Gość: Marisha
IP: 81.210.83.*
06.09.04, 12:09
chce zerwac, toksyczny zwiazek. raz to zrobilam potem wrocilismy do siebie
ale na krotko, bo przez pare dni doslownie bylo sielanki, potem znowu to samo-
mi dzialal na nerwy i bezkresne kłótnie co nie mialo dlaszgeo sensu. On nie
widzi w tym nic zlego, dla mnie to katastrofa..Teraz on znowu szaleje i nie
moze beze mnie zyc..ja nie chce wracac (chyba), ale tez nie potrafie spojrzec
mu prosto w oczy i powiedziec ze to koniec. czy to znaczy ze go jeszcze
kocham? czy ktoras z was byla w takiej sytuacji? wiem ze jak wroce to znowu
bede sie denerwowac..nie wiem co myslec i w jaki sposob mu TO "powiedziec"..