ya_bolek
15.08.04, 16:04
Bynajmniej, nie twierdze że na ziemskim padole miłości nie uświadczysz, wręcz
przeciwnie, możesz ją dać każdemu jak również i przyjąć od każdego. Możesz
kochać mame i tate, brata i siostre, sąsiada, szewca, wariata, kasjera,
przechodnia i zmotoryzowanego. Wszędzie tam jest miejsce na miłość
bezwarunkową. Natomiast twierdzę, że miłość nie ma nic wspólnego z tworzeniem
związków (małżeńskich bądź mniej formalnych).
Motorem tworzenia związków jest chęć zaspokojenia własnych szeroko
rozumianych potrzeb. Potrzeby stałego partnera w łóżku, dzieci, domu z
ogródkiem, wnuków, silnego ramienia, czułego głosu itd. Niektórzy takie
potrzeby mają a inni nie. Ci, którzy ich nie mają często oskarżani są o brak
miłości. Nic bardziej mylnego. Związki i miłość to dwie odrębne sprawy.
Wszyscyśmy sobie braćmi i siostrami, wszyscyśmy sobie równi i nie ma żadnego
powodu, aby z kilku miliardów ludzi wybierać jedną i wmawiać sobie, że ją
kochamy. Na miłość zasługuje każdy. Na związek... nie, nigdzie nie jest
powiedziane, że ktoś musi chcieć stworzyć z Tobą związek, chcesz go stworzyć,
znajdź sobie kogoś, kto też chce go stworzyć ale nie zasłaniajcie się przy
tym miłością.