temat tabu-biseksualizm mezczyzn

IP: *.ipt.aol.com 30.09.04, 19:30
chcialabym poruszyc kontrowersyjny temat dzisiejszych czasow jakim jest
biseksualizm mezczyzn.
O tym sie nie mowi tak jak kiedys nie mowilo sie o seksie, o homoseksualizmie
itp. wiele osob nawet nie chce o tym myslec, uwazaja to za zboczenie albo
ze "mi sie to nie trafi". Ale takie doswiadczenie, moim zdaniem, przytrafia
sie dziewczynom czesciej niz sie moze wydawac.
Sama niejako to przezylam, kiedy to dwa lata temu po rowniez dwoch latach
zwiazku, moj narzeczony mi oswiadczyl, ze mnie zdradzil i najgorsze, ze ze
swoim przyjacielem, do ktorego ostatecznie sie wyprowadzil. Powiedzial, ze
myslal, ze mu to przejdzie, ze to taka faza, ze podobali mu sie mezczyzni,
ale jednak w koncu po terapii u psychologa, stwierdzil ze tylko seks z
mezczyzna moze go uszczesliwic i odszedl. Najgorsze, ze przegapilam niektore
znaki, jak jego upodobania do seksu analnego i inne igraszki milosne tego
typu. Na szczescie skonczylo sie tylko na strachu... Test na HIV byl
negatywny...
Moja znajoma, od 5 lat mezatka, matka dwojki dzieci, niedawno nakryla swojego
meza na igraszkach w ich lozku...z mezczyzna. On przyznal sie, ze raz w
tygodniu, kiedy niby szedl na piwo z kolegami, tak naprawde szedl do klubow
gejowskich. Rowniez niedawno przeczytalam artykul w pewnym niemieckim
czasopismie na temat "Dwie twarze mezczyzn, ich dwa rozne zycia". Wielu chce
zalozyc rodzine, miec dzieci, boja sie opini znajomych dlatego w domu sa
udanym, kochajacym narzeczonym, mezem, a jak dwa razy w tygodniu spotykaja
sie u kolegi to ktorej kobiecie przyjdzie na mysl, ze on ja wlasnie z tym
przyjacielem zdradza? Mysle ze jednej na tysiac przejdzie taka mysl przez
glowe...Takie doswiadczenie jest o tyle bolesne, ze podwojnie rani. Zdrada
sama w sobie jak i poczucie oszukania, ze bylo sie tyle czasu z mezczyzna,
ktorego do konca sie tak naprawde nie znalo.
I kazdy kolejny zwiazek wiaze sie ze strachem, w kazdym kolejnym mezczyznie
widze, ze moze mi sie to powtorzyc, ze to, z czego kiedys sie smialam i
uwazalam za nieprawdopodobne, jest tak blisko nas...

A jak postapic kiedy okazuje sie ze ktos bliski, z rodziny jest
homoseksualista? Np. brat, kuzyn czy tez siostra, ktora nie interesuja
mezczyzni?
Jak postepowac w tej sytuacji. Jest to trudne dla calej rodziny, przede
wszystkim rodzicow ale jak bronic sie przed atakami znajomych sasiadow?
    • seksuolog Zdrada tabu? 30.09.04, 20:12

      W przypadkach ktore opisujesz chodzi przede wszytkim o zdrade partnera.
      Czesto u kobiet istnieje przekonanie ze zdrada przez partnera z osoba
      przeciwnej plci to pol biedy bo zdrada homo to jest dopiero szok. Z kolei u
      facetow jest na odwrot. To jest glowny blad i nalezy przestawic sie na myslenie
      ze kazda zdrada jest rownie ohydnym oszustwem wobec partnera a jezeli w gre
      wchodzi zagrozenie hifem to jest to wrecz czyn przestepczy o charakterze
      zbrodni.
    • fnoll zdradził? test it! 30.09.04, 21:23
      ciekawe - czy gdyby twój facet zdradził cię z kobietą też robiłabyś sobie test
      na HIV?

      w ogóle - ile osób robi sobie testy na choroby przenoszone drogą płciową po tym
      jak się dowiedziały, że były zdradzane?

      z ciekawości pytam
      • malvvina Re: zdradził? test it! 01.10.04, 08:42
        we francji - wszyscy. I nawet bez zdradzania. systematycznie. nie mowiac o tym
        ze nie ma nowej znajomosci bez wymiany testow :-)
        • fnoll Re: zdradził? test it! 02.10.04, 15:35
          niech mnie kule biją - to jest pomysł na działalność gospodarczą jak się moda
          przyjmie!

          "testowanie w domu - przyjeżdżamy w kwadrans"

          "chcesz pobzykać, a zapomniałeś swoich testów? spokojna głowa, zaraz wystawimy
          ci nowe - nawet w tańcu!"

          widze talary!
    • caorle Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn 30.09.04, 22:37
      To całe zdarzenie z "biseksualnością twego męża" musiało zaistnieć chyba bardzo
      dawno temu.
      Tak zupełnie bez emocji to opisujesz jakby nie dotyczyło to Ciebie ale jakiejś
      pary z reportażu w telewizji RTL.
      • Gość: ojej Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:42
        i cóż z tego caorle?
        co chciałaś przez to powiedzieć?
        takie to niezastapione spostrzeżenie?
        nooooooo, bystrzak z ciebie
    • vielonick Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn 01.10.04, 00:59
      z Twojego opisu wynika wg mnie
      ze to nie jest 'biseksualizm mezczyzn' ale ukryty homoseksualizm
      - rodzina (dzieci, zona) to przykrywka by ludzie sie nie czepiali
      i namiastka 'normalnego zycia'
      - albo brak rozeznania co do wlasnej orientacji i preferencji seksualnych
      • Gość: Julia Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.ipt.aol.com 01.10.04, 12:32
        do caorle: tak, to bylo 5 lat temu. i co, emocje opadly, nie musze dalej tego
        tak przezywac jakby bylo to dopiero wczoraj

        vielonick napisała:

        > z Twojego opisu wynika wg mnie
        > ze to nie jest 'biseksualizm mezczyzn' ale ukryty homoseksualizm

        nie sadze, skoro potrafia spac z kobietami i dawac im przyjemnosc nie moga byc
        tylko homoseksualni.
        • vielonick Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn 02.10.04, 02:54
          > nie sadze, skoro potrafia spac z kobietami i dawac im przyjemnosc nie moga
          > byc tylko homoseksualni.

          dawac przyjemnosc kobiecie
          a samemu miec przyjemnosc z obcowania z kobieta
          to dwie rozne sprawy
          jak mezczyzna ma przyjemnosc z kobiety to od niej nie odchodzi
          a seks z mezczyzna jest jakims rodzajem odmiany i eksperymentu

          a to co opisalas wyglada raczej na prowadzenie podwojnego zycia:
          zona "na pokaz" i satysfakcjonujacy zwiazek (homo) gdzie indziej

          • Gość: julia Do vielonick IP: *.ipt.aol.com 02.10.04, 15:11
            moge mowic tylko z wlasnego doswiadczenia, ale jak wtedy z nim bylam to mialam
            wrazenie ze jedak jest ze mna szczesliwy. albo tak dobrze udawal... Lubil sie
            ze mna kochac, nie raz kilka razy dziennie jak mielismy duzo wolnego czasu i
            wcale nie unikal zblizen ani czulosci, co by mnie moglo na ten trop
            naprowadzic. Moze faktycznie udawal, nie wiem. wiem ze nie raz nie konczyl
            podczas stosunku ale wiedzialam ze lubi to ze mna robic. Czyzby naprawde az tak
            sie zmuszal zebym tylko sie czegos nie domyslila albo bo nie chcial mnie
            stracic, jako swojej przykrywki?
            • vielonick Re: Do vielonick 04.10.04, 01:25
              ha,
              a bo tez kazdy "przypadek" nalezy rozpatrywac indywidualnie

              byc moze Twoj maz nalezy/nalezal do grupy mezczyzn
              jeszcze "wahajacych sie" co do orientacji
              no ale, skoro ostatecznie wybra zycie z mezczyzna
              to jednak blizej mu do homo niz bi
              takie mam odczucia, byc moze bledne

              a co do Twoich obaw, to mysle ze to nie jest do konca tak
              zdradzona kobieta, ktorej mezczyzna ja zdradzil z inna
              mysle, ma identyczne odczucia do Twoich
              tak samo sie boi, jest ostrozna i nieufna
              w nastepnym zwiazku lub w tym samym jesli sie pogodzili
              faceta tez to dotyczy
              kazda zdrada boli
              oszustwo
              brak szczerosci i wzajemnosci
              niezaleznie od plci "trzeciego"

              to nie Twoja wina, ze on sie okazal taki
              i nie powinnas strachu przenosic na nowe znajomosci z mezczyznami
              (wiem, latwiej powiedziec niz zrobic....)
              statystycznie to bardzo malo prawdopodobne,
              zeby ponownie trafic na geja wiec... ;)
    • Gość: Julia Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.ipt.aol.com 02.10.04, 15:15
      wiem ale jedno: na pewno po takim doswiadczeniu nie moge spokojnie patrzec na
      zwiazki homoseksualne. Nazwijcie mnie rasistka, kimkolwiek ale jesli dotkneloby
      Was to bezposrednio tak jak mnie o tez nazwalibyscie to zboczenim i jest to po
      prostu obrzydliwe. W kazdym nastepnym zwiazku boje sie ze znow mi sie to
      przytrafi, ze jak moj obecny idzie do kolegi to juz sie boje, ze to jednak cos
      wiecej niz przyjazn...Ta uraza, te przekonanie zostanie we mnie na zawsze i
      ciezko i tak zy, naprawde. Nikomu nie zycze takiego doswiadczenia. Mysle ze jak
      zdradzi cie facet z kobieta to zrywasz, masz nastepnego i to jest calkiem inna
      sytuacja, nie bois sie az tak ze ten nowy moze cie zas zdradzic. Ale po tym jak
      wiem ilu facetow jest tak chorych jak tamten, w kazdym widze jego nastepce...
    • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:12
      Nic mi do upodobań erotycznych mojej rodziny i przyjaciół. Napewno natomiast
      nie zadaję się z homofobami i nigdy z homofobem bym się nie związała. Co
      więcej, nie związałabym się z facetem, który nie ma zdrowego stosunku do
      homoseksualizmu, czyli nie ma znajomych gejów i nie potrafi tego zjawiska
      traktować jak najnormalniejszej rzeczy pod słońcem.

      • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 16:20
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > Nic mi do upodobań erotycznych mojej rodziny i przyjaciół. Napewno natomiast
        > nie zadaję się z homofobami i nigdy z homofobem bym się nie związała. Co
        > więcej, nie związałabym się z facetem, który nie ma zdrowego stosunku do
        > homoseksualizmu, czyli nie ma znajomych gejów i nie potrafi tego zjawiska
        > traktować jak najnormalniejszej rzeczy pod słońcem.
        >

        No a gdybys miala meza biseksa i on by kochal Ciebie i jakiegos pana
        jednoczesnie...? I milibyscie dziecko i Ty tez kochalbys go bardzo...?
        Pytam, bo mam na privie rozmowe na ten temat.
        • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:27
          Masz na privie rozmowę na temat, co ja bym zrobiła mając męża biseksa? ;)

          Szczerze i głęboko wątpię, żeby bycie zdradzoną z mężczyzną w ogóle mnie
          dotknęło. Nie sądzę, żebym mogła traktować innego mężczyznę jak konkurencję a
          siebie jak pokonaną.

          Natomiast napewno ewentualna negatywna reakcja otoczenia na ewentualny
          biseksualizm osoby, którą kocham, wzbudziłaby we mnie żądzę mordu owego
          otoczenia.
          • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 16:37

            Gość portalu: gf napisał(a):

            > Masz na privie rozmowę na temat, co ja bym zrobiła mając męża biseksa? ;)

            Hi hi, no wlasnie...zaczalem sie zastanawiac co gf zrobila by w takiej
            sytuacji...


            >
            > Szczerze i głęboko wątpię, żeby bycie zdradzoną z mężczyzną w ogóle mnie
            > dotknęło. Nie sądzę, żebym mogła traktować innego mężczyznę jak konkurencję a
            > siebie jak pokonaną.

            Ale on chce odejsc i zostawic Ciebie i dziecko...ale zapewnia o milosci i chce
            sie z Toba kochac, a ty tez sie chcesz kochac, bo go kochasz...itd
            >
            > Natomiast napewno ewentualna negatywna reakcja otoczenia na ewentualny
            > biseksualizm osoby, którą kocham, wzbudziłaby we mnie żądzę mordu owego
            > otoczenia.

            Mysle, ze sprawa bisex. jest bardziej skomplikowana...mysle, ze taka osoba MUSI
            zaspokajac swoje pragnienia zarowno z kobieta jak i z mezczyzna, i opowiedzenie
            sie ze jednym tylko rodzajem kontaktow, jest niemozliwe...


            • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:52
              Gość portalu: Luty napisał(a):

              >
              > Gość portalu: gf napisał(a):
              >
              > > Masz na privie rozmowę na temat, co ja bym zrobiła mając męża biseksa? ;)
              >
              > Hi hi, no wlasnie...zaczalem sie zastanawiac co gf zrobila by w takiej
              > sytuacji...

              Mój Boże, to niezdrowo.
              Jeszcze się nabawisz jakiejś obsesji czy co ;)

              > >
              > > Szczerze i głęboko wątpię, żeby bycie zdradzoną z mężczyzną w ogóle mnie
              > > dotknęło. Nie sądzę, żebym mogła traktować innego mężczyznę jak konkurenc
              > ję a
              > > siebie jak pokonaną.
              >
              > Ale on chce odejsc i zostawic Ciebie i dziecko...ale zapewnia o milosci i
              chce
              > sie z Toba kochac, a ty tez sie chcesz kochac, bo go kochasz...itd

              Jednoczesne odejście i chęć kochania się może być trudne technicznie ;)

              Tak, pozwoliłabym odejść człowiekowi, którego kocham - właśnie z tego powodu,
              że go kocham. Tak, potrafiłabym zaakceptować fakt, że coś innego jest dla niego
              priorytetem i nie zmieniłoby to moich uczuć w stosunku do niego. Myślę, że
              mogłabym być dalej z nim związana. Tak jak mogę, kiedy zdradza mnie np. ze
              swoją pracą lub pasją.


              > > Natomiast napewno ewentualna negatywna reakcja otoczenia na ewentualny
              > > biseksualizm osoby, którą kocham, wzbudziłaby we mnie żądzę mordu owego
              > > otoczenia.
              >
              > Mysle, ze sprawa bisex. jest bardziej skomplikowana...mysle, ze taka osoba
              MUSI
              >
              > zaspokajac swoje pragnienia zarowno z kobieta jak i z mezczyzna, i
              opowiedzenie
              >
              > sie ze jednym tylko rodzajem kontaktow, jest niemozliwe...
              >

              Tym bardziej więc trudno kogoś takiego źle traktować.
              • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:03
                > Tym bardziej więc trudno kogoś takiego źle traktować.


                Nikt nie mowi o zlym traktowaniu, chodzi o niemoznosc rozwiazania tego
                problemu..

                Mój Boże, to niezdrowo.
                Moj Boze, nie przesadzaj.


                > Tak, pozwoliłabym odejść człowiekowi, którego kocham - właśnie z tego powodu,
                > że go kocham. Tak, potrafiłabym zaakceptować fakt, że coś innego jest dla
                niego
                >
                > priorytetem i nie zmieniłoby to moich uczuć w stosunku do niego. Myślę, że
                > mogłabym być dalej z nim związana. Tak jak mogę, kiedy zdradza mnie np. ze
                > swoją pracą lub pasją.
                >
                Jednak muialabys SAMA uporac sie z cierpieniem, z macierzynstwem, z otoczeniem,
                rodzina... itd.
                Czy samotnosc w ponoszeniu konsekwencji tej sytuacji, nie zrodzila by w Tobie
                buntu...?
                • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:11
                  Luty, obawiam się, że spora część ludzkości się rozstaje. Samotne (na stałe lub
                  tymczasowo) macierzyństwo nie jest żadnym wyjątkiem tylko udziałem milionów. W
                  czym problem, skoro to tak powszechne doświadczenie? Wstyd to to jest dziś
                  chyba tylko na wsi i to w wyjatkowo prostym srodowisku.

                  O jakich problemach z rodziną czy znajomymi piszesz?
                  Buntu w stosunku do kogo/czego? Losu? A kto ma lepiej?

                  Człowiek zawsze sam musi się uporać ze swoimi emocjami. Inaczej nie ma.
                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:19
                    Człowiek zawsze sam musi się uporać ze swoimi emocjami. Inaczej nie ma.





                    Odjechalas od tematu w "pustke" miedzygalaktyczna...

                    > Buntu w stosunku do kogo/czego? Losu? A kto ma lepiej?
                    >

                    Buntu wobec dzwigania w samotnosci odpowiedzialnosci, bo biseksualny maz,
                    wybiera jednak partnera homoseksualnego...mimo, ze ma rodzine, mimo, ze kocha
                    Ciebie i dziecko, mimo, ze pragnie byc tez i z Toba...

                    • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:30
                      A jaka jest różnica pomiędzy facetem, który - jak by powiedzieli niektórzy -
                      "kradnie czas nalezny rodzinie" na rzecz innego faceta a takim, który na rzecz
                      jakiejś pasji na przykład? Lub pracy? Aha, bo drugich sa miliony, a pierwszych
                      nieco mniej.

                      Co to jest "dźwiganie w samotnosci odpowiedzialności"? Czy biseksualista
                      utrzymujący relację z jakimś facetem nie może być dobrym ojcem? E tam.

                      Poza tym, kiedy się produkuje dzidziusia należy mieć świadomość że
                      współproducent(ka) może a/umrzeć b/zachorować c/trafić do więzienia d/whatever
                      i zawsze istnieje ryzyko, ze będzie się jedynym opiekunem potomka. Normalna
                      rzecz z której średnio bystremu człowiekowi wypada zdawać sobie sprawę.


                      > Człowiek zawsze sam musi się uporać ze swoimi emocjami. Inaczej nie ma.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Odjechalas od tematu w "pustke" miedzygalaktyczna...

                      Być może, ale ja przynajmniej temu się nie dziwię :) A inni wyglądaja na
                      zdziwionych ;)
                      • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:41

                        Gość portalu: gf napisał(a):

                        > A jaka jest różnica pomiędzy facetem, który - jak by powiedzieli niektórzy -
                        > "kradnie czas nalezny rodzinie" na rzecz innego faceta a takim, który na rzecz
                        >
                        > jakiejś pasji na przykład? Lub pracy? Aha, bo drugich sa miliony, a
                        pierwszych
                        > nieco mniej.
                        >
                        > Co to jest "dźwiganie w samotnosci odpowiedzialności"? Czy biseksualista
                        > utrzymujący relację z jakimś facetem nie może być dobrym ojcem? E tam.
                        >
                        > Poza tym, kiedy się produkuje dzidziusia należy mieć świadomość że
                        > współproducent(ka) może a/umrzeć b/zachorować c/trafić do więzienia
                        d/whatever
                        > i zawsze istnieje ryzyko, ze będzie się jedynym opiekunem potomka. Normalna
                        > rzecz z której średnio bystremu człowiekowi wypada zdawać sobie sprawę.

                        Wynika z tego, ze najbardziej zalezy Ci na Twojej tolerancji...:)



                        > > Człowiek zawsze sam musi się uporać ze swoimi emocjami. Inaczej nie ma.
                        > >
                        > >
                        > >
                        > >
                        > >
                        > > Odjechalas od tematu w "pustke" miedzygalaktyczna...
                        >
                        > Być może, ale ja przynajmniej temu się nie dziwię :) A inni wyglądaja na
                        > zdziwionych ;)...ze odjechalas w galaksy?....no dziwie sie troche, to fakt...



                        • Gość: gf Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:44
                          Moja tolerancja jest cechą trwałą (nie wnikam, czy wrodzoną) i nic nie czynię
                          by ją mieć :P

                          Najbardziej zależy mi na tym, żeby ktoś, kogo kocham był szczęśliwy. Na innych
                          rzeczach też, ale dużo mniej.
                          • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:47
                            Najbardziej zależy mi na tym, żeby ktoś, kogo kocham był szczęśliwy. Na innych
                            > rzeczach też, ale dużo mniej.



                            No i co ? Jest szczesliwy...?
                            • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:54
                              Gość portalu: Luty napisał(a):

                              > Najbardziej zależy mi na tym, żeby ktoś, kogo kocham był szczęśliwy. Na
                              innych
                              > > rzeczach też, ale dużo mniej.
                              >
                              >
                              >
                              > No i co ? Jest szczesliwy...?


                              Mówi, że tak, ale jak wynika z lektury forum psychologia mężczyznom nie można
                              przecież wierzyć ;)
                              • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:58
                                > Mówi, że tak,

                                A Ty...?
                                • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 18:01
                                  co ja? ja wierzę mówiacemu :) zwłaszcza wobec braku oznak odwrotnego stanu ;)
                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 18:04
                                    Czy jestes szczesliwa...? tak pelna geba do dna...
                                    • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 23:51
                                      zadajesz dośc intymne pytania publicznie ;)

                                      ale niech Ci będzie - tak, ponieważ czasem czuję miłość, której niemal nie
                                      jestem w stanie znieść

                                      a Ty?
                                      • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:04
                                        Przepraszam, ze pytam publicznie, ale pytam czy jestes szczesliwa...

                                        Jestem szczesliwy, ze wszech miar szczesliwy...Nie umiem nawet tego opisac...
                                        • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:10
                                          to piknie :)

                                          Dlaczego zapytałeś? Nie wierzysz, że mozna byc szczęśliwym wierząc w takie
                                          rzeczy, jak ja?
                                          • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:15
                                            Gość portalu: gf napisał(a):

                                            > to piknie :)
                                            >
                                            > Dlaczego zapytałeś? Nie wierzysz, że mozna byc szczęśliwym wierząc w takie
                                            > rzeczy, jak ja?

                                            Mozna byc szczesliwym bez wzgledu na okolicznosci...zapytalem, bo chcialem
                                            wiedziec i dziekuje, ze mi opowiedzialas....:)






                                            --------------------------------------------------------------------------------
                                            • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:27
                                              Uważaj, bo ciekawość do upalnego miejsca prowadzi ;)
                                              • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:30
                                                Moja ciekawosc ma egzystencjalno-transendentalny wymiar...:)
                                                • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:34
                                                  patrz, a ja myślałam, że statystyki jakieś prowadzisz ;)
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:36
                                                    O! wygladam na takiego niedojde...?
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:38
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > O! wygladam na takiego niedojde...?

                                                    :))) nie wiem, nic nie widzę poza literami :D
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:44
                                                    Ja poza literami widze Ciebie....Dobranoc
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:47
                                                    Szczerze w to watpię. Poważnie.

                                                    Dobranoc :))
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:52
                                                    Smutek bije z Twoich slow, dlaczego watpisz...? mam troche wyobrazni i tez
                                                    troche o Tobie wiem...tyle, ile opowiedzialas tu o sobie....a dobranoc dlatego,
                                                    ze u Ciebie juz pozno...... i nie chce Cie juz soba dluzej zanudzac...
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:55
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Smutek bije z Twoich slow, dlaczego watpisz...? mam troche wyobrazni i tez
                                                    > troche o Tobie wiem...tyle, ile opowiedzialas tu o sobie....

                                                    Smutek to moze nie, ale myślę, że od wyobrażeń na czyjś temat, stworzonych na
                                                    podstawie paru postów, do realnego obrazu droga daleka :)


                                                    a dobranoc dlatego,
                                                    >
                                                    > ze u Ciebie juz pozno...... i nie chce Cie juz soba dluzej zanudzac...

                                                    Tylko bez kokieterii proszę ;)
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 01:00
                                                    Myslalem, ze smutno Ci z powodu tego dobranoc, bo po prawdzie, powinienem
                                                    zgrabnie pozwolic Ci te romowe zakonczyc, ale baran ze mnie jak widzisz....
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 01:04
                                                    :))))))))))

                                                    Oczywiście, że mi smutno z powodu 'dobranoc' ale to nie znaczy, ze masz
                                                    obowiazek siedzieć przed kompem, skoro mnie zaczepiłeś :D
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 01:14
                                                    Skoro Cie zaczepilem, mam obowiazek...zaprosic Cie na szampana..
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:05
                                                    Ale ja nie pijam z nieznajomymi ;)
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:09
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > Ale ja nie pijam z nieznajomymi ;)

                                                    Poczekam.... do czasu, kiedy uznasz mnie za znajomego...:)
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:15
                                                    Ale ja znajomymi tez nie pijam... ;))
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:40
                                                    To mozemy pojsc na lody...ja lubie waniliowe, banal taki, wiem...
                                                    A jakie lubisz Ty...?
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:46
                                                    To ja w takim razie też dziś lubię waniliowe.

                                                    Ale wiesz, na lody to ja chodzę tylko z obstawą hihi ;)
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:50
                                                    > Ale wiesz, na lody to ja chodzę tylko z obstawą hihi ;)


                                                    Rozumiem.....;(
                                                  • Gość: gf Re: Nie prawda :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:55
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > > Ale wiesz, na lody to ja chodzę tylko z obstawą hihi ;)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Rozumiem.....;(

                                                    No wiecie?
                                                    Ale moja obstawa jest bardzo fajna! Jeszcze się taki nie urodził, co by mojej
                                                    obstawy nie lubił :))
                                                  • Gość: Luty Re: Nie prawda :) IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 16:14
                                                    przyciaga odpycha przyciaga odpycha przyciaga....

                                                  • Gość: gf poprawka ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:02
                                                    przyciąga przyciąga odpycha przyciąga przyciąga odpycha przyciaga przyciąga
                                                    odpycha przyciąga przyciąga

                                                    ;)
                                                  • Gość: Luty A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 01:14
                                                    przyciaga przyciaga przyciaga przyciaga i fiu odpycha odpycha odpycha o
                                                    jejciu odpycha ........ przyciaga ? przyciaga! przyciaga przyciaga przyciaga
                                                    przyciaga przyciaga RATUNKU!!!!!!!!!
                                                  • Gość: gf Re: A wolalbym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:24
                                                    aha, czyli wolisz sporty ekstremalne od rytmiki ;)

                                                  • m.malone Re: A wolalbym..... 04.10.04, 01:28
                                                    I pewnie technologicznie zaawansowane:PPP
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 01:33
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    m.malone napisał:

                                                    > I pewnie technologicznie zaawansowane:PPP

                                                    Nie podgladac prosze....m.malone....

                                                  • m.malone Re: A wolalbym..... 06.10.04, 01:13
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie podgladac prosze....m.malone....
                                                    >

                                                    Nie pokazywać proszę:)

                                                    -----
                                                    Łajdak myślę, ale człowiek przyjemny. (MZ)
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 06.10.04, 01:19
                                                    Zawsze mozna dyskretnie odwrocic wzrok...:)
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 01:31
                                                    jasne, ze wole eksremum....Och!!!!
                                                  • Gość: gf Re: A wolalbym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:36
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > jasne, ze wole eksremum....Och!!!!

                                                    Czy się rozchodzi o tę drugą panienkę? :)
                                                    Słusznie zresztą. Boh trojcu lubit'.
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 01:46
                                                    Nie, nie rozchodzi sie o te druga.... tylko rozchodzi sie o te druga
                                                    jedyna....hi hi
                                                  • Gość: gf Re: A wolalbym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:49
                                                    jeśli druga jest jedyna, to co z pierwszą? :D
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 01:53
                                                    pirwsz jedyna druga jedyna trzecia jedyna czwarta jedyna :))):))));)))):))):))):
                                                  • Gość: gf Re: A wolalbym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:55
                                                    cykliczna monogamia! :D
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 01:57
                                                    To jest umiejetnosc rozwiazywania problemow...
                                                    A jak u Ciebie z rozwiazywaniem problemow....?
                                                  • Gość: gf Re: A wolalbym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 02:00
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > To jest umiejetnosc rozwiazywania problemow...
                                                    > A jak u Ciebie z rozwiazywaniem problemow....?

                                                    o nie, dziś się nie dam wpuścic w kanał ;)

                                                    pa :)
                                                  • Gość: Luty Re: A wolalbym..... IP: *.dialup.mindspring.com 04.10.04, 02:14
                                                    a jak bys byla sanitariuszka...?
                                                  • Gość: gf Re: A wolalbym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:13
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > a jak bys byla sanitariuszka...?

                                                    potrzebujesz sanitariuszki? :) wołać Marusię? ;)
                    • Gość: gf Luty, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 23:05
                      przyszło mi jeszcze do głowy coś, co wydaje mi się ważne - jeżeli człowiek
                      buntuje się wobec konieczności bycia jedynym rodzicem, czuje sie poszkodowany
                      przez los czy zrobiony w balona (drugi ma wolność, a ja niewolę) to coś jest
                      nie tak z jego rodzicielstwem.
                      • Gość: Luty Re: Luty, IP: *.dialup.mindspring.com 05.10.04, 01:33
                        Ja bylbym bardzo smutny gdyby moja coreczka nie miala mamusi na co dzien, nie
                        moglaby sie do niej przytulac na dzien dobry i dobranoc ...mialbym do tej
                        mamusi zal, i serce by mi pekalo ze smutku co dnia...
                        • Gość: gf Re: Luty, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:14
                          Gość portalu: Luty napisał(a):

                          > Ja bylbym bardzo smutny gdyby moja coreczka nie miala mamusi na co dzien, nie
                          > moglaby sie do niej przytulac na dzien dobry i dobranoc ...mialbym do tej
                          > mamusi zal, i serce by mi pekalo ze smutku co dnia...

                          Wyżej pisałeś o buncie przeciw samotnemu rodzicielstwu. Jakoś inaczej mi się to
                          kojarzy :)
                          • Gość: Luty Re: Luty, IP: *.dialup.mindspring.com 05.10.04, 21:33
                            Samotne rodzicielstwo musi dzwigac bol serca...z bolu serca, moze zrodzic sie
                            bunt...
                            • Gość: gf Re: Luty, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:59
                              Wolę się buntować dla zasady ;)

                              Jaki sens ma złość lub/i działania na rzecz zmiany status quo (bo tak rozumiem
                              bunt) wobec faktu, że ktoś ma inne plany z waznych przyczyn i nie chce ze mną
                              być "normalnie"?

                              Poza tym córeczka ma chyba właśnie tatusia?
                              • Gość: Luty Re: Luty, IP: *.dialup.mindspring.com 06.10.04, 00:49
                                Coreczka ma TYLKO tatusia...

                                Jaki sens ma złość lub/i działania na rzecz zmiany status quo (bo tak rozumiem
                                > bunt) wobec faktu, że ktoś ma inne plany z waznych przyczyn i nie chce ze mną
                                > być "normalnie

                                Tutaj nie moge sie zgodzic, te wazne przyczyny moga byc zupelnie niewazne...
                                Ile razy zdawalo Ci sie, ze wazne jest dla Ciebie to czy tamto....?
                                Banialuk, wiem, ale to taki zyciowy banialuk....
                                Gdyby nie bunty, trwalaby jeszcze epoka niewolnictwa...., co nie byloby znowu
                                takie zle...hi hi
          • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 16:45
            Gość portalu: gf napisał(a):

            Szczerze i głęboko wątpię, żeby bycie zdradzoną z mężczyzną w ogóle mnie
            > dotknęło.

            Dlaczego by Cie nie dotknelo...?
            • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:56
              Bo ja nie mam odruchu wymiotnego, kiedy mężczyźni się całują. Lub bardziej.
              Czyli mniejszość jestem :)
              • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:04
                Ale gdyby Twoj mezczyzna zdradzal Cie z kobieta i ja calowal, mialabys odruch
                wymiotny...?
                • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:17
                  Gdyby mu się to zdarzyło pod wpływem jakichś nagłych okoliczności typu
                  np.wsciekłość na mnie i bez zaangażowania, zostałoby mu to szybko puszczone
                  płazem. Choć prawdopodobnie porysowałabym mu karoserię lub coś w tym guście ;)

                  Gdyby zakochał się w innej i chciał z nią utrzymywać kontakt, musiałby raczej
                  wybierać.

                  Gdyby zdarzyło mu się to z upodobania i przyzwyczajenia do skoków w bok, moja
                  miłość do niego prawdopodobnie by ostygła. Bo mnie się nie zdarza zakochiwać
                  się w takich zwykłych przeciętniakach :)
                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:22
                    dyby mu się to zdarzyło pod wpływem jakichś nagłych okoliczności typu
                    > np.wsciekłość na mnie i bez zaangażowania


                    Wg mnie musial by to byc przecietniak jednak...hi hi

                    Gdyby zdarzyło mu się to z upodobania i przyzwyczajenia do skoków w bok, moja
                    > miłość do niego prawdopodobnie by ostygła. Bo mnie się nie zdarza zakochiwać
                    > się w takich zwykłych przeciętniakach :)

                    Ale nie ostygla by gdyby te skoki na boki mialy homoseksualny charakter...?
                    • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:34
                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                      > dyby mu się to zdarzyło pod wpływem jakichś nagłych okoliczności typu
                      > > np.wsciekłość na mnie i bez zaangażowania
                      >
                      >
                      > Wg mnie musial by to byc przecietniak jednak...hi hi


                      Bo też to tylko teoria! ;D


                      >
                      > Gdyby zdarzyło mu się to z upodobania i przyzwyczajenia do skoków w bok, moja
                      > > miłość do niego prawdopodobnie by ostygła. Bo mnie się nie zdarza zakochi
                      > wać
                      > > się w takich zwykłych przeciętniakach :)
                      >
                      > Ale nie ostygla by gdyby te skoki na boki mialy homoseksualny charakter...?

                      Nie, ponieważ uważam, ze zdrada z mężczyzną to inna dyscyplina sportu. Raczej
                      podobna zdradzie z pracą niż zdradzie z kobietą.


                      A poza wszystkim, nie wydaje mi się, żeby cudza zdrada mogła w ogóle być dla
                      mnie czymś równie trudnym do zaakceptowania jak moja własna. Poważnie.
                      • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 17:45
                        > Nie, ponieważ uważam, ze zdrada z mężczyzną to inna dyscyplina sportu. Raczej
                        > podobna zdradzie z pracą niż zdradzie z kobietą

                        Hmmm

                        > A poza wszystkim, nie wydaje mi się, żeby cudza zdrada mogła w ogóle być dla
                        > mnie czymś równie trudnym do zaakceptowania jak moja własna. Poważnie.

                        Masz na mysli zdrade homoseksualna...? mniemam...


                        • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:51
                          Zdrada homoseksualna w moim wykonaniu nie jest możliwa :D


                          > > Nie, ponieważ uważam, ze zdrada z mężczyzną to inna dyscyplina sportu. Ra
                          > czej
                          > > podobna zdradzie z pracą niż zdradzie z kobietą
                          >
                          > Hmmm

                          a co ja tak naprawde trace na byciu zdradzoną z facetem? czas? w takim razie
                          zazdroszczę też drzwiom od garażu, co były zepsute a nie są :)
                          • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 18:03
                            co ja tak naprawde trace na byciu zdradzoną z facetem? czas? w takim razie
                            > zazdroszczę też drzwiom od garażu, co były zepsute a nie są :)



                            co tracisz tak naprawde na byciu zdradzona z kobieta...?


                            np Twoj mezczyzna idzie do burdelu...i co...? uszczeliwina jestes...?
                            • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 18:07
                              Przecież już ustaliliśmy, ze zdrada z kobietą to co innego.

                              Na zdradzie z kobietą tracę, ale teraz nie powiem co, bo idę :)
                              • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 18:10
                                Nie masz do konca pewnosci co do swojej atrakcyjnosci seksualno- fizycznej,
                                boisz sie porownan...?
                                • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 19:04
                                  No poszlas sobie w pol slowa...gf

                                  Nie dowiedzialem sie niczego...ale za rozmowe dzieki...
                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 23:43
                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                    > No poszlas sobie w pol slowa...gf
                                    >
                                    > Nie dowiedzialem sie niczego...ale za rozmowe dzieki...

                                    Jak widzisz wróciłam ;)

                                    Wydaje mi się, że się nie boję porównań. Nie jestem i nigdy w życiu nie byłam
                                    (przysięgam na co chcesz) zazdrosna o przeszłość mężczyzny. Wręcz przeciwnie -
                                    czułam i czuję sympatię do poprzedniczek. Sprawia mi też przyjemność, że
                                    mężczyzna, którego kocham podoba się kobietom. Cieszę się, że atrakcyjne
                                    kobiety z nim pracują, bo uważam, że zasługuje na to. Dlatego wydaje mi się, że
                                    nie czuję się niepewnie.

                                    Ale chcę być z jednym i żeby on też chciał być z jedną. Wierzę w pary a nie w
                                    wielokąty. Wydaje mi się, ze naprawde razem można być tylko z jednym
                                    człowiekiem w parze. Przy czym temu człowiekowo wolno grać w karty z kolegami
                                    albo iść na kawę z koleżanką z pracy, gdyby chciał. Nawiązywanie relacji
                                    erotycznej z taka koleżanką to już co innego, bo to koniec pary - rozluźnienie
                                    naszej relacji. Teoretycznie z kolegą nie, bo ja nie jestem kolega więc tak czy
                                    siak nie mogę zaspokoić części potrzeb biseksualisty. Podobnie jak nie narusza
                                    naszej relacji męsko-meska przyjaźń.
                                    • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 02.10.04, 23:58
                                      Chyba rozumiem kim chcesz byc w swoim zwiazku i kim jestes, jednak seks, a co
                                      za ty idzie satysfakcja seksualna i cholerna przeciez bliskosc, ktora tez za
                                      tym idzie, z partnerem homoseksualnym...jest, mysle, mimo Twoich dobrych
                                      intencji, jednak nie do pogodzenia z pragnieniem bycia para na zasadzie
                                      wylacznosci...
                                      Czy mozesz sobie wyobrazic sytuacje,w ktorej partner Twoj, calujac Cie
                                      namietnie w usta na pozegnanie, idzie do drugiego partnera seksualnego, ktorego
                                      tez namietnie caluje w usta....?
                                      • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:08
                                        > Chyba rozumiem kim chcesz byc w swoim zwiazku i kim jestes, jednak seks, a co
                                        > za ty idzie satysfakcja seksualna i cholerna przeciez bliskosc, ktora tez za
                                        > tym idzie, z partnerem homoseksualnym...jest, mysle, mimo Twoich dobrych
                                        > intencji, jednak nie do pogodzenia z pragnieniem bycia para na zasadzie
                                        > wylacznosci...
                                        > Czy mozesz sobie wyobrazic sytuacje,w ktorej partner Twoj, calujac Cie
                                        > namietnie w usta na pozegnanie, idzie do drugiego partnera seksualnego,
                                        ktorego
                                        >
                                        > tez namietnie caluje w usta....?

                                        Ale od razu? ;)
                                        Zalezy o jakiej porze. Wieczorem nie, bo nie lubię zasypiać sama ;))

                                        Chyba by mi to przeszkadzało tylko wtedy, gdyby ten drugi był okropny. Ale
                                        przeciez nie zadawałabym się z kimś, kto ma zły gust, więc wiesz :)
                                        • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:13
                                          Mam wewnetrzna potrzebe wylacznosci w tej dziedzinie zycia, i nie moglbym,
                                          spokojnie patrzec jak moja partnerka puszcza sie z jakas piekna pania,
                                          przelecial bym te piekna pania raz dwa...hihi hi hi
                                          • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:25
                                            Gość portalu: Luty napisał(a):

                                            > Mam wewnetrzna potrzebe wylacznosci w tej dziedzinie zycia, i nie moglbym,
                                            > spokojnie patrzec jak moja partnerka puszcza sie z jakas piekna pania,
                                            > przelecial bym te piekna pania raz dwa...hihi hi hi

                                            w zasadzie mogę się przychylić do takiego modelu sytuacji ;DDD
                                            • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:33
                                              > w zasadzie mogę się przychylić do takiego modelu sytuacji ;DDD



                                              Jak to w zasadzie...? To jedyne wyjscie z sytuacji, mam na mysli godne
                                              wyjscie z sytuacji...
                                              • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:36
                                                jest to jednak wyjście typu tak emocjonującego, że wręcz grozi zejściem, więc
                                                się trzeba dobrze namyślić i przekalkulować, czy to się kalkuluje w ogolnym
                                                rozrachunku ;)
                                                • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:47
                                                  Tylko bez kalkulacji, precz z kalkulacja, niech zyje spontaniczna milosc...!
                                                  Dobranoc Dobranoc Dobranoc
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:51
                                                    o tak, najlepiej jeszcze wolna! ;)

                                                    DOBRANOC.
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 00:55
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > o tak, najlepiej jeszcze wolna! ;)
                                                    >
                                                    > DOBRANOC.

                                                    Sarkazm wyczuwam....cos nie tak...?
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:57
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Gość portalu: gf napisał(a):
                                                    >
                                                    > > o tak, najlepiej jeszcze wolna! ;)
                                                    > >
                                                    > > DOBRANOC.
                                                    >
                                                    > Sarkazm wyczuwam....cos nie tak...?

                                                    No właśnie :))))
                                                    Mówię Ci, że nie nalezy wyciągać pochopnych wniosków z lektury posta czy
                                                    dwóch...

                                                    Zero sarkazmu znaczy.
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 01:03
                                                    > No właśnie :))))
                                                    > Mówię Ci, że nie nalezy wyciągać pochopnych wniosków z lektury posta czy
                                                    > dwóch...
                                                    Naskrobalismy tu wiecej niz dwadziescia...hihi
                                                    Nie wyciagam wnioskow, tylko pytam, a wyczuwac mozna co sie chce...:)
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 01:05
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > > No właśnie :))))
                                                    > > Mówię Ci, że nie nalezy wyciągać pochopnych wniosków z lektury posta czy
                                                    > > dwóch...
                                                    > Naskrobalismy tu wiecej niz dwadziescia...hihi
                                                    > Nie wyciagam wnioskow, tylko pytam, a wyczuwac mozna co sie chce...:)

                                                    Wyczuwać to by zasadniczo warto było to, co jest, a nie to, co się chce ;))
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 01:18
                                                    > Wyczuwać to by zasadniczo warto było to, co jest, a nie to, co się chce ;))

                                                    Sa strefy wyczuwania do ktorych przecietny czlowiek nie ma dostepu, ale ja nie
                                                    jestem przecietnym czlowiekiem...:?D
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:00
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):


                                                    Szczerze i głęboko wątpię, żeby bycie zdradzoną z mężczyzną w ogóle mnie
                                                    dotknęło. Nie sądzę, żebym mogła traktować innego mężczyznę jak konkurencję a
                                                    siebie jak pokonaną.

                                                    Szczerze i gleboko watpic mozna i wierzyc tez mozna szczerze i gleboko, ale
                                                    tylko zycie moze zweryfikowac nasza postawe, tylko wieloletni zwiazek z
                                                    biseksualista moze nam dac prawo o wypowiadania sie na temat naszej toleranji
                                                    lub jej braku....Tak naprawde nic na ten temat o sobie nie wiesz gf...
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:04
                                                    > Szczerze i gleboko watpic mozna i wierzyc tez mozna szczerze i gleboko, ale
                                                    > tylko zycie moze zweryfikowac nasza postawe, tylko wieloletni zwiazek z
                                                    > biseksualista moze nam dac prawo o wypowiadania sie na temat naszej toleranji
                                                    > lub jej braku....Tak naprawde nic na ten temat o sobie nie wiesz gf...

                                                    Oczywiście. Wcale nie twierdze inaczej.
                                                    Tylko bez przesady z ta mnogoscią lat.
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:07
                                                    Oczywiście. Wcale nie twierdze inaczej.
                                                    > Tylko bez przesady z ta mnogoscią lat.



                                                    OKi...


                                                    Komek mi sie snil....
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:09
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Oczywiście. Wcale nie twierdze inaczej.
                                                    > > Tylko bez przesady z ta mnogoscią lat.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > OKi...
                                                    >
                                                    >
                                                    > Komek mi sie snil....

                                                    Nadużywasz forum...

                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:11
                                                    > Nadużywasz forum...
                                                    >
                                                    Ty tez...hi hi
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:14
                                                    Ja nie, bo mnie się nie śni forum! :D
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:39
                                                    Mnie snil sie Komek, nie forum...dla mnie to roznica...

                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:44
                                                    Widziałeś go kiedyś? :)
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 15:51
                                                    Dlaczego pytasz....?
                                                  • Gość: gf Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:52
                                                    Z ciekawości czy może się przysnić ktoś, kogo się nie widziało.
                                                  • Gość: Luty Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.dialup.mindspring.com 03.10.04, 16:12
                                                    nie widzialem...
                                                  • m.malone OT - Gf?:) 03.10.04, 16:34
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):

                                                    > czy może się przysnić ktoś, kogo się nie widziało.

                                                    Może, może, Girl. To jasne. Ty np. sniłaś mi się, choć Cię nie widziałem:)))

                                                    Pozdrowienia
                                                    MM
                                                  • Gość: gf Re: OT - Gf?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:00
                                                    m.malone napisał:

                                                    > Gość portalu: gf napisał(a):
                                                    >
                                                    > > czy może się przysnić ktoś, kogo się nie widziało.
                                                    >
                                                    > Może, może, Girl. To jasne. Ty np. sniłaś mi się, choć Cię nie widziałem:)))
                                                    >
                                                    > Pozdrowienia
                                                    > MM
                                                    >
                                                    >

                                                    Drogie Państwo!
                                                    dlaczego mnie Państwo wpuszcza w maliny? :D
                                                  • m.malone Re: OT - Gf?:) 04.10.04, 00:06
                                                    Gość portalu: gf napisał(a):



                                                    >
                                                    > Drogie Państwo!
                                                    > dlaczego mnie Państwo wpuszcza w maliny? :D

                                                    Żadne maliny. Słowo zucha!
                                                    A tak poważnie - co z tymy adresamy? Ja też pozapominałem część haseł do
                                                    skrzynek, ale niektóre działają. A jak Twoja w onecie? Czynna?

                                                    Pozdrowienia od ZD
                                                    MM
                                                  • Gość: gf Re: OT - Gf?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 00:23
                                                    zalozylam_nowe@gazeta.pl

                                                    :)
                                                  • m.malone Re: OT - Gf?:) 04.10.04, 01:04
                                                    a widzisz tam coś?

                                                    :)
                                                  • Gość: gf Re: OT - Gf?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:22
                                                    no widzisz, właśnie widzę :)
                                                  • m.malone Re: OT - Gf?:) 04.10.04, 01:23
                                                    Widzę że widzisz:)

                                                    Dobranocka
                                                    MM
                              • Gość: etta Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 18:11
                                nie musisz mówić
                                i tak każdy wie co
          • vielonick Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn 04.10.04, 01:31
            Gość portalu: gf napisał(a):

            > Szczerze i głęboko wątpię, żeby bycie zdradzoną z mężczyzną w ogóle mnie
            > dotknęło. Nie sądzę, żebym mogła traktować innego mężczyznę jak konkurencję a
            > siebie jak pokonaną.

            ???
            konkurencja, pokonany...

            to ring,
            wolny rynek
            czy milosc?
    • Gość: lisa Re: temat tabu-biseksualizm mezczyzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:26
      biedactwo.przeszłam to samo...pół roku chodziłam z facetem,po czym on
      oświadczył,że jest gejem,a dokładnie że kręcą go niektóre dziewczyny,ale lubi
      fecetów bardziej.Powiedział też,że jestem jego "kumpelką"we mnie piorun
      trafił.przez sześć m-cy zachowywał się jak normalny facet,adorował mnie
      organizował zspólne wypady...a tu nagle oświadcza,ze jest gejem.Od tamtej pory
      boję sie że znów trafię na jakiegoś pomyleńca który nie wie czego chce.
    • m.malone Jaki zębaty wątek się zrobił... 04.10.04, 00:08
      Powiedziałbym nawet, że biseksualny, czy co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja