Problem z alkoholizmem ojca.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 21:25
Wychowałam się w rodzinie dysfunkcyjnej. Całe dzieciństwo upłynęło na
znoszeniu psychicznego znęcania się przez nadużywającego alkoholu ojca. Moja
matka, mimo, że jest osobą wyksztalconą, dobrze zarabiającą nie chciała
rozwodu i głównie koncentrowała się na tym, żeby otoczenie nie dowiedziało
się, co dzieje sięu nas w domu.Nie zrobiła nic by przerwać domowe piekło.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia.
Mimo, że jestem już dorosła,nie mieszkam z rodzicami, toklimat emocjonalny z
dzieciństwa caly czas ma wpływ na moje życie. Boję się ludzi, mam niskie
poczucie własnej wartości, czuję się gorsza i głupia.Boję się iść do pracy,
choć jednocześnie potrzebuję kontaktów z ludźmi.
Chętnie poznam osoby, które przeżyły coś podobnego,może pomożemy sobie
wzajemnie.
    • zwierciadelko Re: Problem z alkoholizmem ojca. 08.09.04, 21:45
      Gość portalu: Dosia80 napisał(a):

      > Wychowałam się w rodzinie dysfunkcyjnej. Całe dzieciństwo upłynęło na
      > znoszeniu psychicznego znęcania się przez nadużywającego alkoholu ojca. Moja
      > matka, mimo, że jest osobą wyksztalconą, dobrze zarabiającą nie chciała
      > rozwodu i głównie koncentrowała się na tym, żeby otoczenie nie dowiedziało
      > się, co dzieje sięu nas w domu.Nie zrobiła nic by przerwać domowe piekło.
      > Czy ktoś ma podobne doświadczenia.
      > Mimo, że jestem już dorosła,nie mieszkam z rodzicami, toklimat emocjonalny z
      > dzieciństwa caly czas ma wpływ na moje życie. Boję się ludzi, mam niskie
      > poczucie własnej wartości, czuję się gorsza i głupia.Boję się iść do pracy,
      > choć jednocześnie potrzebuję kontaktów z ludźmi.
      > Chętnie poznam osoby, które przeżyły coś podobnego,może pomożemy sobie
      > wzajemnie.

      Są takie grupy DDA- Dorosłe Dzieci Alkoholików.
      Poszukaj w necie, na pewno znajdziesz strony www i ludzi z podobnym problemem.
      Poszukaj w swoim miescie.
      Moja kolezanka mowila, ze czytajac na stronach w necie wypowiedzi ludzi, czula
      jakby czytala siebie.
      Tam na pewno znajdziesz zrozumienie.Powodzenia
    • mskaiq Re: Problem z alkoholizmem ojca. 09.09.04, 09:57
      Zajrzyj do tych stron:



      www.dda.w.interia.pl/
      www.republika.pl/grupadda/
      www.forum.akcjasos.pl/viewforum.php?f=1
    • Gość: brzoza Re: Problem z alkoholizmem ojca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:27
      Mam dorosłe dzieci , a dzieciństwo z ojcem alkoholikiem tkwi we mnie do dzisiaj
      i myślę , ze juz nigdy się z tego nie uwolnię. Dopiero od niedawna mogę o tym
      rozmawiać z ludźmi i powiedzieć , że mój ojciec jest alkoholikiem / ojciec ma
      80 lat / nie pamiętam żebym na niego mówiła tato bo nigdy nim nie był i nie
      jest.Mama była niezależna finanso i cała rodzina mówiła żeby się rozwiodła ,
      ale nigdy tego nie zrobiła . Ten koszmar trwa do dzisiaj chocież ojciec od
      kilku lat nie pije , ale najdrobniejsze zwrócenie uwagi kończy się takomi
      wyzwiskami , przeciętny człowiek nigdy takich słów nie słyszał.
      Nie napisałam tego żeby cię straszyć ,jedno co ci mogę poradzić kontakty z
      rodzicami ogranicz do minimum bo zarówno ojciec jak i matka są winni ojciec bo
      pił , a matka że cię nie ochroniła przed tym koszmarem .
    • witch-witch Re: Problem z alkoholizmem ojca. 10.09.04, 16:51
      Ponoc terapia grupowa daje dobre rezultaty. Sprobuj zapisac sie na taka
      terapie. My tutaj na forum niestey nie wiele mozemy ci pomoc, oprocz tego, ze
      wspolczujemy.
      Pozdrawiam.
      • Gość: naznaczona Re: Problem z alkoholizmem ojca. IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 10.09.04, 23:01
        to również mój problem, mimo tego ,że mam własną rodzinę, dziecko. Z moim mężem
        jesteśmy razem prawie 8 lat,a ja wciąż nie potrafię przyznać mu sie do tego ,że
        mój ojciec ma problem z alkoholem,to jest ponad moje siły, to obezwładniające
        poczucie wstydu, nie lubię jeździć z nim do mojej rodziny, bo obawiam się w
        jakim stanie będzie mój ojciec,to dla mnie potworny stres i balast,to że nie
        potrafię mu o tym powiedzieć, z nikim nie potrafię o tym mówić
        • witch-witch Re: Problem z alkoholizmem ojca. 11.09.04, 19:38
          Tutáj, gdzie mieszkam jest takie powiedzenie:"Kazdy ma jakis szkielet w szafie,
          a sa tacy, ktorzy maja nawet dwa."Czyli zadko kiedy ktos jest wolny od cienia
          wypaczonych rodzicow.Ktos ojca takim zrobil, sam calej winy za siebie nie
          ponosi.Ponoc alkoholizm i depresja ida w parze a za to odpowiada niewlasciwy
          gen.
          Osobiscie jednak uwazam,ze dobrze ze unikasz ojca, w koncu masz prawo do
          wlasnego zycia.
    • Gość: Adam Re: Problem z alkoholizmem ojca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 18:24
      Witaj,
      problem DDA czyli tzw. dorosłych dzieci alkocholików jest bardzo bolesny i
      trudny
      warto zadbac o siebie i swoja przyszłą rodzine i zacząc pracować nad emocjami
      chociazby poto by w małżenśtwie odnależść śzczęście a nie własnego Ojca lub
      jego zaprzeczenie (a to niestety tez czeste wsród DDA)
      warto poszukać grupy wsparcia DDA lub mądrej terapii
      wrazie czego słuze pomoca napisz z jakiego miasta jesteś
      pozdrawiam
      Adam
      • Gość: dda Re: Problem z alkoholizmem ojca. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 16:02
        A znasz cos godnego polecenia w Trojmiescie?
    • mathias_sammer Re: Problem z alkoholizmem ojca. 13.09.04, 18:06
      Gość portalu: Dosia80 napisał(a):

      > Wychowałam się w rodzinie dysfunkcyjnej. Całe dzieciństwo upłynęło na
      > znoszeniu psychicznego znęcania się przez nadużywającego alkoholu ojca. Moja
      > matka, mimo, że jest osobą wyksztalconą, dobrze zarabiającą nie chciała
      > rozwodu i głównie koncentrowała się na tym, żeby otoczenie nie dowiedziało
      > się, co dzieje sięu nas w domu.Nie zrobiła nic by przerwać domowe piekło.
      > Czy ktoś ma podobne doświadczenia.
      > Mimo, że jestem już dorosła,nie mieszkam z rodzicami, toklimat emocjonalny z
      > dzieciństwa caly czas ma wpływ na moje życie. Boję się ludzi, mam niskie
      > poczucie własnej wartości, czuję się gorsza i głupia.Boję się iść do pracy,
      > choć jednocześnie potrzebuję kontaktów z ludźmi.
      > Chętnie poznam osoby, które przeżyły coś podobnego,może pomożemy sobie
      > wzajemnie.


      Polecam przede wszystkim poszukac pomocy terapeuty. Jezeli obawiasz sie
      bezposredniego kontaktu istnieja gabinety terapeutyczne on-line. Znajdziesz
      strony w necie. Zauwazylem, ze na GW istnieje forum "uzaleznienia" nawet sobie
      obejrzalem, ale osobiscie nie polecam. Takim forum powinien opiekowac sie
      specjalista.
      Nie ma specjalisty nie ma problemu.
      Klaniam sie,
      M.S.
Pełna wersja