Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika

13.08.04, 11:46
Och Smutna, czy widziałaś jego fallusa... ten starożytny symbol dzikiej,
niczym nie skrępowanej żądzy? Sądzę, nie, nie sądzę, jestem pewna, że tak....
Tylko potężna, nieokiełznana siła może pobudzić do takich strof. Smutna, ty
nad poziomy wylatuj.... Kochasz nad życie i.... piszesz nad życie. Jak wielka
jest twoja miłość, tak wielkie jest twoje pisanie... niczym górski śnieg
czyste, niczym Hańcza głębokie... ach, zazdrość budzisz w wieszczach... nie
mówiąc już o Komandosie czy o mnie... Też tak bym chciała mieć... Fallusa,
fallusa... by "w mych natchnień wcielić go wątek..."
I ty Ago, Unko, Elizjo, Opolanko, Zdradzona, Mirelko, Joaśko, Aneto,
Kamilo.... i reszto obornika...., jakże wy musicie kochać i cierpieć? Czymże
przy was pusta i ckliwa Pawlikowska - Jasnorzewska Maryśka, czymże wiecznie
pijana Osiecka Agniecha? Czymże ich marne miłości przy waszych....? Gdyby dać
wam punkt przyłożenia, zruszyłybyście Ziemię z posad....
Jak można w to literackie towarzystwo wpuszczać mnie w kamaszach czy
Komandosa w walonkach? No qrwa, jak można? To skandal! Ech... patologio!
Gdzie jest cenzura?
    • Gość: kolizanka Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:52
      dlaczego nie chcesz czytac o kiczowatych uczuciach tandetnych ludzi?
      czy wszystko musi byc na poziomie Everestu i głebokości Hańczy?
      to co Cię otacza to w przewazającej czesci gówno wiec nie spodziewaj sie więcej
      • marusia_ogoniok Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 12:13
        Gość portalu: kolizanka napisał(a):

        > dlaczego nie chcesz czytac o kiczowatych uczuciach tandetnych ludzi?
        > czy wszystko musi byc na poziomie Everestu i głebokości Hańczy?
        > to co Cię otacza to w przewazającej czesci gówno wiec nie spodziewaj sie
        więcej

        Wszystko prawda... a także to, że jak wszystkie gówna na świecie, i to gówno
        także domaga się, aby w myśl przysłowia: gdy wejdziesz w gówno, gównij tak jak
        ono - równo... bo jak nie to:.... przyjdzie admin i wyrówno.....
        • Gość: kolizanka Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 12:32

          gówno gówno gównem gównuje
          marusia, jakbys nie probowała, niczym nie odsatjesz od gówna mojego czy całego
          tego obornika
          witaj w gownianym klubie
          • marusia_ogoniok Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 12:54
            Gość portalu: kolizanka napisał(a):

            >
            > gówno gówno gównem gównuje
            > marusia, jakbys nie probowała, niczym nie odsatjesz od gówna mojego czy
            całego
            > tego obornika
            > witaj w gownianym klubie

            I cóż mądrzejszego mógłby rzec rozkładający się skunks do kuguara? Skoroś
            przeszedł koło mnie kocie.... witaj w klubie śmierdzieli...
            • Gość: kolizanka Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 12:58
              odpowiedź na poziomie pytania i całego wątku
              • marusia_ogoniok Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 13:05
                Gość portalu: kolizanka napisał(a):

                > odpowiedź na poziomie pytania i całego wątku

                Nie prawda, odpowiedź aż nazbyt mundra. Odpowiedź właściwa, idealnie trafiona w
                wasze mózgi powinna brzmieć:
                "Chcesz motyką po chrapach kobyło jedna?"
                Pozdrwówka Wielki Komandosie...:):):)...
    • Gość: n nec Hercules contra plures IP: *.opa-carbo.com.pl 13.08.04, 12:40
      hihihi ;)

      a panienka wlasnych milosci nie ma ze sie cudzemi zajmuje?
    • fnoll klask, klask, klask 13.08.04, 13:13
      Marusio, przecierasz mi oczy - teraz to widzę:
      Świat miłością broczy! Cały! i się wstydzę
      bom w tej zalewie taki mały ze swym skromnym
      szczęśliwym kochaniem jak chlebowy pacierz

      jak płyta paździerzowa przy dwuchsetletniej komodzie żartej przez królewskie
      korniki, buzującej od książęcych pluskiew

      o tak...

      ech...

      moja kotka ma ruje
      teraz wiem, co ona czuje

      hej
      • marusia_ogoniok Re: klask, klask, klask 13.08.04, 13:46
        fnoll napisał:

        ###
        > Świat miłością broczy! Cały! i się wstydzę
        > bom w tej zalewie taki mały ze swym skromnym
        > szczęśliwym kochaniem jak chlebowy pacierz
        ###
        > o tak...
        >
        > ech...
        >
        > moja kotka ma ruje
        > teraz wiem, co ona czuje
        >
        > hej

        Widzę to broczenie.... hahahaha... na forumie, a Imagine widzi je w Iraku.
        Gdzie nie spojrzysz wszędzie miłość... brocząca, przez wieeeeelkie M. Zdajesz
        się nie rozumieć Fnoll w czym blues. Ile czasu trzeba poświęcić, ile talentu
        włożyć aby wykrzyczeć taaaaką właśnie miłość:

        Autor: Gość: smutna IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl

        Witam!
        To bedzie historia jak tysiące innych.
        Cięzko zyc bez niego
        Jest to miłosc na ktorą nie powinnam sobie pozwolić
        On ma rodzine..ja tez...
        Kocham go do szleństwa ..do obłędu...
        Chciałbym zasnąc...bo nie chce mi sie zyc bez niego
        Pomozcie jak sobie z tym poradzic.....
        Pozdrawiam
        ................................................................................
        ........................
        Ja tylko stwierdzam: dech mi zaparło i... „polały się łzy moje czyste,
        rzęsiste....”
        Hmmmm...dlaczego tak trudno uwierzyć w to, że masz kotkę nie pozbawiona
        jajników?


        • fnoll Re: klask, klask, klask 13.08.04, 13:59
          domyślam się, dlaczego ci tak trudno uwierzyć w obecność jajników w ciele mojej
          kotki - kot domowy, to zwykle kot bez pierwszorzędnych cech płciowych

          ale, w tych syntetycznych warunkach staram się ocalić nieco naturalności: kotka
          jest młoda, jeszcze nie miała małych - bez małych na starość sfiksuje, bo kot
          nie wie co to sublimacja i kultura, nie ma sprytnych zastępników dla swego
          instynktu

          wobec czego najpierw będzie miała młode, a potem się zobaczy

          co do miłości - tu nic nie trzeba wkładać, to się samo rodzi, nie mów, że sama
          nie poczułeś kiedyś tego ścisku w gardle, łopotania serca, choć nic się
          właściwie jeszcze nie stało - no i potem to lecie, leci, wylatuje, a czasem
          rozlatuje się po świecie, zostawiając za sobą ciąg to czarnych, to czerwonych
          kropek, wielokropek, niejeden ciągnie za sobą wielokropek, cóż zrobić

          hej
          • marusia_ogoniok Miał, miał.... 13.08.04, 15:06
            fnoll napisał:

            > domyślam się, dlaczego ci tak trudno uwierzyć w obecność jajników w ciele
            mojej
            >
            > kotki - kot domowy, to zwykle kot bez pierwszorzędnych cech płciowych
            >
            > ale, w tych syntetycznych warunkach staram się ocalić nieco naturalności:
            kotka jest młoda, jeszcze nie miała małych - bez małych na starość sfiksuje, bo
            kot nie wie co to sublimacja i kultura, nie ma sprytnych zastępników dla swego
            > instynktu wobec czego najpierw będzie miała młode, a potem się zobaczy


            Pierwszorzędowe cechy płciowe u kotki to ...... cipka, u samiczek forumowych
            dochodzą jeszcze cycki... Jak dotąd, nikt jeszcze cipek kotom dla własnej
            wygody nie wycinał... więc nie wiem co masz na mysli i nie z tego wypływa moja
            niewiara.... wypływa ona mianowicie stąd, że o miłości najwięcej miałczą
            właśnie ci, którzy nie mają o niej pojęcia....
            Nie mam teraz czasu, być może wieczorem mogę dać darmową poradę w temacie
            sterylizacji kotów...i nie tylko, przygotuj pytania jeśli chcesz.... bardzo
            trudno mi rozmawiać tak w biegu.... jak się domyślam, tak o kotach jak i ich
            miłości.... niestety wiem więcej.... tak bardzo więcej, że aż głowa boli....
            hihihi... przypuszczam, że podobnie jest w temacie miłości ludzkiej.... dlatego
            ślicznie wygląda to uprzejme głaskanie po głowie mnie czy Komandosa w
            wykonaniu /tego, który posiadł... nie dupę, nie....posiadł objawienie.../ -
            Lutego... i cieszymy się okrutnieeeeeeeeeee
            Uahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha............................
            ............
            • Gość: Luty Re: Miał, miał.... IP: *.dialup.mindspring.com 13.08.04, 15:36

              "Kazdy chce sie zaprezentowac godnie.Jezeli to nie wypala,prezentuje swoje
              uposledzenie w innym wcieleniu.Ot i co!
              przypuszczam, że podobnie jest w temacie miłości ludzkiej.... dlatego"
              >
              > ślicznie wygląda to uprzejme głaskanie po głowie mnie czy Komandosa w
              > wykonaniu /tego, który posiadł... nie dupę, nie....posiadł objawienie.../ -
              > Lutego... i cieszymy się okrutnieeeeeeeeeee
              >
              Uahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha...........................
              > .
              > ............

              Posiasc objawienie jest o niebo trudniej...
              Posiasc d..pe, to dla mnie prostytucja...niegustuje...
              Serc natomiast posiadlem w zyciu kilka...

              Czy Komek to jakis brat twoj syjamski,
              co w kazdym poscie go wymieniasz...?
              Oj marus, marus......
            • Gość: krish Re: Miał, miał.... IP: 62.233.233.* 13.08.04, 15:46
              mala korekta gwoli scislosci

              cipka - drugorzedowa
              cycki - trzeciorzedowe

              krish systematyk
              • marusia_ogoniok Re: Miał, miał.... 13.08.04, 16:04
                Gość portalu: krish napisał(a):

                > mala korekta gwoli scislosci
                >
                > cipka - drugorzedowa
                > cycki - trzeciorzedowe
                >
                > krish systematyk

                Oooooo.... nie ucz księdza prałata Henryka Jankowskiego ani jego ekscelencję,
                arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego... pacierza
                ...a co ma taksonomia do cech płciowych?
                • Gość: krish Re: Miał, miał.... IP: 62.233.233.* 13.08.04, 16:14
                  no co Ty...
                  baby z chujem nie widziałaś?
                  albo odwrotnie...?
            • fnoll Re: Miał, miał.... 13.08.04, 16:24
              sorry, ale widać skończyłaś szkołę dawno temu i pewne podstawowe wiadomości
              uleciały ci z głowy - pierszorzędne cechy płciowe to są gonady, czyli jajniki i
              jądra, drugorzędne: narządy płciowe (penis, wargi sromowe), a trzeciorzędne:
              owłosienie, krągłości i takie tam

              zajrzyj do podręcznika z podstawówki, jeśli nie wierzysz, droga omnipotencjo
              • marusia_ogoniok Re: Miał, miał.... 13.08.04, 16:48
                fnoll napisał:

                > sorry, ale widać skończyłaś szkołę dawno temu i pewne podstawowe wiadomości
                > uleciały ci z głowy - pierszorzędne cechy płciowe to są gonady, czyli jajniki
                i
                >
                > jądra, drugorzędne: narządy płciowe (penis, wargi sromowe), a trzeciorzędne:
                > owłosienie, krągłości i takie tam
                >
                > zajrzyj do podręcznika z podstawówki, jeśli nie wierzysz, droga omnipotencjo

                Wiem Fnoll, jesteś skromnym człowiekiem, dostrzegającym skromnych, szarych
                ludzi i ich doniosłe problemy. Wszystkich "skromnych" ludzi można wziąć na tzw.
                numer encyklopedyczny. Powiedz tylko takiemu, że czegoś nie wie i walnij
                informację encyklopedyczną. Hahahahahahahha ..... sprawdzi..... a to ci się
                spuszy, a w pióra obrośnie.... hahahahahahha a zabździ mądrze..... skoro w
                encyklopedii przeczytał o cechach płciowych to i wszystko wie......
                hihihihi.... na podobny numer z allelami kiedyś się fangazety wziął. Ciekawe,
                że na takie chwyty łapią się zawsze ci skromni.... co to o porządek na forum
                wołają.... niegrzecznych usuwać chcą.... mniemam, że chodzi im o zniszczenie
                konkurencji.....hahahahahahaha..... ale tak czy inaczej doczytaj Fnoll,
                doczytaj tu lub gdzie indziej hahahaha nie zaszkodzi... choć to nie aż tak
                istotne, który numer przypiszesz swojemu małemu.... ja dałam mu pierwszy.... a
                ty z Krischem chcecie go zdegradować.....

                www.resmedica.pl/ffxart11996.html
                • Gość: Luty Marus... IP: *.dialup.mindspring.com 13.08.04, 16:53
                  To skandal! Ech... patologio!
                  Gdzie jest cenzura?

                  W kwestii formalnej - sama wolasz o porzadek....
                  • Gość: Luty cosik mi sie zle skopiowalo... IP: *.dialup.mindspring.com 13.08.04, 16:58
                    marusia_ogoniok napisała:


                    > To skandal! Ech... patologio!
                    > Gdzie jest cenzura?

                    W kwestii formalnej - sama wolasz o porzadek...
                    • marusia_ogoniok Luty.... 13.08.04, 17:09
                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                      > marusia_ogoniok napisała:
                      >
                      >
                      > > To skandal! Ech... patologio!
                      > > Gdzie jest cenzura?
                      >
                      > W kwestii formalnej - sama wolasz o porzadek...

                      w kwestii formalnej - ja wołam o porządek... na siebie i na Komandosa, doczytaj
                      łaskawie... na Ciebie bym nie śmiała, o nie! Taki dobry, miluśny, taki o b j a
                      w i o n y.... tylko się nie obrażaj Luty, ja tylko tak w kwestii nauczycielstwa
                      objawionego...
                      Byłbyś świetnym nauczycielem Luty... od przedszkola począwszy na uczelniach
                      skończywszy....
                      Kto chce lekarzem zostać kto? Profesor objawiony Luty egzaminuje.... nie
                      skrzywdzi ci on nikogo, nie... on o b j a w i o n y. Każdy zakapior, wcześniej
                      czy później do biegłości dojdzie, a i Powązki rozwijać się muszą... Domy się
                      walą, statki topią.... to objawiony Luty inżynierów wyrabiał.... a grzeczne to,
                      a do rany przyłóż... boskie wprost... nie odwali nikogo....
                      Tylko wrogowie Ziemi dają takie objawienia serdeczne... na pohybel
                      ludzkości..., zawsze tak robili, a Jahwuś pierwszy z nich...., no... ale z
                      Twoim objawieniem się nie zapoznałam... a miałam....szkoda pewnie...
                      .....i tu Cię ma Komandos...jak mniemam... no i ta karma...
                      ...a może ja się mylę co do Ciebie Luty i trza Cię też wypuścic nieco abyś
                      prawdziwe rogi pokazał?


                      • Gość: Luty Re: Luty.... IP: *.dialup.mindspring.com 13.08.04, 17:24
                        Marus, Ty mnie nie rozumiesz, ja jestem wykluczony z tej zabawy,
                        czasem sie wciagam na nowo, ale to juz nie to co przedtem...
                        Tez sie tak pienilem jak Ty...
                        No czasem sie i spienie teraz, bo wiesz, to ego czlowiekiem majta
                        na wszystkie strony...
                        No jesli chodzi o ksztalcenie zasadnicze, to ja bardzo wymagajacy jestem...

                        Oj wypusc mnie marusia wypusc...zrob to po swojemu...tak jak lubie...
                        Komek mnie ma? kak eto mozliwe i gdzie mnie ma i wjakiej sprawie mnie ma, bo
                        przeciez nie w sprawie objawienia...?
                        Ty znajesz, szto ja lublu Tiebia...Ty znajesz...?
                      • Gość: Luty Marys IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 03:02
                        > w kwestii formalnej - ja wołam o porządek... na siebie i na Komandosa,
                        doczytaj
                        >
                        > łaskawie...

                        Tak mi sie jakos przeczytalo, ze wolasz po cenzure na ten "obornik"
                        co watki zaklada o zdradzie...ale krytykujac te watki, robisz dokladnie to samo
                        co robia ci, ktorzy krytykuja Ciebie i Komka...ja nie wiem jak Ty to wyjasnisz.
                        Widzisz, gdyby wszyscy byli tacy jak ja tutaj przez Ciebie opisany,
                        swiat nudny bylby i nie do zniesienia.
                        Musi sie cos dziac, wiec sie dzieje..
                        Gdy idziesz na film, to tam sie tez musi cos dziac,
                        a zycie to taki film ...problemy, zdrady, strzelanina...
                        Pisz pamietniki...
                • Gość: krish Re: Miał, miał.... IP: 62.233.233.* 13.08.04, 17:08
                  ej marusiu, nie chce zdegradować fiuta
                  zwariowałas
                  fiut jest cacy

                  ale faceta rozpoznaje sie po posiadaniu JAJ
                  żeby byc Kobietą tez nie wystarczy posiadanie cipy
                • fnoll Re: Miał, miał.... 13.08.04, 17:17
                  encyklopedia.pwn.pl/57709_1.html
                  Pani Barbara Zalewska widać lubi uproszczenia, ale podział akademicki wyróżnia
                  jednak trzy grupy cech - oddzielenie gonad od narządów płciowych jest zasadne o
                  tyle, iż rodzą się czasem dzieci o żeńskich genitaliach, a z jądrami, które nie
                  zstąpiły do moszny (bo się nie wykształciła) - wtedy o ustaleniu płci i
                  kierunku operacji decydują zawsze GONADY, są też inne przypadki w których
                  decydują gonady

                  sorry omnibusko, walnęłaś się

                  • marusia_ogoniok Re: Miał, miał.... 13.08.04, 17:45
                    fnoll napisał:

                    > encyklopedia.pwn.pl/57709_1.html
                    > sorry omnibusko, walnęłaś się
                    >

                    Ja z Tobą Fnoll chętnie na te tematy podyskutuję... czemu nie?.... ale raczej
                    nie na tym forum. Tymczasem powiem, że przydzielanie numerków płciowych trzeba
                    by chyba rozpocząć od ustalenia kto co uważa za narząd płciowy.... i tu szkół
                    się znajdzie dużo... jak we wszystkim zresztą.... z encyklopedią, którą
                    podajesz też mogłabym się nie zgodzić.... Nie o to chyba nam jednak chodziło z
                    tymi kotami na początku..... hihi...
                    Skoro jednak tak daleko my zaszli to już dorzucę powycinane cytaty co by nie
                    zamęczać ilością tekstu... i chyba skończymy z tymi seksownymi numerkami:

                    "#############.....Żeńskie narządy płciowe wewnętrzne to: jajniki, jajowody,
                    macica, pochwa i zewnętrzne, określane jako srom, na który składają się:
                    wzgórek łonowy, wargi sromowe większe oraz mniejsze, przedsionek pochwy, błona
                    dziewicza, gruczoł Bartholina, a także łechtaczka. Odgrywają one dwie role:
                    prokreatywną (tzn. przygotowanie do zapłodnienia, samo zapłodnienie, ciąża,
                    poród) oraz seksualną (współżycie seksualne) i udział w regulacji hormonalnej
                    życia płciowego.

                    W praktyce zarówno klinicznej, jak i poznawczej przyjęło się wyróżniać:
                    Pierwszorzędowe cechy płciowe (płeć gonadalna) - wyznaczane przez chromosomy
                    płciowe, wchodzące w skład zygoty. Należy przypomnieć, że jeden z chromosomów
                    płciowych pochodzi od ojca (X lub Y), natomiast drugi od matki (zawsze X),
                    zatem można powiedzieć, że o płci dziecka decyduje chromosom płciowy
                    przekazywany przez ojca. Obecność tych chromosomów warunkuje rozwój
                    wewnętrznych oraz zewnętrznych narządów i dróg wyprowadzających. Drugorzędowe
                    cechy płciowe (płeć somatyczna) - stanowią zespół różnic somatycznych oraz
                    czynnościowych, które różnią kobietę i mężczyznę. Drugorzędowe cechy płciowe
                    rozwijają się pod wpływem hormonów płciowych. Cechy te dotyczą różnic w
                    proporcjach budowy, rozwoju umięśnienia, tworzeniu się warstwy tłuszczowej,
                    budowie szkieletu, budowie krtani i barwie głosu, sposobie owłosienia, które
                    różnią kobietę i mężczyznę. Drugorzędowe cechy płciowe są wspólnymi dla ogółu
                    ludzi określonej płci. Trzeciorzędowe cechy płciowe - podobnie jak drugorzędowe
                    wyrażają płeć somatyczną i czasem są z nimi łączone. Podobnie jak poprzednie,
                    tak i te warunkowane są aktywnością układu wydzielania wewnętrznego. Nie
                    podlegają wpływom środowiska. Trzeciorzędowe cechy płciowe kształtują się w
                    okresie dojrzewania. Można do nich zaliczyć przejawy zachowania seksualnego.
                    Czwartorzędowe cechy płciowe - są one czynnikami kulturalno-cywilizacyjnymi,
                    które wzmagają cechy płciowe. Do cech czwartorzędowych płciowych można zaliczyć
                    choćby formy językowe on - ona, określone cechy ubioru, sposób czesania włosów,
                    dokonywanie wyboru zabawek dla dziecka, określone formy aktywności sportowej
                    obu płci, czy wreszcie rodzaje wykonywanej pracy. Cechy te podkreślane są
                    również w sferze zachowań oraz psychiki. Mówi się w tym przypadku choćby o
                    instynkcie opiekuńczym i odwadze w przypadku mężczyzny, natomiast czułości,
                    uległości czy wstydliwości kobiety. Czwartorzędowe cechy płciowe zostały
                    wypracowane w rozwoju historycznym ludzkości i oddziaływują na wszystkich ludzi
                    już od momenty urodzenia".
                    • fnoll Re: Miał, miał.... 13.08.04, 18:11
                      > Nie o to chyba nam jednak chodziło z tymi kotami na początku..... hihi...

                      poniekąd - napisałem, że kot domowy zwykle jest pozbawiony pierwszorzędowych
                      cech płciowych i stąd zapewne twój domysł, iż ma kotka cierpi na jakiś rodzaj
                      rui urojonej, jednak jej ruja jest jak najbardziej rzeczywista i jakoś zniosę
                      jej hormonalne burze, co najmniej do czasu, gdy będzie miała swe pierwsze
                      młode, a nie nastąpi to niespodzianie, bo by spotkać kocura musiałaby się
                      wpierw nauczyć latać

                      chociaż... siła instynktu bywa zdumiewająca :)
                      • marusia_ogoniok Re: Miał, miał.... 13.08.04, 19:54
                        fnoll napisał:

                        #########################################

                        Sterylizacja..., temat rzeka. Walczyłam z nią swego czasu z fachowcami i
                        miłośnikami zwierząt, pod innym nickiem na.... forum zwierzęta. Tam też, o ile
                        dobrze pamiętam nazwano mnie zwyrodnialcem hahahahahaha....
                        I to kto?... te co tu specjalizują się w doradztwie sercowym.... wrażliwe,
                        czujne, jałowe przeżuwacze....
                        Wiem, co to miłosna kocia muzyka i nie tylko kocia...... Obawiam się tylko czy
                        Ty wiesz Fnollu....
                        ....ale na dzisiaj mam dość.... pustych, kto wie?... może i dziabniętych
                        skalpelem bździągw.... i tematów z nimi związanych.
                        • komandos57 Re: Miał, miał.... 13.08.04, 20:44
                          marusia_ogoniok napisała:

                          > fnoll napisał:
                          >
                          > #########################################
                          >
                          > Sterylizacja..., temat rzeka. Walczyłam z nią swego czasu z fachowcami i
                          > miłośnikami zwierząt, pod innym nickiem na.... forum zwierzęta. Tam też, o
                          ile
                          > dobrze pamiętam nazwano mnie zwyrodnialcem hahahahahaha....
                          > I to kto?... te co tu specjalizują się w doradztwie sercowym.... wrażliwe,
                          > czujne, jałowe przeżuwacze....
                          > Wiem, co to miłosna kocia muzyka i nie tylko kocia...... Obawiam się tylko
                          czy
                          > Ty wiesz Fnollu....
                          > ....ale na dzisiaj mam dość.... pustych, kto wie?... może i dziabniętych
                          > skalpelem bździągw.... i tematów z nimi związanych.
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          Tylko hello.Mam wrazenie ze Fenolia jest rowniez dziabnieta.Lekko,aczkolwiek
                          ostra motyka.
                    • konczyna Re: Miał, miał.... 13.08.04, 18:21
                      zal mi cie!!!!! idz zwaz sobie mozg !pewnie od tych mądrości troche ci spuchł !
                      w Twoim przypadku jestem za eutanazją
                      • nie-zadziwiona Re: Miał, miał.... 13.08.04, 18:27
                        konczyna napisała:

                        > zal mi cie!!!!! idz zwaz sobie mozg !pewnie od tych mądrości troche ci
                        spuchł !
                        > w Twoim przypadku jestem za eutanazją


                        A ja za amputacją:), ale takich chorych kończyn, jak Ty....Chybaś po...stąd ta
                        determinacja...


    • Gość: Luty Do marusi banalem przerazonej... IP: *.dialup.mindspring.com 13.08.04, 14:10
      Marusiu, nie da sie, nie da....
      Banal jest nawozem bytu,
      ale ten banal, tak na prawde,
      jest tylko niekonczaca sie wielokrotnoscia...
      Coz bardziej banalnego nizli lisc na drzewie
      i coz bardziej swietego... w mnogosci jego...?
      Twoja dusza teskni...
      Wspinaj sie na te wyzyny,
      ale nie miej w pogardzie tych,
      ktorym sen o wzrastaniu jeszcze sie nie przysnil...

      • Gość: n=vielonick Re: Do marusi banalem przerazonej... IP: *.opa-carbo.com.pl 13.08.04, 14:11
        vitaj lutku :)
        i jak...?
        • Gość: Lutek czesc vielonicku IP: *.dialup.mindspring.com 13.08.04, 14:20
          Wszystko dobrze...jejku...szczesciarz ze mnie...
    • nie-zadziwiona Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 16:09
      marusia_ogoniok napisała:

      Czymże
      > przy was pusta i ckliwa Pawlikowska - Jasnorzewska Maryśka, czymże wiecznie
      > pijana Osiecka Agniecha? Czymże ich marne miłości przy waszych....?

      Agniecha pisała tak:

      "Jeżeli jest"

      Na naszą słabość i biedę,
      niemotę serc i dusz.
      Na to, że nas nie zabiorą
      do lepszych gór i mórz.
      Na czarnych myśli tłok,
      na oczy pełne łez
      lekarstwem miłość bywa.
      Jeżeli miłość jest,
      jeżeli jest możliwa.

      Na ludzką podłość i małość,
      na oschły Boży chłód.
      Na to, że nic się nie stało,
      a zdarzyć miał się cud.
      Na szary mysi strach,
      bliźniego wrogi gest,
      ratunkiem miłość bywa.
      Jeżeli miłość jest,
      jeżeli jest możliwa.

      Tu kukły ludźmi się bawią,
      tu igra z nami czas.
      Tu wielkie młyny nas trawią
      i pył zostaje z nas.
      Na to, że z pyłu pył
      i za początkiem kres
      ratunkiem miłość bywa.
      Jeżeli miłość jest,
      jeżeli jest możliwa.

      Na krajów nędzę i smutek,
      na okazałość państw,
      policję, kłamstwo i nudę,
      potęgę małych draństw.
      Na nocny serca ból,
      że człowiek żył jak pies
      ratunkiem miłość bywa.
      Jeżeli miłość jest,
      jeżeli miłość jest...

      A Maryśka inaczej:

      "Miłość"

      Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie,
      Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
      Przecież mnie kochasz nad życie?
      Sam mówiłeś przeszłego roku...

      Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym,
      Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
      Przecież ja jestem niebem i światem?
      Sam mówiłeś przeszłego roku...

      Jeszcze inaczej Halinka Poświatowska:

      ***

      Pod drzewami- miłość
      Pośród ludzi- miłość
      Pośród deszczu
      I w słońcu
      Odmieniałam pory roku
      Dokąd nie przyszła
      Teraz
      Jest tylko jedna pora roku
      Wiosna

      ***

      Zawsze kiedy chce życ krzyczę
      Gdy życie odchodzi ode mnie
      Przywieram do niego
      Mówie- życie
      Nie odchodź jeszcze

      Jego ciepła ręka w mojej ręce
      Moje usta przy jego uchu
      Szepczę

      Życie
      -Jak gdyby życie było kochankiem
      który chce odejść-

      Wieszam mu sie na szyi
      Krzyczę

      Umrę jeśli odejdziesz


      To ostatnie zdanko chyba właśnie chciała wykrzyczeć smutna:)
    • konczyna Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 17:47
      marusia kim ty jestes prostaku???
      nacpany(a)znowu???
      zal mi cię!!!!
      pewnie jak sie urodziłes(łas) to 3 dni ruszali cie patykiem bo nie wiedzieli co
      to jest.
      ale coz takie potwory tez musza zyc, tylko mam nadzieje ze nie mecza innych
      • Gość: nn Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 18:22
        ona jest chora, kto zna dobrego psychiatrę?
        • Gość: krish Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: 62.233.233.* 13.08.04, 18:30
          dlaczego chora?
          • nie-zadziwiona Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 18:33
            Gość portalu: krish napisał(a):

            > dlaczego chora?


            No właśnie.... Why? dear nn..
            • Gość: krish Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: 62.233.233.* 13.08.04, 18:36
              pytalem o objawy, nie przyczyny
              • aldek7 Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 18:43
                ludzie co to ma byc!!!!marusia to załosne smutne musiał ktos cie zranic ..ale
                to nie powod zeby tak sie zachowywac.
                Daruj sobie swoje teksty bo nie robia na nikm wrazenia tylko mowia o tobie
                spojrz w lustro a potem zmykaj do lekarza
                • Gość: krish Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: 62.233.233.* 13.08.04, 18:47
                  odpowiadzasz mi?
                  cokolwiek o tym myslisz ja nie jestem marusia

                  "bo nie robia na nikm wrazenia"

                  na tobie jakies zrobily. w przeciwnym wypadku nie odpisalbys
                  • aldek7 Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 18:52
                    moje wrazenie to Zal
                    Zal mi tej marusi potrzebuje pomocy lekarskiej i to szybko!
                    • Gość: krish Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: 62.233.233.* 13.08.04, 18:54
                      jam my wszyscy
                      i Ty i ja i reszta...

                      ale lekarze tez bez butów chodza
                    • Gość: Mi Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.revers.nsm.pl 13.08.04, 18:58
                      aldek7 napisał:

                      > moje wrazenie to Zal
                      > Zal mi tej marusi potrzebuje pomocy lekarskiej i to szybko!

                      Przeczytaj dokładnie, a potem bżdzij...
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14882310&a=14883215
              • nie-zadziwiona Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 18:46
                Gość portalu: krish napisał(a):

                > pytalem o objawy, nie przyczyny

                a ja dlaczego nn tak uważa...
                • Gość: krish Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: 62.233.233.* 13.08.04, 18:51
                  w trzeciej osobie?
                  brzydzisz sie ze mna rozmawiac nawet przez klawisze?

                  wie Sie wollen

                  co do odpowiedzi:
                  po mojemu

                  nawet jesli marusia ma fiufiu
                  to nie wieksze od stale piszacych na tym forum
                • moc_ca Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 18:56
                  Strrrrrrrrrrasznie tu dzisiaj żrąco na forum, wysyłają do lekarza, rzucają
                  mięsem zza węgła, przypinają łatki, obrażają Bogu ducha winnych .. jakaś plaga
                  kretyńskonowych nicków z dziwnymi pretensjami..,
                  chyba lato ma się ku końcowi i szlag nas trafia, conie?
                  • trzykrota Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 13.08.04, 18:59
                    a mnie przeszlo:)
                    szlag adiu fruziu - teraz szlaczek rysuje sobie (taka terapia;P)
                • Gość: nn Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 19:00
                  Zeby się tak pienić jak marusia trzeba być chorą, a może swojego Janka Kosa
                  nie spotkała
                  • Gość: krish Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: 62.233.233.* 13.08.04, 19:05
                    zdarzylo Ci sie przeczytac "lot nad kukułczym gniazdem"?

                    cytuje z glowy niedokladnie sens

                    McMurphy:

                    jezeli uwazacie ze jestem wariatem bo lubie sie pieprzyc i bic
                    to owszem jestem wariatem
    • niepokorna_ Re:...ech Marusia 13.08.04, 19:05
      marusia_ogoniok napisała:

      > Jak można w to literackie towarzystwo wpuszczać mnie w kamaszach czy
      > Komandosa w walonkach? No qrwa, jak można? To skandal! Ech... patologio!
      > Gdzie jest cenzura?

      ...bo dobrze piszesz, ale tylko wtedy kiedy chcesz. Czasami jednak rozmieniasz
      sie na drobne, a to wielka szkoda. Pisz tak, zeby warto bylo czytac.
      • Gość: krish Re:...ech Marusia IP: 62.233.233.* 13.08.04, 19:09
        tu musze sie zgodzic

        marusia ma najwiekszy talent literacki sposrod wszystkich popierdujacych na tym
        forum
        czasami przegina


        co nie swiadczy automatycznie ze jest wariatka
        • nie-zadziwiona Re:...ech Marusia 13.08.04, 19:18
          Gość portalu: krish napisał(a):

          > tu musze sie zgodzic
          >
          > marusia ma najwiekszy talent literacki sposrod wszystkich popierdujacych na
          tym
          >
          > forum

          > czasami przegina
          >
          >
          > co nie swiadczy automatycznie ze jest wariatka


          Jeśli przegina, to jedynie (może..) formą. Nigdy treścią.
          • Gość: Moni Re:...ech Marusia IP: *.telprojekt.pl 13.08.04, 22:29
            Treścia czasem też, ale za to z jakim wdziękiem.
    • Gość: boża krówka Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 13:43
      czasami nawet przyjemnie ciebie poczytać, masz talent ujmowania nawet nie za
      bardzo zajmującej treści w formę, która zwraca uwagę
      twoja odmiennosc przyciąga wzrok, bo dawkujesz nam ją z rzadka
      tu twoja przewaga nad komandosem, który codziennie funduje nam oklepane frazy

      męczą cię wątki zdradzonych, porzuconych ? i piszesz o tym?
      za mało ci poezji? wątków nad poziomy wylatujących?

      ok, wyraziłaś swoje zdanie
      pierdnęłaś

      i co ?

      czy oprócz krytyki, mogłabyś założyć jakiś wątek, który ci się tak marzy

      bo jak na razie twoje próby poległy na niczym
      ale to wina tego pospólstwa, które tu pisze
      wieszcz, na którym się nie poznano

      górnolotne strofy, bo wyżęciu których mamy zero treści

      nie czepiaj się ludzi, nie oceniaj, bo tak naprawdę ocenę wystawiasz sobie
      stawiasz innym wysokie poprzeczki, nie mając sama ochoty ich przeskoczyć
      • Gość: autorautor Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 16:57
        > górnolotne strofy, bo wyżęciu których mamy zero treści

        Bywa, że forma staje się barierą nie do pokonania dla większości czytelników. Z
        całym szacunkiem, boża krówko, ale obawiam się, że to celowe. Więc "nie czepiaj
        się ludzi, nie oceniaj, bo tak naprawdę ocenę wystawiasz sobie".
        • Gość: boża krówka Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 22:24
          Gość portalu: autorautor napisał(a):

          > > górnolotne strofy, bo wyżęciu których mamy zero treści
          >
          > Bywa, że forma staje się barierą nie do pokonania dla większości czytelników.

          Nie przeczę, że możesz mieć rację. Wysublimowana treść nie widoczna dla
          szaraczków?

          > Z całym szacunkiem, boża krówko, ale obawiam się, że to celowe. Więc "nie
          > czepiaj się ludzi, nie oceniaj, bo tak naprawdę ocenę wystawiasz sobie".

          Nie podoba mi się krytyka marusi pod adresem kobiet piszących o sprawach, które
          je dręcza. Mają do tego prawo, niezależnie od tego jak banalne wydają się te
          ich problemy.
          Kpina wydaje mi się nie na miejscu w każdym przypadku, a w przypadku marusi
          jest tym bardziej nieuzasadniona. Wprawne pióro w służbie... no, właśnie: czego?
          w oczach tak niewyrafinowanego czytelnika jak ja - taniego krytykanctwa. I
          jesli ktoś ocenia, musi liczyć się również z oceną przez innych, ba! daje
          przyzwolenie na to.
          Sugerujesz, że nie rozumiem. Ok, przyjmuję do wiadomości.

          Piszę to, bo odebrałam wrażenie, że niewłaściwie odczytałeś przesłanie mojego
          poprzedniego postu.

          Forma przerosła treść ? Ejże.



          • Gość: autorautor Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 23:36
            Droga boża krówko,

            O odczytywaniu przesłania (właściwym lub nie) mówić można jedynie w odniesieniu
            do n i e k t ó r y c h tekstów. Z całym szacunkiem.

            No właśnie. Kto ocenia musi się liczyć z oceną przez innych. Czyżby Cię
            dziwiło, że skoro oceniasz, jesteś oceniana?

            "Kobiety" mają prawo napisać o Wielkich Problemach, Marusia ma prawo dobitnie
            dać wyraz swojej opinii na temat ich postaw. Bo fakt, że ktoś uważa, iż ma
            prawo być wyłącznie oceniany dobrze, nie oznacza, że je faktycznie ma. To dość
            banalne, aż wstyd zajmować miejsce na serwerze. Dziwi mnie, że można mieć co do
            tego wątpliwości.

            A co do służby, w której pióro. Jeśli kiedyś roztkliwię się tak nad sobą, jak
            niektórzy piszący tu ludzie, chcę usłyszeć "nie masz wstydu". Zamiast jak
            bulimik kolekcjonować ciastka.

            Pozdrawiam.
            • Gość: boża krówka Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 00:48
              > Droga boża krówko,
              >
              > O odczytywaniu przesłania (właściwym lub nie) mówić można jedynie
              > w odniesieniu do n i e k t ó r y c h tekstów. Z całym szacunkiem.

              Nie odczytałeś ironii? Czy starasz się być złośliwym?


              > No właśnie. Kto ocenia musi się liczyć z oceną przez innych. Czyżby Cię
              > dziwiło, że skoro oceniasz, jesteś oceniana?

              Nie, skąd ten wniosek?


              > "Kobiety" mają prawo napisać o Wielkich Problemach, Marusia ma prawo dobitnie
              > dać wyraz swojej opinii na temat ich postaw.

              I inni mają prawo do swojej opinii.

              > Bo fakt, że ktoś uważa, iż ma prawo być wyłącznie oceniany dobrze, nie
              > oznacza, że je faktycznie ma.

              A skąd tak daleko idące przypuszczenie?

              > To dość banalne, aż wstyd zajmować miejsce na serwerze.

              No właśnie.

              > Dziwi mnie, że można mieć co do tego wątpliwości.
              >
              > A co do służby, w której pióro. Jeśli kiedyś roztkliwię się tak nad sobą, jak
              > niektórzy piszący tu ludzie, chcę usłyszeć "nie masz wstydu". Zamiast jak
              > bulimik kolekcjonować ciastka.

              I myślisz że wszyscy powinni myśleć tak jak Ty? gratuluje.

              >
              > Pozdrawiam.
              • ziemiomorze Re: do marusi-ogoniok 15.08.04, 00:52
                Marusia - tak jak komandos - jest tutaj, zeby dostawac uwage. Obydwoje sa w tym
                swietni; poswieca sie im cale watki co mniej wiecej miesiac.

                Tanczycie ich walczyka, hehe

                z.
                • Gość: Luty Re: do marusi-ogoniok IP: *.dialup.mindspring.com 15.08.04, 00:57

                  ziemiomorze napisała:

                  > Marusia - tak jak komandos - jest tutaj, zeby dostawac uwage. Obydwoje sa w
                  tym
                  >
                  > swietni; poswieca sie im cale watki co mniej wiecej miesiac.
                  >
                  > Tanczycie ich walczyka, hehe
                  >

                  Chcialas powiedziec - tanczymy ich walczyka...?

                  Widocznie uwaga jest im niezbedna do zycia...
              • Gość: autorautor Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 09:42
                Gość portalu: boża krówka napisał(a):

                > > Droga boża krówko,
                > >
                > > O odczytywaniu przesłania (właściwym lub nie) mówić można jedynie
                > > w odniesieniu do n i e k t ó r y c h tekstów. Z całym szacunkiem.
                >
                > Nie odczytałeś ironii? Czy starasz się być złośliwym?

                Swoja ironia to ironia, a cudza to złośliwość, prawda?
                Zawsze tak masz?

                W sumie, to tłumaczy Twój odbiór marusinych tekstów.

                > > "Kobiety" mają prawo napisać o Wielkich Problemach, Marusia ma prawo dobi
                > tnie
                > > dać wyraz swojej opinii na temat ich postaw.
                >
                > I inni mają prawo do swojej opinii.

                Czy Marusia Ci to prawo odbiera?

                >
                > > Bo fakt, że ktoś uważa, iż ma prawo być wyłącznie oceniany dobrze, nie
                > > oznacza, że je faktycznie ma.
                >
                > A skąd tak daleko idące przypuszczenie?

                To nie przypuszczenie tylko stwierdzenie oczywistego faktu.

                Jeśli natomiast chodzi Ci o to, że powątpiewam, czy powyższej tezie dajesz
                wiarę i pytasz czemu, odpowiedź brzmi: ponieważ wyżej tak napisałaś. Odebrałaś
                Marusi prawo do pisania wyraźnie, co myśli o cudzej postawie.

                > > To dość banalne, aż wstyd zajmować miejsce na serwerze.
                >
                > No właśnie.
                >
                > > Dziwi mnie, że można mieć co do tego wątpliwości.
                > >
                > > A co do służby, w której pióro. Jeśli kiedyś roztkliwię się tak nad sobą,
                > jak
                > > niektórzy piszący tu ludzie, chcę usłyszeć "nie masz wstydu". Zamiast jak
                >
                > > bulimik kolekcjonować ciastka.
                >
                > I myślisz że wszyscy powinni myśleć tak jak Ty? gratuluje.
                >
                > >
                > > Pozdrawiam.


                Obawiam się, że to raczej Ty propagujesz postawę jednomyślności. Nikt nie
                krytykuje Twojego pochylania się nad płaczkiem. Ty natomiast krytykujesz tych,
                którzy mają odwrotny zamiar.

                • Gość: boża krówka Re: do marusi-ogoniok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 01:28
                  > > Nie odczytałeś ironii? Czy starasz się być złośliwym?
                  >
                  > Swoja ironia to ironia, a cudza to złośliwość, prawda?
                  > Zawsze tak masz?

                  Na złośliwość zwykłam odpowiadać tymże. Ale robię też wyjątki.


                  > W sumie, to tłumaczy Twój odbiór marusinych tekstów.

                  absolutnie nie złośliwych, dodaj...:)


                  > > > "Kobiety" mają prawo napisać o Wielkich Problemach, Marusia ma prawo
                  > > > dobitnie dać wyraz swojej opinii na temat ich postaw.
                  > >
                  > > I inni mają prawo do swojej opinii.
                  >
                  > Czy Marusia Ci to prawo odbiera?

                  Nie. Marusia lekceważącym tonem wyrażając się o kobietach i ich uczuciach,
                  daje jak najbardziej prawo innym tak samo się traktować.


                  > > > Bo fakt, że ktoś uważa, iż ma prawo być wyłącznie oceniany dobrze,
                  > > > nie oznacza, że je faktycznie ma.
                  > >
                  > > A skąd tak daleko idące przypuszczenie?
                  >
                  > To nie przypuszczenie tylko stwierdzenie oczywistego faktu.

                  Uważasz, że kobiety zakładające wątek oczekują jedynie pozytywnych wpisów?
                  Myślę, że robisz złe założenie, i popełniasz błąd uważając to za fakt oczywisty.


                  > Jeśli natomiast chodzi Ci o to, że powątpiewam, czy powyższej tezie dajesz
                  > wiarę i pytasz czemu, odpowiedź brzmi: ponieważ wyżej tak napisałaś.
                  > Odebrałaś Marusi prawo do pisania wyraźnie, co myśli o cudzej postawie.

                  Nie odbieram prawa Marusi do czegokolwiek. Jeśli tak odczytałeś mój pierwszy
                  post w tym wątku, to jesteś błędzie. Nie mam specjalnej ochoty po raz trzeci
                  innymi słowami się powtarzać. Wybacz.

                  > > > A co do służby, w której pióro. Jeśli kiedyś roztkliwię się tak nad
                  > > > sobą, jak niektórzy piszący tu ludzie, chcę usłyszeć "nie masz wstydu".
                  > > > Zamiast jak bulimik kolekcjonować ciastka.
                  > >
                  > > I myślisz że wszyscy powinni myśleć tak jak Ty? gratuluje.

                  > Obawiam się, że to raczej Ty propagujesz postawę jednomyślności. Nikt nie
                  > krytykuje Twojego pochylania się nad płaczkiem. Ty natomiast krytykujesz
                  > tych, którzy mają odwrotny zamiar.

                  Powtórzę się: absolutnie błędna interpretacja moich słów. Nie jestem w stanie
                  dyskutować z Tobą dłużej, nie mogę polemizować z czymś co nie jest
                  kontrargumentacją wobec mojego zdania.

                  Pozdrawiam.
    • havlo Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika 14.08.04, 14:48
      Cóż więc jest ważne więcej niż banał? Życie składa się z samych banałów od lat powielanych przez kolejne pokolenia. Agnieszka w banale szukała szczęścia i na chwil kilka w banale szczęście znajdowała. Ale Agnieszka kochała życie, kochała ludzi - zawsze ludzie byli dla niej najważniejsi - i o sprawach banalnych umiała pięknie pisać.
      A co jest ważne dla Ciebie Marusiu?
      • Gość: Luty Re: Do Smutnej z Olsztyna i... reszty obornika IP: *.dialup.mindspring.com 14.08.04, 15:03
        Bardziej banalnej osoby od Agnieszki nie znalem...
        Ale banal Agnieszka dzwignela na wyzyny artyzmu..
        W jej zyciu banal stal sie sztuka,
        i kazdy smiec na ulicy byl dla niej sztuka...
        Agnieszka niczego , nigdy nie udawala...
        Kochala ludzi i ich kiczowatosc,
        sama byla kiczowata...do bolu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja