Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:27
Jestem w trakcie rozwodu.Mimo że mieszkamy oddzielnie,maz daje mi jeszcze
pieniadze na utrzymanie.Sama
dorabiam sprzątaniem,4 razy w miesiącu.Dostaję za to 500 PLN (B MAŁO)Mam 5
letnią córke.Wiem że dostane ponad tysiąc zł
alimentów, jednak to za mało jak na potrzeby moje i dziecka.Co mam zrobić?
Mieszkam w miescie w którym jest duże bezrobocie, nie mam konkretnego
wykształcenia , i wiem ze nie znajdę stałej pracy.To sprzątanie przestanie
być niedługo aktualne.Jestem jeszcze mloda
(30l.) ładna i zadbana..i nie wiem co robić jeśli rozstanę się na dobre z
mężem.Wiem, ze nie poradzę sobie finansowo,musze mysleć o jakims zajęciu
które pozwoli mi godnie zyc .I nie ukrywam-lubię być dobrze ubrana, dziecko
tez ma potrzeby, niedługo pójdzie do szkoły.Wiem, że nie otrzymam tu żadnej
konkretnej rady..ale może jakas kobieta która była w podobnej sytuacji
doradzi mi coś??

    • alfika Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 09:56
      czy szukasz innej pracy?
      bo sytuacja jest dość jasna - potrzebujesz pieniędzy, niedługo nie będziesz
      miała żadnej pracy, jak piszesz - więc szukasz

      w czym problem?
      • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:03
        Problem w tym, że mieszkam w małym miescie w którym nie ma pracy. Dodatkowo
        brak konkretnego wykształcenia...A z doświadczenia wiem, że nawet gdybym
        posiadała konkretne wykształcenie to tez miałabym problem ze znalezieniem
        pracy.Nie wiem co robić i GDZIE szukac..
        • alfika Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 10:24
          wiesz, ludzie nawet po studiach potrafią po prostu chodzić od biura do biura,
          od banku do banku i pytać szefa/szefową tejże, czy nie ma zajęcia
          dobrze mieć ze soba przygotowaną dokumentację z wymienionymi szkołami, jakie
          skończyłaś i co umiesz poza tym - i czym sie interesujesz
          (takie typowe CV, pewnie wzory do znalezienia w urzędzie pracy)

          można też przez urząd pracy
          nawet lepiej, bo ważne mieć ZUS opłacony - a UP płacą zarejestrowanym
        • alfika Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 10:25
          i nie mów sobie, ze nie ma pracy - praca jest, tylko trzeba ją znaleźć
    • Gość: mi Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.novartis.com 29.09.04, 13:58
      Martu no to jest wlasnie zyciowe wyzwanie :)
      Ale jaka bedziesz z siebie dumna kiedy dostaniesy wreszcie prace :)
      Masz duuuza zalete: nie robisz bledow ortograficznych, piszesz skladnie. Nie
      masz za to doswiadczenia w pisaniu na kompie, to mozesz poprawic tu przy nas :)

      Czy myslalas o dojazdach do pracy do wiekszego miasta, ktore jest obok Twego
      miejsca zamieszkania ? Ja mam 70 km. do pracy ...
      • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:47
        ;-) a skąd wnioskujesz ze nie mam doświadczenia w pisaniu na kompie?To prawda-
        nie mam.Ale po czym poznałaś /eś?Mam 5-letnią córkę, muszę się nią
        zajmować .Jestem teraz sama, w trakcie rozwodu.Miałam mozliwośc pracy w
        knajpie, w restauracji przy zmywaniu naczyń, w pubie jako barmanka..ale to
        wszystko jest praca w późnych godzinach nocnych.Co wtedy zrobię z dzieckiem?Nie
        chodzi mi o to ze jest to praca nieciekawa, ale podejmujac ją zaniedbam dziecko.
    • itsnotme Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 15:37
      Może znasz dobrze jeden z języków obcych. Na korepetycje chyba wszędzie jest
      zapotrzebowanie, ewentualnie mając dostęp do netu w domu można podjąć się
      tłumaczenia tekstów. Wtedy nie zaniedbasz dziecka.

      pzdr
      • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:44
        Nie znam żadnego obcego języka na tyle aby udzielać korepetycji albo tłumaczyć
        teksty.Niestety.
        • ziemiomorze Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 16:18
          Nie bardzo rozumiem, w czym problem. Za cztery dni pracy dostajesz 500 zeta, od
          bylego bedziesz dostawac 1000 - to nie sa jakies bardzo duze pieniadze, ale nie
          jest tak zle na poczatek. Popytaj znajomych i nieznajomych o inne oferty
          sprzatania, zeby miec 'za co wygladac' (swoja droga, nie przyszlo Ci do glowy,
          ze bedziesz musiala zmienic nieco styl zycia i ubierania sie?) i zapisz sie na
          takie kursy, ktore pozwola Ci na uzyskanie poszukiwanych w Twojej okolicy
          umiejetnosci, skoro to, co umiesz, jak twierdzisz, sie nie sprzeda.

          Jesli nie zaczniesz dzialac, ciezka sytuacja sie nie zmieni.

          z.
          • brunonx Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 16:39
            hmm poza tym - umiesz co nie co pisac na kompie :) mówisz że nie znasz języka
            obcego - ale na tyle żeby udzielać korków - ale chyba jakiś na tyle żeby się
            dogadać w prostych sprawach to już chyba tak ?
            poza tym wiesz jak przychodzi gorszy czas to przecież nie musisz kupować
            ciuchów Prady. Choć wiadomo że człowiekowi trudno się przyzwyczaić jeśli
            przchodzi trudniejszy czas.
            Z Twojego postu nie przebija jakaś wielka rozpacz a więc myślę że jesteś silną
            osobą. Myślę że jest mnóstwo kobiet w Polsce samotnie wychowujących dzieci,
            które muszą się utrzymać za samo 500 - to jest dopiero problem.
            Jak widzisz są pewne możliwości - trzeba wykorzystać więc to co jest.
            • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:50
              Ale ja nigdy nie ubierałam się u Prady;-)))I potrzeb bóg wie jakich nie mam.A
              to że lubie i musze o siebie dbac to inna sprawa, jednak zaręczam Ci ze nie
              wydawałam nigdy sporych sum na ubrania i kosmetyki.Z jezykiem obcym to jest
              tak ..ze raczej nie umiem.No, w kazdym razie więcej nie umiem jak umiem ;-))
              Silna chyba jestem-w ciagu tego roku spotkało mnie duuuuużo złego-rozwód w
              toku, śmierć bardzo bliskiej i kochanej osoby..A jednak jakos sie trzymam,
              chociaz czasami miewam beznadziejne doły i zaczynam wątpić w lepsze jutro.Są
              też dni , że podejście do zycia mam takie ŻYJĘ BO MUSZĘ , własnie musze dla
              córki , dla rodziny.
          • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:43
            Tak, tylko ja nie zamierzam zmieniac stylu życia, ani odmawiac sobie
            NIEZBEDNYCH rzeczy typu ubrania czy kosmetyki.Wolę zasuwac fizycznie aby
            zarobić na to co potrzebne mi i mojej córce do życia.A potrzeb nie mam az tak
            wielkich..zadne luksusy.A nie pomyślałas że mam tez opłaty za mieszkanie ,
            itp.A wiesz ile kosztuje SKROMNE przezycie całego miesiąca??1500 zł to nie sa
            zadne rarytasy .Pewnie że da sie za taką sume przezyc cały miesiac ..ale
            chciałoby sie wiecej.
            • ziemiomorze Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 16:51
              Ciuchy i kosmetyki sa niezbedne, ale cena zalezy od marki (kiedy nie mialam
              pracy, przerzucilam sie na Ziaje i do dzis sie trzymam niektorych jej rzeczy,
              swietne ciuchy mozna wygrzebac w sekonhandach - szczegolnie dla dzieci itd itd).

              Pewnie, ze mozesz zasuwac fizycznie, skoro chcesz 'wiecej', ale na Twoim
              miejscu inwestowalabym w wyksztalcenie. Jezyk, jakies studium, kursy
              umiejetnosci, cokolwiek.
              z.
              • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:56
                ale na Twoim
                > miejscu inwestowalabym w wyksztalcenie. Jezyk, jakies studium, kursy
                > umiejetnosci, cokolwiek.
                > z.
                wiesz co-chyba jestem juz na to za stara ;-))za leniwa,mam masę innych
                problemów..chyba nie dałabym rady w tej chwili;-((


                • Gość: baba zona Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 18:10
                  Moge powiedziec jedno - to nie sa usprawiedliwienia - to cos nazywa sie zycie -
                  trzeba stawic temu czemus czola - zycie Twojego dziecka sie liczy - go on!
            • brunonx Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 16:54
              słuchaj, z 'Pradą' to był tylko żart :)
              • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:56
                Wiem;-))
    • Gość: gia Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: 62.233.169.* 29.09.04, 18:01
      Usmialam sie niezle. Ponad 1000 zl i jeszcze za malo!!! Kurcze a ja kiedys
      zarabialam 1000 i jakos tam sobie z tego zylam....
      • Gość: baba zona Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 18:05
        A ja mialam jeszcze mniej... I tez dalo sie zyc ...
        • Gość: luna Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.09.04, 18:12
          Bez przesady 1500 to wcale nie tak mało.Dostajesz niezłe alimenty, ja o takich
          od swojego ojca mogłam tylko pomazyc, moja mama rowniez,A 30 lat to nie jest
          taki wiek zeby nie moc sie zaczac uczyc, a moze po prostu przeprowadz sie do
          innego miasta, postaw wszysko na jedna karte, przejzyj ogłoszenia moze cos w
          wiekszym miescie znajdziesz.mała jeszcze nie chodzi do szkoły, wiec nie
          namieszałabys jeje za bardzo, a moze po tych przezyciach zmiana otoczenia
          własnie byłaby czyms odpowiednim. Zycze Ci powodzenia
    • inka_sama Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 18:15
      Te 1500 to jest naprawde sporo. Ciesz się, że naprawde nie jest źle. 1000zł
      alimentów, a jeśli tatus jest w miarę w porzadku to może czasem kupi małej coś
      potrzebnego.
      Wiesz ile wynosi renta rodzinna na dwójkę dzieci? razem 520zł! A im niestety
      tatuś niczego nigdy już nie kupi.
      Niezbedne to są jedzenie i opłaty. Resztę dostosowuje się do tego co zostanie.
      Czy masz rodzinę lub znajomych, którzy moga ci dla córki coś podrzucać po
      swoich dzieciach? To jest ogromna ulga finansowa.
    • rockwood1 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. 29.09.04, 19:12
      Moja bratanica miala tylko 150 zl alimentow.pracowala tylko 4 godziny w
      sklepie ,mieszkala u kolezanki i jakos sobie dawala rade a ty masz 1500 i
      biedolisz tak jak napisala baba zona to jest zycie i ja to samo powtaezam to
      jest zycie raz na wozie raz pod wozem nie narzekaj zacznij szukac /jesli
      chcesz/pracy pokaj od drzwi do drzwi moze ci sie uda.Kosmetyki i ciuchy moga
      narazie poczekac napewno masz sie w co ubrac,wiec troche mniej wydatku a po
      drugie czytajac twoj post /to tylko ja tak mysle/nie wyczuwa sie w nim,ze
      martwisz sie tym bardzo,moze jeszcze do ciebie nie doszlo w jakiej mozesz byc
      sytuacji nie wiem ale nie wyczulam specjalnego zmartwienia.Pamietaj czlowiek
      samotny bez widokow na lepsze jutro rezygnuje z wielu rzeczy zanim nie bedzie
      pewny swojej sytuacji.Zycze ci znalezienia pracy i pociechy z
      dziecka .Pozfrawiam
      • Gość: marta73 Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 19:39
        Ale na mnie wsiedliście wszyscy;-( Ja nigdzie nie napisałam ze jestem w
        TRAGICZNEJ sytuacji. Wiem, ze można od biedy przezyc za 500 zł miesięczie.U
        mnie dochodza do wydatków leki które musze brac regularnie-rano i na noc, płace
        za przedszkole córki,opłaty podstawowe-woda, mieszkanie, prąd, telefon....I na
        zycie naprawde zostanie niewiele.Dobrze że mam (jak juz wspominałam ) mamę na
        miejscu ktora często zaprasza nas na obiady, daje rózne art spozywcze..Dzieki
        bogu ze ja mam , bo naprawde bardzo mi pomaga.
        • Gość: mi Re: Brak pracy, brak kasy,nie wiem co robić. IP: *.novartis.com 30.09.04, 10:12
          Martu no co ty :)
          Kazdy doradza jak moze. Niektorym sie wydaje ze tylko ciagle doksztalcanie sie
          np. rokuje dobrze na przyszlosc. Mysle odwrotnie, dasz sobie rade bez
          inwestowania kasy w papierki, masz teraz mase innych rzeczy na glowie. Jak
          mowie ladnie piszesz. Na kompie brak obycia poznac po znakach przestankowych,
          wstawianiu raz polskich literek, raz nie i takie inne :) Acha i prosze , nie
          tlumacz sie tu ze swoich wydatkow, to oczywiste ze je masz i musisz zarabiac.
          Pozdrawiam.
          • Gość: marta73 mi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:03
            Ciężko mi wywnioskować kim jesteś-facetem czy kobietą.To "martu" chyba nie jest
            pisane przypadkowo tylko celowo? ;-))Pytam, ponieważ kiedyś, kiedyś, już dawno
            temu był w moim życiu KTOŚ kto tak na mnie mówił ;-)I tak sobie teraz
            wspominam...Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: mi Re: mi... IP: *.novartis.com 30.09.04, 14:41
              No dobrze przyznam sie :) do pci zenskiej.
              Martu - a ja nie znam nawet zadnej Marty ale i tak pozdrawiam :)
              Masz juz zredagowane CV..?
              • Gość: marta73 Re: mi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:15
                Słuchaj, a co ja napiszę w tym CV?nIGDY NIGDZIE NIE PRACOWAŁAM, NIE MAM ZADNEGO
                DOSWIADCZENIA ZAWODOWEGO, SKOŃCZYŁAM LEDWO OGÓLNIAK;-))
                • Gość: biedronka14 Re: mi... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.10.04, 01:12
                  ..sprzedawac ubezpieczenia u Ciebie w miescie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja