Gość: autorka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.09.04, 12:11
Nic mnie nie cieszy, czuję się ciągle zmęczona. O 21.00 na nic nie mam sił,
warczę na swoje dziecko, krzyczę na wszystkich, wszystko mnie drażni, a przy
okazji nie mogę sobie znaleźć miejsca i najchętniej wtedy idę spać. W pracy
nie mam problemów, jestem zdrowa i wszyscy wokół. Tylko, że ja gnuśnieję. W
ciele 30-latki czuję się co najmniej 50-latką. Trwa to już dobre pół roku i
nie widzę sposobu na wyjście z tej sytuacji. Może ktoś pocieszy mnie radą??
Pozdrawiam