Gość: fnoll
IP: *.bydgoska.krakow.pl
04.04.02, 19:52
choc to ogolne pytanie, a i zdefiniowanie zla nie jest oczywista sprawa w
wielu przypadkach - to ciekawi mnie, jak to tlumaczycie na codzien
wiadomo przeciez, ze lepiej dla wszystkich byloby sie nie krzywdzic nawzajem,
lepiej zarowno dla krzywdzonych jak i dla tych co krzywdza
czyli zlo jest takie dosc irracjonalne - co widac i w mitach, gdy mowi sie o
opetaniu, sile ktora pozbawia nas swiadomosci, kontroli, rozumu i sklania do
zlego
czy czyniac zlo mscimy sie za wlasne krzywdy?
czy zlo jest wyrazem naszej bezradnosci i niewiedzy? a moze slabosci?
a jesli zlo jest wyrazem zepsucia - to czym jest to zepsucie? czy organiczne
uszkodzenia mozgu czyniace kogos bardziej agresywnym mozemy rozpatrywac w
kategoriach "zepsucia" i "zla"?
co o tym myslicie?