Gość: Moniś
IP: 195.94.222.*
24.08.01, 14:07
Jestem dwudziestokilkuletnia kobieta, w miare rozsadna, wyksztalcona, z
poczuciem wartosci roznie bywa, niewazne. Powiedzcie mi co zrobic, by nie
przejmowac sie tak bardzo swoim wygladem. Boje sie, ze nie zostane
zaakceptowana, a chodzi o konkretna sytuacje: rozebranie sie do kostiumu przy
nowopoznanym facecie, wiecie plaza slonce, zadnego tluszczyku ukryc sie nie da.
Nie jestem gruba, ale mam grube uda i duzy tyleczek i przejmuje sie tym bardzo.
Moze to byc spowodowane faktem, iz on jest b. przystojny, moje kompleksy przez
to sie zintensyfikowaly. Boje sie iz moje skrepowanie spowoduje ze nie bede
soba.Wstydze sie tego iz mam ten problemik, ale on naprawde spedza mi sen z
powiek.