zdrada, chyba ciąg dalszy

IP: *.bas.roche.com 05.08.04, 15:30
To sie zdarzyło dwa tygodnie temu, wracając do domu przypadkiem zauważyłem ją
na stacji benzynowej w zupełnie obcym samochodzie. Od tego dnia zacząłem
sprawdzać co robi, dwa dni później wpadłem na nią całującą sie z innym
facetem.

Nie zachowałem spokoju, wyzwałem oboje od najgorszych, ona nawet nie
probowala sie tlumaczyc, wlasciwie to nie miala zadnego wytlumaczenia. Teraz
siedze sam i boli mnie niesamowicie. Mieszkaliśmy razem, ona sie wyprowadzila
do swojej siostry czy gdzieś... Od tego czasu nie rozmawiałem z nią.

Wiem, ze to jej wina, wiem, ze nie powinienem wyciągać do niej ręki. Ale z
drugiej strony to boli, czasami niemal fizycznie.

P.S. Wódka nie pomaga - sprawdzilem.
P.S.2: Innych kobiet nie testowałem - nie jestem calkowicie w nastroju...
    • vielonick Re: zdrada, chyba ciąg dalszy 05.08.04, 21:35
      Gość portalu: bastek napisał(a):

      > Wiem, ze to jej wina,

      hm

      > wiem, ze nie powinienem wyciągać do niej ręki.

      rozmowa o tym co sie stalo i o przyszlosci to tez wyciąganie ręki...?
    • havlo Re: zdrada, chyba ciąg dalszy 05.08.04, 22:56
      Dwa tygodnie... w sam raz, żeby nabrać dystansu.
      Pogadaj z nią.
    • lune Re: zdrada, chyba ciąg dalszy 06.08.04, 09:21
      porozmawiaj z nia ;
      chyba najgorszy jest stan zawieszenia ;
      nie kieruj sie tym "co powinienes a czego nie powinienes" (bo to jej wina)-
      wazne jest co czujesz, to twoje zycie, wasze zycie ;

      pozdrawiam i trzymaj sie, lune

    • fnoll Re: zdrada, chyba ciąg dalszy 06.08.04, 09:57
      było - minęło

      czy jest ci do szczęscia niezbędna? nie - a że boli? no cóż, jak po amputacji,
      normalka - możesz rozejrzeć się za protezą - możesz cierpliwie poczekać, aż
      samo odrośnie, ale już inne

      ale przyszywać odcięte? brrr...
      • owsiwujek Już zacząłeś wycierać rogi? 06.08.04, 10:29
        Musisz jej wybaczyć nie siedem a siedemdziesiąt siedem razy i za każdym razem
        cieszyć się, że ją w ogóle ktoś chce.... dzisiaj jest bardzo trudno o dupę,
        którą da się poklepać po łopatkach, o całowaniu nie wspomnę.... poza tym, gach
        niczego jej nie zabrał, a tylko tobie dodał.... rogi są dzisiaj w cenie.... i
        nie wzbudzaj w sobie strachu przed bólem przypadkiem bo jest to siła
        destrukcyjna i będziesz musiał iść na kurację warzywno-rowerową do Maskaiqa po
        której już nigdy nie staniesz na rogi....znaczy się na nogi.... Musi boleć na
        początku gdyż rosnący róg przebija skórę i warstwę podskórną na jelenim
        łbie.... co jest zrozumiałe nawet dla baranów. Potem będziesz sobie te rogi
        wycierał o laski z psychforum....
        Teraz możesz podziękować jak na dobrze odchowanego łosia przystało.....
    • scylla Re: zdrada, chyba ciąg dalszy 06.08.04, 10:38
      CZeść.
      Ja bym się zastanowił co mnie boli bardziej, to że odeszła czy to że zdradziła
      i po co alkohol? Masz być trzeźwy, życie jest za piękne aby Ci miało coś z
      niego umknąć! Jak by mi zależało to bym walczył. Może za szybko się poddałeś?
      Złość przechodzi z czasem, a decyzje podjęte pochopnie zostają na całe życie.
      Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja