uzalezniony od internetu

IP: *.kalisz.mm.pl 26.09.04, 16:21
Moj problem polega na tym, ze jestem uzalezniony od internetu. To mnie juz przerasta, nie moge sie skupic gdy nie siedze przy komputerze. Podczas "nauki" tez spogladam na gg i na niektore strony internetowe. Jak wroce ze szkoly zamiast siadac do lekcji przegladam portale internetowe. Jak sie z tego wyleczyc ? probowalem oddac modem rodzicom, ale to nic nie podzialalo, bo zawsze gdy nie moglem sie polaczyc zaczynalem szukac modemu i w koncu znalazlem, a jesli matka wezmie modem do pracy to potrafie siedziec i nic nie robic oczekujac az wroci z modemem. Mam juz tego dosyc, nie potrafie z tym walczyc. Mam w tym roku egzamin maturalny, nie wiem czy go zdam... Kiedys juz opisywalem moj problem i to, ze ktos mowi do mnie, ze mam poprostu nie dotykac komputera do mnie nie dociera. Nie dociera do mnie to, ze musze sie uczyc , wole posiedziec przed komputerem. Pomozcie , jak mam ztym walczyc?
    • Gość: baba zona Re: uzalezniony od internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 16:31
      Tumek, a masz Ty przyjaciol? Moze z nimi udaloby sie? No bo mozna by razem sie
      uczyc do matury, pogadac w przerwach, pobiegac (ot tak, dla kondycji i
      relaksu), albo cos innego... Rozejrzyj sie, zawsze jest ktos w poblizu, tylko
      nie zawsze go zauwazamy... Powodzenia :)
      • Gość: Tumek Re: uzalezniony od internetu IP: *.kalisz.mm.pl 26.09.04, 16:42
        Jest troche kolegow i kolezanek. Przyjaciol raczej nie ma ... Nie uznaje nikogo za przyjaciela, bo zawsze znajda sie jakies wady u niego albo u mnie ... moze to troche egoistyczne ... A co do nauki ze znajomymi to raczej nie ma takiej mozliwosci, bo pewnie zamiast uczyc sie caly czas bysmy gadali albo robili inne bzdury ...
        • slotna Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:01
          Tez tak mialam. Na szczescie zaraz po maturach ustnych, ktore jakos zdalam,
          przeprowadzilam sie w miejsce, gdzie nie mialam komputera, tv i naprawde nic do
          roboty. Nie uczylam sie jakos super intensywnie, ale jednak. Pozniej nie mialam
          w domu komputera az do lipca tego roku. Teraz niestety znow jestem 24/7 przed
          ekranem, niby nic, bo uczyc sie nie musze, ale w wolnym czasie wolalabym jednak
          chocby czytac...

          Coz - polecam calkowity odwyk, to jedyne, co przyniesie skutek. Powiedz
          rodzicom, jak sprawa wyglada. Niech wywioza gdzies komputer, dysk itp. Chocby
          wyniosa do zamknietej na klucz piwnicy;) Przez pierwsze pare dni pewnie
          faktycznie nie nedziesz sie mogl na niczym skupic, ale przejdzie, zapewniam.
          • slotna Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:02
            Pomylka: nie po ustnych, tylko po pisemnych. Uczylam sie wlasnie do ustnych i
            egzaminow na studia;)
            • caorle Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:10
              no tak - weż coś na przytępienie np. kalm (tak z jedna tabletkę) i powoli
              odłącz komputer - wyciągnij wtyczkę i poproś rodziców, żeby coś z nim zrobili
              np. oddali cioci na rok.

              A ty w zwolnionym tempie i powoli cieknącymi łzami po policzkach odwróć się na
              pięcie i jedż popatrzeć na lądujące samoloty (na lotnisko).
              • slotna Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:13
                Moj brat mial szesc lat, gdy dostalismy tzw. nintendo. W tygodniu nie mozna go
                bylo rano sciagnac z lozka, w weekendy wstawal skoro swit i gral, gral i gral.
                Rodzice przestraszyli sie. Zakazy nic nie dawaly. Ktoregos dnia po prostu
                zabrali konsole, schowali gdzies. Brat byl chory - autentycznie chory, mial
                goraczke itd. Szescioletnie dziecko!

                A ja sama naprawde nie moglam sie uczyc, komputer wciaz mnie rozpraszal.
                Pozniej ciezko mi bylo wrocic do ksiazek. Wiem, ze majac ciagly dostep nie
                przemoglabym sie i tyle, jestem tego pewna.
                • caorle Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:15
                  no przecież o tym pisałam...

                  całkowity brak dostępu
        • Gość: baba zona Re: uzalezniony od internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 17:05
          A moze jednak mozna by od tego zaczac? Tzn. jednak robic te inne bzdury, o
          ktorych piszesz - to jednak nie siedzenie przed komputerem, a to nas
          najbardziej martwi i tego chcemy uniknac. Ja mysle tak: nawiaz kontakt z tymi
          kolegami i kolezankami. Nawet jesli nie bedziecie sie uczyc - przynajmniej na
          poczatku - to przynajmniej bedziesz miec jakas opcje na spedzanie czasu - a to
          juz cos :)
          Natomiast jesli chodzi o przyjaciol, to zwykle objawiaja sie oni zupelnie
          niespodziewanie - i ich wady staja sie przezroczyste...
          Chyba warto sprobowac :)
          • slotna Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:10
            Racje masz, babo;) Przynamniej ja siedze, bo mi kontaktu z ludzmi brak...
            • Gość: baba zona Re: uzalezniony od internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 17:39
              No wlasnie... No to do roboty, dzieciaki ;)
      • q02121974 Re: uzalezniony od internetu 27.09.04, 08:37
        i kto to mówi
        • Gość: baba zona Re: uzalezniony od internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 14:56
          Czy Tobie o cos chodzi? To jest forum, gdzie ludzie zwykle przedstawiaja
          problem/y, ktory/-re przeszkadzaja im w zyciu. Moze tez tak zrob i ktos Ci
          pomoze... Inaczej nie bardzo wiadomo, jak na Ciebie reagowac.
          Pozdrawiam.
          • q02121974 Re: uzalezniony od internetu 27.09.04, 15:01
            no właśnie, to jest forum i mogę pisać co mi się podoba. a kto ci poiwiedział
            że ja potrzebuje pomocy? I kto ci każe reagować na mnie
            • Gość: baba zona Re: uzalezniony od internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 15:04
              Ok :)
    • Gość: Ala Re: uzalezniony od internetu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.09.04, 17:16
      Jest to uzaleznienie jak kazde inne. Najwazniejsze ze widzisz problem i chcesz
      to zmienic. Popros rodzicow aby usuneli komputer z domu (sprzedali go, oddali
      do domu dziecka itp).Twoja apatia minie po pewnym czasie, odkryjesz wkrotce ze
      swiat wokol ciebie jest taki ciekawy. Pozdrawiam i gratuluje ze widzisz
      problem. To wielki krok do przodu.
      • caorle Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:20
        Jak na to wpadłaś Ala?
        • ejurop Re: uzalezniony od internetu 26.09.04, 17:23
          caorle nie czepiaj się Ali. Pomyślała i napisała!!!!!!!!!!!
    • mathias_sammer Re: uzalezniony od internetu 27.09.04, 15:40
      Gość portalu: Tumek napisał(a):

      > Moj problem polega na tym, ze jestem uzalezniony od internetu. To mnie juz
      prze
      > rasta, nie moge sie skupic gdy nie siedze przy komputerze. Podczas "nauki"
      tez
      > spogladam na gg i na niektore strony internetowe. Jak wroce ze szkoly zamiast
      s
      > iadac do lekcji przegladam portale internetowe. Jak sie z tego wyleczyc ?
      probo
      > walem oddac modem rodzicom, ale to nic nie podzialalo, bo zawsze gdy nie
      moglem
      > sie polaczyc zaczynalem szukac modemu i w koncu znalazlem, a jesli matka
      wezmi
      > e modem do pracy to potrafie siedziec i nic nie robic oczekujac az wroci z
      mode
      > mem. Mam juz tego dosyc, nie potrafie z tym walczyc. Mam w tym roku egzamin
      mat
      > uralny, nie wiem czy go zdam... Kiedys juz opisywalem moj problem i to, ze
      ktos
      > mowi do mnie, ze mam poprostu nie dotykac komputera do mnie nie dociera. Nie
      d
      > ociera do mnie to, ze musze sie uczyc , wole posiedziec przed komputerem.
      Pomoz
      > cie , jak mam ztym walczyc?


      Ja tez jestem uzalezniony od internetu i co jakis czas lubie sobie poczytac i
      popisac. Po zadanej sobie dawce nasycam sie na jakis czas. Jak mi sie zachce
      to znowu ide poogladac strony dziewczyn w topless i tak w kolko. Ostatnio
      ogladam inne strony, tam dziewczyny sa jakies takie inne... lubie nieznane,
      wciag mnie, ale z umiarem. Z umiarem.

      A tak powaznie. Recepta jest banalnie prosta. Nalezy nauczyc sie kontrolowac
      nalogi (nie tylko fizycznie, ale i psychicznie).

      Potrzeba tylko jednej malutkiej rzeczy- woli to _bycia wolnym od wszelkich
      uzaleznien_ .Nic ponadto.

      Klaniam sie,
      M.S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja