problem...

IP: *.2city.net 16.09.04, 23:10
Mam problem z przyjaciolka.Ostatnio mi sie nie ukladalo.Chcialam sie jej
zwierzyc ale zamiast tego milczenie.Smutek mnie zlapal za gardlo.Postanowilam
napisac smsa,opisalam swoj problem.Ona mi na to ze wszystko to moja
wina.Napisalam o ojcu ktory mial szanse na wyzdrowienie ale okazalo sie ze
jednak nie.Ona mi na to ze to moja wina ze za slabo wierzylam.I ciagle moja
wina we wszystkim ...
    • roseanne Re: problem... 16.09.04, 23:17
      wiesz co - kopa z rozmachem takiej "przyjaciolce"...
      jak nie umie pocieszyc to niech chociaz przemilczy
    • Gość: Imagine Re: problem... IP: *.unl.edu 16.09.04, 23:17
      anulko moja
      wina to nie twoja
      daj spokoj kumpeli
      czas wszystko
      wybieli

    • amelia7 Re: problem... 17.09.04, 10:24
      To chyba nie jest prawdziwa przyjaciólka ;) I nie daj sobie wmawiac, ze
      wszystko to Twoja wina.
    • Gość: M Re: problem... IP: *.netpark.pl / *.netpark.pl 17.09.04, 11:17
      laska nie miala czasu albo ochoty..a moze brak jej juz slow do ciebie?nie
      napisalas czy porozmawialas z nia i co ona o tym mysli...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja