Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...?

IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 14:34
Jakie wyglupy najbardziej lubicie...?
Lubie slowne wyglupy, lubie anegdoty,
lubie jak ludzie smieja sie,
ze az ich brzuchy bola i lzy z oczu leca....

No nie przez caly dzien, ale raz dziennie to minimum....
Uwazam, ze poczucie humoru to najcenniejszy dar...
Sa tutaj na forum ludzie ktorzy maja zajebiste poczucie humoru...
Chcialbym miec takie...
    • Gość: Lenny29 Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 20.08.04, 14:37
      Mówienie stylem bohaterów "Rejsu"
      Wyłączanie dźwięku w telewizorze i podkładanie głosów dla aktorów
      Słuchanie radia i pokazywanie w języku "migowym" tego, co mówią spikerzy
      Robienie zeza i innych głupich min
      Maraton filmów z Louis de Funesem i naśladowanie go
      Też kocham się wygłupiać :)
    • elenai Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 14:40
      ja lubie!!!
      lubie sie wysmiewac z czyjejs i swojej glupoty (czasem sie zdarza hehe)
      jak powiem cos glupiego, to sama sie z tego smieje i potem, np. w pracy wchodzi
      to do naszego zargonu, my sie lejemy, a nikt inny tego nie rozumie.
      uwielbiam ironizowac!!!
      lubie nasladowac smiesznych ludzi (nie mylic z niepelnosprawnymi): odglosy,
      odruchy
      lubie sie nabijac z bufonow
      uwielbiam blyskotliwych ludzi i swietnie sie czuje w ich towarzystwie, bo nie
      niemozliwe jest, aby blyskotliwy czlowiek nie byl inteligentny
      • iwan_w światełko w tunelu* 20.08.04, 15:44
        elenai napisała:

        > lubie sie nabijac z bufonow

        W życiu nie spotkałem bufona. Czy oni rzeczywiście istnieją?

        > uwielbiam blyskotliwych ludzi i swietnie sie czuje w ich towarzystwie, bo nie
        > niemozliwe jest, aby blyskotliwy czlowiek nie byl inteligentny


        O, dziękuję...


        ____________________
        *definicja śmiechu;)
        • cossa Iwan 20.08.04, 20:39
          .. jajka se robisz czy jak? :)

          pozdr.cossa
          • fnoll Re: Iwan 20.08.04, 23:54
            cossy nie czytałeś? ;)
          • iwan_w Cossa 21.08.04, 12:28
            Proszę...?:)
    • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 15:35
      > No nie przez caly dzien, ale raz dziennie to minimum....
      > Uwazam, ze poczucie humoru to najcenniejszy dar...
      > Sa tutaj na forum ludzie ktorzy maja zajebiste poczucie humoru...
      > Chcialbym miec takie...

      Śmiech to zdrowie.

      Myślisz, że to forum dyskusyjne jest odpowiednim miejscem na żarty i wygłupy?
      Czy msza albo pogrzeb też mogą być takimi miejscami?
      • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 15:37

        Gość portalu: az napisał(a):

        > > No nie przez caly dzien, ale raz dziennie to minimum....
        > > Uwazam, ze poczucie humoru to najcenniejszy dar...
        > > Sa tutaj na forum ludzie ktorzy maja zajebiste poczucie humoru...
        > > Chcialbym miec takie...
        >
        > Śmiech to zdrowie.
        >
        > Myślisz, że to forum dyskusyjne jest odpowiednim miejscem na żarty i wygłupy?
        > Czy msza albo pogrzeb też mogą być takimi miejscami?


        Zaliczam Cie Azie do nawiekszych komikow tego forum...
        Przyjmij moje gratulacje...
        • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 15:41
          > Zaliczam Cie Azie do nawiekszych komikow tego forum...
          > Przyjmij moje gratulacje...

          Przyjmuję do wiadomości to Twoje zdanie.

          Jakie jest Twoje Luty zdanie odnośnie komikowania na pogrzebach?
          • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 15:47

            Gość portalu: az napisał(a):

            > > Zaliczam Cie Azie do nawiekszych komikow tego forum...
            > > Przyjmij moje gratulacje...
            >
            > Przyjmuję do wiadomości to Twoje zdanie.
            >
            > Jakie jest Twoje Luty zdanie odnośnie komikowania na pogrzebach?



            Na moim mozesz komikowac do woli, zrobisz mi wielka przyjemnosc...hihi
            • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 15:52
              > Na moim mozesz komikowac do woli, zrobisz mi wielka przyjemnosc...hihi

              Nie satysfakcjonuje mnie Twoja odpowiedź.
              Może nie potrafisz inaczej.
              Nie będę naciskał.
              • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 15:55

                Gość portalu: az napisał(a):

                > > Na moim mozesz komikowac do woli, zrobisz mi wielka przyjemnosc...hihi
                >
                > Nie satysfakcjonuje mnie Twoja odpowiedź.
                > Może nie potrafisz inaczej.
                > Nie będę naciskał.



                Alez naciskaj...
                Na Twoim bede bardzo ponury, moze bede nawet plakal...przyzekam
              • ziemiomorze Az. 20.08.04, 15:56

                Humor jest niezbedny, zeby sie dogadac.
                • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:05
                  > Humor jest niezbedny, zeby sie dogadac.

                  Nieprawda. Znane mi są przypadki dogadania się bez pomocy humoru.

                  Nie neguję humoru i jego roli. Ogólnie, czy podczas dyskusji.
                  • ziemiomorze Re: Az. 20.08.04, 16:17
                    Tylko po co od razu o pogrzebie?

                    Dyskusja, dogadana bez cienia usmiechu jest jak taniec w sabotach - niby sie
                    da, ale po co?

                    Zapewne jestes sliczny, kiedy masz chmurna mine, ale zaloze sie, ze jestes
                    sliczniejszy, kiedy sie usmiechniesz.
                    • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:28
                      > Tylko po co od razu o pogrzebie?

                      Dla silniejszego efektu, dla jasności w sprawie - gdzie jak należy się
                      zachować, a ściślej jakie gdzie zachowania są dopuszczalne.

                      > Dyskusja, dogadana bez cienia usmiechu jest jak taniec w sabotach - niby sie
                      > da, ale po co?

                      Czy ja mam coś naprzeciw dyskusjom bez uśmiechu?

                      > Zapewne jestes sliczny, kiedy masz chmurna mine, ale zaloze sie, ze jestes
                      > sliczniejszy, kiedy sie usmiechniesz.

                      Oczywiście.
                      Uśmiecham się sporo i żartuję również.
                      Nie czynię tego tutaj zbyt często. Podobnie na pogrzebach.
                      Traktuję to miejsce jako forum dyskusyjne Psychologia, a nie jako miejsce
                      towarzyskich spotkań i śmiesznych pogaduszek.
                      • Gość: Luty Re: Az. IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 16:34
                        Odpowiadasz na :
                        Gość portalu: az napisał(a):


                        > Oczywiście.
                        > Uśmiecham się sporo i żartuję również.
                        > Nie czynię tego tutaj zbyt często. Podobnie na pogrzebach.
                        > Traktuję to miejsce jako forum dyskusyjne Psychologia, a nie jako miejsce
                        > towarzyskich spotkań i śmiesznych pogaduszek.

                        Smieszne pogaduchy moga byc forma terpii... i czesto sa..
                        • Gość: baba zona Re: do Aza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 16:40
                          Humor, dowcip pozwala ludziom w ekstremalnych sytuacjach zyciowych przyjac
                          pozycje, ktora jest jedyna opcja do przyjecia - mam na mysli zdrowie
                          psychiczne. Zewnetrzne objawy przezyc sa bardzo mylace i tak naprawde nic nie
                          mowia o prawdziwych odczuciach ludzi (to odpowiedz na Twoje wypowiedzi o tym,
                          gdzie, co i jak nalezy mowic).
                          Ale to tylko moje obserwacje. Moze inni widza to inaczej.
                          :)
                          • Gość: az Re: do Aza. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:48
                            > Humor, dowcip pozwala ludziom w ekstremalnych sytuacjach zyciowych przyjac
                            > pozycje, ktora jest jedyna opcja do przyjecia - mam na mysli zdrowie
                            > psychiczne.

                            Zgoda.
                            Mam rozumieć, że to w czym biorę udział to nie forum dyskusyjne Psychologia, a
                            miejsce terapii?
                        • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:46
                          > Smieszne pogaduchy moga byc forma terpii... i czesto sa..

                          Zgoda.
                          Mam rozumieć, że to w czym biorę udział to nie forum dyskusyjne Psychologia, a
                          miejsce terapii?
                          • Gość: Luty Re: Az. IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 16:57

                            Gość portalu: az napisał(a):

                            > > Smieszne pogaduchy moga byc forma terpii... i czesto sa..
                            >
                            > Zgoda.
                            > Mam rozumieć, że to w czym biorę udział to nie forum dyskusyjne Psychologia,
                            a
                            > miejsce terapii?


                            Wszystko do kupy...(przepraszam za wyrazenie)...
                            • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:02
                              > Wszystko do kupy...(przepraszam za wyrazenie)...

                              Jestem przeciw temu, by było tu wszystko do kupy.
                              • Gość: Luty Re: Az. IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 17:04

                                Gość portalu: az napisał(a):

                                > > Smieszne pogaduchy moga byc forma terpii... i czesto sa..
                                >
                                > Zgoda.
                                > Mam rozumieć, że to w czym biorę udział to nie forum dyskusyjne Psychologia,
                                a
                                > miejsce terapii?


                                To se poukladaj na polkach i w szufladach,
                                ale mnie do tego nie zmuszaj OKi...?
                                • Gość: baba zona Re: Az. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 17:07
                                  :))))
                                  Nie lubie, nienawidze polek, szuflad, segregatorow, organizerow...! Uf!!!
                                  Prawda, ze nie jestem osamotniona?
                                  ;))))
                                  • majteczkii Re: Az. 20.08.04, 17:12
                                    Gość portalu: baba zona napisał(a):

                                    > :))))
                                    > Nie lubie, nienawidze polek, szuflad, segregatorow, organizerow...! Uf!!!
                                    > Prawda, ze nie jestem osamotniona?
                                    > ;))))


                                    Nie lubię układać, ale lubię jak jest poukładane. Czy to ma sens?:-)
                                  • yaskija cieszę się że wróciłaś 20.08.04, 17:40
                                    nie, nie jesteś osamotniona :)))
                                • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:11
                                  > To se poukladaj na polkach i w szufladach,
                                  > ale mnie do tego nie zmuszaj OKi...?

                                  Dlaczego mi to proponujesz?
                                  Jak to ma się do zachowań na forum dyskusyjnym Psychologia?
                      • ziemiomorze Re: Az. 20.08.04, 16:37
                        Gość portalu: az napisał(a):
                        > Oczywiście.
                        > Uśmiecham się sporo i żartuję również.
                        > Nie czynię tego tutaj zbyt często. Podobnie na pogrzebach.
                        > Traktuję to miejsce jako forum dyskusyjne Psychologia, a nie jako miejsce
                        > towarzyskich spotkań i śmiesznych pogaduszek.

                        Tyle, ze to, wiesz, nie musi sie klocic.
                        Jestem przeciw chichotom, ktorym nic nie towarzyszy, towarzyskim pitu-pitu.
                        Mysle natomiast, ze nie ma nic milszego jak rzeczowa dyskusja zakrapiana
                        wytrawnym zartem.

                        Lepiej, zeby dzwiekalo i iskrzylo, zeby kontakt byl na wielu poziomach - nie
                        tylko intelektualnym albo 'haha-zabawnym'.

                        z.
                        • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:50
                          > Tyle, ze to, wiesz, nie musi sie klocic.
                          > Jestem przeciw chichotom, ktorym nic nie towarzyszy, towarzyskim pitu-pitu.
                          > Mysle natomiast, ze nie ma nic milszego jak rzeczowa dyskusja zakrapiana
                          > wytrawnym zartem.

                          Również tak uważam.
                        • Gość: Moni Re: Az. IP: *.telprojekt.pl 20.08.04, 17:27
                          A ja lubię pitu,pitu
                          • Gość: az Re: Az. IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:35
                            > A ja lubię pitu,pitu

                            Wszyscy lubią.
                            Koniecznie musisz to robić tutaj?
                            Nawet wbrew mym prośbom?
                            Myślisz, że charakter tego miejsca usprawiedliwia to?
              • iwan_w strach = instrument zniewolenia? 20.08.04, 16:04
                śmiech = środek antystrachowy?


                śmierć jest śmieszna, i tyle;)
                • ziemiomorze Re: strach = instrument zniewolenia? 20.08.04, 16:17
                  iwan_w napisał:

                  > śmierć jest śmieszna, i tyle;)

                  Chcialbys.
                  • iwan_w Re: strach = instrument zniewolenia? 21.08.04, 12:30
                    A Ty nie?;)
      • Gość: Moni Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.telprojekt.pl 20.08.04, 16:12
        Azie! Czy forum Psychologia kojrzy Ci się z pogrzebem?
        Mnie to już prędzej z pogrzebaczem, bo wszyscy się tu ciągle w czymś grzebią,
        ewentualnie z grzebieniem, bo niektóre wypowiedzi wygrzebują taaakiee cuda...

        Czy fakt ucinania sobie dyskusji wyklucza możliwość żartowania?
        Osobiście jak zbyt długo jest poważnie to dostaję tzw. głupawki i im
        powżniejsze wypowiedzi tym mi weselej.

        Masz dwa podposty - w którym klimacie mi odpowiesz?
        • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:30
          > Azie! Czy forum Psychologia kojrzy Ci się z pogrzebem?

          Nie.

          > Czy fakt ucinania sobie dyskusji wyklucza możliwość żartowania?

          Nie.
          • Gość: Moni Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.telprojekt.pl 20.08.04, 16:39
            Sprytne.
            I zostałam na lodzie, bo klimaty se musze zinterpretować sama.
            A może mi powiesz, pod którą pozycją żartujsz?
            • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:42
              > Sprytne.
              > I zostałam na lodzie, bo klimaty se musze zinterpretować sama.
              > A może mi powiesz, pod którą pozycją żartujsz?

              Jakie klimaty?
              Jakieś podposty...
              Jak zapytasz jaśniej z chęcią odpowiem.
              • Gość: Moni Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.telprojekt.pl 20.08.04, 17:28
                Sorry, nie chce mi się.
                Jest piątek po południu i jestem leniwa.
                • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:36
                  > Sorry, nie chce mi się.
                  > Jest piątek po południu i jestem leniwa.

                  Przepraszam.
    • Gość: baba zona Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 15:54
      Zycie osob bez poczucia humoru musi byc okropnie ubogie. Smiech daje
      odskocznie, bez ktorej nie udaje sie zyc na powaznie. Kocham ludzi z poczuciem
      humoru i dystansem do samych siebie :))))
      • ziemiomorze Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 15:57
        To widac, ze lubisz sobie zartowac.
        Przeciez Ciebie mialo tu juz nie byc?

        z.
        • Gość: baba zona Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 15:59
          No, chyba jestem uzalezniona... ;))))
          Wrocilam z wakacji i zachcialo mi sie pogadac... Moge? ;)))
          • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 16:01

            Gość portalu: baba zona napisał(a):

            > No, chyba jestem uzalezniona... ;))))
            > Wrocilam z wakacji i zachcialo mi sie pogadac... Moge? ;)))



            No co sie pytasz...gadaj babo mila...
            • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 16:03

              > Gość portalu: baba zona napisał(a):
              >
              > > No, chyba jestem uzalezniona... ;))))
              > > Wrocilam z wakacji i zachcialo mi sie pogadac... Moge? ;)))
              >

              W moim watku, jak u siebie w domu babo mila jestes....
            • Gość: baba zona Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 16:13
              To byla odpowiedz dla Ziemiomorza. No coz, nobody`s perfect... i dlatego znowu
              jestem...
              ;)
              • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 16:18

                Gość portalu: baba zona napisał(a):

                > To byla odpowiedz dla Ziemiomorza. No coz, nobody`s perfect... i dlatego
                znowu
                > jestem...
                > ;)


                A jak sie zmeczysz forumem, to se znowu na wakacje pojedziesz....
        • Gość: Luty Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.dialup.mindspring.com 20.08.04, 16:00

          ziemiomorze napisała:

          > To widac, ze lubisz sobie zartowac.
          > Przeciez Ciebie mialo tu juz nie byc?
          >
          > z.


          Matko...a gdzie ja mialem byc...przypomnij prosze...
          • anonim_ka Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 16:18
            Uwielbiammmmmmmmmmm .!!!ponoc wskaznik poczucia humoru jest wprost
            proporcjonalny do IQ. Nie wiem co z tym IQ bo mi z.nicknelo, ale z radoscia u
            mnie <OK> A na pogrzebie tez zdarzylo mi sie plakac ze smiechu, kiedy pani
            posel/nazwiska i miejsca nie podam / zaczela bibrzyc jakies bzdury nad trumna..
      • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:08
        Wszystko prawda.
        Wręcz banał.
        • majteczkii Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 16:40
          Strasznie lubie sie smiac . I lubie ludzi ktorzy sie smieja. Niekoniecznie
          glosno i halasliwie. Wystarczy mily usmiech i juz jest fajna atmosfera;-)
          Trudno okreslic co mnie smieszy. Czasami powazne sprawy.
          Apropo pogrzebu zdazyla mi sie taka historia, ze najpierw bardzo sie splakalam,
          bo nieboszczykiem byla mloda osoba choc niezbyt mi bliska(wypadek), a pozniej
          na widok jednej pani w czerwonej sukience typu "lambadowka" dostalam ataku tak
          histerycznego smiechu, że nie moglam go powstrzymac. Dostaje nieraz takiej
          glupawki w najmniej odpowiednim momencie;-)
          • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 16:51
            > Strasznie lubie sie smiac . I lubie ludzi ktorzy sie smieja. Niekoniecznie
            > glosno i halasliwie. Wystarczy mily usmiech i juz jest fajna atmosfera;-)
            > Trudno okreslic co mnie smieszy. Czasami powazne sprawy.

            To tak jak ja.
            • caorle Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 17:06
              Ja już dawno zauważyłam, że forum psychologia nie jest miejscem naukowych
              dyskusji pań i panów psychologów.
              Ale myślę, że coś takiego pewnie istnieje...może tak zapytać o to w Polskim
              Towarzystwie Psychologicznym?
              Na pewno tam pomogą.

              Z szacunkiem
              Caorle
              • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:14
                > Ja już dawno zauważyłam, że forum psychologia nie jest miejscem naukowych
                > dyskusji pań i panów psychologów.

                To tak jak ja. I rozumiem to.
                Wciąż jednak wolałbym tu widzieć forum dyskusyjne Psychologia, a nie kółko
                towarzyskie.
                • caorle Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 17:21
                  Ale nie będzie bo są na tym forum tacy jak:
                  Misio Komandos
                  Marja Ogonek
                  Karolina
                  Marzec
                  Gatki
                  Imagine oll de pipol
                  hnol
                  Frugo
                  de-sejm
                  Krzyś
                  Sorry za pominięcie innych, ale ja ...przypomnę
                  • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:31
                    > Ale nie będzie bo są na tym forum tacy jak: [...]

                    Każdy ma prawo tu być. Idzie mi o zachowania przynależne temu miejscu, czyli
                    forum dyskusyjnemu Psychologia.
                    Wiem, że starania zmian to walka z wiatrakami. Tym niemniej zapodaję swoje
                    widzenie tego miejsca.
                    • caorle Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 17:38
                      Azie, wydaje mi się, że oczekujesz od tego miejsca zbyt wiele.
                      To tak jakby oczekiwać, że w wiejskim GS-ie na dziale mięsnym (bez żadnych
                      aluzji)kupisz zawsze bekon.

                      Tu jest tak jak w Lunaparku.I Diabelski młyn i elektryczne samochodziki i wata
                      cukrowa i wrózka Annabella i prorocy i ksiądz bez koloratki.
                      Ludzie szukający chwili wytchnienia, relaksu po dniach i nocach zaprzątniętych
                      rozmyślaniami nad naturą swoją i bliżniego swego.
                      • Gość: az Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 17:47
                        Zgadza się.
                        Wiem, że moje (toć chyba zrozumiałe) wymagania są tu zbyt wygórowane.
                        Jest nie za dobrze, ale nie jest źle.

                        Myślę coś tak jak to tuż obok napisała majteczkii.
                        • caorle Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 17:49
                          Ale wiesz, najlepsze żarty są takie ...no wiesz...wytrawne -
                          np. strzelić komuś z procy w dupsko...podczas poważnej dyskusji...
                          :-)))

                          nie,nie żartowałam...
                          • j_ar Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 20:20
                            hahaha dobre:).. tez lubie takie subtelne, ledwo wyczuwalne poczcie humoru:)
                  • majteczkii Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? 20.08.04, 17:39
                    caorle napisała:

                    > Ale nie będzie bo są na tym forum tacy jak:
                    > Misio Komandos
                    > Marja Ogonek
                    > Karolina
                    > Marzec
                    > Gatki
                    > Imagine oll de pipol
                    > hnol
                    > Frugo
                    > de-sejm
                    > Krzyś
                    > Sorry za pominięcie innych, ale ja ...przypomnę



                    No sama śmietanka!!!;-) Gatki to ja?? To już mnie wczoraj Luty ładniej nazywał:-
                    )

                    Moje zdanie jest takie, że obok poważnych dyskusji watki z zartami sa na
                    miejscu o ile nie sa wtryniane pomiedzy dyskusje powazne np nabijanie sie z
                    powaznych wypowiedzi w wątku gdzie akurat omawiany jest jakiś problem, czy
                    temat gdzie poważnie zaangazowani sa w dyskusje powazni ludzie.
                    Przedobrzyłam z tym "poważnie" wytnijcie se gdzie zbędne

                    Włóczęga: człowiek, który nazwałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
                    :-) ;-) :-) :-)

                    Julian Tuwim
    • komandos57 Jak w lozeczku jeses ze swoimi kolesiami? 20.08.04, 18:34
      Gość portalu: Luty napisał(a):
      > ze az ich brzuchy bola i lzy z oczu leca..
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Jak ich jebiesz,to lzawia?
    • Gość: mmax20 Re: Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Wy tez...? IP: *.b.dial.de.ignite.net 20.08.04, 20:17
      prawie wszystko zahumorowałem, tylko powiedzcie mi prosza,
      co trzeba robić najpierw: być na luzia czy mieć humor, tzn., czy muszę być
      najpierw na luzia, żeby mieć humor, czy na odwrót?
      i co mnie jeszcze interesuja to to:
      jak być na luzia, jeżeli mi cholernia na czymś zależa???? mieć humor?
      to tyle pytań:))
    • Gość: krish do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 20:59
      azie, jestes psychologiem?
      • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 21:57
        > azie, jestes psychologiem?

        Nie.
        • Gość: krish Re: do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 22:05
          ja tez nie

          dlaczego wobec tego zalezy Ci na czystości rodzajowej forum psychologia?
          czujesz sie na siłach doradzać komus w problemie psychologicznym?
          • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 22:31
            > dlaczego wobec tego zalezy Ci na czystości rodzajowej forum psychologia?
            > czujesz sie na siłach doradzać komus w problemie psychologicznym?

            Nie uważam by forum dyskusyjne Psychologia miało zapisane doradztwo w
            problemach psychologicznych w swoim statucie. Chyba nie o to szło twórcom forum.

            Nie czuję się na siłach "doradzać komus w problemie psychologicznym". Raczej
            unikam takich wątków. Ale jak ktoś pyta, a mnie wydaje się, że coś wiem w
            temacie, to dzielę się tym. Wolę dyskusje o sprawach okołopsychologicznych.

            Irytują mnie nieco, przeszkadzają mi trochę, wątki stricte towarzyskie. Uważam,
            że są inne możliwości takich kontaktów. Można np. założyć np. na GW własne
            forum i baraszkować tam z innymi do woli.

            Widzę sprawę tak oczami innych, tych towarzyskich. To takie sobie moje
            podejrzenia, niekoniecznie słuszne w całości, a może w ogóle.
            "Oj, jakie to życie jest smutne i nudne. Brak mi koleżeństwa, szczęścia,
            zadowolenia. Wdepnę se na forum Psychologia. Mam tam dobrych znajomych.
            Rozerwiemy się wspólnie. Porobimy jaja i będzie gucio. Pogadamy o tym i owym i
            jeszcze bliżej się poznamy. Bo przecież kocham ludzi. Zwłaszcza tych z humorem
            i z dystansem. A jak ktoś chce ino dyskutować na tym forum, to gbur albo
            człowiek nieszczęśliwy."

            Mimo zastrzeżeń, akceptuję to miejsce w formie jaka jest. W sumie rad jestem z
            mego tu pobytu. Wiele skorzystałem.
            • Gość: krish Re: do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 22:40
              no i tutaj wyrażacie z komandosem to samo

              inne środki wyrazu

              ja tez kupuje kefir naturalny...

              w składzie "mleko w proszku"

              i chuj, trudno
              • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 22:44
                > no i tutaj wyrażacie z komandosem to samo
                >
                > inne środki wyrazu

                A mianowicie co wyrażamy?
                • Gość: krish Re: do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 22:55
                  właśnie to


                  Brak mi koleżeństwa, szczęścia,
                  zadowolenia. Wdepnę se na forum Psychologia. Mam tam dobrych znajomych.
                  Rozerwiemy się wspólnie. Porobimy jaja i będzie gucio. Pogadamy o tym i owym i
                  jeszcze bliżej się poznamy. Bo przecież kocham ludzi.
                  • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 23:01
                    > właśnie to
                    >
                    >
                    > Brak mi koleżeństwa, szczęścia,
                    > zadowolenia. Wdepnę se na forum Psychologia. Mam tam dobrych znajomych.
                    > Rozerwiemy się wspólnie. Porobimy jaja i będzie gucio. Pogadamy o tym i owym
                    i
                    > jeszcze bliżej się poznamy. Bo przecież kocham ludzi.

                    Zadziwiłeś mnie tym krish.
                    Jeśli byłbyś łaskaw wyjawić dlaczego tak uważasz, byłbym wdzięczny.
                    • Gość: krish Re: do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 23:08
                      bo ja mam podobnie
                      i sadzę ze Ty tez

                      a ponadto

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14966991&a=14986641
                      • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 23:15
                        > bo ja mam podobnie
                        > i sadzę ze Ty tez
                        >
                        > a ponadto
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14966991&a=14986641

                        Nie wiem co Ty masz podobnie.
                        Mógłbyś jakoś prościej?
                        Bo nie łapię.
                        • Gość: krish Re: do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 23:26
                          no dobra...
                          niech tam

                          nudze sie zwłaszcza wieczorami
                          jestem sam i niedojebany
                          jak wiekszosc tutaj
                          ale kiedys pojawi sie Pani
                          i pewnie znikne
                          no moze czasami wpadne sie przywitac

                          Ty nie?

                          odpowiedziałes juz sobie na pytanie, dlaczego jestes obecny na FP?
                          • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 20.08.04, 23:43
                            Teraz mi jaśniej odnośnie Ciebie. Dzięki za info.
                            Nie wiem o jakiej Pani mówisz. O partnerce życiowej? Tu ma się pojawić?
                            Co znaczy "niedojebany"?
                            Dlaczego sądzisz, że większość tu jest niedojebana?

                            Powodem, dla którego bywam na FP jest przede wszystkim chęć poznania opinii
                            szerszej grupy osób niż tylko moje środowisko. Chcę zaprezentować tym osobom
                            swój pogląd na świat, poddać go tu ocenie, konfrontacji. No i sam tytuł forum
                            jest dla mnie kuszący. Jak już pisałem korzystam z treści, które tu się
                            pojawiają, korzystam z rozmów z innymi o tych treściach.
                            • napsaurok Re: do Aza 20.08.04, 23:50
                              Gość portalu: az napisał(a):

                              > Teraz mi jaśniej odnośnie Ciebie. Dzięki za info.
                              > Nie wiem o jakiej Pani mówisz. O partnerce życiowej? Tu ma się pojawić?
                              > Co znaczy "niedojebany"?
                              > Dlaczego sądzisz, że większość tu jest niedojebana?
                              >
                              > Powodem, dla którego bywam na FP jest przede wszystkim chęć poznania opinii
                              > szerszej grupy osób niż tylko moje środowisko. Chcę zaprezentować tym osobom
                              > swój pogląd na świat, poddać go tu ocenie, konfrontacji. No i sam tytuł forum
                              > jest dla mnie kuszący. Jak już pisałem korzystam z treści, które tu się
                              > pojawiają, korzystam z rozmów z innymi o tych treściach.







                              To jest powód, a skutkiem tego jestes niedojebany bo siedzisz tu całodobowo.

                              Siedzenie na forum jest powodem Twojego niedojebania.
                              Niedojebanie jest powodem siedzenia na forum

                              Tak czy siak jesteś niedojebany ! !! !
                              • Gość: az Re: do Aza IP: *.magtel.net.pl 21.08.04, 00:07
                                > To jest powód, a skutkiem tego jestes niedojebany bo siedzisz tu całodobowo.

                                W ostatnich dniach siedzę często, a nawet częściej, przy komputerze.

                                > Siedzenie na forum jest powodem Twojego niedojebania.
                                > Niedojebanie jest powodem siedzenia na forum
                                >
                                > Tak czy siak jesteś niedojebany ! !! !

                                Dobre. Uśmiałem się. Dzięki.
                            • Gość: krish Re: do Aza IP: 62.233.233.* 20.08.04, 23:51
                              Pani to Pani
                              nie tu

                              niedojebany znaczy niedojebany
                              i doskonale wiesz co to wyraza

                              sądze czytajac posty

                              chec poznania opinii???

                              no sorry
                              ale jak masz zdanie, którego jestes pewien
                              to nie masz potrzeby bez przymusu o tym dyskutowac
                              • fnoll doyebać wam? 21.08.04, 00:07
                                chłopaki, skoroście takie niedojebane, to może wyskoczycie na solo? :)
                                • Gość: krish Re: doyebać wam? IP: 62.233.233.* 21.08.04, 00:12
                                  nie namawiaj innych do rzeczy, których znaczenia nie możesz zrozumiec
                                  • fnoll Re: doyebać wam? 21.08.04, 00:14
                                    jak dyńka w dyńkę stuknie, to się nagle wiele zaczyna rozumieć

                                    gdy, ech, tak klawo łokieć ciśnie krtań...

                                    i to: "poddaję się! no kurna mówię że się poddaję!"

                                    nigdy się krish nie biłeś?
                                    • Gość: krish Re: doyebać wam? IP: 62.233.233.* 21.08.04, 00:18
                                      nie
                                      to Ty sie nie biłeś na powaznie

                                      w przeciwnym wypadku nie pierdoliłbys tak
                                      • fnoll Re: doyebać wam? 21.08.04, 00:46
                                        wesz, to jest niepoważne

                                        takie - ach

                                        że az strach

                                        a tam - jakżeby - owszem, zaznało się gleby
                                        • Gość: krish Re: doyebać wam? IP: 62.233.233.* 21.08.04, 00:52
                                          ja nie mowie o tym czy dostales w morde

                                          mówie o walce
                                          a walka nie ma reguł
                                          takiej w ktorej nie mozna powiedziec
                                          nie wybijaj mi zebów mam dosc
                                          • fnoll Re: doyebać wam? 21.08.04, 01:33
                                            każdy pies czuje, że kiedyś tam i jemu wypadną zęby :)

                                            stąd więcej pobić niż morderców
                                        • napsaurok Re: doyebać wam? 21.08.04, 00:53
                                          fnoll napisał:

                                          > wesz, to jest niepoważne
                                          >
                                          > takie - ach
                                          >
                                          > że az strach
                                          >
                                          > a tam - jakżeby - owszem, zaznało się gleby


                                          twoje teksty sa tak durne ze chyba sam ich nie zatrybiasz
    • marusia_ogoniok Buddo, jak ja lubię się objawiać Az-owi... Wy też? 20.08.04, 22:10
      Luty, nie wzywaj imienia Pana Boga swego nadaremno... bo dostaniesz takiego
      objawienia, że Ci w końcu stanie i Az się posra z żądzy....
    • Gość: Brzozak Azie.Jezu, jak ja lubie sie wyglupiac...Ty tez...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 22:37
      No co pani?
      - Z czym?
      - No co mi pani sra, tu mi pod moim oknem?
      - To przecież tylko pies, tylko.
      - To co że pies? To ma mniej gówniane gówno od człowieka? POSZEDŁ!
      - Spokojnie Bobby, spokojnie.
      - A jak ja bym tak nasrał pod pani oknem? Pod panią...
      ...
      - Co pan?
      - A sram jak pani pies.
      - Chyba ma pan coś z głową!
      - Psy obowiązuje taka sama dyscyplina i reguły współżycia jak ludzi. Wolność
      jednych, nie może być kosztem drugich.
      • marusia_ogoniok Wszyscy chyba wiedzą że idzie o psa Az-orka? 20.08.04, 22:42
        Gość portalu: Brzozak napisał(a):

        > No co pani?
        > - Z czym?
        > - No co mi pani sra, tu mi pod moim oknem?
        > - To przecież tylko pies, tylko.
        > - To co że pies? To ma mniej gówniane gówno od człowieka? POSZEDŁ!
        > - Spokojnie Bobby, spokojnie.
        > - A jak ja bym tak nasrał pod pani oknem? Pod panią...
        > ...
        > - Co pan?
        > - A sram jak pani pies.
        > - Chyba ma pan coś z głową!
        > - Psy obowiązuje taka sama dyscyplina i reguły współżycia jak ludzi. Wolność
        > jednych, nie może być kosztem drugich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja