"kto sie lubi, ten sie czubi"

16.04.02, 16:28
"kto sie lubi, ten sie czubi"
znacie to? znacie ;o)

a zgadzacie sie z tym?
uwazacie, ze cos w tym jest?


    • wredna2 Re: nie zgadzam sie... 16.04.02, 16:38
      wr.
    • zlakobieta Jako samozwanczy specjalista... 16.04.02, 18:42
      ...od teoretycznej strategii budowania zwiazkow czuje sie w obowiazku droga
      czaro zamiescic tu swoja opinie.

      Moja opinia jest taka:
      Prawda ale tylko w fazie pierwszej pt. "polowanie".

      Metoda ta stosowana jest popularnie w celu wzbudzenia zainteresowania wybranego
      osobnika/osobniczki za tzw. wszelka cene, a wiec nawet za cene bycia
      kontrowersyjnym gburem hy hy hy... czy tez niedostepna i niezgadzajaca sie z
      niczym i na nic krolewna.

      We wszystkich nastepnych fazach metoda ta ma dzialanie raczej destrukcyjne i
      nie ma nic wspolnego z lubieniem.
    • ta_mar_ta kto się lubi ten się lubi , ot co ! 17.04.02, 00:41
      Wypowiem sie wrednie i krótko jako ta zła kobieta: nie zgadzam się
      Ta_
    • czarodziejka Re: 17.04.02, 20:49
      > "kto sie lubi, ten sie czubi"
      > a zgadzacie sie z tym?


      no to wypowiem sie i ja:
      nie zgadzam sie z tym ...
      jak ktos ktos kogos lubi, to lubi rowniez, zeby temu komus bylo dobrze
      i milo, takze w jego towarzystwie

      chociaz sa wyjatki (jeden znam osobiscie)

      • Gość: Jo Re: IP: *.waw.cdp.pl 24.04.02, 12:43
        Ale tu chodzi o "czubienie się", słowo to miło mi się kojarzy. Ja uwielbiam się
        czubić z kilkoma ludźmi, którzy są moimi przyjaciółmi. Oni zresztą tez to
        lubią. Takie sympatyczne docinki i złośliwostki, które jednak nikogo nie
        krzywdzą - to jest właśnie dla mnie czubienie się ;-)
    • Gość: Sławek Re: IP: 213.186.93.* 17.04.02, 20:58
      Święta prawda. Bardzo lubię mojego kolesia więc żeby mu to udowodnić dam mu
      jutro w mordę.
      :-)
    • Gość: Kulka to zalezy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 12:36
      To zalezy co rozumiemy pod słowem czubi.Ja bym tam dania w mordę za czubienie
      nie uznała. Nie jest to tez tak naprawdę kłótnia.Czubienie to takie sytuacje,
      które z boku wyglądają jak kłótnia ,ale jak spytasz strony o co się kłócą to
      oni zgodnie na to okazują zdumienie: co? przeciez my sie nie kłócimy! Mam to w
      swojej rodzinie na co dzień,i myslę że nie tylko ja. Czubienie sie to cos
      podobnego do kłótni,najczęsciej gdzie scieraja sie odmienne poglądy /wszystko
      jedno na jaki temat,od rodzaju deseru do polityki/ ale nie ma nienawiści,nie ma
      ma negatywnych emocji skierowanych przciwko adwersażowi.I dlatego: kto sie lubi
      ten się czubi , bo kto sie nie lubi ten sie kłóci. Bo ci co sie nie kłócą ani
      nie czubią, to chyba po prostu są sobie całkowicie obojetni. Pzdr
      • czarodziejka Re: to zalezy 24.04.02, 13:06
        Kulka napisał(a):
        > To zalezy co rozumiemy pod słowem czubi.
        ...
        ze slownika jezyka polskiego PWN:
        "czubić się
        czubić się ndk VIa, ~bię się, ~bisz się, czub się, ~bił się
        1. «bić się, targać się nawzajem za czupryny; sprzeczać się, kłócić się»
        Czubić się z bratem.
        Kto się lubi, ten się czubi.
        2. «o ptakach: targać się, wodzić się za czuby; dziobać się wzajemnie»
        Czubiące się koguty."


        > bo kto sie nie lubi ten sie kłóci. Bo ci co sie nie kłócą ani nie czubią,
        > to chyba po prostu są sobie całkowicie obojetni.
        .....
        obawiam sie, ze wsrod ludzkich uczuc jest cos takiego jak nienawisc bez slow
        (czyli takze bez klotni), wiec kto sie nie lubi nie musi sie klocic


        pzdrwm

Inne wątki na temat:
Pełna wersja