Gość: Biala
IP: *.sympatico.ca
06.04.02, 23:18
Jeszcze z Polski pamietam taka nocna rozmowe z moimi dwiema kumpelami. Zaczelo
sie od tego, ze jedna z nich przyszla wsciekla na rodzicielke. Opowiadajac
zdarzenie powoli przechodzila do wspomnien. Mowilysmy o tym jakie wartosci w
nas wpajaly, jak potrafily zameczac (w sesie pozytywnym i negatywnym), gleboko
wkraczac w zycie osobiste i ile teraz z matki jest w kazdej z nas. W sposobie
myslenia i zachowania, czy to potepiamy czy wrecz przeciwnie.
Jak macie ochote to napiszcie