naprawde, pozdrawiam.
            • grgkh Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 11.09.13, 17:34
              7wspanialych napisał(a):

              > grgkh napisał:
              >
              > > Absurd. Dziecko nie ma żadnego zapisu w mózgu - świadomości nie ma.
              > >
              > > Demencja starcza pozbawia mózg zapisów - świadomość zanika.
              > >
              > > Z tego jasno widać, że świadomość to informacja zapisana
              > > w mózgu. Od konfiguracji neuronów zależna. I nic więcej.
              > >
              >
              > zatem wszystko czego doswiadczamy i co postrzegamy dzieje sie w ludzkim mozgu.

              Tak. To jest udowodnione naukowo.

              > wiec bog, ktorego ludzie doswiadczaja

              To, czego doświadczają umysły jest przedmiotem analiz psychiatrii. Patologie próbuje się leczyć, często z powodzeniem.

              > jest na takich samych prawach jak widzeni
              > e teczy. gdyby oko widzialo w podczerwieni i nadfiolecie, to tecza bylaby o wie
              > le szersza.

              Tak.

              > powtorze. bog jest tak samo realny jak swiat materii,

              Świat, który jest "realny" jest wytworem mózgu. Inaczej świat widzą nietoperze (echolokacja), jeszcze inaczej krety (bez wzroku) itd...

              Prawdziwy świat to czysta fizyka oparta na matematyce. Reszta to INTERPRETACJE. Mózg tworzy definicje i nimi opisuje świat. Wszystko, co powstaje w mózgu jest subiektywne.

              > bo wszysko dzieje sie w neuronach mozgu.
              > cbdo.
              • bez.przebaczenia Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 12.09.13, 18:30
                Za mądry to ty nie jesteś drogi bracie. Siekasz posty na kawałki dając jakies pyskówkowe "komentarze".
                Może pozostań przy onecie, którego genialne fragmenty często cytujesz.
                To już koniec netu jeśli ktoś bierze komentarz z jednego forum np. onetu i umieszcza jako temat na forum GW.
    • mona.blue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 27.08.13, 22:47
      Bóg isntnieje, stworzył nas i opiekuje sie nami. Działał w całej historii ludzkości i działa obecnie. Chrystus umarł za nas na krzyżu, dla naszego zbawienia, jakkolwiek ten sposób zbawienia może wydawać nam się trudny do zaakceptowania. Daje nam swojego Ducha, prowdzi nas przez życie.
      A co Ci przeszkadza uwierzyć?
      • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 00:14
        > A co Ci przeszkadza uwierzyć?

        Mona, bo widzi niespójności. Bo widzi, że np. jakby się urodził po drugiej stronie planety, to wpojono by mu innego "Boga" i nieco inne zasady. Rodzi się pytanie które są słuszne. To jest poszukiwanie prawdy. Wątpienie to kluczowy krok na drodze do prawdy.
        • malwi.4 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 00:22
          trudno mi uwierzyć w sposób poczęcia Chrystusa, i w to, ze zmartwychwstał...

          ale przyznam, ze od kiedy wierzyć przestałam (10 lat temu) poczułam pustkę, bo bardzo mi brakuje tych wszystkich obrzędów okołowielkanocnych, ale mam zamiar brać czasem w nich udział, wprowadzają one w taki "czysty" stan refleksji, wyciszenia... to sypanie głowy popiołem...
          • mona.blue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 01:00
            malwi.4 napisała:

            > trudno mi uwierzyć w sposób poczęcia Chrystusa, i w to, ze zmartwychwstał...

            wątpliwości są zrozumiałe, wiele osób je ma
            Ale On naprawde zmartwychwstał i daje życie nam :)
            >
            > ale przyznam, ze od kiedy wierzyć przestałam (10 lat temu) poczułam pustkę, bo
            > bardzo mi brakuje tych wszystkich obrzędów okołowielkanocnych, ale mam zamiar b
            > rać czasem w nich udział, wprowadzają one w taki "czysty" stan refleksji, wycis
            > zenia... to sypanie głowy popiołem...

            ciekawe, że akurat sypanie głowy popiołem ;) daje do myslenia, to fakt
            ja jednak wole Paschę (noc zmartwychwstania) i radość z nia związaną
            • malwi.4 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 01:38
              mona.blue napisała:
              ciekawe, że akurat sypanie głowy popiołem ;)


              nie wiem czemu, może, dlatego, że przypomina mi, iż prochem jestem, w proch się obrócę

              przypomina też, że jestem człowiekiem grzeszącym i ta schylona głowa to taki żal za grzechy, przyznanie się do tego, ze jestem słaba, że ulegam złu, bo łatwiej

              podoba mi się ta jedność podczas ceremonii

              no i ta świadomość, że ten proch, to są skremowane zeszłoroczne palmy, taka ciągłość


              cała malwi, nie kolorowe drzewko bożonarodzeniowe, nie radosne kolędowanie, nie zwycięstwo nad śmiercią, piekłem i szatanem tylko sypanie głowy popiołem :)
            • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 09:50
              > Ale On naprawde zmartwychwstał i daje życie nam :)

              Wiesz, ludzki mózg dość selektywnie i subiektywnie odbiera rzeczywistość i można nas "oczarować" (hipnoza, sztuczki Darrena Browna, itp.). Ponoć w okresie Jezusa istniało wiele sekt. Człowiek ma naturalną potrzebę mądrego przywódcy grupy, który wskaże drogę, będzie wyrocznią, sprawiedliwym sędzią, itd. To wyszło z ewolucyjnej potrzeby, kiedyś żyliśmy w grupach.

              Jezus był mądrym człowiekiem, filozofem, który zauważył
              • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:15
                @nvv
                Czytając Nowy Testament miałem sporo wątpliwości, dlatego szukałem opracowań na ten temat.
                Dobrą książką jest "Jezus Chrystus" Portera, warto też poczytać niemieckich badaczy Pisma, którzy piszą o praewangelii zwanej źródłem Q, z której wiedzę czerpali prawdopodobnie ewangeliści.
                Zastanawiałem się dlaczego Jezus sam nie napisał niczego, dlaczego pisano o nim dopiero po wielu latach, dlaczego uznano tylko 4 autorów. Dlaczego nauczał tak krótko (1-3 lata), dlaczego przyszedł tak bardzo późno?
                Warto poczytać też "Jezus Seminar" en.wikipedia.org/wiki/Jesus_Seminar
                Ta grupa naukowców doszła do wniosku, że tylko 16% wypowiedzi Jezusa można uznać za prawdziwe.
                Czasem wątpię, czy Jezus w ogóle istniał, czy jest zlepkiem kilku Jezusów, czy nawet legendarną postacią. Jezus nie mówił, że jest Bogiem, to Paweł z Tarsu zrobił z niego Boga.
                Po co czynił cuda? Po co czasowo zawieszał prawa przyrody, które sam stworzył?

                > Pytasz czy nie może po prostu uwierzyć. A ja pytam czy nie możemy po prostu prz
                > yjąć że istniejemy i na spokojnie zgłębiać reguły tego świata z otwartą głową?

                Jeśli przyjąć za religie jakiś monizm duchowy np. Adwajtawedante, to jesteśmy tylko postaciami ze snu Brahmana. Świat materialny nie istnieje ;)

                pozdrawiam
                • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:34
                  > Jeśli przyjąć za religie jakiś monizm duchowy np. Adwajtawedante, to jesteśmy t
                  > ylko postaciami ze snu Brahmana. Świat materialny nie istnieje ;)

                  Możliwe. Taki krążący po Internecie cytat Einsteina się tu nasuwa:
                  Rzeczywistość jest tylko iluzją, ale dość uporczywą

                  Patrząc z punktu widzenia nauki, to wszystko jest energią (E=mc2). Falą elektromagnetyczną o różnej częstotliwości, która ma dualny charakter i czasem ma postać "masy". Co nie zmienia faktu, że jeśli to sen, to czemu nie mogę latać i robić wszystkiego czego bym chciał robić. A może mogę, tylko jeszcze nie wiem jak. Np. w śnie świadomym obracanie się wokół siebie potrafi zmienić treść snu
                  • messa-lina Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 17:07
                    nvv napisał:
                    > Patrząc z punktu widzenia nauki, to wszystko jest energią (E=mc2). Falą elektro
                    > magnetyczną o różnej częstotliwości, która ma dualny charakter i czasem ma post
                    > ać "masy". Co nie zmienia faktu, że jeśli to sen, to czemu nie mogę latać i rob
                    > ić wszystkiego czego bym chciał robić. A może mogę, tylko jeszcze nie wiem jak.
                    > Np. w śnie świadomym obracanie się wokół siebie potrafi zmienić treść snu
          • kropidlo5 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:16
            Obrzedy mozna kontynuowac bedac agnostykiem, sam tak robie ( w pewnych sytuacjach).
            Mozna np miec podejscie takie, ze lubie to, albo robie dla podtrzymania tradycji, albo, ze lubie nauczanie Jezusa, tak jak lubie piosenki Leonarda Cohena- tu ide na msze paschy, a tam na koncert:)
            Wiekszy problemObrzedy mozna kontynuowac bedac agnostykiem, sam tak robie ( w pewnych sytuacjach).
            Mozna np miec podejscie takie, ze lubie to, albo robie dla podtrzymania tradycji, albo, ze lubie nauczanie Jezusa, tak jak lubie piosenki Leonarda Cohena- tu ide na msze paschy, a tam na koncert:)
            Wiekszy problem z Bogiem od samego Boga to sa chyba ludzie z postawa 'wiem lepiej, bo wiem czego chce Bog'.
            Sam Bog milczy i nie wiadomo, czego chce, za to ma swoich 'reprezentantow' ktorzy chetnie wkladaja mu w usta to i owo.
            Jak reprezentanci mi udowodnia, ze rozmawiali z Bogiem- pokaza bilingi albo smsy- to im uwierze, a jak nie, to ja tyle samo znam wole Boga co oni- czyli jej nie znam.
            z Bogiem od samego Boga to sa chyba ludzie z postawa 'wiem lepiej, bo wiem czego chce Bog'.
            Sam Bog milczy i nie wiadomo, czego chce, za to ma swoich 'reprezentantow' ktorzy chetnie wkladaja mu w usta to i owo.
            Jak reprezentanci mi udowodnia, ze rozmawiali z Bogiem- pokaza bilingi albo smsy- to im uwierze, a jak nie, to ja tyle samo znam wole Boga co oni- czyli jej nie znam.
              • kropidlo5 wiara w Boga 29.08.13, 21:45
                Problem podstawowy zwiazany z wiara w Boga czy inne sily zwiazany jest z kwestia wolnej woli.

                Wolna wole mozna miec lub nie. Jezeli czlowiek ma wolna wole, to znaczy, ze 'Bog' jest bezsilny, ze nie ma mozliwosci wplywac, na nic. Chocby jedna w skali wszechswiata interwencja przekreslala by istote wolnej woli.

                Nie ma sensu modlitwa, bo Bog jest bezsilny, nie ma tez zjawiska wdziecznosci wobec Boga- bo za co? Nie ma i obwiniania, nie ma nic (jak mowil Kononowicz).

                Wnioskiem wynikajacym z tego jest tez niemozliwosc dokonania sadu ostatecznego, poniewaz bezsilny Bog nie jest w stanie dokonac konca swiata. A gdyby zalozyc, ze ma te jedna sile- zakonczenia- to sam moment zakonczenia jest juz ingerencji, zo zaprzecza bezsilnosci.

                Dodatkowo, nie sposob stworzyc kryteriow, jakimi Bog mialby sadzic ludzi na sadzie ostatecznym. Nie da sie stwiorzyc jednego kryterium 'zbawienia' lub 'potepienia' dobrego dla wszystkich ludzi wszystkich czasow i wszystkich przestrzeni.
                Gdyby stworzyc te kryteria, to beda subiektywne. A subiektywne= niesprawiedliwe. Bog wiec okazalby sie niesprawiedliwy.

                Jezeli wolnej woli nie ma, to wszystkim steruje bog, a my jestesmy pionkami na boskiej szachownicy. Ta koncepcja jest bardziej logiczna a zarazem absurdalna. Logiczna, bowiem zaklada, ze Bog tworzy kryteria, zasady, rzadzi, osadza, decyduje. Absurdalna, bowiem Bog jest sedzia czegos, co sam stworzyl. Sztuka dla sztuki. Tutaj modlitwa tez nie ma sensu, bo modli sie sam bog do siebie. A jak sie nie modli, to tez wlasna decyzja. Proszenie i wdziecznosc tez nie ma znaczenia, bo i tak jest tylko elementem scenariusza.
                Wiara w Boga lub nie czy uczynki sa w tej koncepcji wyborem boga, a nie czlowieka.


                Tak wiec, reasumujac, tak czy tak, wiara lub nie w istnienie Boga czy jego znaczenie z punktu widzenia losow czy to ziemskich czy pozagrobowych dla ziemianina jest nieistotne.

                Wojujacy ateista jest albo efektem zaniedban i niesprawiedliwosci, albo takiej wlasnie woli boga, wiec nie mozna go wyslac do piekla za kare, chyba ze Bog ukarze sam siebie:)

      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 09:52
        mona.blue napisała:

        > Bóg isntnieje, stworzył nas i opiekuje sie nami. Działał w całej historii ludzk
        > ości i działa obecnie. Chrystus umarł za nas na krzyżu, dla naszego zbawienia,
        > jakkolwiek ten sposób zbawienia może wydawać nam się trudny do zaakceptowania.
        > Daje nam swojego Ducha, prowdzi nas przez życie.
        > A co Ci przeszkadza uwierzyć?

        Zazdroszczę Ci wiary w Boga. Myślę, że Bóg istnieje, ale nie jest to abrahamiczny Jahwe.
        Zło nie może pochodzić od Boga a jest go pełno w Starym Testamencie. Już w Dekalogu Jahwe napisał "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą"(wg Wujka). Nie chcę Boga okrutnego. Nie chcę być jego niewolnikiem, na klęczkach modlić się, błagać. Nie chcę poczucia winy, przecież zostałem stworzony na obraz i Podobieństwo Boga.
        Dlaczego Jahwe skazuje swego syna (samego siebie) na cierpienia na krzyżu. Dla mnie jedynym, względnie logicznym wytłumaczeniem było to, że Bóg chciał nas przeprosić, że stworzył nas śmiertelnymi, niedoskonałymi, czującymi ból, cierpiącymi, zalęknionymi itd.
        Ofiara z samego siebie za to, że pierwsi rodzice ludzi zgrzeszyli kiedyś w raju jest dla mnie niezrozumiała i nie do przyjęcia. Nie chcę jej.

        Takich przeszkód mógłbym wymieniać bardzo wiele. Wiem, to rozum i logika przeszkadza mi wierzyć, ale czyż rozumu nie dostałem go od Boga?
          • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:25
            Uważam, że musiał być "inteligentny projekt", synonim Boga.
            Bóg nie musi być osobą, może to być racjonalna materia tworząca wszechświat, jak uważał np. Baruch Spinoza. "Skoro istnieje możliwość uporządkowania własnych myśli w spójny system, to znaczy, że natura też jest racjonalna, gdyż gdyby nie była, myśli również nie mogłyby nigdy utworzyć racjonalnego zbioru, skoro są one stworzone z tej samej substancji, co wszystkie inne przejawy istnienia".
            Materialiści uważają, że istnienie tylko materia i energia. Nie ma Ducha, zatem skąd pochodzi informacja? Jak powstało życie, kto zaprojektował człowieka? Tego nie wiedzą, ale mówią, że nauka to kiedyś wyjaśni. Nauka to po prostu ich jedyna religia.
            Materialistów-ateistów uważam za wyznawców monistycznej religii materialnej ;)
            • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:42
              > Materialiści uważają, że istnienie tylko materia i energia. Nie ma Ducha, zatem
              > skąd pochodzi informacja? Jak powstało życie, kto zaprojektował człowieka?

              Materia to ekwiwalent energii (z punktu fizyki), a tym brakującym elementem ("siłą sprawczą") jest może świadomość. To my współtworzymy ten świat
              • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 12:57
                nvv napisał:

                > Materia to ekwiwalent energii (z punktu fizyki), a tym brakującym elementem ("s
                > iłą sprawczą") jest może świadomość.

                Ale znana nam zwykła materia, to tylko 4.9% całości. Reszta to materia i energia ciemna.

                > na Słońcu mogą istnieć
                > samo-replikujące się procesy, które mogą tworzyć inteligentne myśli i świadomo
                > ść, a my o tym możemy nie mieć pojęcia

                Starożytni uważali Słońce za Boga, może mieli rację. Tam może być serwer świadomości.

                > szukamy śladów życia na Marsie, koni
                > ecznie szukając życia/inteligencji które będzie takie jak to na Ziemi.

                Oczywiście. Życie nie musi się opierać na węglu, może to być np. krzem
        • mona.blue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:47
          exwir napisał(a):

          > Zazdroszczę Ci wiary w Boga. Myślę, że Bóg istnieje, ale nie jest to abrahamicz
          > ny Jahwe.
          > Zło nie może pochodzić od Boga a jest go pełno w Starym Testamencie.
          Już w Dekalogu Jahwe napisał "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawoś
          > ć ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawid
          > zą"(wg Wujka).

          Bóg nie ma innego wyjścia, jak karać za grzechy - jak inaczej byśmy odwrócili sie od złego? Jeżeli wszystko byłoby dozwolone i za grzech nie byłoby kary to dlaczego mielibysmy nie grzeszyć, skoro to często łatwiejsze i przyjemniejsze niż nawracanie się.
          Rodzice tez wychowując dziecko stosuja kary i nagrody.

          Nie chcę Boga okrutnego. Nie chcę być jego niewolnikiem, na klęczkach modlić się, błagać. Nie chcę poczucia winy, przecież zostałem stworzony na obraz i Podobieństwo Boga.

          Bóg nie jest okrutny, On nas kocha, ale i wychowuje. Nie jestesmy jego niewolnikami, ale dziećmi i dziedzicami. Ale poczucie winy (adekwatne, nie chorobliwe) jest niezbędne dla nawrócenia. Jeżeli zrobimy cos złego, to naturalne, że czujemy poczucie winy, to nawet psychologicznie jest uzasadnione - inaczej nawet nie wiedzielibyśmy, że postapilismy źle, nie wiedzielibyśmy czym jest jest zło, a czym dobro (gdybyśmy nie mieli sumienia).


          > Dlaczego Jahwe skazuje swego syna (samego siebie) na cierpienia na krzyżu. Dla
          > mnie jedynym, względnie logicznym wytłumaczeniem było to, że Bóg chciał nas prz
          > eprosić, że stworzył nas śmiertelnymi, niedoskonałymi, czującymi ból, cierpiący
          > mi, zalęknionymi itd.

          Moim zdaniem Chrystus na krzyżu dzieli nas los, pełen cierpienia. I ta swoją ofiarą 'otwiera nam niebo', które zostało zamkniete po grzechu pierworodnym. Pokonuje na krzyżu zło, pokazuje nam swoja wielką miłość do nas, taka która jest zdolna oddac życie za ukochana osobę.

          > Ofiara z samego siebie za to, że pierwsi rodzice ludzi zgrzeszyli kiedyś w raju
          > jest dla mnie niezrozumiała i nie do przyjęcia. Nie chcę jej.

          Dla mnie też jest trudna do przyjecia, wydawałoby się, że może możliwa byłaby inna droga zbawienia.
          > Takich przeszkód mógłbym wymieniać bardzo wiele. Wiem, to rozum i logika przesz
          > kadza mi wierzyć, ale czyż rozumu nie dostałem go od Boga?
          >
          • malwi.4 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 10:59
            > Bóg nie ma innego wyjścia, jak karać za grzechy - jak inaczej byśmy odwrócili s
            > ie od złego?

            myślę, ze od złego skutecznie nas odgradza miłość, miłość czyjaś do nas, miłość nasza do kogoś, miłość, do samego siebie, kara nie uczy empatii

            miałam taki okres będąc nastolatką, gdy mój Bóg z surowego, karzącego, budzącego we mnie lęk za złe zachowanie, zmienił się w Boga miłosiernego - ktoś mi uświadomił, że Bóg jest dobry

            jeśli już miałabym w niego wierzyć, to w takiego, który płacze, gdy czynię zło, a nie rzuca we mnie piorunami
            • malwi.4 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 11:19
              > jeśli już miałabym w niego wierzyć, to w takiego, który płacze, gdy czynię zło,
              > a nie rzuca we mnie piorunami

              ale tak po chwili refleksji stwierdzam, że może to tez nie jest dobre, bo jest w tym jakiś pierwiastek szantażu emocjonalnego, może lepiej żyć po prostu tak, by innym było ze mną dobrze, a mi z nimi
            • mona.blue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 12:03
              malwi.4 napisała:

              > > Bóg nie ma innego wyjścia, jak karać za grzechy - jak inaczej byśmy odwró
              > cili s
              > > ie od złego?
              >
              > myślę, ze od złego skutecznie nas odgradza miłość, miłość czyjaś do nas, miłość
              > nasza do kogoś, miłość, do samego siebie, kara nie uczy empatii
              >
              na pewno, ale jest tez w nas wiele zła, nie jesteśmy idealni, sama miłośc nie wystarczy żeby nie grzeszyć, jej w nas niej za mało

              > miałam taki okres będąc nastolatką, gdy mój Bóg z surowego, karzącego, budząceg
              > o we mnie lęk za złe zachowanie, zmienił się w Boga miłosiernego - ktoś mi uświ
              > adomił, że Bóg jest dobry
              >
              Tak, Bóg jest dobry i miłosierny, ale też sprawiedliwy.

              > jeśli już miałabym w niego wierzyć, to w takiego, który płacze, gdy czynię zło,
              > a nie rzuca we mnie piorunami

              piorunami to nie, ale wydaje mi się, że grzesząc tracimy Jego łaskę w sobie i to jest ta 'kara', żyje nam sie wtedy duzo trudniej, jestesmy zdani na samych siebie
              • malwi.4 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 12:16
                fajnie Mona piszesz

                w moim świecie nie ma pośrednika, co mi daje łaskę czy nie łaskę (za to jaka jestem), w moim świecie działo wszystko prosto (minimalistycznie wręcz) daję dobro dostaję dobro

                z religii katolickiej czerpię to co mi się podoba i tworzę własną filozofię

                a jeszcze a propos świąt katolickich, kilka lat temu dowiedziałam się na czym polega idea dnia Bożego Ciała - jedyny dzień w roku gdy to Bóg wychodzi do ludzi na ulice (cały rok my chodzimy do niego), podoba mi sie ten pomysł Boga, który raz na jakiś czas jakby póka nam do okna i o sobie przypomina
          • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 11:48
            mona.blue napisała:
            > Bóg nie jest okrutny, On nas kocha, ale i wychowuje. Nie jestesmy jego niewolni
            > kami, ale dziećmi i dziedzicami. Ale poczucie winy (adekwatne, nie chorobliwe)
            > jest niezbędne dla nawrócenia.

            Ależ jest okrutny. Zobacz choćby rozdz. 31 z Księgi Liczb. Każe zabić wszystkich Madianitów, nawet dzieci, zostawić tylko na niewolnice dziewczynki-dziewice. Pretekst jest błahy- Madianitki miały bałamucić Izraelitów i namawiać do wiary w Baala.
            Poza tym nie zgadzam się z jego pojęciami dobra i zła. To są sprawy relatywne.
            Dekalog zaczyna się od braku tolerancji wobec innych religii. Potem jest o dniu szabasu, dniu siódmym, świętym. Cóż to byłoby za zło, gdyby np. zrobić tydzień sześciodniowy, z 2 dniami wolnymi? :)
            W Egipcie był chyba w czasach Mojżesza tydzień 10 dniowy.

            Chrześcijaństwo na szeroką skalę wprowadził nie Jezus ale cesarz Konstantyn w IV w.n.e. i była to raczej decyzja polityczna. Potencjał Jowisza był na wyczerpaniu.
              • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 12:02
                Myślę, że Jahwe nie był Bogiem a raczej kosmitą. Tak mniej więcej jak to opisuje Erich von Daniken. W księdze Ezechiela mamy opis statku kosmicznego.
                Wg naukowych teorii jest możliwe podróżowanie międzygalaktyczne. pl.wikipedia.org/wiki/Tunel_czasoprzestrzenny
                • easyblue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 18:30
                  O tak, sa możliwe podróże, wszechświaty równoległe, pętle czasowe i inne cuda.
                  Dla mnie, skoro Bóg mieszka "w Niebie", to możńa przyjąć, że jest Kosmitą. Nie ma żadnego znaczenia, jak go nazwiemy. Jest Istotą Wyższą. A jak wysoką, to już zależy od wierzącego:)
                  Chyba mniej więcej wiem, dlaczego mówił o błogosławionych maluczkich - mimo, że mniej zasobni w wiedzę, wierzyli mocno, bo nic im nie mąciło wizerunku Boga. A nam się zachciewa filozofować i wątpić i mamy co mamy. Kiedyś byłam - wydawało by się - niezłomnie przekonana, że Bóg to czy tamto. A potem przyszedł straszny czas - wołanie o iskierkę nadziei nie doczekało się odzewu. Być moze był, ale nie dostrzegłam go. I doszłam do wniosku, że skoro zostałam sama wtedy, to i na co dzień tak jest. Ja wiem, że On istnieje, ale nie wiem, kim jest i czego oczekuje. Nic nie jest proste, jasne. Jego nauki? Które? Te niedokładnie przetłumaczone? Te wykluczające się? - Bo ST różni się diametralnie od NT! Ja tego pogodzić nie potrafię! Jak więc jest, Bóg Ojciec jest surowy i mściwy, a Jego Syn miłosierny? Ale to JEDEN Bóg! Jak więc mam go postrzegać? Pisze "po owocach poznacie" - ale to też nie jest jasne i pewne. Nic nie jest pewne, a ja wiem tylko, że życie pożyciu istnieje, i że Bóg też jest. Ale jaka jest Jego rola.... któż ma pewność?
        • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 18:02
          exwir napisał(a):
          . Myślę, że Bóg istnieje, ale nie jest to abrahamicz
          > ny Jahwe.


          Więc nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś sobie stworzył własnego Boga o takich atrybutach, które Ci pasują



          > Zło nie może pochodzić od Boga a jest go pełno w Starym Testamencie. Już w Deka
          > logu Jahwe napisał "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawoś
          > ć ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawid
          > zą"(wg Wujka). Nie chcę Boga okrutnego. Nie chcę być jego niewolnikiem, na klęc
          > zkach modlić się, błagać. Nie chcę poczucia winy, przecież zostałem stworzony n
          > a obraz i Podobieństwo Boga.



          No właśnie. Ponoć Ty i wszyscy inni ludzie też. Więc czemu Cię dziwi zło istniejące i w świecie i w każdym z nas?


          > Dlaczego Jahwe skazuje swego syna (samego siebie) na cierpienia na krzyżu.


          A dlaczego niektórzy ojcowie skazują swoje dzieci na cierpienie?


          Dla
          > mnie jedynym, względnie logicznym wytłumaczeniem było to, że Bóg chciał nas prz
          > eprosić, że stworzył nas śmiertelnymi, niedoskonałymi, czującymi ból, cierpiący
          > mi, zalęknionymi itd.



          Bóg zorganizował potop w którym zgładził wszystkie wadliwe egzemplarze. I też jest dla mnie niezrozumiałe, dlaczego za drugim razem lepiej się nie postarał.


          > Ofiara z samego siebie za to, że pierwsi rodzice ludzi zgrzeszyli kiedyś w raju
          > jest dla mnie niezrozumiała i nie do przyjęcia. Nie chcę jej.


          Dla mnie też. W końcu nawet ludzie mają litość dla "grzechu" popełnionego w stanie niepoczytalności. I czym właściwie był ten grzech? Jabłkiem? Z powodu tego głupiego jabłka wszyscy ludzie muszą umrzeć?
          >
          > Takich przeszkód mógłbym wymieniać bardzo wiele. Wiem, to rozum i logika przesz
          > kadza mi wierzyć, ale czyż rozumu nie dostałem go od Boga?


          Nie, dostałeś go od stwarzających Cię rodziców ;). Oni też wychowali Cię na człowieka myślącego i wątpiącego.
          >
          • kropidlo5 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 18:48
            > Więc nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś sobie stworzył własnego Boga o takich
            > atrybutach, które Ci pasują


            Wielu tak robi. Zaklada sie nowe religie, gdzie bog mowi co ja chce slyszec. Nowelizuje sie ksiegi koscielne, by aktualizowac co bog mial na mysli (albo dlaczego zmienil zdanie). A w religiach typu 12 krokow jest 'bog jakiego sie samemu pojmuje' czyli mozna sobie stworzyc dowolnie.

            • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 10:56
              kropidlo5 napisał:
              > Wielu tak robi. Zaklada sie nowe religie,
              czyli mozna sobie stworzyc dowolnie.



              No tak, ale wiara w prywatnego Boga nie może być chyba zbyt silna bez wsparcia publicznego jakiejś sekty. Ja tu przekornie przywołam Danikena z jego koncepcjami ;).
              >
              >
    • malwi.4 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 00:10
      tak sobie uświadomiłam, że zapomniałam o tym, który mógł stworzyć ten świat, to znaczy jakoś niedawno dwa razy przypomniałam sobie o nim, ze kilkanaście lat temu czasem zadawałam mu jakieś pytania... ale obecnie żyje bez niego, więc mi go chyba nie brakuje...


      Kogoś, kto stworzył świat i mnie, kto mi pomoże w trudnych chwilach jak przyjaciel

      w trudnych chwilach wolałbym umieć pomagać sobie sama, to znaczy chciałabym (podczas lepszych chwil) gromadzić w sobie pokłady pozytywnej energii, siły, by przy jej pomocy przejść przez te momenty gorsze

      tak w życiu codziennym nie szukam Boga, szukam równowagi wewnętrznej, spokoju - tak ci piszę, co zamiast


      kto nie opuści mnie nawet po śmierci. Potrzebuję wiary, że życie nie kończy się ze śmiercią.

      śmierć mnie nie przeraża tak bardzo, nie przeraża mnie co ze mną po śmierci (plus taki, że moje problemy odejdą wraz ze mną), bardziej mnie przeraża co tu po mojej śmierci, bo mam małe dziecko

      kilkanaście miesięcy temu miałam różne takie czarne myśli... i dużo o śmierci myślałam, ale... jednak tu mi dobrze, świadomość nieistnienia chyba mnie nie przeraża tak jak przed tymi myślami

      jedna osoba napisała tu na forum, że ma "tam" już dużo bliskich, znajomych, takie myślenie pomaga oswoić się z "tam"

      nie wiem czy ktoś nas stworzył, czy ktoś nad tym czuwa, ale jest we mnie taka myśl, że to jak żyję teraz ma wpływa na to co potem... nie wiem, czy będzie to niebo, które wyobrażam sobie jako stan ciągłego zadowolenia, czy może będę żyć życiem innego człowieka (oby też kobiety :))
      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 13:00
        seth.destructor napisał:

        > A można wiedzieć po co? Jaką potrzebę zaspokoi ci ten milczący byt?

        Słowa bardzo niedoskonale oddają "rzeczywistość".
        Eben Alexander, który był w "Niebie" i wrócił, rozmawiał z Bogiem bez słów.
        • easyblue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 11:51
          My tu, na Ziemi tez to mamy. CZujemy "przez skórę", mamy przeczucia etc. To o wiele niedoskonalsze niż to, co opisuje Alexander, ale jakaś namiastka.
          Śmieszą mnie naukowe próby wytłumaczenia - jego i jemu podobnych - przeżyć. Tak, jakby świat naukowy histerycznie bał się, że jednak świat duchowy istnieje. A skoro zważono juz duszę to znaczy, ze świat duchowy także jest materialnym, wiec o co te darcie szat?:)
    • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 03:32
      W literze psychologicznej, religia pełni rolę przeżywania uczuć wyższych. Taki wirtualny świat, jeden gra w Simsów, drugi ma życie. Jeden ma religię i kontakty duchowe z zaświatami, drugi ma kontakty uczuciowe z żywymi w świecie społecznym.
      Poniekąd są to sytuacje ucieczki od frustracji. W dużym uproszczeniu.
      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 13:55
        Zależy do jakiej "literatury psychologicznej" sięgniesz.
        Freud uważał, że wiara w Boga jest przeniesieniem miłości do ojca.
        Maslow przeżycia religijne, mistyczne zaliczał do tzw. przeżyć szczytowych.
        Psycholog wierzący Keith Ward pisał, że "większość wielkich filozofów wierzyła w Boga" i że wielu ludzi, którzy wykazują wysoki stopień racjonalnego myślenia oraz potrafią sensownie i spójne uzasadnić swoje przekonania "odrzuca przekonanie, że wiara w Boga jest urojeniem - niezależnie od tego czy jest błędna czy nie."

        • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 16:26
          exwir napisał(a):

          > Zależy do jakiej "literatury psychologicznej" sięgniesz.
          > Freud uważał, że wiara w Boga jest przeniesieniem miłości do ojca.

          Pewnie Bleuler opisał by przypadek Jezusa jako schizofrenię i psychozę na tle braku biologicznego ojca, przewlekłą bękarcią traumę.

          Można by to rozwinąć.
          Maryja padła ofiarą gwałtu lub uprawiała seks pozamałżeński, a wiemy jak to muslimy do dziś i dawniej żydostwo interpretowało, to jej wina i/lub grzech śmiertelny oraz poważna kara, więc zeznała że sprawcą był anioł. Upiekło się jej, uniknęła ukamienowania czy innej kary, ale mąż - Józef - miał duże rogi, musiała u nich panować wisielcza atmosfera rodzinna i w tle panowało chcąc czy nie chcąc napiętnowanie, rodzinne wykluczenie "takiego syna". To przyczyniło się do poważnych zaburzeń rozwojowych u Jezusa, doprowadzając do wybuchu psychozy kompensacyjnej z przewlekłym stanem chorobowym na tle "Boga Ojca" oraz swojej osoby "Syna Bożego".

          Brzmi racjonalnie i bardzo rozsądnie?
          • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 16:54
            > Brzmi racjonalnie i bardzo rozsądnie?

            Mam podobne przemyślenia i sądzę że jesteś blisko. Co nie zmienia faktu, że nawet schizofrenik czasem mądre rzeczy powie, a jak inni jeszcze przefiltrują wyciągając co najlepsze kawałki, to coś z tego sensownego czasem można zebrać; i tak jakoś może to wyszło.

            Aczkolwiek 100% pewności mieć nie możemy, może się dowiemy po śmierci przybijając piątkę z Jezusem. (-;

            Ten brak 100% pewności czegokolwiek jest uroczy, może jesteśmy mózgiem w naczyniu i całe nasze życie to taki żart. A może mieliśmy wypadek jako 5 latek, jesteśmy w śpiączce i żyjemy w śnie który tworzymy.

            Jest też argument filozoficzny (Simulation hypothesis): w każdym odpowiednio zaawansowanym społeczeństwie pojawi się tak duża moc obliczeniowa, że będzie możliwość symulacji rzeczywistości i tych symulowanych światów będzie mnóstwo, bo prawie każdy będzie chciał sobie stworzyć taki świat. Koniec końców będzie tylko 1 rzeczywisty świat, a miliardy światów wirtualnych i patrząc z tego punktu widzenia, to mamy miliardy-do-1 szanse że jesteśmy w jednym z wirtualnych (symulowanych w komputerze) światów. Gdzieś podobno nie dawno ktoś odkrył kod CRC we wzorach fizycznych tłumaczących zachowanie się tego wszechświata, ale teraz nie mogę znaleźć tej strony, może "Matrix" już zaktualizował tę lukę aby się nie wydało. (-;
          • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 17:35
            lifeisaparadox napisał:

            > Pewnie Bleuler opisał by przypadek Jezusa jako schizofrenię i psychozę na tle b
            > raku biologicznego ojca, przewlekłą bękarcią traumę.

            Niewiele o tym wiesz niestety. Bleuler nazwał schizofernie dementia precox-wczesne otępienie.
            Osiowe objawy to był autyzm, otępienia emocjonalne, rozkojarzenie toku myślenia, rozkojarzenie uczuciowe. Gdzie u Jezusa wg Ewangelii masz takie objawy?
            Objawy wytwórcze (omamy, urojenia) nie były wg Bleulera sine qua non.
            Powtarzasz bzdury za głupawą stroną www Leszka Nowaka.
            • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 21:23
              exwir napisał(a):

              > Niewiele o tym wiesz niestety. Bleuler nazwał schizofernie dementia precox-wcze
              > sne otępienie.
              > Osiowe objawy to był autyzm, otępienia emocjonalne, rozkojarzenie toku myślenia
              > , rozkojarzenie uczuciowe. Gdzie u Jezusa wg Ewangelii masz takie objawy?
              > Objawy wytwórcze (omamy, urojenia) nie były wg Bleulera sine qua non.
              > Powtarzasz bzdury za głupawą stroną www Leszka Nowaka.

              Co taki zły?
              Przecież oddzieliłem to, "co by" Bleuler mógł powiedzieć przerwą, dodałem rozwinięcie i to rozwinięcie jest już szersze, psychologiczne bardziej, dzisiejsze psychiatryczne, obraz rodziny, zaburzony rozwój jednostki w środowisku - to także ma znaczący wpływ na rozwój choroby. Są czynniki genetyczne i rozwojowe - atmosfera rodzinna, dzieciństwo, dorastanie. To jest ważne i brane pod uwagę.
              Poza tym Bleuler stworzył termin schizofrenia, rozwijając koncepcję wczesnego otępienia Emila Kraepelina "dementia praecox", który to termin przywołujesz.
              Bleuler zajmował się "światami obłędu" konkretnych chorych, próbując dokonywać interpretacji ich wypowiedzi odnoszących się do rzeczywistości.

              Myślę że przysłowiowo uderzyłem w stół, bo atakujesz mnie personalnie.
              Trzeba było posłuchać moderatorów i przenieść się na forum "Religia", bo tutaj spotykasz inny punkt widzenia, z którego obrywamy skrzydła aniołom i ubieramy je w kaftan, wysyłając na kozetkę do psychoterapeuty.
                • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 12:11
                  easyblue napisała:

                  > Na religii siedzą zacietrzewiali przeciwnicy wszelkich religii i istot wyższych
                  > , z którymi dyskutować się nie da, no chyba, ze podzielasz ich punkt widzenia.
                  > Dyskutowanie tam, to jak wejście do szamba.

                  Mnie to ciekawi, że na forum religia GW siedzą od lat ci sami dyżurni ateiści. Są w dzień i w nocy, gotowi dać odpór. Bardzo boją się Boga, mają jakieś problemy psychopatologiczne. Jak mantrę powtarzają swoje tezy o niestnieniu Boga. Katolików wyzywają w chamski sposów itd.
                  Ta grupa przypomina Związek Wojujących Bezbożników ;) pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Wojuj%C4%85cych_Bezbo%C5%BCnik%C3%B3w
                  • easyblue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 18:33
                    A może się boją, że ktoś dowód na istnienie Boga pokaże czarno na białym i wtedy co oni, biedni poczną ?:) Jak się neguje wszystko jak leci, to jedna rzecz jest pewna - stanie w miejscu. I oni tak stoją już od ładnych paru lat:)
              • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 12:22
                lifeisaparadox napisał:
                > Co taki zły?
                > Przecież oddzieliłem to, "co by" Bleuler mógł powiedzieć przerwą, dodałem rozwi
                > nięcie i to rozwinięcie jest już szersze, psychologiczne bardziej, dzisiejsze p
                > sychiatryczne, obraz rodziny, zaburzony rozwój jednostki w środowisku - to takż
                > e ma znaczący wpływ na rozwój choroby. Są czynniki genetyczne i rozwojowe - atm
                > osfera rodzinna, dzieciństwo, dorastanie.

                Odszedłem z KK ale złości mnie jak ktoś atakuje kościół nazywając Jezusa schizofrenikiem. To jest bardzo prymitywne zagranie. Dla osoby wierzącej to obraza uczuć religijnych.


                • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 02.09.13, 05:00
                  exwir napisał(a):

                  > Odszedłem z KK ale złości mnie jak ktoś atakuje kościół nazywając Jezusa schizo
                  > frenikiem. To jest bardzo prymitywne zagranie. Dla osoby wierzącej to obraza uc
                  > zuć religijnych.

                  Ten kij ma dwa końce i wraz z ochroną uczuć religijnych, jest zakaz afiszowania przekonań religijnych w przestrzeni publicznej w postaci wieszania krzyży (i innych symboli religijnych).
                  Jeśli nie można mówić o ikonach religijnych przy użyciu dzisiejszej terminologii, to również powinien być zakaz poruszania tej tematyki w przestrzeni publicznej.
                  Z resztą już raz moderator wysłał twój temat na forum "religia" i myślę że tam jest jego miejsce. Myślę że to jest najbardziej fair play.
                  Nurt w którym tutaj rozumujemy nakazuje nam identyfikować "słyszenie głosów" jako objawy chorobowe, a nie objaw że delikwent jest mesjaszem.
                  Podobnie "potrzebę wiary" identyfikuje się z potrzebą uczuć wyższych, społecznych, rodzinnych itp. i to powinno stanowić tematykę dyskusji na forum "Psychologia", a nie porady religijne sensu stricte.

                  Dla mnie jest to offtop i uważam że powinien stąd odlecieć przy pomocy moderatora.
                  • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 02.09.13, 11:49
                    lifeisaparadox napisał:

                    > Z resztą już raz moderator wysłał twój temat na forum "religia" i myślę że tam
                    > jest jego miejsce. Myślę że to jest najbardziej fair play.

                    Na forum religia ten temat też jest. Z tym, że tam zdecydowana większość userów to wojujący ateiści i oni nie odpowiadają jak odzyskać wiarę, tylko po "co ci ta głupia wiara"... "wiercy to idioci bez swego zdania" itp.. Poziom chamstwa jest tam wysoki, zresztą do tego poziomu starałem się dostosować na zasadzie jeśli wszedłeś między wrony. To są następcy Związku Wojujących Bezbożników. pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Wojuj%C4%85cych_Bezbo%C5%BCnik%C3%B3w
                    Jest tam też kilku reprezentantów różnych odłamów chrześcijaństwa i oni zapraszają do swoich kościołów, co zrozumiałe, ze chcą ewangelizować. Ale ich zakrzykują wojujący ateiści.

                    • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 02.09.13, 22:54
                      exwir napisał(a):

                      > Na forum religia ten temat też jest. Z tym, że tam zdecydowana większość userów to
                      > wojujący ateiści i oni nie odpowiadają jak odzyskać wiarę, tylko po "co ci ta głupia wiara"...
                      > "wiercy to idioci bez swego zdania" itp.. Poziom chamstwa jest tam wysoki, zresztą do tego
                      > poziomu starałem się dostosować na zasadzie jeśli wszedłeś między wrony. To są następcy
                      > Związku Wojujących Bezbożników.
                      > Jest tam też kilku reprezentantów różnych odłamów chrześcijaństwa i oni zaprasz
                      > ają do swoich kościołów, co zrozumiałe, ze chcą ewangelizować. Ale ich zakrzyku
                      > ją wojujący ateiści.

                      Zdaje się moderator tamtego forum to zagorzały nazista, w jego stopce można było znaleźć linki do symboli faszystowskich i nacjonalistycznych, gdy to zgłosiłem do Agory, zmienił. Stąd pewnie taki poziom tego forum.
                      Kiedyś tam zawitałem - kibolskie dno.

                      Masz inne fora "Chrześcijaństwo" na przykład, ale wszędzie jest zajadła walka bo religia to łatwy worek treningowy do obijania.
                      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 04.09.13, 10:42
                        lifeisaparadox napisał:

                        > Zdaje się moderator tamtego forum to zagorzały nazista, w jego stopce można był
                        > o znaleźć linki do symboli faszystowskich i nacjonalistycznych, gdy to zgłosiłe
                        > m do Agory, zmienił. Stąd pewnie taki poziom tego forum.

                        Masz na myśli snajpera55? W każdym razie nie reaguje na wyzwiska i kłótnie.

                        > Kiedyś tam zawitałem - kibolskie dno.

                        Dobre porównanie. Wojujący ateiści są tam bardziej chamscy niż nawiedzeni księża, czy nachalni ŚJ.

                        > Masz inne fora "Chrześcijaństwo" na przykład, ale wszędzie jest zajadła walka b
                        > o religia to łatwy worek treningowy do obijania.

                        Zajrzałem, faktycznie Chrześcijaństwo ma pewien poziom, Buddyzm też.
                        • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 04.09.13, 15:56
                          exwir napisał(a):

                          > Masz na myśli snajpera55? W każdym razie nie reaguje na wyzwiska i kłótnie.

                          Więcej z sensem pitbull napisze na komputerze, niż łysogłowy poukłada zasad społecznych i etyki na forum.

                          > Zajrzałem, faktycznie Chrześcijaństwo ma pewien poziom, Buddyzm też.

                          Gdybym szukał religijnej inspiracji, to na pewno na forach tematycznych. Albo bezpośrednio u osoby zajmującej się tymi sprawami - duchownego, kogoś z bliższych klimatów tego rodzaju.
                          • yadaxad Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 04.09.13, 17:14
                            Nawrócenia się w sytuacji ekstremalnej, są tylko wyrazem korupcji z siłami nadprzyrodzonymi, kiedy inne zawiodły. Oczywiście ksiądz je przyjmie, za cenę pochówku z uwzględnieniem taksy za lata bez tacy. Natomiast mózg w stanie śmierci, bez dostępu do tlenu, ma eksplozję aktywności, gwałtowną erupcję fal gamma wysokiej częstotliwości. Jak wyjdą dobrze, to się dostałeś do raju. Bo przecież czas jest wartością przyjętą.
                            • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 04.09.13, 20:34
                              Cóż, mógłbym powtórzyć za pewnym sympatycznym politykiem "w przeciwieństwie do księży jestem osobą wierząca". :P

                              Jeśli chodzi o tzw. doświadczenie śmierci (NDE), to nauka nie wyjaśniła skąd się biorą te wizje opisane m.in. przez Moody'ego, czy Alexandra.
                              "Erupcja fal gamma"??? To chyba ma wróżbita Maciej albo Agga Soyala :)))
                              • yadaxad Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 04.09.13, 21:29
                                Nie, doświadczenia na szczurach z Michigan, bez względu na rodzaj śmierci. NDE jest schyłkową manifestacją mózgu, krótkim spięciem przed wieczną ciemnością. W wypadku wychłodzenia organizmu, pozwala do powrotu do życia, nawet w pięć godzin po śmierci, z odzyskaniem funkcji życiowych. Z brakiem dopływu tlenu, mózg nie ulega natychmiastowemu zniszczeniu, ma system obronny, bo może się uda. Ale ludzie po hibernacji nie mają pamięci tego efektu, w przeciwieństwie do innych wypadków. Ale gdyby NDE miało być dowodem na istnienie życia pozagrobowego, to jest tam kupa szczurów.
                                • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 05.09.13, 00:52
                                  yadaxad napisał(a):

                                  > Nie, doświadczenia na szczurach z Michigan, bez względu na rodzaj śmierci. NDE
                                  > jest schyłkową manifestacją mózgu, krótkim spięciem przed wieczną ciemnością.

                                  Trzeba powiedzieć, że ludzie np. zupełnie niewidomi nie widzą "ciemności", ciemność jest wynikiem odbierania przez widzące oko wrażeń pozbawienia dostępu światła.

                                  Tak że wszelkie wyobrażenia o biologicznym stanie śmierci są wyobrażaniem sobie doświadczania życia w trakcie letargu fizycznego, minimalnych funkcji życiowych, a jest to błędne założenie.

                                  Gdyby odpowiedzieć na pytanie, co widzisz trzecim okiem z tyłu głowy, każdy odpowie, że nie ma czegoś takiego. To samo powie osoba zupełnie niewidoma o "ciemności", a martwa o stanie życia i śmierci - gdzie "powie" to taki abstrakt filozoficzny.
                                  W buddyzmie jest to określane jako nirwana (dosł. zgaśnięcie, zdmuchnięcie). Taki obiekt kultu.
          • mona.blue Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 22:23
            lifeisaparadox napisał:

            > exwir napisał(a):
            >
            > > Zależy do jakiej "literatury psychologicznej" sięgniesz.
            > > Freud uważał, że wiara w Boga jest przeniesieniem miłości do ojca.
            >
            > Pewnie Bleuler opisał by przypadek Jezusa jako schizofrenię i psychozę na tle b
            > raku biologicznego ojca, przewlekłą bękarcią traumę. [...]

            Co za stek bzdur.
            >
            >
        • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 18:11
          exwir napisał(a):

          > Zależy do jakiej "literatury psychologicznej" sięgniesz.


          A czytałeś Witwickiego "Wiara oświeconych"? Tam na podstawie badań empirycznych są wyjaśnione przesłanki wiary religijnej. Dotyczy religii katolickiej. Badacz kończy wnioskiem, że u wierzących rozum śpi ;).



          Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
    • paco_lopez Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 07:21
      jesteś ciekawym gruntem dla tych którzy lubią wskazywać drogę, odnajdywać światło, chodzić w czarnej sukni. do pewnego momentu odzieranie rzepa od ogona szło ci bardzo dobrze, ale ty koniecznie chcesz mieć tego rzepa. łykaj więc książki teologiczne. ja tam wolę guns and roses posłuchac jak autem jadę. do książek teologicznych nie namówiłby mnie nawet sam jesus. aczkolwiek domniemam , że gdyby przeczytał je sam, to by zwymiotował. cóż , skoro tylu bałwanów przypisywało mu różności, dlaczego ja nie mogę przypisać mu wymiotów ? własnie , dlaczego żadna mundra książka o żywotach świętych, itd nie mówi o tym , ze człowiek wynajdzie szlifierkę kątową .
      • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 14:10
        paco_lopez napisał:

        > jesteś ciekawym gruntem dla tych którzy lubią wskazywać drogę, odnajdywać świat
        > ło, chodzić w czarnej sukni.

        Nie jestem żadnym gruntem. Jak mawiał kolega Filozof z Rejsu "nie mogę być równocześnie twórca i tworzywem" :PP.


        > łykaj więc książki
        > teologiczne.

        A jakie to książki teologiczne "łykam" twoim zdaniem ?


        > ja tam wolę guns and roses posłuchac jak autem jadę.

        To jesteś dobrym gruntem dla popkultury. Pewnie masz w aucie potężne woofery i walisz nimi po uszach nie ciszej niż księża kościelnymi dzwonami. ;PP


        > do książek te
        > ologicznych nie namówiłby mnie nawet sam jesus. aczkolwiek domniemam , że gdyby
        > przeczytał je sam, to by zwymiotował.

        Może te wymioty są od głośnej muzyki a nie od książek?

        > dlaczego żad
        > na mundra książka o żywotach świętych, itd nie mówi o tym , ze człowiek wynajdz
        > ie szlifierkę kątową .

        Chyba nie wiesz co to żywotopisarstwo.
        Czy szlifierka kątowa to Twoim zdaniem szczyt ludzkich możliwości? ;)
        • yadaxad Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 15:01
          W gruncie rzeczy, nie chodzi o to byś odzyskał wiarę, ale o to co w wierze chcesz odzyskać. Najpierw musisz mieć pytania, by otrzymać odpowiedź. Jeśli na swoje pytania odpowiadasz sobie sam i masz pogląd, to w wierze odnajdziesz same zaprzeczenia. Jeśli wyjdziesz z pozycji nulowej, nie wiem, oczekuję odpowiedzi, do której z góry się nie nastawiam wżytą oceną, to może coś ci się objawi.
            • yadaxad Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 18:42
              Po odzyskanej wierze, nie oczekujesz, tylko przyjmujesz. Nie masz mieć pytania, czego oczekujesz - po odzyskanej wierze. Tylko co znajdujesz, by wiara do ciebie wróciła. Nie musisz wierzyć, a nawet logicznie, nie wierzysz, aby zyskać wiarę. Jeśli szukasz wiary, to nie szukaj potwierdzeń na nie, ale najpierw tego co do ciebie trafia. Bo co ci da wiara, zobaczysz dopiero, kiedy ją mieć będziesz. Z punktu widzenia nie wierzącego, nie może ci dać nic.
              • lifeisaparadox Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 02:17
                yadaxad napisał(a):

                > Bo co ci da wiara, zobaczysz dopiero, kiedy ją mieć będziesz. Z punktu widzenia
                > niewierzącego, nie może ci dać nic.

                Coś ten przykładowy niewierzący nie dobrze łączy fakty. Jak to nic ludziom nie daje religia czy wiara? To dlaczego jest całkiem popularna i często praktykowana?
                Chyba jednak coś daje. Tylko czego autor poszukuje, tego nie wiem.
        • paco_lopez Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 19:59
          a przepraszam , jakies inne strasznie drążące dziury w całym czytujesz. Nie dziwi cię, że wizjonerom duchowym umyka szlifierka kątowa w rozważaniach nad czystością i duchem ? nie mam żadnych wooferów. zobacz jakie to fajne i przestań szukać boga po raz wtóry
          www.youtube.com/watch?v=72rWAe0pUdQ
          dla mnie księża smędzą i mataczą. dzięki za rozebranie mi wpisu na części.
          • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 28.08.13, 20:24
            paco_lopez napisał:

            > zobacz jakie to fajne i przestań szu
            > kać boga po raz wtóry
            > www.youtube.com/watch?v=72rWAe0pUdQ

            Twoja religia to Guns N’ Roses a kapłanem jest Axl, hłe, hłe :PP
            Mnie to nie odpowiada, bo Axl Rose ma za sobą przeszłość kryminalną, bójki, zabawy bronią palną, liczne aresztowania. Na koncertach zespołu G&R dominuje gwałt, rozróby, przemoc i wandalizm. Ludzie są poranieni, są aresztowania...
            Gdzie ta fajność ?

            > dla mnie księża smędzą i mataczą.

            Nikt cię chyba do nich nie ciągnie na siłę, na pewno nie ja. Księża są różni.

            > dzięki za rozebranie mi wpisu na części.

            Nie ma za co :P
            • kropidlo5 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 17:25
              > Mnie to nie odpowiada, bo Axl Rose ma za sobą przeszłość kryminalną, bójki, zab
              > awy bronią palną, liczne aresztowania. Na koncertach zespołu G&R dominuje gwał
              > t, rozróby, przemoc i wandalizm. Ludzie są poranieni, są aresztowania...
              > Gdzie ta fajność ?

              Szawel tez mial przeszlosc kryminalna, a potem stal sie Pawlem i stworzyl Chrzescijanstwo.

              Dominuje gwalt i przemoc? Hm, chyba pomylilas koncerty gunsow z krucjatami:)
              • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 20:54
                Porównanie Axela Rose do Szawła/Pawła z Tarsu to spore nadużycie. Św. Paweł to niewątpliwie mroczna, dwuznaczna postać, ale co w jego życiu podziwiam, to radykalna zmiana poglądów jakiej udało mu się dokonać. Bardzo niewielu ludzi tak potrafi. Zazwyczaj próba życiowych zmian kończy się podskokiem baranim i lądowaniem na tym samym miejscu ;)
    • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 17:48
      exwir napisał(a):
      > Niemniej pozostała wątpliwość, że może jakiś Bóg jest. Zaczęło się poszukiwanie
      > Go i szukanie dowodów na jego istnienie. Czytałem o różnych religiach. Czytałe
      > m też książki antyteisyczne.
      > Brakuje mi Boga, brakuje kogoś do kogo bym się mógł zwrócić. Mogę oczywiście za
      > wsze liczyć na pomoc bliskich i przyjaciół, niemniej potrzebuję Kogoś, kto stwo
      > rzył świat i mnie, kto mi pomoże w trudnych chwilach jak przyjaciel, kto nie op
      > uści mnie nawet po śmierci.
      > Potrzebuję wiary, że życie nie kończy się ze śmiercią.


      Wszyscy tej wiary potrzebujemy, szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Właśnie dlatego jedną ze zbrodni socjalizmu było niszczenie wiary w Boga na rzecz wiary w PZPR. Wszyscy potrzebujemy też trwałych, ponadczasowych wartości moralnych, a właśnie religia chrześcijańska takie wartości stworzyła. Przyjęcie chrześcijaństwa było krokiem milowym w tworzeniu państwowości polskiej. Skarby muzealne Luwru, Watykanu, są wystarczającym świadectwem wpływu religii na malarstwo i rzeźbę. Nikt rozumny nie będzie tego kwestionował. Sama Biblia jest zaś niespotykanym w dziejach świata arcydziełem literackim.
      Gdy rozmawiam z 60-cio letnią matką, która straciła jedyne dziecko, wdową, człowiekiem w stanie terminalnym wiem, że tym, którzy wierzą łatwiej, ukoić żałobę i lęk przed śmiercią. Ale nawet ci, mają chwile zwątpienia.
      Kościół mówi, że wiara jest łaską. Ale jest też wyborem osób dociekliwych, takich jak Ty. Z wyborem, którego dokonałeś będzie Ci trudniej żyć i trudniej cierpieć niż wierzącej większości. Niestety, nie można uwierzyć w Boga na rozkaz, do wiary w niego nie można też się zmusić. Wiara i rozum nie idą z sobą w parze. Nigdy nie znajdziesz dowodów na istnienie Boga. Co do pozostałych Twoich stwierdzeń, w pełni się z nimi zgadzam - Bóg chrześcijański jest postacią psychologicznie sprzeczną, mściwą, zaborczą i okrutną.
      • malka37 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 09:23
        leda16 napisała:

        > Bóg chrześcijański jest postacią psychologic
        > znie sprzeczną, mściwą, zaborczą i okrutną.
        >
        >
        Założycielem chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus. W oparciu o Ewangelię nie można udowodnić, że Jezus jest okrutny, mściwy i zaborczy.
        • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 10:36
          malka37 napisała:
          > Założycielem chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus. W oparciu o Ewangelię nie moż
          > na udowodnić, że Jezus jest okrutny, mściwy i zaborczy.


          Teoretycznie masz chyba rację. Piszę chyba, bo moja znajomość korzeni chrześcijaństwa nie sięga aż tak głęboko, żebym miała wchodzić na tym polu w dyskusję, ale w wątku chodzi przede wszystkim o psychologiczne atrybuty Boga (ów) i w tym sensie osobowość Jezusa jest diametralnie różna od osobowości Boga-ojca. Zdumiewa przede wszystkim pasywność Jezusa i Jego matki wobec własnego losu. Natomiast Bóg -ojciec trwoży i odrzuca. Na codzień ludzie o tym nie myślą, idą do Kościoła, klepią pacierze siłą nawyku wdrażanego od niemowlęctwa. Refleksja intelektualna nad sensem tych nawyków dane jest zdecydowanej mniejszości. W sensie moralnym najgorsi są chyba faryzeusze , co to publicznie noszą Matkę Boską w klapie marynarki a prywatnie porzucają swoje nieślubne dzieci. Ale wracając do personifikacji boskiej istoty, w tym sensie Bóg judeistyczny jawi się jako prawdziwy, pełen godności patriarcha. Surowy i owszem, okrutny też, ale bez tych logicznych sprzeczności cechujących chrześcijańska Trójcę Świętą.
          Exwir miałby na pewno dużo do powiedzenia na temat osobowości Buddy. Czy aby to nie jest Bóg najbardziej przepojony humanizmem? Jeśli tak, chętnie przeczytam.
          • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 11:19
            Budda nie jest bogiem a buddyzm to bardziej system filozoficzny niż religia. Jest bardzo skomplikowany, wydaje się udziwniony i nie psujący do Europy czasów współczesnych.
            Co prawda Eichelberger mówił, że jest katolikiem-buddystą ale tego nie da się chyba naprawdę połączyć w sensowną religię. Próby takie robił de Mello z niezłym skutkiem, ale to dla mnie jednak dziwny eklektyzm.

            Z religii wschodu odpowiada mi Shintoizm, tylko, że to wiara zastrzeżona dla rodowitych Japończyków. W wersji ludowej jest bardzo prosty, zachwyca prostota modlitwy przed domowym ołtarzykiem do duchów przodków.

            Z monizmu bardzo ciekawa jest Adwajtawedanta. Tu istnieje tylko jeden byt Brahman. Cały wszechświat, łącznie z nami, jest jego snem, kuglarską sztuczką.

            Interesująca jest też nowsza wersja chrześcijaństwa napisana latach 70-tych ub. wieku przez prof. psychologii, panią Helen Schucman pod dyktando Jezusa. Nazywa się Kurs Cudów, z tym że cudem nie są tu sztuczki a'la magik Dynamo, cudem jest zmiana sposobu myślenia.
        • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 10:53
          malka37 napisała:

          > Założycielem chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus. W oparciu o Ewangelię nie moż
          > na udowodnić, że Jezus jest okrutny, mściwy i zaborczy.

          Jezus nie odrzuca tej części dekalogu,w której Ojciec mówi, że jest Bogiem mściwym, zazdrosnym itd.
          W Ewangelii jest wzmianka, że niektórzy współcześni uważali Jezusa za pijaka i żarłoka.
          Raz użył czarnej magii niszcząc drzewo figowe. Raz użył siły wobec kupców.
          • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 11:05
            exwir napisał(a):
            > Jezus nie odrzuca tej części dekalogu,w której Ojciec mówi, że jest Bogiem mści
            > wym, zazdrosnym itd.


            Ale Kościół ją odrzuca a raczej sprytnie tuszuje słowami "Bóg cię kocha i dlatego doświadcza". Jednak jaką wartość maja te słowa dla człowieka w terminalnym stadium choroby nowotworowej, dla dziecka, gdzie pozostaje tylko uśmiercić morfiną albo bezsilnie patrzeć. Kiedyś czytałam jak pewni rebelianci jakiegoś afrykańskiego państewka dla rozrywki zanurzali jeńców w niegaszonym wapnie.Czy byli to ludzie stworzeni na obraz i podobieństwo chrześcijańskiego Boga? Pewnie tak...
            • malka37 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 11:18
              leda16 napisała:

              > Ale Kościół ją odrzuca a raczej sprytnie tuszuje słowami "Bóg cię kocha i dlate
              > go doświadcza"

              1 Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w rozproszeniu.
              Jak się zachować wobec doświadczeń i pokus?
              2 Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. 3 Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. 4 Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków.
              5 Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. 6 Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym! Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. 7 Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, 8 bo jest mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach. 9 Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, 10 bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. 11 Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, kwiat jej opadł, a piękny jej wygląd zginął. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.
              12 Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. 13 Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. 14 To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. 15 Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. 16 Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!
              17 Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. 18 Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.
              • exwir Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 11:59
                List Jakuba po pierwszym przeczytaniu wydaje się bardzo mądry. Jego zaletą jest niewątpliwie zwięzłość.
                Jak się jednak w niego zagłębić, to wypada chyba zgodzić się z opinią Marcina Lutra, że list Jakubika jest słomiany ;)
                • malka37 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 12:14
                  exwir napisał(a):

                  > List Jakuba po pierwszym przeczytaniu wydaje się bardzo mądry. Jego zaletą jest
                  > niewątpliwie zwięzłość.
                  > Jak się jednak w niego zagłębić, to wypada chyba zgodzić się z opinią Marcina L
                  > utra, że list Jakubika jest słomiany ;)

                  Mnie bardziej pasuje odwołanie do mądrości Jezusa niż do mądrości Lutra. Ale jak kto woli :)
                  • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 09:10
                    malka37 napisała:
                    > Mnie bardziej pasuje odwołanie do mądrości Jezusa niż do mądrości Lutra. Ale j
                    > ak kto woli :)



                    Ale w czym ta mądrość? W dobrowolnym pójściu na męki? Z atrybutów przypisywanych Bogu-ojcu wynika, że doskonale mogłoby się obejść bez tego.
                    • kropidlo5 Etyka chrzescijansk 01.09.13, 09:34
                      Cala etyka chrzescijanska i w ogole religijna w duzej czesci ma sens tylko w kontekscie zycia pozagrobowego. Bez tego pierwiastka traci zupelnie sens, i w tym jest problem z nieprzystawalnoscia chrzescijanskiej czy innej moralnosci do zycia.
                      Jak czyta sie Jezusa, ze szczegolnym naciskiem na kazanie na gorze, to nie da sie nie zauwazyc, ze Jezus nie jest az takim naiwnym jeleniem, jak moznaby pomyslec. Pojecie sprawiedliwosci wbrew pozorom ma duze znaczenie. Problem w tym, ze wg Jezusa i teologii chrzescijanskiej za niesprawiedliwosc wszelka czeka nagroda 'w niebie'.
                      Tak wiec nikt nie mowi, ze zlo ma triumfowac, ze trzeba byc uciskanym, poniewieranym i ponizanym dla samej zasady- mowi sie o wyrownaniu rachunkow po smierci. Czyli niby nadstaw policzek, ale z drugiej strony 'policzymy sie w niebie'.
                      Jest to troche niekonsekwentne, jesli zalozyc, ze Jezus proponowal te zasady rowniez z innych, ziemskich powodow, nadstaw policzek i nie oczekuj za to nagrody, bo tak sie godzi. Kazanie na gorze mowi cos bardzo przeciwnego- ci juz odebrali nagorde, a ci dopiero odbiora, ostatni beda pierwszymi (wiec na logike- pierwsi ostatnimi), bedzie rekompensata w niebie za ziemskie niedole i kara za swawole.

                      Problem jest, gdy nei wierzy sie w niebo i nagrody i kary pozagrobowe, wtedy cala ta etyka traci sens. Istnieja nieskonczone proby adaptacji tej etyki do ziemskiego zycia- i uzasadniania jej postulatow przyziemnymi argumentami- i dobrze, bo ta etyka w gruncie rzeczy niczego zlego nie postuluje, nawoluje do 'dobra' w pewnej jego definicji, wiec pewnei glownie czesci odnoszace sie do pozaziemskich aspektow sa nieprzystawalne.
                    • malka37 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 01.09.13, 20:16
                      leda16 napisała:


                      > Ale w czym ta mądrość? W dobrowolnym pójściu na męki?

                      We wszystkim co zrobił

                      > Z atrybutów przypisywanyc
                      > h Bogu-ojcu wynika, że doskonale mogłoby się obejść bez tego.

                      To kto zadbałby o Twoje miejsce na parkingu?
      • malka37 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 10:13
        leda16 napisała:

        > Kościół mówi, że wiara jest łaską. Ale jest też wyborem osób dociekliwych, taki
        > ch jak Ty.

        Wiara jest łaską. Kiedyś sądziłam, że łaska dotyczy wybranych. Teraz jestem przekonana, że dotyczy wszystkich, lecz nie każdy ją przyjmuje. Przyczyny nie przyjęcia są różne. Siebie należy pytać o nie. Skoro autor jest osoba dociekliwą, to zapewne znajdzie przyczynę.
    • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 29.08.13, 22:48
      btw, "trójca święta" to w zamyśle mogła być taka trójka:
      ojciec (bóg), matka (duch święty), syn (dziecko)

      Wiele cech się zgadza, szczególnie jak popatrzeć że ojciec z matką się musieli złączyć, a dziecko było częścią matki, potem się rozdzieliło. Więc z jednej strony jedność, z drugiej strony: w trzech osobach. I to jest też odpowiedź na pytanie kto nas stworzył: rodzice.

      Sądzę, że w oryginalnym nauczaniu "spowiadać" się z przewinień też powinniśmy rodzicom, bo to oni są najlepszymi możliwym nauczycielami i mogą nas pokierować, jeśli tylko znają nasze błędy; z wszystkich ludzi to im najbardziej powinniśmy ufać
      • leda16 Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 08:10
        nvv napisał:

        > btw, "trójca święta" to w zamyśle mogła być taka trójka:
        > ojciec (bóg), matka (duch święty), syn (dziecko)


        Oryginalny pogląd, ale jak prawie każdy, sprzeczny z oficjalną doktryną ;). Szkoda, że w efekcie Bóg-ojciec okazał się wyrodnym ojcem, zarówno dla swojego syna jak i dla wszystkich innych swoich "dzieci" Adama i Ewy nie wyłączając.
        A propos dziwię się, że admin początkowo wykasował wątek. Przecież w skład psychologii wchodzi ogromny dział - psychologia religii, obawiam się, że przynajmniej w Polsce traktowany po macoszemu. W zasadzie od Tadeusza Witwickiego (ok.1907 r.) nie było badań naukowych nad psychologicznym odbiorem doktryn religii katolickiej przez ludzi.



        > Sądzę, że w oryginalnym nauczaniu "spowiadać" się z przewinień też powinniśmy r
        > odzicom, bo to oni są najlepszymi możliwym nauczycielami i mogą nas pokierować,
        > jeśli tylko znają nasze błędy; z wszystkich ludzi to im najbardziej powinniśmy
        > ufać
        • nvv Re: Potrzeba odzyskania wiary w Boga 30.08.13, 08:45
          Jest bunt w dzieciach zwykle, w pewnym stopniu. Do pewnego stopnia jest zdrowy: pozwalał wyruszyć na poznawanie świata; ale chyba faktycznie mocno się w naszej kulturze przestrzelił niszcząc wartości rodzinne, a na miejsce rodziny powstały wartości zastępcze (takie jak religia) korzystające z niszy, która powstała.

          Może faktycznie wiele religii powstało przez osoby które np. utraciły rodziców, brakowało im tego kogoś do kogo mogliby się zwrócić, kto by ich pokierował w życiu, kto dałbym rady, a czasem pogłaskałby po głowie i pochwalił, a czasem opierniczył i nakazał karę. Więc wymyślili. Ot, fantazjowanie, też lubiłem fantazjować w dzieciństwie.

          Rodzina to fundament każdego zdrowego społeczeństwa, bo każdy człowiek rodzi się z rodziny