"Między słowami"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:55
witam wszystkich
Od dwóch lat mam przyjaciela w firmie z drugiego końca Polski, z którym jest
właśnie tak jak w tym filmie (obejrzałam go niedawno po raz drugi i do mnie
dotarło !! wreszcie...) niby nic , ja mam męża on żonę , jesteśmy oboje
bardzo w porzadku mimo całych przegadanych nocy, zabaw i popijaw w klubach i
pożegnań bez podtekstu pod dzwiami hotelowych pokoi i każdy rozchodzi się w
swoją stronę i nic się nie dzieje a jednak jest coś , niesamowita bliskość
ciagłe myslenie o sobie,błysk w spojrzeniu, kiedy się spotykamy co inni tak
bardzo zauważają ,to niby nic ,nic oczywistego a jednak myślę że jest to
naprawdę coś maxymalnie niesamowitego i (chyba) nie warto tego nijak burzyć
czy ktos z Was przeżył cos podobnego?
    • fnoll Re: "Między słowami" 02.10.04, 01:53
      to jest marność, to o czym piszesz, to jest marność, patrzę na to z wysoka, bo
      nie wiem doprawdy, o czym piszesz, myślę, że należałoby was oboje prewencyjnie
      ukamieniować, cudzołożnicy, a przynajmniej zgolić - może ogolenie sprawiłoby,
      że mięta by zwiędła? no, pomyśl - kiedy ci zbrzydnie? zrutynieje? uzwykli się?
      • vielonick Re: "Między słowami" 02.10.04, 02:03
        nigdy
        i to jest rajcujace

        ale kiedys wybuchnie
        tam gdzie iskrzy to nieuniknione...
        • fnoll Re: "Między słowami" 02.10.04, 02:20
          nieunikniony to jest zgon
          • Gość: KIM Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 21:53
            Ja myślę że w tym nie ma nic śmiesznego... że pewny jest zgon...
            bo to odbiega od wszekich schematów typu zaiskrzyło, poszli do łózka ,
            znudziło się albo pogadalismy miło i rozeszło sie po kosciach bye and bye
            jutro widzimy sie znowu na projekcie i umówiliśmy się na wieczorne piwko:DDD
            rozejdziemy sie jak zwykle kulturalnie późna nocą by wcześnie pojutrze wstać
            i wiecie co? aż chce mi się żyć!!!!!1
            • vielonick Re: "Między słowami" 06.10.04, 22:08
              do czasu


              ps. podatki tez sa nieuniknione ;)
              • Gość: KIM Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:26
                co masz na mysli "do czasu"?
                znudzenie się?, pójście do łóżka, czy moje"chce się życ?"
                pozdr:)
                • vielonick Re: "Między słowami" 06.10.04, 22:32
                  do czasu
                  wasze bycie 'poza schematami'
                  schemat stoi pod drzwiami i kiedys zapuka ;)

                  a poki co chce sie zyc i ja to rozumiem :)
                  • Gość: KIM Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 23:40
                    Ja jednak myśle ze tak pozostanie , i to bedzie cos takiego niezwykłego jeszcze
                    przez długie lata, jak w jakimś filmie, kiedy dosłownie zatrzymuje się czas, by
                    potem powrócic do szarej rzeczywistości i spotkac się znowu lub usłyszec ten
                    piękny głos przez telefon ... w srodku zimy :))
                    • vielonick Re: "Między słowami" 07.10.04, 00:47
                      tez tak kiedys myslalam ;))))))))))

                      ale - powodzenia :)
                      • Gość: malgo Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 02:24
                        Bardzo piekny film i pelen erotycznego
                        napiecia.Zauwaz jednak,jak sie konczy.
                        Nie wiesz co wyszeptal,jak potoczyla
                        sie ich historia.

                        W zyciu trudno zatrzymac bieg wypadkow,
                        jak stopklatke.

                        Nie da sie takiego napiecia,natezenia
                        emocji na dluzsza mete utrzymac.Nie
                        łudż sie raczej.

                        Zrobisz krok do przodu lub sie cofniesz
                        ale tak jak teraz,to nie zostanie.

                        Rozumiem,ze zal-bo to ladne jest a potem
                        licho wie w co sie obroci.

                  • evamari Re: "Między słowami" 07.10.04, 11:49
                    vielonick napisała:

                    > do czasu
                    > wasze bycie 'poza schematami'
                    > schemat stoi pod drzwiami i kiedys zapuka ;)
                    >
                    > dokladnie tak.....zgadzam sie! jak nie z jednej strony, to z drugiej cos sie
                    przelamie i ruszy lawina....nie chce tu zle wrozyc, ale jeszcze Ci sie zycie
                    skomplikuje i pewnei uronisz lezke czy dwie z tego powodu.....to tak samo sie
                    nie rozejdzie, a bedzie sie rozwijac, by utrzyamc ten stan napiecia

                    a ze chce Ci zyc?> piekne uczucie ale to tylko dowod ze samo sie nie
                    rozjejdzie, nie zniknie....
      • Gość: hanka bez wianka Re: "Między słowami" IP: *.mediatak.pl 07.10.04, 17:24
        piekna frazeologia, gratuluje.
    • Gość: gosik Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 13:00
      będzie pięknie

      ale kiedyś zacznie boleć

      ruszy lawina uczuć, któś nie wytrzyma , któs zapłacze, ktoś odejdzie a ktoś
      wróci,
      moze skończy się szczęśliwie

      stan jaki jest teraz jest przejściem tylko , wszystko w Was
    • owsiwujek "Odkryjemy miłość nieznaną...." 07.10.04, 13:43
      Absolutnie nie musi tu ruszać żadna lawina uczuć czy czegokolwiek innego gdyż
      takie wypadki są notowane w kronikach. Jeden pan z końca Polski spotykał się z
      panią z drugiego końca i wcale jej nie ruchał jak to zaraz wszyscy sprośnie
      myślą, tylko prawił czułe i mądre słowa, aż od tych słów zdawało jej się, że
      jest wyjątkową bździągwą pod niebem i popuszczała moczem. I takie same słowa
      prawił przez telefon, nawet w noc wigilijna, kiedy to zwierzęta mówią ludzkim
      głosem, a mąż jej w tym czasie wył do księżyca przez okno łazienki. A kiedy
      zakończył wycie i przyszło do rzeczywistego ruchania owa wyjątkowa bździągwa
      kwiczała: och, mój ty wyjątkowy z końca Polski, jakiego masz wyjątkowo długiego
      kutasa, że sięga aż tu... do mych ust. I wszystkim żyło się wyjątkowo i
      szczęśliwie.
    • brunonx Re: "Między słowami" 07.10.04, 13:58
      Tak rzeczywiście jest tak, że to napięcie emocjonalne, to że jest to
      niewypowiedziane do końca, niezrealizowane, że budzi się w Tobie coś cholernie
      eksytującego..
      Gry uczuciami mają to do siebie że są bardzo niebezpieczne. Ciesz się tym i
      warto utrzymać ten stan jak dlugo jest to możliwe. Warto mieć jednak świadomość
      ciagłej kontroli bo poruszasz się akurat na tym odcinku życia, gdzie lód dość
      kruchy jest a i jazda nabiera przyśpieszenia.
      Człowiek podświadomie dąży do szczęścia omijając zręcznie przeszkody jakie
      stawia normalne życie. Nawet jeśli ma poczucie stabilizacji rodzinnej,
      psychicznej, materialnej. Niestety ludzka natura jest nienasycona..
      Zobacz sama piszesz - uszłyszeć ten głos w środku zimy - że chce Ci się żyć..
      Zastanów się ile Cię to może kosztować i czy warto ryzykować ?


      Pozdrowienia
      • Gość: heksa Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 18:45
        wiesz ja ci to przedstawie z nieco innej strony: mój mąż miał koleżankę od
        spraw wyłącznie zawodowych i służbowych, tak dobrą ,że potrafił dzwonić do niej
        10-12 razy dziennie, rozmawiać przez 40 min jednorazowo przez komórkę , czas
        rozmów dziennie dobiegał do 2 godzin (na komórce), dzwonił o 23 w nocy, 4
        rano, 5 rano 7 i 8 jak tylko wyszłam do pracy i wiesz co POGONIŁAM dziwkę,
        skutecznie!
        • vielonick O WLASNIE ;) 07.10.04, 23:56
          Gość portalu: heksa napisał(a):

          > wiesz ja ci to przedstawie z nieco innej strony: mój mąż miał koleżankę od
          > spraw wyłącznie zawodowych i służbowych, tak dobrą ,że potrafił dzwonić do niej
          >
          > 10-12 razy dziennie, rozmawiać przez 40 min jednorazowo przez komórkę , czas
          > rozmów dziennie dobiegał do 2 godzin (na komórce), dzwonił o 23 w nocy, 4
          > rano, 5 rano 7 i 8 jak tylko wyszłam do pracy i wiesz co POGONIŁAM dziwkę,
          > skutecznie!

          wlasnie tak koncza sie historie 'miedzy slowami'
          zona dowiaduje sie, ze jej maz rozmawia z inna
          a to przeciez skandal

          co innego gdyby przelecial ta lub owa, marusiu
          ale rozmawianie, kolezenstwo, przyjazn?
          wykluczone
          • Gość: malgo Re: O WLASNIE ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 01:53
            Skandal,nie skandal...

            Nawet jakby ,w takiej dawce o jakiej

            pisze heksa,gadal z wlasną mamusia,

            to i tak wściec się mozna.Noc ,spać

            się chce a ten nadaje.:)
            • Gość: KIM Re: O WLASNIE ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:11
              to nie jest wcale proste i wcale nie śmieszne; nikt tu zadnej dziwki i lovelasa
              nie pogani mimo że drugie połówki stron bioracych udział w filmie "m...
              sł...") o swoim istnieniu wedza aczkowiek nigdy sie nie spotkały...
              wracam do sedna.. kolejna przegadana noc, ucieczka od przebywania w jednym
              pokoju( po cos tam) lub ze zadzwonił telefon lub przyjechał po kogos samochód
              to palące o kilka sekund za długie spojrzenie, niewypowiedziany a odczytany
              komplement i pocałunek w policzek w windzie na pozegnanie (kulturalnie) i
              unikanie sie wzrokiem rano chociaz nic nie było ... a jednak ??? Niby to nic
              wesołego a jednak ciesze sie że właśnie mnie spotkało, tylko co dalej?
              zawsze jest wrazenie ze widzimy sie ostatni raz a potem tak jest że nie:) i ze
              moze trzeba było powiedzieć cos więcej...słowami...
              • evamari Re: O WLASNIE ;) 09.10.04, 21:15
                Gość portalu: KIM napisał(a):

                > moze trzeba było powiedzieć cos więcej...słowami...

                no wlasnie, juz jest ochota by nakrecic spirale, by emocje rosly.....jesli tyle
                szczescia czerpiesz z tych "niewinnych" gestow....to sie ciesz...ale jak
                przejdzie do slow...przejdzie dalej, dalej....skonczy sie na lzach...czego
                oczywiscie Tobie nie zycze, ale ktos tu w tym filmie moze zaplakac
                • Gość: KIM Re: O WLASNIE ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:33
                  Ja po prostu boje sie ze za kazdym razem kiedy sie widzimy widzimy się po raz
                  ostatni , tak nie jest (choc niby tak jest, tak wskazują okoliczności) i boje
                  się że tracę cos wspaniałego nie mówiac i nie robiac niz więcej niz to co
                  dzieje się miedzy słowami a z drugiej strony szkoda mi powiedziec za duzo
                  nieźle zakrecone ;DDD sama wymiekam
                  mogę nie jeść i nie spać i potem chodzić nakręcona przez długi czas az zapomnę
                  i cieszyć się swoim zyciem
                  do nastepnego...spotkania lub telefonu
                  • evamari Re: O WLASNIE ;) 09.10.04, 21:40
                    lepiej czasem nic nie mowic...
                    powiem tak - igrasz z ogniem.....niby nic zlego sie nie dzieje itd....ale dla
                    Twojego zdrowia psychicznego najlepiej by bylo, by to Wasze spotkanie bylo
                    ostatnie. By on zniknal z Twojego widoku, Ty zachowasz piekne wspomnienia,
                    bedziesz myslec, co by moglo byc i achy ochy...i tyle...ale pprzytulisz sie do
                    meza...a tamten zniknie za mgla....i tego Ci zycze!! ( z czystej
                    troski..zapewniam)

                    i odnoszac sie do mojej sygnaturki....tu masz wielkieeee prawdopodobienstwo
                    zachlysniecia!!!!
    • Gość: ryb Re: "Między słowami" IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.10.04, 21:29
      Widzialem (wiele razy) i nie polecam. Dlaczego? Bo w 95% przypadkow zle sie to
      konczy. Szczegolnie dla kobiety. Zazwyczaj musi odejsc z pracy, bo wspaniali
      kumple pracownicy nie popuszcza z zarcikami i minkami. Kobieta w takich
      sytuacjach zawsze przegrywa. W oczach firmowych pracownikow traci caly swoj
      autorytet...Pozniej juz nie ma wyjscia.
      • incognitto Re: "Między słowami" 09.10.04, 21:36
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Widzialem (wiele razy) i nie polecam. Dlaczego? Bo w 95% przypadkow zle sie to
        > konczy. Szczegolnie dla kobiety. Zazwyczaj musi odejsc z pracy, bo wspaniali
        > kumple pracownicy nie popuszcza z zarcikami i minkami. Kobieta w takich
        > sytuacjach zawsze przegrywa. W oczach firmowych pracownikow traci caly swoj
        > autorytet...Pozniej juz nie ma wyjscia.

        praca-pracą, ale jest jeszcze mąż, czy warto tracic jego zufanie?
        • Gość: ryb Re: "Między słowami" IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.10.04, 21:44
          O mezu juz nie pisalem, bo widze ze KIM zaczyna szczescia szukac. Mam nadzieje
          ze ten koles z pracy, nadal bedzie trzymal fason i nie dopusci do glupoty...
          • Gość: KIM Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:58
            Nie ja nie zamierzam wywracać życia o 180 stopni czy drzeć szat czy modlic sie
            by gostka juz wiecej nie zobaczyc bo "stanie sie co ma sie stać [...} żesz
            k...mać"tylko jestem wdzieczna losowi za danie mi przezycia klimatów z
            tytułowego filmu a dywagacje co by było gdyby, czy rzucić sie na siebie
            nawzajem lub czy powiedziec lub nie powiedziec są jakby nieodłaczna składowa
            calosci "klimatu"
            pozdrawiam wszystkich
            • Gość: ryb Re: "Między słowami" IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.10.04, 22:13
              To wlasnie los wywroci zycie o 180 stopni, oczywiscie jak mu w tym pomozesz.
              Wiesz, kiedys mialem kolezanke z ktora jak to sie mowi "moglem konie krasc".
              Nasza przyjazn trwala kilka ladnych lat. Jak spotykalismy sie to swiat do gory
              nogami sie wywracal...Pamietam jak kiedys do mnie zadzwonila i powiedziala
              wprost. nastepnym razem jak sie spotkamy to chce "czegos wiecej". W tym momencie
              zrozumialem ze stracilem kolezanke ale zyskalem kochanke...A jej maz taki fajny
              misio. Zal mi sie go zrobilo...Kilka miesiecy pozniej, na imprezie, podszedl do
              mnie, naprany jak automat (a rzadko pil) i wyksztusil: Dzieki, wiesz ze Ona by
              to zrobila? Czasami nie moge sie na nia patrzec...Odpowiedzialem: Nie, nie
              Ona...A on: Tak, ona, wlasnie ona...po czym bez slow oproznilismy nastepna
              butelke...to znaczy ja oproznilem, bo on juz nie mogl.
        • Gość: KIM Re: "Między słowami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 21:46
          Taaa w pracy mysla ze cos sie swieci bo podobno w pracy każdy taki nawet
          najlżejszy klimacik widac a moze to mnie sie wydaje ze wszyscy WIEDZĄ a to
          nieiprawda , podobnie maz czy żona nie nie zastanawiam sie czy to łamie zaufanie
          ale fakt że dzieki komus( trzeciemu ) chce mi sie żyć to daje do myslenia
          • incognitto Re: "Między słowami" 09.10.04, 21:52
            Gość portalu: KIM napisał(a):

            > Taaa w pracy mysla ze cos sie swieci bo podobno w pracy każdy taki nawet
            > najlżejszy klimacik widac a moze to mnie sie wydaje ze wszyscy WIEDZĄ a to
            > nieiprawda , podobnie maz czy żona nie nie zastanawiam sie czy to łamie
            zaufani
            > e
            > ale fakt że dzieki komus( trzeciemu ) chce mi sie żyć to daje do myslenia

            hehe
            'daje do myslenia'
            małżeństwo, mąż, to nie para butów, która można zmienić jak się znudzi, mimo,
            ze nie zedrze całkiem:)
            Moja droga kazdy z nas ma jakies tam chcile słabości, różne sytuacje sie
            zdarzają w czasami trudniejszym okresie dla dwojga ludzi.
            To jest może próba dla Ciebie przed która los Cie postawił, masz okazję do
            sprawdzenia ile warta jest Twoja milośc, lojalnośc, wiernośc, odpowiedzialnośc
            za rodzinę (sa dzieci?)
          • Gość: ryb Re: "Między słowami" IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.10.04, 21:54
            W pracy zrobia zawsze z igly widly. I faktem jest ze wszystko widza...nie
            unikniesz tego. Spedzasz z tymi ludzmi wiekszosc swego aktywnego zycia.
            Prawdopodobnie lepiej Cie znaja niz Twoj maz. Nic sie nie da ukryc.
          • Gość: krish Re: "Między słowami" IP: *.chello.pl 09.10.04, 21:57
            moze moze z tego cos byc (nie na pewno)

            ale pewnie nie zniesiesz tego
            co do tego prowadzi
            albo on

            99.99 % tego nie wytrzymuje
            to jazda o jakiej ci sie nie snilo
            naprawde

            wybierz dobrze dla ciebie

            czego ci zycze
    • witch-witch Re: "Między słowami" 10.10.04, 20:10
      serce nie sługa, jak mówią. A gdyby tak stało sie "TO" między wami, to jak
      będziesz się czuła po wszystkim? Co powiesz mężowi? Pewnie nic nie powiesz, a
      wyrzuty sumienia wobec męża? Wszystko pięknie wygląda z doskoku ale blednie
      nawet te najbardziej podniecające uczucie.Czas jest dla wszystkich nieubłagany,
      niestety. No cóż, flirtować można, ale na tym najlepiej sprawę zakończyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja