androgenik
05.03.15, 06:18
Ciekawe dlaczego w Polsce się o tym nie mówi iż z badań naukowych( jak ktoś ciekawy może sobie poszukać) wynika taka prawidłowość iż uwaga;
Katolicy rozwodzą się najczęściej od innych grup społecznych.
A tutaj nam propaganda wmawia że kościół pilnuje rodziny, gdy właśnie jego nauka jest niszczeniem rodziny.
Dlaczego tak się dzieje, no ktoś by powiedział, tak jest jak to celibatyk zna się na rodzinie i na seksie, której oficjalnie nie posiada i cnoty czystości utrzymuje, to trochę tak groteskowe jakby kasierka budowała samochody nie mając żadnej praktyki odnośnie silnika, koła, podwozia itd. Wiadomo samochód się rozleci i tak jest w przypadku rodziny. Ale co jest głównym powodem rozpadu rodziny?
SEX, normalnie natura dała ludziom seks i rozpłód, dlatego że człowiek wychowuje długo potomstwo i ten seks pełni rolę więzi między partnerami, jest jednym ze składników miłości, trzyma rodziców przy potomstwie, bo ludzie długo potrzebują opieki zanim będą samodzielni. Tym samym nauka kleru, jedynie rozpłód i wstrzemięźliwość, niszczy więzi między ludźmi, tworzy się chłód emocjonalny, brak bezpieczeństwa, taka samotność w związku. Seks rozbraja również mechanizmy obronne, dlatego ludzie gawożą; misiu ptysiu, słoneczko ...zupełnie jak dzieci, bo w tym momencie znikają mechanizmy obronne. Tak, jak ktoś podejrzewa że pewne rzeczy miłością do się wyleczyć, to da. Potrafi być lekarstwem . Ale kler zezwierzęca ludzi czyli jak u goryli czy orangutanów czy jak psów, tylko rozpłód, tym samym ludzie wpadają w szereg zaburzeń psychicznych czy problemów seksualnych. Z punktu widzenia nauki kleru światopogląd to dewiacja, a negowanie seksu kończy się rozwodem, bo zaburzone zostają więzi między partnerami. U nas powinno się o tym mówić że kler to instytucja antyrodzinna.