Pomóżcie - jak mam się zachować???

IP: 212.160.156.* 16.04.02, 12:04
Drodzy Forumowicze!
Pomóżcie. Mam 27 lat, ale w tej sytuacji nie wiem jak się zachować. Moze
dlatego, ze dotyczy ona mnie i baaardzo mi zalezy.
Poznałam faceta. Super. Spodobał mi się. Ja jemu chyba też. Chciałabym, żeby ta
znajomośc się rozwinęła. I co ja mam robić - czekać na sygnały od Niego, czy
tez inicjować cośtam? Ciekawa jestem co panowie poradzą mi w tej sytuacji. Nie
chcę go osaczać, ale tez chciałabym mu jakos dac do zrozumienia, że...
To tyle na początek. Bez ładu, ale to odzwieciedla obecny stan mojej psychiki.
Mi
    • Gość: ewka Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: 217.97.139.* 16.04.02, 12:09
      wiesz...jakby nie te 27 lat to jeszcze bym wiedziala co napisac...ja mam 20 i
      prawde mowiac uswiadomilas mi ze to jeczenie wyglada strasznie...nic poprostu
      czekaj...zdobywca jest cos wart...
    • Gość: ania Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 16.04.02, 19:13
      A ja ci radzę nie czekaj , ja kiedyś czekałam na faceta którego byłam pewna na
      150% i po jakimś czasie dowiedziałam się że się ożenił z inna.
      Działaj!!!!!!!!!!
    • Gość: Mikey Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 22:09
      ja bym ci radził czekać
      nie wiem jak on, ale ja osobiście nie lubię, gdy kobieta zabiega o spotkania
      naprawdę nie widzę racjonalnych powodów, ale z doświadczeń wiem, że takie
      dziewczyny przestają mi się podobać
      sam siebie pytałem kilka razy, dlaczego tak się dzieje, ale nie mogłem znaleźć
      odpowiedzi
      może to dlatego, że lubię przejmować inicjatywę?
      tak więc czekaj, :)
      • Gość: mi Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: 212.160.156.* 17.04.02, 10:25
        a czy zcekać to znaczy wg Ciebie dosłownie 'usiąść i czekać' czy tez mozna
        jakos pomoc szczęściu? Jaka jest dpouszczalna - może nie inicjatywa, ale
        aktywność. Jak mam mu okazać, że jestem nim zainteresowana?
        Uhh, czuje się jak nastolatka!
        • Gość: kakao Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: *.lot.pl 17.04.02, 13:23
          Jestem w podobnej sytuacji, ale krok dalej, tzn. najpierw z tremy przed nim
          byłam strasznie zestresowana i jak sie widzielismy przypadkiem to nie mogłam
          wykrzesać z siebie mądrego słowa (a jestem taka inteligentna ;))Gadałam z nim
          sztucznie i nadęcie - w domu miałam straszne wyrzuty sumienia, że robie z
          siebie idiotke. Widziałam ze mnie lubi i to dało mi siłe,zeby przejśc etap
          dalej: zagaduje go i on mnie, jest coraz luźniej i przyjemniej. Kto wie, moze
          cos z tego bedzie... Ktoś z forum napisał kiedyś że kobieta musi być zmienna -
          raz troche pokokietować, na drugi raz - być zimną i lekko wyniosła. Sprawdziłam
          to i działa, choc troche to trudne być zimną, kiedy serce dostaje palpitacji na
          sam jego widok :) Pozdrawiam!
    • Gość: qocur kwestia wyczucia IP: *.alcatel.pl 17.04.02, 13:11
      Przesada w żadną stronę nie jest dobra. Działać zdecydowanie i intensywnie?
      Oczywiście Prawdziwy Zdobywczy Mężczyzna poczuje się osaczony i ucieknie gdzie
      pieprz rośnie. Usiąść i cierpliwie czekać, aż się zjawi na białym koniu i Cię
      porwie? No to możesz tak czekać ad mortem defecatam... ;-) A może znaleźć złoty
      środek? Wykorzystywać nadarzające się okazje, żeby spojrzeniem, "przypadkowym"
      gestem coś przekazać? Wykorzystywać, ale samodzielnie tych okazji przesadnie
      nie mnożyć... Po prostu...
    • Gość: pablo Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: 195.117.23.* 17.04.02, 13:39
      powiedz mu ze go kochasz
      • Gość: mi Re: Pomóżcie - jak mam się zachować??? IP: 212.160.156.* 17.04.02, 13:44
        na takie wyznania to chyba trochę za wcześnie ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja