plk1
19.08.04, 12:50
Rózne miałam ostatnio problemy. Poniewaz nie dawałam sobie z tym wszystkim
rady poszłam do psychologa.
Po kilku rozmowach dowiedziałam się że jestem neurotyczką (notabene może ktos
mi jasno mógł wyjaśnić , prostymi słowami co to znaczy), jestem DDA, a w
dodatku w między czasie robiłam rózne badania, i wyszło,że mam zmiany w
mózgu, w EEG wyszło,ze mam małą padaczkę.
Mój główny problem polega jednak na tym,że na zewnątrz funkcjonuję znakomicie.
Niedawno odniosłam bardzo duży sukces zawodowy, co odbiło się szerokim
pozytywnym echem wśród znajomych i nie tylko. Pomagam innym, a sobie nie
umiem.
Ostatnio doszło do tego,ze żle się czuję najbardziej we własnym domu. Jest to
na pewno związane z kryzysem w małżenstwie i dziwnym zachowaniem męża, który
po kłopotacyh zawodowych zaczął zaglądać do kieliszka, i na początkku tego
roku omało mnie nie udusił w stanie upojenia alkoholowego.
Do tej pory jest spokój, bo sam sie wystraszył, ale ja cały czas boję się o
siebie i dzieci( tego całe szczęcie nie wiedziały).
Przekładam swoje do świadczenia Z dzieciństwA na moje małżenstwo, co jest
błedem, ale nie daję rady.
Co dzień w porze powrotu męża z pracy cała drżę jak będzie dziś, choć od pół
roku było OKI.
Mam w sobie taki nie opisny strach, który powoduje,że widzę tylko sytuacje w
których może mnie sie przydarzyc coś złego.
Strach mnie paralizuje, ogranicza moje działania, przechodzi na dzieci,
mimo,że nie mówie im o co chodzi.
Najlepiej działam w pracy.Nikt sie tu nie domysla nawet że mam problemy.
Najbliższa i przyjaciele rodzina wiedzą, ale nie chcę ich ciągle
informawac,że sie boję, bo nie chcę byc uciązliwa.
Czy z tego neurotyzmu da się wyjsc, czy musze się nauczyc z tym życ.
Wiem,że musze pochodzic troche do psychologa, ale to jest związane z kasą, a
teraz mam zastój, więc musze popracować trochę nad sobą sama, bo ciązy mi
bardzo ta niemożnośc działania.
Jesli Ktos mógłby mi coś doradzić byłaby bardzo wdzięczna. Może Ktoś z Was
miał podobne doświaczenia i wyszedł z tego. Bardzo proszę o rady.
polka