Gość: aneczka
IP: 212.121.202.*
29.03.02, 13:32
Musze sie z Wami podzielis kilkoma refleksjami na temat zycia i tego co czuje.
Na forum pojawiam sie bardzo czesto. Czytam wszystkie posty, albo zdecydowana
wiekszosc i zastanawiam sie jacy sa ludzi ktorzy tu pisza. Co robia, jak
wygladaja, czy sie usmiechaja, czy ciesza sie z glupich niespodzianek, czy stac
ich na odrobinke szalenstwa... Mysle o tym czesto. Nie miewam problemow
milosnych, nie wiem co to znaczy zostac porzuconym, bo tak naprawde nigdy
nikogo nie mialam. Pomijajac kilku facetow na kilka miesiecy. Nie wiem co to
znaczy cieszyc sie z poczeciem dziecka, patrzec jak maz przygotowuje sie do
pracy... Pewnie nigdy tego nie zaznam... mimo ze mam 23 lata... Ale kiedy
czytam te posty wiem jedno, zycie jest piekne. I nie jestesmy sami ze swoimi
troskami, problemami i radosciami. Zawsze znajdzie sie choc jedna osoba w
podobnej sytuacji.To pomaga mi zrozumiec ze nie jestem pepkiem tego swiata. Ze
moje cierpienia nie sa inne od cierpien innych kobiet, innych osob. Ze na
swiecie jest pare miliardow osob i tak naprawde to jestesmy marnymi istotkami i
nie warto wszystkim az tak bardzo sie przejmowac. Zycie ktore jest nam dane
przezywac w tej chwili jest wyjatkowe, dlatego pamietajcie nie przejmujcie sie
drobiazgami:-)
calusy i WESOLYCH SWIAT WIELKANOCNYCH