tamara_t
25.09.04, 14:56
„Prącie, myślałem, jest najuczciwszą cząstką mężczyzny. Wagina
przypuszczalnie też jest uczciwa, choć co do tego mam znacznie mniej
pewności. Więcej wiem o prąciu. Wielką jego zaletą, tym co czyni go
bezwzględnie moralnym, jest brak jakichkolwiek pretensji do moralności.
Na przykład prącie nigdy nie użyłoby słowa „powinienem”. Nigdy słowa „muszę”.
Już to samo jest ogromna ulgą. Ptaszek wie tylko jedno: „chcę”. Lub żeby to
ująć ściślej: „w tej chwili chcę”. Żadnych bzdur typu na wieki- wieczne.
Bardziej niż jakiekolwiek inne uczucie doprowadziło takie rozumowanie masę
ludzi do przedwczesnego rozkładu. Jak i do niszczycielskich poczynań wobec
bliskich. Najwięcej zła czyni się w imię dobra. Chcę!
Wracając do wielkiego oka. Jednooki rozbójnik nie ma żadnych powinności ani
przymusów. Ani kłopotów wynikających z tych pojęć. Parafian ma jedno oko na
czubku głowy, dostrzega to czego chce, bierze za cel i rusza do ataku. W
duchu wielkiego Roosevelta nawołuje wszystkie wojska, by stanęły za nim i
zaatakowały pagórek. A ciało uznając czysta potrzebę nabrzmiewającego
zaganiacza, staje za nim i szturmuje całym swym arsenałem środków.
Jest jeszcze coś, co budzi mój szacunek dla fiuta. Nie da się właściwie
zmusić go do podniesienia i udawania. Jeśli nie chce, można go bić i wymyślać
mu, lecz z miejsca się nie ruszy. El conquistador będzie sobie leżeć i dąsać
się. Miekki jest wyrzutem sumienia dla swego posiadacza. Powiada: kłamiesz,
chłopie. Później, kiedy fałszywy alarm staje się przeszłością, członek
przysiada, rozgląda się, wreszcie powstaje, ślicznie wyprostowany jak tulipan
i powiada jak ów komik: „czo się dzieje?”. Otóż mówi się, że twardy kutas nie
ma sumienia. Ale powiedzmy sobie prawdę. On jest uczciwą cząstką nas,
mężczyzn. I najbardziej demokratyczną. Nie robi różnicy między bogatymi i
biednymi, nie stawia barier rasowych. Nasi bracia w stanach południowych
opowiadają się za taką barierą na każdym odcinku życia. Ale Oleś nigdy nie
opowiedział się za barierą rasową i miliony mogą to potwierdzić.
Jednooki jak wszystkie niezepsute stworzenia jest raczej naiwny. A
gdziekolwiek spotka się coś niezepsutego i naiwnego, spotka się i takich, co
próbuja to zdeprawować. Tak więc bezmyślny często jest nieświadomym
narzędziem (i ofiarą) zdeprawowanego umysłu i ducha osoby z którą jest
złączony. Mężczyźni robią wszystko, żeby zmarnować to, co w nich najlepszego,
na tyle rozmaitych, niewłaściwych rzeczy. Żeby upokorzyć kobiety, żeby się
popisać, żeby terroryzować, żeby rywalizować, żeby odbić sobie porażki w
innych dziedzinach, żeby się zemścić, żeby zbierać skalpy, a co najgorsze -
żeby zaspokoić pustą ciekawość. Bóg jeden wie, że istnieją setki odmian
perwersji. Pewien znany mi, bardzo sławny, bardzo etyczny pan na wysokim
stanowisku, na przykład mógł to robić z żoną tylko wtedy kiedy ona spała.
Dajemy upust tylu naszym niedomaganiem przy pomocy naszego małego
przyjaciela. Ale błyszczącogłowy nie daje się zdeprawować na dobre. Wróci do
swego, dojrzy coś czego zapragnie i w zupełnie naturalny sposób po to ruszy.
I w końcu co może być bardziej niewinne?”.
„Układ” Elia Kazan