Co to znaczy - byc kobieta?

27.03.02, 12:46
....czy to juz jakis wytarty slogan? przeczytalam ten artykul i zasepilam sie
na chwile. jaka jest nasza, kobiet, rola? i dlaczego slysze coraz czesciej, ze
mezczyzni zyja pod niesamowita presja wymagajacych coraz to wiecej (pieniedzy,
lepszego seksu, wiekszego domu, egzotycznych wakacji, pierscionkow z brylantami)
kobiet? ze sa tacy niesmiali, trzeba poprosic ich do tanca, bo boja sie
odrzucenia? cos tu sie wywrocilo do gory nogami...

tygodnik.wprost.pl/index.php3?dzial=4&art=12161
    • yess Re: Co to znaczy - byc kobieta? 27.03.02, 13:04
      co to wymienilas w swoim poscie jako cechy kobiety mysle ze tak naprawde nie
      wiele maja one wspolnego z pojeciem kobniecosci. kobiecosc to nie jest chec
      posiadania brylantow itp. to chyba dotyczy bardziej ciepla stylu bycia czy
      bycia tez sexowna ale nie wiem tak naprade do konca co to znczy byc kobieta. to
      chyba dosc trudne :)
    • ninaa Re: Co to znaczy - byc kobieta? 27.03.02, 13:06
      :-))) a ja myslę, że wystarczy mieć fajny biust i lubić malować paznokcie... :-)) Pzdr.
    • vicca Re: Co to znaczy - byc kobieta? 27.03.02, 13:10
      O to trzeba by zapytać naszych Panów ;))
      • vicca Re: Co to znaczy - byc kobieta? - dopisek 27.03.02, 13:16
        ... za szybko mi się wysłało ;)
        w opinii znanych mi mężczyzn:
        mieć nogi do samej szyi
        atuty jak Pamela
        twarz jak lalka Barbie
        być dobrą kochanką/żoną/matką
        nie zdradzać

        moim zdaniem (i taka chciałabym być):
        wrażliwa
        uczciwa
        ciepła
        miła
        -kobieca

        Pzdr V*

        • Gość: frisky2 Re: Co to znaczy - byc kobieta? - dopisek IP: 62.233.139.* 27.03.02, 13:26
          Byc kobieta to znaczy byc czlowiekiem. Plus te cechy ktore wymienila vicca
          (ponizej) i plus: nie zrzedzic (ale to chyba nierealne w przypadku kobiet;)))
          • vicca Re: Co to znaczy - byc kobieta? - dopisek 27.03.02, 13:47
            Ja nie zrzędzę! No w każdym razie nie bardzo ;)))

            Pzdr V*
          • ta_mar_ta Re: Co to znaczy - byc kobieta? - dopisek 30.03.02, 22:10
            Kobieta= wielofunkcyjne niezrzędzące urządzenie z wieczystą gwarancją...
            Ta _ :((
          • czarodziejka do firsky2 06.04.02, 13:19
            frisky2 napisał(a):
            > nie zrzedzic (ale to chyba nierealne w przypadku kobiet;)))

            nierealne?
            hm ...
            to chyba nie jestem kobieta ;o(
            albo jestem kobieta nierealna ;oP


        • Gość: Malwina Re: a propos artykulu IP: *.abo.wanadoo.fr 27.03.02, 13:31
          co za obrzydliwe tendencyjne konserwatywne skrajne demagogiczne nieprawdziwe (dlugosc zycia i
          wypadki samochodowe !) argumenty !!!
          no, wiadomo : "Wprost"
          "naturalnie" zagoniliby was znow do garow, ale perspektywa !
          ale sposob rozwiazania bezrobocia !

          pfffffff
          • Gość: maly.k Re: a propos Malwiny IP: *.sympatico.ca 27.03.02, 15:03
            No dobra, nie przeczytalem, bo Wprost sobie raczej glowy nie zawracam. Ale:

            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > co za obrzydliwe tendencyjne konserwatywne skrajne demagogiczne nieprawdziwe (d
            > lugosc zycia i
            > wypadki samochodowe !) argumenty !!!
            > no, wiadomo : "Wprost"
            Dotad dobrze i po linii...

            > "naturalnie" zagoniliby was znow do garow, ale perspektywa !
            > ale sposob rozwiazania bezrobocia !
            A to niby nie demagogia jest? Przyganial kociol...

            Pozdrawiam,

            mk. (tez kociol)
            • Gość: Malwina Re: a propos oswajacza liskow IP: *.abo.wanadoo.fr 27.03.02, 15:09
              jakby wiedzial co to ironia to by nie pisal byle czego, na !

              Malwina (sam testosteron)
    • bird_man szukanie wlasnej drogi 27.03.02, 13:25
      irma.x napisał(a):

      > ....czy to juz jakis wytarty slogan? przeczytalam ten artykul i zasepilam sie
      > na chwile. jaka jest nasza, kobiet, rola? i dlaczego slysze coraz czesciej, ze
      > mezczyzni zyja pod niesamowita presja wymagajacych coraz to wiecej (pieniedzy,
      > lepszego seksu, wiekszego domu, egzotycznych wakacji, pierscionkow z brylantami
      > )
      > kobiet? ze sa tacy niesmiali, trzeba poprosic ich do tanca, bo boja sie
      > odrzucenia? cos tu sie wywrocilo do gory nogami...
      *************************************
      wszyscy szukamy wlasnej drogi i to dobrze, ze i kobiety rowniez bo oznacza to
      ze przynajmniej teoretycznie maja takie mozliwosci..
      To banaly, ale zyjemy dzisiaj szybciej i pod znacznie wiekszym cisnieniem niz
      nasi dziadkowie i rodzice.. Do tego dochodzi fakt ze kazdy chce koniecznie
      zrobic na nas swoj interes tzn. sprzedac nam jego produkt czy jego obraz swiata..
      Niemozliwe jest wycofanie sie na bezludna wyspe czy do chatki w lesie, a poza tym
      czy takie zycie mialoby ten smaczek jaki ma dzisiaj..?
      Drogie Panie, wierzcie mi i mezczyzni maja (przynajmniej czesc z nich) takie
      same problemy samoidentyfikacji zyciowej..
      najwazniejsze to nie dac sie zwariowac i SAMEMU wyznaczac sbie wlasne cele
      zyciowe i drogi do ich osiagniecia
      pozdrawiam optymistycznie...
      • irma.x Re: szukanie wlasnej drogi - Birdman 04.04.02, 09:41
        chyba nie zostalam do konca zrozumiana, moze nie wyrazilam sie zbyt
        precyzyjnie....
        chodzi mi o odwrocenie rol, ktore ma miejsce w dzisiejszym swiecie, mezczyzni
        staja sie coraz bardziej jacys tacy... sama nie wiem, jak to okreslic jednym
        slowem.
        sa ....zastraszeni? otoczeni jakimis dziwnymi zasiekami ni to niesmailosci, ni
        to niemocy, a jednoczesnie maja coraz to wyzsze wymagania w stosunku do
        ewentualnych partnerek, obserwuje to na swoim przykladzie (chyba, ze mam
        nieodpowidniego partnera :) )
        kobiety przestaja byc kobietami, staja sie jakimis robotami, super platna
        praca, praca w domu, dziecko, super figura i extra samopoczucie, rewelacyjna
        kucharka, kochanka, zona, przyjaciolka, wyrozumiala, tolerancyjna, kochajaca,
        pielegnaiaka, psycholog,

        i, masz racje, trzeba umiec znalezc sie w tym chorym swiecie,
        wiesz, co odkrylam?
        ze najlepiej w takimm razie zyc samotnie... tylko wtedy jest sie naprawde SOBA
        :((
    • roseanne a co mi tam artykul 27.03.02, 15:28
      "...byc kobieta, byc kobieta
      marze odkad bylam dzieckiem
      byc kobieta, bo kobiety
      sa podstepne i zdradzieckie...."

      jaka szkoda, ze na klawiaturze nie ma nutek :o)
      • vicca Re: a co mi tam artykul 27.03.02, 15:30
        "a najczęściej o tym marzę
        kiedy
        naleśniki smażę" :)
    • ta_mar_ta Re: Co to znaczy - byc kobieta? 30.03.02, 22:16
      A ja kiedyś słyszałam ( tzw mądrości babci):

      "Kiedy dziewczyna zauważy ,że wszyscy mężczyźni to chłopcy, staje się kobietą"

      Ale dziwne ! Ja tak nie uważam, ciągle wierzę w mężczyzn ( oraz w to, że gdzieś
      są)
      Ta_
    • Gość: wredna2 Re: Co to znaczy - byc kobieta? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.03.02, 01:08

      Kobieta - puch marny! A jednak cieszy?! / za alka_xx/



      wrednie...
    • czarodziejka pozwole sobie ........... kopia 06.04.02, 13:07
      pozwole sobie wkleic kopie podobnego watku
      (kto nie chce, niech nie czyta)

      ***********************************************
      • Cechy prawdziwej kobiety...
      lorenz@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 21:34
      U progu 8 marca,kiedy to cały dzien będzie sie mowilo o nas,kobietach,co
      Waszym
      zdaniem powinno cechować tzw.prawdziwą kobietę. Osobiscie za bardzo kobiecą
      ceche uważam łagodnośc.A Wy?


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      czarodziejka@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 21:38
      nie umiem tego nazwac, ale kojarzy mi sie z
      cieplem i przytulnoscia,
      a jest przeciwienstwem
      oschlosci i chlodnego dystansu
      ;o)
      pozdrawiam


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      Gość portalu: A27 07-03-2002 21:41
      KOBIETA JEST PRZEDE WSZYTKIM CZLOWIEKIEM - ZAPAMIETAJCIE RAZ NA
      ZAWSZE.


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      kwieto@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 21:46
      A czym innym niby ma byc? Tramwajem?

      Czy to ze kobieta (podobnie jak mezczyzna) jest czlowiekiem,
      znaczy ze ma sie
      wstydzic swojej wlasnej kobiecosci? Moze powinna ja ukrywac?


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      Gość portalu: A27 07-03-2002 21:56
      Kolega nadinterpretuje. Gdzie ja o wstydzie pisalam.
      Z drugiej strony nie widze potrzeby by publicznie
      pokazywac moje trzeciorzedowe
      cechy plciowe bez ubrania.



      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      kwieto@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 22:03
      A czy pytanie bylo: "czy biegac na golasa po ulicy"?
      Nie... Wiec kolezanka
      nadinterpretowala pierwsza, ja dorzucilem tylko swoj
      komentarz :"))


      • Re: Cechy kwieto
      Gość portalu: Anna27 07-03-2002 22:09
      Kolego sznonowny i ekspercie nasz swiatly. W pierwszym moim
      poscie powiedzialm
      tylko, ze kobieta jest czlowiekiem, a Ty od razu o
      wstydzie...O co Ci chodzi?
      Czy o to, ze to walsnie ja napisalam posta, a nie na
      przyklad ktos inny.


      • Re: Cechy kwieto
      kwieto@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 22:18
      Nie ale to brzmi jak: "Audi jest przede wszystkim
      samochodem". Czym niby innym
      ma byc? Furmanka? Truizm! No ale nie wiem, moze sa tacy,
      ktorzy myla kobiety z
      samochodami, tramwajami, trawnikami... moze zeczywiscie
      trzeba im o tym
      przypominac...

      Ale jak slysze: "kobieta jest przede wszystkim
      czlowiekiem" to ja to odbieram
      jako: "wstydze sie swojej kobiecosci, dlatego musze
      ciagle podkreslac, ze mimo
      to nie jestem gorsza". Przykre...


      • Re: Cechy kwieto
      Gość portalu: A27 08-03-2002 04:24

      Faktycznie przykre, ze Ty nic nie rozumiesz.



      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      maly.ksiaze@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 22:10
      Pamietamy!

      Swoja droga, moja pani nauczycielka od polskiego, bez
      watpienia kobieta, w
      takich wypadkach pisala mi w zeszycie '3-, nie na temat'.

      Nie rozmawiamy chyba na temat tego, 'czym lub kim' kobieta
      jest
      (czlowieczenstwo to zreszta cecha osobnicza, ze tak powiem)
      i bawimy sie jak
      mniemam w wyliczanie stereotypow.

      Pozdrawiam,

      mk.

      PS. Zgodze sie, ze kobieta powinna byc ciepla (optymalnie
      36.6 C)

      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      czarodziejka@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 23:13
      odpowiedz na list odpowiedz cytując

      A27 napisal(a):
      )KOBIETA JEST PRZEDE WSZYTKIM CZLOWIEKIEM -
      ZAPAMIETAJCIE RAZ NA ZAWSZE.

      a ktos to neguje????????
      watek - jak mniemam - powstal z checi nazwania tego, co
      kobiete WYROZNIA
      sposrod ludzi ;o)



      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      kropel@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 21:44
      Umiejętność dostrzegania potrzeb mężczyzny poza tym szkliste oczy i
      to wcale
      nie od płaczu.


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      egger@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 21:52
      skromna
      wrazliwa /ale nie przewrazliwiona/
      ciepla
      subtelna
      naturalna
      wierna
      oddana
      zmyslowa


      • Re: Tak, to ja Cechy prawdziwej kobiety...
      jolak3@poczta.gazeta.pl 08-03-2002 15:45
      takie cechy posiadam, czy oznacza to prawdziwš kobietę? Oprócz
      tego, co� jeszcze. Umiejetno�ć odnalezienia się w
      sytuacji. I kiedy kto� mówi mi "jeste�w rażliwa, skromna, czuła
      itd." spytam czy jest pewien, czy czuje tak tylko w
      tym momencie i bardzo interesownie? To nie nieufno�ć, ale parę
      lat , może rozczarwowań i czujno�ć. Tak naprawde
      nadal ufno�ć.
      Pozdrawiam


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      Gość portalu: alka_xx 07-03-2002 22:05
      Prawdziwa kobieta nie umie czytac mapy! Jak mowi, ze trzeba jechac w
      prawo to
      wlasciwy jest kierunek przeciwny...:))


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      Gość portalu: inka_s 07-03-2002 22:13
      O wypraszam sobie alko! Uważam że jestem prawdziwą kobietą, nigdy nie czułam
      sie facetem ani nim byc nie chciałam - a mapy umiem czytać
      dobrze...
      A która ręka prawa i lewa to chyba dzieci w przedszkolu juz
      wiedzą? Bo moja
      dwuletnia córka juz wie...


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      Gość portalu: alka_xx 07-03-2002 22:21
      Nie oburzaj sie tak bardzo inko_s , wszak i tu zdarzaja sie
      chwalebne wyjatki, do
      ktorych Ty sie zaliczasz! Gratuluje i zazdroszcze Ci , bo ja
      pilotujac
      kierowce , zawsze " wywoze " go na manowce...:))

      A dzieci w przedszkolu , dziewczynki ? , na pewno duzo
      wiedza, ale co z nich za
      prawdziwe kobietki...:)))

      pozdrawiam cie
      alka_xx


      • Re: Cechy prawdziwej kobiety...
      czarodziejka@poczta.gazeta.pl 07-03-2002 23:15
      Gość portalu: alka_xx napisał(a):
      ) Prawdziwa kobieta nie umie czytac mapy! Jak mowi, ze trzeba
      jechac w prawo to
      ) wlasciwy jest
      • wredna2 Re: pozwole sobie 06.04.02, 13:31


        mila czarodziejko

        I coz z tego wynika dla nas , kobiet?

        wrrr..
        :))
        • czarodziejka do wrednej2 06.04.02, 13:36
          dla nas kobiet wynika tyle,
          ze trzeba nam znalezc sobie takiego faceta,
          ktorego definicja kobiecosci jest zblizona do naszej definicji kobiecosci ;o)

          bo jesli on potrzebuje wielofunkcyjnego niezrzedzacego "robota",
          a my czujemy sie kobietami dzieki malowaniu paznokci i otrzymywaniu kwiatow,
          to ... raczej sie nie dogadamy



          z tego forum wynika, ze kobiety sa rozne, i faceci tez
          dla kazdego cos milego ;o))



          pozdrawiam ;o)))
          • wredna2 Re: od wrednej2 06.04.02, 13:50
            taaaak...


            taka interpretacja mi odpowiada ...i sie z nia zgadzam...


            przystepuje wiec do szukania takiego wlasnie osobnika plci odmiennej


            tym bardziej, ze z racji wrodzonego wstretu do pewnych prac uznanych powszechnie
            za " typowo kobiece", nie posiadam kwalifikacji na bycie tymze " uniwersalnym
            wielofunkcyjnym ... itd." zreszta i tak nikt by nie dal na mnie gwarancji ,
            chocby i najkrotszej...:))

            pozdrawiam sobotnio-wiosennie

            wr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja