czy przetrwają najpiękniejsi?

IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 12.04.02, 01:00
mimo swych 26 lat trwam wciaz w samotnosci...
jestem brzydka, lecz inteligentna...
czy przetrwają tylko najpiękniejsi?
czy przerost formy nad treścią należy uświęcić i pogodzić się, ot tak?
może sie mylę i przemawia przeze mnie jakis żal?
nie wiem, cóż takie życie...
    • Gość: A27 Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.proxy.aol.com 12.04.02, 01:16
      Najpiekniejsi niech sie ida wypalowac. Najseksowniejsi sa Ci w okolicach
      sredniej krajowej. Nie doluj sie, idzie weekend. Bedzie dobrze ...
    • Gość: Pastwa Re: Nikt nie przetrwa IP: *.rivnet / 10.1.15.* 12.04.02, 01:54
      Nie mam najmniejszej ochoty( nawet gdybym mógł)zmieniać swego wyglądu, nie
      odczuwam też z tego powodu, jakowych profitów od świata, inteligencja moja
      raczej trzyma się przeciętnej krajowej, jestem, więc w miarę normalny.
      Jednak, sam sobie żeglarzem, okrętem od jakiegoś już czasu, bo nic na siłę, nie
      narzekam, więc ( nawet gdyby tak już zostało, niczego pewnym być, bowiem nie
      można), choć atrakcyjność wszelkiego rodzaju potrafię dostrzec.
      Pamiętaj, uroda Twoja przeminie, ale inteligencja nie, swoją drogą, to, co dla
      jednego piękne, dla drugiego może wydać się przeciętne i odwrotnie.
      Zatem głowa do góry, a znajdziesz takich, co Cię docenią w należyty sposób, bo
      wydajesz się być sympatyczną i normalną osobą, co jest dość rzadkie w naszych
      czasach, pełnych pokręconych ludzi.

      Trzym się :-)
    • vicca Re: czy przetrwają najpiękniejsi? 12.04.02, 07:44
      Hmm - ja mam nieco podobnie. Ale nie zamierzam poddawać się operacjom
      silikonowo - upiększającym i torturom na siłowni by uzyskać sylwetkę dziewczyn
      z rozkładówek Playboya (zwłaszcza że i tak prawdopodobnie ważę mniej niż one -
      jeno 42 kilo - i są to kilogramy "bezdietowe" tylko naturalne - widać taka moja
      natura) :)
      A jak mam taki dołek "urodowy" to staję przed lustrem i mówię:
      kobieto, jesteś młoda, piękna, inteligentna, wykształcona, oczytana i na
      dodatek skromna (hi, hi) ;))))))! - czasem pomaga - spróbuj!

      Pozdrawiam ciepło Vicca
    • Gość: Renka Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.home.cgocable.net 12.04.02, 08:05
      Wiesz co, czasem patrze w lustro i mowie do siebie "jaka ja jestem brzydka, do
      tego glupia i zlosliwa".I robie miny jak w szkole.
      Ale co mi z tego, ze to powiem, ze poczuje bol zranienia siebie ? Nic sie nie
      stanie, co moze zmienic ten stan.Wiec mowie zaraz: no nie, jestem przystojna
      kobieta, moze troche niedbala, ale taki moj styl.Usmiecham sie i od razu jest
      inaczej.Zakladam swoje portki i wyciagnieta bluzke i ciesze sie, ze nie musze
      teraz wlasnie ogladac moich kolezanek wypielegnowanych, starzejacych sie
      rupieci emocjonalnych (sorry, my dears).Ich wzrok z reguly mnie nie piesci :)))
      Ciesz sie chwila,dziewczyno! Jak czujesz sie samotna, idz tam, gdzie ludzie
      chodza.Szukaj tego, co sprawia TOBIE przyjemnosc.Masz 26 lat i jestes
      wolna.Chcesz sobie dobrowolnie kierat zalozyc?
    • masaker do Bianki 12.04.02, 10:40
      Moim zdaniem to nie o to chodzi. Największe wzięcie mają ludzie przebojowi, tzn. posiadający tzw.
      dynamiczną i odważną osobowoŚć. Jak takie coŚ sobie "zrobić"? Trzeba zacząć od stwierdzenia:
      "JeŚli ktoŚ mnie nie docenia (nie zauważa, nie szanuje, nie podziwia, itp.), to jego strata. Ze mną jest
      wszystko w porządku." Ja kiedyŚ tak zrobiłem - zacząłem odnajdywać w sobie pozytywne cechy i
      uwypuklać je. Siłą rzeczy na początku zacząłem otaczać się wyłącznie ludźmi, którym takie właŚnie
      cechy imponowały, ale z czasem nauczyłem się zjednywać sobie i innych, wiedząc jednoczeŚnie, że i
      tak wszystkim nie dogodzę, a masa ludzi będzie uważać mnie za @#$%^&... To nawet nie o to chodzi,
      żeby uwierzyć w siebie, ale po prostu - wyluzować się. A to, że jesteŚ samotna... Może faceci byli do
      dupy?

      Piękny to ja też nie jestem, choć oka nie męczę. Wiem, że dla kobiety to jest bardziej delikatna
      sprawa, ale - jak ktoŚ słusznie zauważył - uroda przemija. No i poza tym - może to nie kwestia urody,
      ale źle dobranego makijażu, ubioru, butów, okularów i czego tam jeszcze. Znam dziewczynę (no, teraz
      już kobietę), która z dnia na dzień zmieniła fryzurę, okulary, itp. i powiem ci - dech zapierało. A w sumie
      pięknoŚcią wcale nie była.

      chrum...
    • Gość: Bianka Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 12.04.02, 10:46
      każdy z was ociera się w jakis sposób o prawdę...
      dziekuję za te słowa "motyle"
      • trzcina Znajdż swoją twarz 12.04.02, 11:04
        Porzuć smutki, Bianko. Zycie upiększa,jeśli mądre, piękna miłość, dobra
        samotność dodadzą blasku każdej twarzy, nawet tej, która nie powala na pierwszy
        rzut oka. Raczej zadbaj o to, żebyś nie zbrzydła, bo kiepskie życie niszczy
        najwiekszą urodę.
        A między nami kobietami, "znajdź swoją twarz", także w sensie kosmetycznym,
        wydobądź z siebie, to, co w Tobie jest pięknego do wydobycia. Kobiety to
        umieją, rozejrzyj się.
        Powodzenia życzę w jednym i drugim.
        • Gość: ewka Re: Znajdz˙ swoja˛ twarz IP: 212.121.202.* 12.04.02, 13:37
          To bardzo mile ze tyle osob jest podobnego zdania:-)
          Wiecie co sadze? Ze uroda w duzej mierze zalezy od tego jak sami sie
          postrzegamy. KIedys mialam ciezki charakter. Uwazalam sie za totalnie brzydka
          do niczego itp. Dochodzilo nawet do tego ze idac ulica opuszczalam glowe zeby
          ludzie nie mogli sie ze mnie smiac.... tak tak to bylo kiedys... Nawet nie
          zwrocilam uwagi na to ze ci ludzie maja mnie gdzies:-)!!!!
          Teraz jest inaczej. Mam w nosie to fakt jak wygladam. Mieszcze sie w
          przecietnej krajowej a zauwazylam ze im mniej sie przejmuje swoim wygladem tym
          mam wieksze powodzenie. Wiec moja droga pamietaj. Uroda to rzecz wyjatkowo
          wzgledna a inteligencja to jest to!!!!!:-)
          pozdrawiam
          • ismena Re: Znajdz˙ swoja˛ twarz 12.04.02, 14:19
            inteligencja - owszem, ale przede wszystkim pewność siebie i siła charakteru!A
            kompleksy mają zgubny wpływ na psychkę, mażna z tego powodu nie zrobić mnóstwa
            fajnych rzeczy, a przede wszystkim zniszczyć to co się ma. Skąd one się biorą?!
            Często największe kompleksy mają osoby bardzo atrakcyjne!
    • Gość: ania Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: 195.27.162.* 12.04.02, 14:31
      a ja uwazam ze lepiej jest byc seksownym niz ladnym
      u mnie w pracy jest kobieta 40 letnia i jest przecietnej urody ale ma w sobie
      cos seksownego, trudno powiedziec co dokladnie czyni ja tak seksowna, moze to
      ze ma intrygujacy usmiech i spojrzenie i jest zawsze bardzo mila, wiekszosc
      facetow na nia leci, ja jestem 15 lat od niej mlodsza, ladniejsza i nikt za mna
      nie szaleje
      • Gość: dodo Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: 209.226.65.* 12.04.02, 17:03
        to nie jest tak, ze kochamy osoby piekne - one staja sie piekne poniewaz my je
        kochamy. i podobnie jest z kazdym z nas.
        dla jednego pana dodo jest najpiekniejsza na swiecie (i to juz od prawie 30
        lat) nie dlatego, ze te nogi, te biodra, ten usmiech i ten sex tylko dlatego,
        ze w jego oczach (w okularach czy bez) nie ma, no po prostu nie ma
        piekniejszej ;-)
        i dodo sie odwdziecza podobnym widzeniem swiata w druga strone:-)
        ludzie, jest wiosna, czas sie zakochac - jacy my wszyscy mozemy byc dzieki temu
        piekni!
    • szary_ptak Re: czy przetrwają najpiękniejsi? 12.04.02, 20:54

      Co masz na myśli mówiąc :"przetrwają"?
      Czy chodzi Ci o to, że ci "najpiękniejsi" spłodzą dzieci?

      Czy mówiąc o sobie "jestem brzydka" przeglądasz się w lustrze łazienkowym, w
      oczach jakiegoś konkretnego człowieka, czy też może porównujesz swoje zdjęcie ze
      zdjęciem miss świata?

      Czy gdyby była możliwa jakaś "ogólna operacja plastyczna", która zmieniłaby
      zupełnie Twój wygląd, (i na dodatek byłoby Cię stać finansowo) - zdecydowałabyś
      się? - NIKT by Cię nie rozpoznał...

      B.


      • Gość: kasia28 Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.atol.com.pl 12.04.02, 23:16
        Myślę, że piekno wynika ze szczęścia, samozadowolenia, spełnienia, spokoju.
        Mój mąż zawsze mówi, że jak jestem szczęśliwa to jestem najpiękniejszą kobietą
        jaką widział, a jak jestem smutna to "siedem nieszczęść":), od
        razu "szarzeję". Wydaje mi się, że jako pięknych postrzegamy ludzi, którzy są
        szczęśliwi i to szczęście ich wypełnia, sprawiajac, że sa piękni, choć
        niekoniecznie w sensie fizycznej urody. Natomiast najpiękniejszy człowiek (w
        sensie fizycznym) będzie odpychał, gdy będzie pełen złości czy złośliwości
        albo pełen nieszczęścia. Wyobrażacie sobie jakąś piękną dziewczyną z szarą
        twarzą, oczami bez wyrazu, ustami w podkówkę. Żadne piękne rysy jej nie
        pomogą. A uśmiechnięta, pełna ciepła i blasku "brzydula" przyciągnie wzrok.
        A odpowiadając na pytanie w myśl tego, co napisałam-tak. Bo tylko szczęśliwi
        ludzie mają tyle siły, by żyć i przeżyć i w sensie psychicznym(łatwiej znoszą
        stresy)i w sensie fizycznym (wiadomo śmiech to zdrowie). Smutni są z reguły
        słabsi, barzdiej skorzy do chorób itd.

        Pozdrawiam
        uśmiechnięta Kasia
    • Gość: iwek Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.02, 03:34
      Czyżby interesował Cię kierunek,w którym pójdzie ewolucja? Chyba
      nie.Zastanawiasz się tylko nad tym,dlaczego jesteś samotna.Sama odpowiesz sobie
      na to pytanie,ale najpierw uwolnij się od schematu myślenia"urodo,urodo,gdybym
      ja cię miała..." i podobnych bredni.
      Nie istniejesz na świecie po to,by żyć według czyichś wyobrażeń o pięknie.Nie
      jesteś ani brzydka, ani ładna.Tak jak świat,który nas otacza,sam w sobie nie
      jest ani piękny,ani brzydki.Najczęściej jest taki,jakim chcemy go widzieć.
      Bianko!Bądź dla siebie życzliwsza.To nie rysy twarzy, mniej lub bardziej
      regularne, decydują o tym, czy masz przyjaciół i bliską osobę.Czasem wystarczy
      spojrzenie,uśmiech,miły gest.Człowiek atrakcyjny może przyciągać nie tylko
      powłoką cielesną,lecz również interesującą osobowością.Dlatego też nie ma sensu
      dopasowywać się na siłę do ogólnych wzorców,jak powinna wyglądać kobieta.I nie
      ma po co porównywać się z innymi,ot i wszystko.
      A na koniec słowa "Dezyderaty": "[...]jesteś dzieckiem Wszechświata, nie mniej
      niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj." Bądż szczęśliwa i nie zawracaj
      sobie głowy wyimaginowanym problemem, bo życie jest za krótkie.

      pozdrawiam
      • Gość: bianka Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 13.04.02, 09:47
        wiem, wiem , tylko czasem jest tak trudno...
        i jak jest naprawde, jaką cechę faworyzuje ewolucja: urodę czy spryt?
        czy moze obydwie w niezauwazalny dla mnie sposob sie uzupelniają...?
        • Gość: iwek Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.02, 14:58
          Oj! Darwinie, na pomoc!!!
          Ewolucja rządzi żelaznymi prawami i nie ma czasu na sentymenty.Uroda i spryt
          są chyba tak samo ważne [ kto to wie..?], jak siła, odporność,
          szybkość,agresja, czyli wszystko to, co służy przetrwaniu genów. I niektóre
          zachowania społeczne człowieka można rozpatrywać w kategoriach interesów
          genowych. "Chcemy tego czy nie - realizując własne cele, uczestniczymy w
          ewolucyjnym dziele obliczonym na nieśmiertelność naszych genów "- taką tezę
          ogłosił w Magazynie GW nr 45 i 46/2000 dr.Bogusław Pawłowski
          Z biologicznego punktu widzenia byłby to jedyny cel życia.I całe szczęście ,że
          NIE JEDYNY !

          pozdrawiam



    • anntad Re: czy przetrwają najpiękniejsi? 13.04.02, 16:22
      Skoro los nie dał ci urody (tajiej jakbys chciała) ale dal ci rozum,
      inteligencje to musisz wyeksponować to co masz, nie zamykaj się ze swoją urodą
      wychodz do ludzi a naprwno ktoś zauważy to co masz najcenniejsze.
      Uroda u każdego przeminie a twoja inteligencja nigdy. :-))))))
    • Gość: wredna2 Re: czy przetrwają najpiękniejsi? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 02:46

      Przetrwaja najsilniejsi...

      ale nikt nie obiecuje, ze bedzie im latwo...



      wr.
    • monstera Re: czy przetrwają najpiękniejsi? 14.04.02, 21:20
      Gość portalu: Bianka napisał(a):

      > mimo swych 26 lat trwam wciaz w samotnosci...
      > jestem brzydka, lecz inteligentna...
      > czy przetrwają tylko najpiękniejsi?

      Przetrwają prawdopodobnie najsilniejsi i najlepiej przystosowani.
      A kto jest najlepiej przystosowany?
      Podobno ewolucja człowieka nadal trwa, teraz mozna wyróżnić dwa "nurty"
      Pierwszy to tzw HOMO INFORMATICUS, czyli człowiek wykształcony, poruszający się w
      świecie komputerów i w ogóle techniki na wysokim poziomie.
      Drugi to HOMO biedak (zapomniało mi się w tej chwili łacińskie określenie),
      człowiek tzw trzeciego swiata, żyjący tak, jak przed tysiacem lat, używający
      prymitywnych narzędzi itp.
      Między tymi dwoma braćmi nie ma w zasadzie żadnego porozumienia.(Jedynie
      mozliwość potomstwa)

      I teraz : Homo informaticus jest w zaniku - mnoży się bardzo wolno.I wciąż
      przybywa tych, których najnowsza medycyna "wyciąga" z niechybnej śmierci,
      zyjących na wózkach, albo leżących.
      Ten drugi - wręcz przeciwnie. U niego przeżywają osobniki najsilniejsze.
      Mnoży się tak szybko, że może sobie pozwolić na dużą umieralność.

      Który przetrwa?

      :-)
      pozdrowienia M.


    • Gość: mariposa przetrwają najpiękniejsi IP: *.biz.mindspring.com 18.04.02, 22:15
      niesiona na fali pieknych watkow, pozwolcie, ze na chwile przycumuje na
      przystani ewolucji...

      nie czytalam coprawda ksiazki pod tym tytulem, ale tak sobie mysle (a myslenie
      to moje hobby ;-) ), ze w tym stwierdzeniu moze byc sporo prawdy.

      i choc teoria homo informaticus i trzeciswiatus tez jest pociagajaca, to ja tak
      sobie dedykuje, ze ludzie przejeli role wytyczania kryteriow, a natura tylko
      wyciaga wnioski.
      jesli zatem ulatwiamy zycie osobom ladnym (chociazby w ten sposob, ze zarabiaja
      na zycie wygladem), to sie potem nie dziwmy, ze kazdy chce miec takie geny dla
      swojego potomstwa.

      tylko co sie stanie, kiedy na swiecie zostana sami najpiekniejsi...

      • Gość: kasia28 Re: przetrwają najpiękniejsi IP: *.atol.com.pl 18.04.02, 23:23
        Gatunek ulegnie degeneracji:)
        • Gość: Kulka Re: przetrwają najpiękniejsi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 23:45
          ...nie będzie aż tak źle :)
          • Gość: Greta Re: przetrwają najpiękniejsi IP: *.compass.net.nz 19.04.02, 00:34
            Witaj Bianka

            Nie przejmuj sie zbytni ta uroda.
            Jestes inteligentna i tu masz przewage nad ta "uroda"
            Otworz swoje wnetrze do ludzi a napewno zauwaza, wyjdz ze swojej skorupy.
            Jestem pewna ze jeszcze nie jeden paluszki by oblizal na twoj widok.
            Glowa do gory.

            Pozd
            Greta
      • Gość: bianka Re: przetrwają najpiękniejsi IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 19.04.02, 13:01
        Gość portalu: mariposa napisał(a):
        ...tylko co sie stanie, kiedy na swiecie zostana sami najpiekniejsi...
        >

        nie dyskryminując nikogo...aż się boję:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja