Jak uciec od teściowej?????

07.03.17, 15:13
Mam 40 lat i po 12 latach mieszkania u tesciowej nie daje już rady. Mysle ze nabawilam sie nerwicy. Kiedy jestem w domu ciagle krzycze na dzieci, jak tylko przekraczam prog domu dostaje skurczy żołądka. Dla osób postronnych pewnie wszystko wyglada normalnie. Mamy 3 dzieci, wyremontowalismy dom ktory nam ciagle obiecuje, mamy z mezem stałe dosyc dobrze płatne prace. Pomimo tego wymiekam. Tesciowa jest strasznie foszastą osobą . Ciągle sie o cos obraża, ma humory, potrafi sie nieodzywac do mojego męża kilka miesięcy. Nigdy nie powie wprost o co jej chodzi tylko beczy po katach i sie nie odzywa. Ja nie jestem przyzwyczajona do takiego zachowania. U mnie w domu mówiło sie jeśli komuś leżało coś na sercu, sprawe się wyjaśniało, czasem wspólnie pochlipało i za 10 minut było normalnie. Nikt więcej nie wracał do tego tematu. A tu wiecznie foch. Mało tego to ciagle nami steruje, wszystko musi być po jej myśli, bo jak nie to foch. Niby mamy osobne pietro ale wspolna kuchnie, co jest koszmarem. Juz przed ślubem nie chciałam tu zamieszkac, mam swoją dzialke ktora dostalam od rodzicow i tam chcialam zebysmy wybudowali dom. Tesciowa zaczela ryczec ze nie chce zostac sama. Bylam mloda, glupia i naiwna - zgodzilam sie. Po kilku latach stwierdzilismy ze nie wytrzymamy. Mialam i ma dosc tego ze schodzac na dół do kuchni puszczam dzieci przodem by wybadac jaki ma humor, mam dosc tego ze cokolwiek ugotuje to ona ma sraczke, i tego ze pol dnia stoje przy garach by uslyszec ze na pierwsze z maki i na drugie tez, albo ze z torebki (czasem użyje mrożonki ! ). Nie czuje sie w tym domu u siebie. Powiedzielismy jej wtedy ze bedziemy jednak budowac dom. Rzucala sie z rykiem po łóżku i grozila ze sie powiesi. Wiec ja znow ze strachu przed nia odwołałam całą budowę. Po dwunastu latach nastapilo apogeum. Powiedzialam mezowi ze albo sie wyprowadzamy razem albo sama uciekne. Bedziemy sie budowac, konczymy zalatwiac pozwolenie na budowe. Ona o niczym nie wie. Ja tym razem nie odpuszcze. Ale ta bardzo bardzo sie boje dnia kiedy jej powiemy co postanowilismy i ze tym razem nie odpuścimy. Na samą myśl jaką burę dostane chce zemdlec ze strachu. Ja chyba wtedy umre. Będzie ze biednego synka z domu zabieram (chociaz jest tym gorszym synem), ze przeciez tu ma dom, a ja paniusia z miasta wymyslam. Bardzo sie tego boje, mam 40 lat a czuje sie przy niej jak gowniarz . Co robic? Jak jej powiedzieć ze chcemy sie wyprowadzic? Jak przezyc tą atmosfere ktora pozniej nastanie (tzw. siekiera wiszaca w powietrz)?
    • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 16:46
      Normalnie, spokojnie powiedzieć co postanowiliście. Może nie teraz, tylko wtedy gdy już będziecie mieli zaawansowane sprawy z budową domu.
      Zastanów się dlaczego dajesz się tak szantażować? Dlaczego Twój mąż rownież ulega sznatażowi? Twoja sytuacja jest gorsza, bo jesteś obca dla niej, ale to jej syn powinien załatwiać takie sprawy. On powinien powiedzeć co myśli o jej zachowaniu. Należy spokonie jej powiedzieć, że nie pozwolicie się dłużej jej szantażować i żyć pod jej dyktando. Czy ona jest samotna? Pytam; czy masz teścia? Sytuacja jaką opisałaś świadczy o jakiejś niedojrzałości Twojego męża. Dorosły facet powinien umieć skutecznie przeciwstawić się despotycznej i manipulującej Wami matce.
      Wy nie macie żadnego obowiązku, by dawać sobie zrobić piekło z własnego życia. Zastanawia mnie również Twój silny lęk na myśl co będzie gdy teściowa się dowie. To również świadczy , że nie zachowujesz się jak dorosła osoba. Być może teściowa uosabia Ci matkę i dlatego ten Twój lęk jest tak silny? Zastanów się nad tym. Dalczego tak się boisz? Czy może dlatego, że będziesz się czuła złą osobą, która nie szanuje uczuć i żądań teściowej? A może co innego stoi za tym strachem? Gdybyś miała opisać swoje uczucia wobec teściowej- to jakbyś je opisała?
      • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 17:39
        Mąż nie raz przeciwstawial sie tesciowej. Nie raz stawal np w mojej obronie tylko co z tego kiedy jak jego nie bylo ona mnie "wypucowała". Zawsze przedstawiala siebie jako ta dobra osobe a ze ja sie nie slusznie jej czepiam. Dlatego zaprzestalam skarżyć sie mezowi bo to sie obracalo przeciw mnie. Tesciowa jest wdowa. Nigdy nie pracowala, dlatego ze nie chciala by ktos jej wydawal polecenia (szef). Zawsze wszystkim i wszystkimi rzadzila. Boje sie jej bo nie cierpie grobowej atmosfery w domu. Druga sprawa czuje sie jak szmata ze po tylu latach zostanie sama w tym domu gdzie do tej pory bylo slychac smiech dzieci. Wyobrazam ja sobie jak siedzi sama przy stole w kuchni i jest mi jej zal. Ale z drugiej strony nie wytrzymam w obecnej sytuacji calego zycia. Chce przyjsc po pracy do swojego domu i moc oddychac pelna piersia a nie jak do tej pory ciagle czyms stukac na gorze zeby nie myslala ze nic nie robie
        • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 18:25
          Rozumiem. Tak podejrzewałem, że jest samotna. Nie odpowiedziałaś mi na pytanie; jakie uczucia żywisz wobec teściowej? Napisałaś tylko ,że jest Ci jej żal na myśl, że zostanie sama oraz, że czujesz się jak szmata gdy pomyślisz o tym ,że ją samą zostawicie. I to są wszystkie uczucia, które żywisz wobec niej?
          Piszesz, że teściowa gdy Cię nie było "wypucowała" Cię przed mężem. A mąż pozwołił jej wygadywać na Ciebie i słuchał tego?
          • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 19:07
            Nie " wypucowala" mnie do meza tylko pod jego nieobecnosc nagadała mi. A jesli chodzi o uczucia ktore do niej żywie. Hmmm po tych wszystkich latach czasem mysle ze juz ja nienawidze. Gdybysmy z nia nie mieszkali to mysle ze byloby inaczej. Nawet dalabym rade wpadac do niej czesem na kawe , i nawet gdyby zrobila mi jakas przykrosc bylabym w stanie zagryzc zeby bo w wiedzialabym ze za godzinke czy dwie stąd wyjde i pójdę do siebie
            • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 19:23
              Przepraszam , niewłaściwie odczytałem to co napisałaś. Napisałaś, że nie mówisz już teraz mężowi, bo to się obraca przeciwko Tobie i zrozumiałem, że ona mężowi nadaje na Ciebie i przedstawia się z dobrej stony. Od jak dawna jest wdową? A gdy rozmawiałyście; czy Ty potrafisz jej powiedzieć co Tobie się nie podoba, co Cię złości ?
              • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 19:40
                Wdowa jest od 20 lat. Nie jest taka bardzo stara (64 lata) i nie jest tez taka znowu samotna. Zapisala sie ze trzy lata temu do zwiazku emerytow. Jeżdżą na wycieczki kilka razy w roku, na baseny termalne raz w miesiacu, do tego co tydzien spotkania w klubie, jakis opłatek , jajeczko czy imieniny. Ma z stad kolezanki z ktorymi sie czasem spotyka i z ktorymi ciagle rozmawia przez telefon. A mimo to ciągle nas kontroluje i organizuje nam życie
                • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 19:50
                  Pisząc samotna miałem na myśli to, że nie ma partnera. Nie odpowiedxiałaś mi; czy potrafisz teściowej powiedzieć, że Cię złości jej zachowanie?
                  • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 19:56
                    Kilka razy probowalam. Byl foch, beksy i nieodzywanie. Dlatego przestalam
                    • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 22:02
                      I dlatego masz objawy fizyczne ze strony żołądka. Najłatwiej jest wyhamować złość przy użyciu mięśni gładkich żołądka.
                      Rzeczywiście, pewnie masz nerwicę, wskazuje na to Twój opis.
                      Myślę, że jednak podłożem tego wszystkiego jest Twój związek z matką.
                      W tej relacji szukałbym przyczyn tego, że dajesz się teraz tak szantażować teściowej. Oboje z mężem dajecie się jej kontrolować- za pomocą jej niekontrolowanej złości.
                      To, co teściowa robi to pasywna przemoc. Ona zachowuje się jak taki trzylatek, który się rzuca na ziemię, bo chce postawić na swoim.
                      Zastanów się; dlaczego nie potrafisz podejść obojętnie do tych jej gierek, które stosuje gdy ktoś nie spełnia jej oczekiwań?
                      Dalczego tak panicznie się boisz jej złości?
                      Gdy groziła samobójstwem i chciała wieszać, ktoś inny zamiast się przejmować jej groźbami i rezygnować ze swoich planów, mógłby zapytać- przynieść mamie sznur?
                      Zastanów się; jakie Ty masz oczekiwania wobec niej?
                      Ja myślę, że Ty też je masz, bo inaczej nie przeżywałabyś tak boleśnie jej wrogich zachowań i nie bała się jej złości, jak również tego, że nie jesteś dobrą synową.
                      Gdy np. komentuje, że ugotowałaś obiad nie taki, jaki według niej powinien być , można przecież spokojnie jej odpowiedzieć : "przykro mi ,że mamy nie zadowala, nam taki smakuje" , albo " jestem zła na mamę, że zamiast mnie pochwalić ciągle mnie krytykuje" Napracowałam się, a tutaj zamiast pochwały ciągłe przygany. I wcale się nie przejmować jej uwagami.

                      Sądzę, że potrzebna byłaby Ci psychoterapia. Nie wiem; czy masz takie możliwości by z niej skorzystać?
    • nvv Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 21:24
      Współczuje. Trochę patowa sytuacja.

      Przysięgałaś mężu miłość dozgonną; teraz już jesteście związani na amen; i to jest transakcja wiązana, teściowa jest w pakiecie.

      Jednak pewne potrzeby swoje powinnaś móc zaspokoić, a w pakiecie jest tylko relacja z teściową, a nie mieszkanie pod jednym dachem.

      Tęsciowej bym okazywał szacunek. Choćby się we mnie piekliło, zawsze grzecznie. Jest takie greckie przysłowie bodajże - z rodzicami można wygrać tylko cierpliwością.

      Żadnego obgadywania teściowej (ma uszy wszędzie;) ), żadnych ofensywnych ruchów. Nie rób niczego jej na złość. A jej dramaty bym stoicko ignorował. Jeśli jej nie lubisz, to zwyczajnie jej szantażowanie że się powiesi nie powinno robić na Tobie większego wrażenia. Bądź szczera ze sobą. Masz pewne potrzeby (normalna sprawa), w tym potrzebę posiadania domu w którym poczujesz się jak w domu i masz prawo dążyć do realizacji tych potrzeb.

      Poza tym masz męża i to on powinien być dla Ciebie oparciem w takich kwestiach. Już nie jest dzieckiem teściowej, jest już Twój.

      Wg mnie teściowej nie musisz zasadniczo nic mówić. No i sama jesteś dorosła. Myślę, że z mężem możesz na spokojnie-racjonalnie wymyśleć sensowny plan działania. Może trzeba postawić jakieś granice. Uczyć się asertywności. Wiem, męczące czuć się jak na polu minowym w domu, no ale ten dom jest teściowej, Wy tam jesteście gośćmi w pewnym sensie.

      Co do atmosfery. Hm. Czasem wybycie na kilka dni (choćby weekend) pozwala odpocząć od siebie. Choćby spacer poza domem może uspokoić.
      • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 22:00
        No wlasnie. Ja nie mowie ze jak sie wyprowadzimy to bede ja miec w nosie . Jak bedzie trzeba to jej przywioze zakupy, zabiore do lekarza, kupie wegiel na zime a nawet wezme ja jak bedzie niedołężna do siebie. Tylko niech nam pozwoli odejsc...
        • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 22:05
          Oj, obawiam się, że się nie doczekasz jej pozwolenia. A na co Ci potrzebne jej pozwolenie? Jesteście już dawno dorośli i sami sobie możecie pozwolić.
        • nvv Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 22:39
          Może boisz się, że np. nie przepisze Wam spadku jeśli się jej zbuntujecie. Czasem jednak może być lepiej pogodzić się z ew. stratą i iść dalej przez życie, niż dawać się szantażować i tracić życie.

          Z drugiej strony, teściowa też człowiek; pewnie można się z nią jakoś dogadać, itd. ale chyba dość bojowy osobnik Ci się trafił i jesteś na jej terenie. Pewnie można by pograć z nią delikatnie, z szacunkiem, obracając niektóre jej zagrania kontrolne w żart. Pewnie można by też usiąść na spokojnie w trójkę i przedstawić sytuacje - starając się nie winić nikogo, a predstawić swoje potrzeby, emocje, itd. aby jakoś... no, znaleźć płaszczyznę pokojowego porozumienia między trojgiem dorosłych ludzi, którzy mają swoje różne, rozmijające się potrzeby, ale też pewne wspólne potrzeby, częsciowo zazębiające się. Szczery dialog. I rodzaj negocjacji, w których szukacie rozwiązania win-win-win, szanującego wszystkie strony i satysfakcjonującego, na ile to możliwe, wszystkie strony. Istotne w takich rozmowach, wg mnie, jest aby nie grać emocjami, nie szantażować, nie grozić. Szanować drugą stronę. Docenić. Chociażby za to, że wychowała Ci męża. Czasem kilka miłych szczerych słów zmienia atmosferę.
          • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 07.03.17, 23:17
            W takim stanie jak teraz jest autorka wątku, to raczej nie jest możliwe co proponujesz, skadinąd sensownie. Autorka musi najpierw uniezależnć się psychicznie od teściowej, a wtedy to, co proponujesz będzie miało jak najbardziej sens. Nie można takich rozmów z teściową prowadzić gdy się komuś zaciska żołądek na samą myśl spotkania z teściową, nie mówiąc już o reakcji teściowej na każdą uwagę, która nie będzie po jej myśli. Trzeba pamiętać, że teściowej się nie da zmienić. Można jedynie starać się zmienić siebie.Teściowa nie zacznie nagle, gdy się ją ładnie poprosi, szanować uczuć i potrzeb synowej i syna. Natomiast gdy zobaczy, że jej zachowanie nie jest nagradzane ustępstwami ze strony syna i synowej, wtedy może zdecydować sama je zmienić.
            • speedy_gonzo Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 00:30
              Dokładnie, mądrze napisane. Do mnie np. kiedyś bardzo ciągnęli narcyzi. Sporo sobą pracowałam i w pewnym momencie zauważyłam, że jakoś nawet zaczęli przede mną uciekać ;)
              Potraktuj teściową jako swojego wymagającego nauczyciela :) Ona Ci najlepiej pokaże co masz jeszcze do przepracowania. Jedyne o co się powinnaś martwić, to to, żebyś dobrze zrozumiała lekcje, które Ci daje. Nie zapomnij jej na końcu podziękować.
              • speedy_gonzo Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 00:39
                Jeszcze apropos tematu wątku: w ucieczce nie ma wolności..
            • nvv Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 06:53
              Masz, wg mnie, częściową racje. Wciąż, autorka jest między młotem, a kowadłem - albo przeprowadzi jakiś rodzaj, choćby krótkiej, rozmowy, w której powie że się wyprowadza, albo wyprowadzi się po cichu. Ja bym chyba robił swoje po cichu i ew. powiedział już wtedy kiedy nie będzie mogła zepsuć planów. Wciąż, uważam że z tyłu głowy warto mieć na myśli jakąś szczerą-spokojną rozmowę, w której szuka się rozwiązania, sensownego kompromisu, z argumentami każdego wyboru. I ze świadomością, że teściowa, mądrzejsza życiowo kobieta, może mieć też jakieś argumenty i spojrzenia, które umykają autorce i jej mężowi. Budowanie domu bez poznania tych argumentów jest trochę szalone, ale rozumiem położenie; czasem łatwiej popełnić szaleństwo niż szczerze z niektórymi porozmawiać. I nie piszę tego złośliwie, sam też tak mam. Może to rodzaj walki o ekspresje siebie.

              Tak czy siak, trzymam kciuki za autorkę. Mam w rodzinie podobną terrorystyczną i kontrolującą osobę. Myślę, że z punktu widzenia tej osoby wiele spraw wygląda inaczej.
              • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 07:49
                Oczywiście, że z punktu widzenia takiej kontrolującej osoby wszystko wygląda inaczej, ale to nie powód, by autorka miała obowiązek dostosowywać się do jej wymagań. Dla takiej osoby jest całkiem oczywiste, że inni powinni dostowywać się do jej wymagań i oczekiwań.Nie wiem; skąd czerpiesz argument, że teściowa jest mądrzejszą życiowo kobietą? Sam jej wiek o tym nie decyduje, a jej zachowanie świadczy dokładnie o czymś zupełnie innym - o jej wielkiej niedojrzałości i nieumiejętności współżycia z najbliższymi. Teściowa prawdopodobnie jak każda starsza, samotna kobieta potrzebuje akceptacji i miłości najbliższych, a robi dokładnie wszystko by uniemożliwić tym najbliższym okazanie jej tego. I to ma być ta mądrość życiowa? Nie sądzę by budowa domu w sytuacji autorki była szaleństwem. To nie jest szaleństwo zadbać o swój spokój i zdrowie. Szczerze rozmawiać zawsze potrzeba, tylko robić sobie nadzieję, że taka rozmowa zmieni tę osobę jest co najmniej naiwnością.
                • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 08:28
                  Dziękuję 😊
              • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 08:41
                Mowisz ze tesciowa jest madrzejsza zyciowo kobieta ale ja tez nie jestem gowniara zaraz po slubie. Jestem kobieta dojrzala i w pewnych sprawach mam mysle wieksze zyciowe doswiadczenie. Skonczylam studia w innym miescie gdzie musialam sobie radzic . Po studiach zaczelam pracowac i robie to do dzisiaj. Zarowno na studiach i w pracy czlowiek spotyka sie z roznymi ludzmi i trzeba sie do nich dostosowac chociaz nie raz noz w kieszeni sie otwiera. Dwa - w pracy ma sie szefa i trzeba wykonywac jego polecenia. Trzy ..- mam troje dzieci i musze je pogodzic z praca. Tesciowa j.w. wspomnialam nigdy nie pracowala., nie miala szefa, miala dwojke dzieci, mieszkala z mezem sama w swoim domu i jak sama mowi wyszla za niego bo byl bogacz (na owczesne czasy) a ona nie miala pieniedzy.
                • nvv Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 09:10
                  Teściowa żyje dłużej na tej Ziemi. Kiedś uczyli szacunku do starszych. Teraz uczą równości. Jestem za równością i szacunkiem do każdego, z odrobinę większą dawką pokory wobec starszych.

                  Nie obgaduj teściowej, proszę. Szanuj.

                  Kiedyś i Ty pewnie zostaniesz teściową i życzę Ci aby i Ciebie szanowano.
                  Teraz przechodzisz pewien test, próbę. Tak to można traktować. Każdy z nas przechodzi coś takiego lub podobnego i albo w końcu uczy się samo-kontroli negatywnych emocji i pewnej pokory, albo ginie.
          • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 06:17
            Ja nie chce jej spadku, nie chce rozmow bo z nia nie da sie spokojnie porozmawiac i wytlumaczyc. A przede wszystkim nie chce sie juz dostosowywac bo robilam to 12 lat. Chce stad isc !!!! Na swoje. Dlatego zaczynamy budowe domu, tylko boje sie jej o tym powiedziec.
            • herakles-one Re: Jak uciec od teściowej????? 08.03.17, 08:07
              No i to jest Twój problem- ten lęk.
              Ja ani przez chwilę nie pomyślałem, że się obawiasz utraty spadku. Myślę natomiast, że masz inne oczekiwania wobec niej, z których nie bardzo zdajesz sobie sprawę, a które uwidaczniają się w tym co napisałaś o Waszych wzajemnych stosunkach.
              Twój paniczny lęk na myśl- co powie teściowa gdy się dowie-oraz duża wrażliwość na krytykę i brak uznania z jej strony świadczą o tym, że również Tobie potrzeba bardzo jej akceptacji i dlatego tak boleśnie to przeżywasz, że jej nie dostajesz. To powoduje ten Twój konflikt wewnętrzny i nerwicę. Starasz się być dobrą synową w podświadomej nadziei, że zasłużysz w ten sposób na jej miłość i ciągle spotyka Cię rozczarowanie.
              Myślę, że to Cię mimo wszystko trzymało w tym chorym układzie. Czy jest szansa na to, że to dostaniesz? Ja bym za bardzo nie liczył, ale ocenić to musisz sama.
    • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.04.17, 21:53
      W piatek dowiedzielismy sie ze mamy juz pozwolenie :-) Teraz tylko dwa tygodnie zeby sie uprawomocnilo i zaczynamy bo ekipa tylko czeka na nasz sygnal. I teraz co? Powiedziec jej czy nie? Maz powiedzial ze on jej juz nie bedzie mowil bo jak kiedys to zrobil to przyszlam i odwolalam cala budowe. Z drugiej strony ja jestem obca wiec dlaczego to ja mam sie jej tlumaczyc. Chyba to tak zostawimy. Dzieci jak zobacza to sie pewnie wygadają i tak sie dowie. Co myślicie?
    • eliksir_czarodziejski Re: Jak uciec od teściowej????? 04.05.17, 00:09
      Hmmm, no cóż, jak czytam takie wynurzenia to jestem skłonna teściową w stopy całować, że pokazała na co ją stać już po tygodniu wspólnego mieszkania, zanim jeszcze zdołaliśmy zainwestować złotówkę w robienie "piętra" w domu. Tak się rozhulała, że było dla mnie oczywistym, że wspólnego mieszkania nie będzie już nigdy. Jak nabuntowała teścia, który kazał nam budować sciankę działową natychmiast, to zorganizowaliśmy sobie wynajem i wyprowadziliśmy się w kilka dni do mieszkania z gołymi ścianami. I odetchnęliśmy.

      Na Twoim miejscu organizowałabym budowę jak najszybciej i najskuteczniej a kontakt z teściową ograniczyłabym do absolutnego minimum lub unikałabym go w ogóle. Serio, robiłabym sobie kanapki w pracy lub w samochodzie, dzieci jadłyby obiady w szkole, kolacje tatuś by przyrządzał. Zero kontaktu z tak zaburzoną osobą - grożenie, że się powiesi bo chcecie się wyprowadzić??!! W obliczu czegoś takiego wyprowadziłabym się jak najszybciej.

      Pytanie dlaczego tak się trzęsiesz z obawy na reakcję teściowej? Zastanawiałaś się nad tym? Kto Cie nauczył, że można tak pogrywać? Domyślam się, że wyniosłaś to z domu rodzinnego, ale dlaczego jako 40letnia kobieta dajesz się tak skutecznie manipulować? Marsz na terapię do dobrego psychologa, pamiętaj, że ani pierwszy ani drugi nie musi Ci podpasować, to tak jak z dobrym lekarzem - nie jest tak prosto i szybko takiego znaleźć.

      Poza tym trzymam kciuki za budowę domu.
      • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 04.05.17, 20:34
        Bardzo dziękuję za słowa otuchy. Zdaje sobie sprawe ze potrzebny mi psycholog. A co do tego bania sie tesciowej. Nie wiem skad sie to wzielo. Po prostu nie lubie fochow, klotni , cichych dni itp. Może dlatego ze moja mama byla w takiej sytuacji jak ja: nigdy na swoim , obrazana przez swoje siostry i mame ktira byla przez nie manipulowana. Byly krzyki, klotnie i nieodzywanie sie przez wiele lat. Pamietam jak przychodzily do nas i sie darły. Strasznie wtedy plakalam i krzyczalam zeby sie nie klocily. Jak szłam do babci to mnie wyganiały zebym sobie poszła do tej drugiej. Pewnie to trauma dziecinstwa.
        • mila1201 Re: Jak uciec od teściowej????? 08.05.17, 20:53
          Czytając twój wątek miałam wrażenie, że opisujesz moje życie z teściową w tle. Też żyliśmy pod jednym dachem. Do czasu, aż czara goryczy przelała się. Kupiliśmy dom ( do wykończenia) i powiedzieliśmy jej o tym wprost. Były dramy, wrzaski, szlochy, fochy, udawany zawał serca, szantaż emocjonalny ( jak możemy taką biedną i schorowaną staruszkę zostawić ), szantaż ekonomiczny ( wydziedziczenie ) itp. Nie ugięliśmy się. Ważniejsze dla mnie było moje zdrowie i komfort psychiczny. Bardzo pomocne były dla mnie książki " Toksyczni teściowie" i "Toksyczni rodzice" Susan Forward. Polecam te pozycje. Dzięki nim nauczyłam się asertywności. Zrozumiałam też, że teściowa jest dorosłą osobą i sama odpowiada za swoje życie i decyzje, za które też sama będzie ponosić konsekwencje. Nie urodziłam się po to żeby ją uszczęśliwiać. Dzisiaj, z perspektywy czasu, uważam, że wyprowadzka od niej była najlepszą naszą decyzją. Teściowa nigdy nie pogodziła się z tym faktem i jej późniejsze podłe zachowania doprowadziły do zerwania wszelkich kontaktów. Cóż, miała wybór i ponosi konsekwencje tego. Także dziewczyno, nie oglądaj się na teściową i rób, co uważasz za słuszne. Masz jedno życie i nie marnuj go na uszczęśliwianie kogoś, kto nie chce docenić tego co ma.
          • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 08.05.17, 21:40
            Dziękuję za wsparcie. Dzisiaj zostaly zalane ławice :-) Tesciowej powiedzielismy o budowie wczoraj. Nie histeryzowala jak poprzednio (pol roku temu w jednej jedynej klotni jej wyrzygałam ze dwa razy zepsula nam budowe i chyba wziela to sobie do serca) powiedziala ze nam psuc nie bedzie. Chcieliśmy jej pokazac projekt domu to tylko łypnęła jednym okiem na okladke i powiedziala ze tym gardzimy bo jest stary i brzydki. Nie zrozumiala tlumaczenia ze to nie o starosc czy brzydote chodzi tylko o to by miec swoj. Od tych kilku zdan zamienionych wczoraj zachowuje sie tak jakby tematu nie bylo. Nie wspomina, nie pyta i sie nie interesuje. Mężowi jest przykro ale ja wole tak niz tak jak bylo poprzednio: ryki i grozby. W sumie to jest o niebo lepiej niz sie spodziewalam. Teraz moge sie skupic na przygotowywaniu dzieci do przeprowadzki. Dla nich to bedzie szok bo sa z babcia zwiazane a poza tym czeka ich zmiana szkoly. Ale mysle ze damy rade. Obiecam im psa i koty na co babcia nam nie pozwolila nigdy.
    • 0rtensja Nie uciekniesz od tesciowej... 18.05.17, 12:19
      Zawsze jakis tam kontakt zostanie. Jednak dlaczego ona tak sie zachowuje. Jaka bedzie jej ekonomia, gdy sie wyprowadzicie. Moze wypadaloby jej w jakis tam sposob pomoc...
      • mamaani111 Re: Nie uciekniesz od tesciowej... 19.05.17, 14:09
        Nie chodzi mi o calkowite zerwanie kontaktu.To matka mojego meza i babcia moich dzieci (ktorą bardzo kochaja) ja tylko chce sie wyprowadzic i z nia nie mieszkac. Pomoge jej finansowo i na pewno ja odwiedze tylko chce byc na swoim, w MOIM domu
    • kryska-etka Re: Jak uciec od teściowej????? 19.05.17, 15:21
      Zobacz plusy tej sytuacji. Mąż jest twoim sprzymierzeńcem, razem coś planujecie, to naprawdę dużo. . a wyobraź sobie ,że ja mam podobnie..jeden wielki foch teściowej od 2 lat i w dodatku gada na mnie wokoło.Męża już też przekabaciła na swoją stronę ..bo trzyma zawsze jej rację ...ehhh ,,z tego się nie da uciec...z tym trzeba nauczyć się żyć tak aby nie zwariować.
      • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 20.05.17, 22:01
        Znosisz to dopiero 2 lata wiec to najlepszy monent na ucieczke/wyprowadzke. Dopóki nie ma dzieci lub gdy sa male. I wierz mi z tym nie da nauczyc sie zyc. Mowie ci to ja, kobieta dojrzala i wrak czlowieka. Jesli nie chcesz skonczyc w psychiatryku - uciekaj!!!!
        • kryska-etka Re: Jak uciec od teściowej????? 26.05.17, 11:14
          z tym sie da żyć bo ona ma zupełnie oddzielne mieszkanie..rzadko ja widuje..powiedzmy raz na tydzień ja mijam w ogrodzie:)
          • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 11:24
            Tak ci się tylko wydaje bo mieszkasz krótko. Moja kolezanka tez tak mieszka, niby osobne mieszkania i niby rzadko sie widuja. Od dwoch lat leczy sie na depresje - przez tesciowa wlasnie.
            • apersona Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 14:01
              oprócz stopnia destrukcyjności teściowej zależy jeszcze jak kto się bardzo przejmuje
              • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 14:24
                dopiertol z 5 gram amfetaminy pozbędziesz się problemu a może i coś materialnego po sobie zostawi,nie umie żyć to niech zdycha.Proste.
                • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 14:49
                  zakładam,że najtrudniejszy pierwszy raz. Potem to już standard :) Jak ze wszystkim.
                  • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 14:53
                    liluchna ilu ludziom spie...łaś życie,zdrowie,rozjebałaś rodzinę?
                    • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 14:54
                      Miałaś rację nie jestem lepsza jak ty,dzieki Tobie gorsza bucha cha cha cha cha.
                      • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:00
                        generalnie nigdy nie miałam ducha rywalizacji ale tym razem zmobilizowałaś mnie wraz ze swoimi bucha cha cha przyjaciółmi :)
                        Nie mam już nic do stracenia a dreszczyk emocji będzie.
                        • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:07
                          będę wszystkim w około uprzykrzać życie,niszczyć,a kto wie czy nie zabiję jak ktoś mi dokuczy,bo zdaje się że w sadach takie k u r w y jak Ty/ja bezkarne sa.
                          Zresztą moja matka ukatrupiła ojczyma Tobie c h u j a zrobili za oczernianie mnie sprzedanie priv co skutkowało kilkuletnią depresją,strata dzieci ich gehenna.Sąsiad,który wszedł mi na chatę uderzył mnie i wtedy nielatnia werkę mimo obdukcji śmieje się do dziś,ze mu mogę c h u j a zrobić,bo jakiś pojebany prokurator nie uznał mojej/jej obdukcji za wystarczający obciążający dowód.
                          • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:12
                            to tyle z mojej strony. Jak uprzykrzyłam życie tym co im to sie wydaje,ze sa ludźmi mimo,ze gwałcą wykorzystują swoja przewagę fizyczną będę ci pisać krok po kroku skoro śmieciu byłaś tak bardzo zainteresowana moim życiem.
                            • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:19
                              ps. wiedzieć,ze ktoś kogoś ukatrupił to jedno,udowodnić to drugie. Tak czy siak śmieciu jeżeli,to będziesz wiedziała iż dołożyliście do tego solidna cegiełkę :)
                              Ok,wystarczająco uwagi i czasu ci dzisiaj poświeciłam. 16 latek się dobija he he a Ty siedz i sie onanizuj na tym pozal się boże czacie.
                              • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:23
                                no i Adas czeka,teraz nie ije ani nie pali nawet.Czeka aby spróbować tylko jeden kieliszek wódeczki i he he popłynie.
                                • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:30
                                  no i biedny Marcin,któremu prócz łózka ze mna zamarzył sie grill he he zobaczymy jak się sytuacja rozwinie :) zakładam,ze jego mina będzie bezcenna jak go obudzę ze złudzeń gdy juz będzie żył wspólnym życiem praniem mu skarpetek itp.
                                  Najbardziej zabawne chyba będzie jednak jak Łukasza przykuję do łóżka/kaloryfera kajdankami według życzenia i tak zostawię. bucha cha cha.
                                  • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 15:32
                                    będę lepsza jak Ty :)
                                    • mamaani111 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 19:18
                                      Boże człowieku co za brednie. Nikt cie jeszczs nie wyrzucił z forum???
                                      • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 19:24
                                        czekam i ni chu chu
                                        • duchswiety6 Re: Jak uciec od teściowej????? 30.05.17, 19:58
                                          no ale skoro chcesz poczytać o teściowych,proszę Cię bardzo.Mam przyszłą niedoszłą za ścianą.Tylko spałam z jej synem a juz zostałam k u r w ą jednak nie w tym rzecz.
                                          Jest tak bardzo spasła,że sama nie daje robić praktycznie juz nic.Pomogłam jej swojego czasu. Przyjechał jej synuś i bardzo chciała zadbać o jego potrzeby nie tylko jeśc i spac :P a ja se myślę czemu nie?
                                          Myślę,ze rozmarzyła się też z tym,ze ma dom z osobnymi wejściami na dwie rodziny a ja byłam opiekuńcza.Istnieje też obecna partnerka jej synusia,której nie cierpi,bo to urodzenie nie takie wygląd też nie no i zle traktuje jej synusia,bo ten szuka? No własnie c h u j wie czego chociaż doszłam,ze kajdanek w łóżko dominacji.Tamta robi błąd,bo nie daje mu być samcem tak na co dzień i kółko sie zamyka ( on szuka dowartościowania ) w łóżku wykorzystuje go a on potem przy pornolu sie trzepie.Zastanowiło mnie to i przyjrzałam sie relacji jego i mamuśki.Otóż mamuśka ma poczucie winy,że więcej uwagi poświęcała jego bratu,a on po mimo,że dorosły? chłopczyk ma zal.Sam mi się przyznał że był zazdrosny o brata/jej uczucia.Żali sie matce jakie to kobiety sa be szukając uczuć których mu poskąpiła gdy był dzieckiem.A mamuśka bardzo dominująca kobieta,próbująca kontrolować/matkować mu każdy aspekt zycia,pewnie te poczucie winy.Z jednej strony szuka tych uczuć żalac sie z drugiej strony spie... od niej jak najdalej mimo,że ona naprawdę potrzebuje pomocy.Sam stwierdził,że nieodpowiedzialna alkoholiczka,wykorzystująca ludzi. próbowałam te relacje trochę wyprostować no to mi się zarobiło.Myślę tez że ona zaczęła chyba w pewnym momencie rywalizować o pozycję ze mna co mnie rozbawiło he he.Chciałam jej zorganizować niejakiego Bogdana z pracy zeby sie nim zajęła zdaje sie,ze jeszcze ja swędzi bo szuka.tak czy siak synuś przyjechał po kasę i zostawił mamusię sama.I zaczeła sie jazda.Powiedziałam durnemu babsku,ze nie zatrzymam go siła,nie mam takiej mocy.A on się pochwalił mamusi,że jestem dobra w łózku,wiem chore. więc stwierdziła,ze i dobrze bo ja byłam tylko do spełnienia jego fantazji he he.Chociaż on stwierdził,ze tam gdzie jedzie to nic pewnego.Mówie durnemu babsku pozwól mu zatęsknić za sobą a ona na to,ze nie bo ona musi wszystko wiedziec.I pewnie taki scenariusz będa odgrywac do usranej smierci jako samica chciałam dac jej jakiegoś fagasa co by rure przepchał ale stwierdziłam ze nie warto jestem depresyjna i nie bede sobie fundowac takich sytuacji bo i po co? C h u ja w spodniach maja wszyscy. Cos jeszcze o teściowych?
    • jan_stereo Re: Jak uciec od teściowej????? 01.06.17, 22:06
      Strasznie dlugie, musicie pisac krotsze streszczenia jak ktos ma pomoc. Sorry
Pełna wersja