nie rozumiem go :(

IP: *.shu.ac.uk / *.csv.shu.ac.uk 04.08.04, 15:43
poznalam faceta, ponad pol roku temu, na poczatku wspaniale nam sie ukladalo,
on dzwonil, umawialismy sie. niestety dosyc szybko zaczal mowic o seksie co
mnie sploszylo, nasze kontakty sie lekko ochlodzily, pozniej byla klotnia z
innym mezczyzna o mnie i slad o nim zaginal. teraz czasami wysle mi sms'a,
jest slodki i czarujacy jak kiedys, ale kiedy ja pozniej napisze do niego to
czesto nie odpowiada. co sie dzieje?? nie nadazam za nim, a na prawde czuje
sie do niego przywiazana, mimo ze nie chce pojsc z nim do lozka... ale to
inna historia.
mozecie mi pomoc?? pozdrawiam
    • kvinna on pewnie nie rozumie Ciebie 04.08.04, 15:53
      Właściwie dlaczego postawiłaś `tamę` na bliższe kontakty?
      • Gość: endo Re: on pewnie nie rozumie Ciebie IP: *.shu.ac.uk / *.csv.shu.ac.uk 04.08.04, 15:56
        prawdopodobnie dlatego, ze facet jest bardzo przystojny, inteligentny i co
        najgorszy swiadomie to wykorzystuje w stosunku do kobiet, niewiele mu sie
        opiera i nie idzie z nim do lozka. a ja nie chce obudzic sie pewnego dnia bez
        niego ze swiadomoscia, ze moze czarowac teraz inna... chyba mnie rozumiesz...
        • kvinna jasne... 04.08.04, 16:11
          Wyjście jest tylko (?) jedno.
          Z bólem serca (bo dla Ciebie jest on kimś więcej niż w drugą stronę) NIE
          REAGOWAĆ NA JEGO ZACZEPKI.

          No...chyba, że przyśle 30 sms-ów, to raz możesz, jak udzielna księżna,
          odpisać :) Ale bez czekania na cokolwiek. W ramach zabawy.
    • havlo Re: nie rozumiem go :( 04.08.04, 16:29
      W takim razie, to ja Ciebie nie rozumiem. Na co liczysz? Że go zmienisz
      trzymając z dala od łóżka? Skoro uważasz, że jemu zależy tylko na 'zaliczeniu'
      i zaraz po, popłynie do innej, to jaki jest w ogóle sens wchodzenia z nim w
      bliższe relacje?! Przecież jasnym jest, że nie stworzysz z nim żadnego związku
      i łatwo przewidzieć lyleż szybkie, co bolesne zakończenie znajomości.
      Jeśli to jest właśnie taki typ faceta jak piszesz, to trzymaj się od niego z
      daleka - dla niego jesteś tylko jedną z wielu zwierzątek do upolowania - to on
      jest łowcą, to on ma inicjatywę, to on decyduje kiedy nawiąże z Tobą kontakt. I
      choćby dlatego ma w głębokim poważaniu Twoją pisaninę.

      Ale...
      Jest jeszcze drugie dno :) Być może wcale nie jest takim rozrywkowym facetem
      jak go malujesz (choć może na takiego pozować), być może to Ty go zraniłaś
      nagłym chłodem, być może czymś więcej (co to za kłótnia z innym facetem?). Może
      w chwilach słabości pisze do Ciebie, ale gdy Ty piszesz, wycofuje się, zamyka w
      skorupie, obawiając się kolejnego zranienia.

      A że czujesz się do niego przywiązana? No cóż, jeśli to wariant pierwszy, to
      już Cię ma - broń się ;)
      • Gość: Moni Re: nie rozumiem go :( IP: *.telprojekt.pl 04.08.04, 19:58
        Popieram powyższe. Bez dodatkowych uwag.
        • Gość: endo Re: nie rozumiem go :( IP: *.shu.ac.uk / *.shu.ac.uk 05.08.04, 15:20
          dziekuje wam za rady, chyba macie racje co do pierwszego wariantu. czas sie z
          tego wycofac i wyleczyc rany. dziekuje :*
    • ouk Re: nie rozumiem go :( 05.08.04, 22:12
      Gość portalu: endo napisał(a):

      > a na prawde czuje sie do niego przywiazana, mimo ze nie chce pojsc z nim do
      lozka... ale to inna historia.
      > mozecie mi pomoc?? pozdrawiam

      my nie, ale dobry lekarz od łba prawdopodobnie tak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja