Polacy nie lubia wladzy

04.10.04, 17:54
wiadomosci.poprostu.pl/?id=1092420877&row=967047726
    • Gość: krish Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.233.* 04.10.04, 17:59
      czemu Cie to dziwi?

      w panujacym systemie nawet swiety by sie skurwil
      • Gość: baba zona Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:20
        To chyba oczywiste...
      • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:34
        Nie skurwil tylko wkurwil.Skurwiaja to sie wlasnie
        politycy i dlatego trudno ich lubic.
        • Gość: krish Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.233.* 04.10.04, 18:38
          powtorze

          w panujacym nam obecnie systemie
          nawet swiety (niezaleznie od imienia) by sie SKURWIL

          taki lajf...

          i system
          • Gość: krish waligorski ma jak zwykle racje IP: 62.233.233.* 04.10.04, 18:55

            Cysorz

            Cysorz to ma klawe życie
            Oraz wyżywienie klawe!
            Przede wszystkim już o świcie
            Dają mu do łóżka kawę,
            A do kawy jajecznicę,
            A jak już podeżre zdrowo,
            To przynoszą mu w lektyce
            Bardzo fajną cysorzową.
            Słychać bębny i fanfary,
            Prezentują broń ułani:
            - Posuń no się trochę, stary!
            Mówi Najjaśniejsza Pani.
            Potem ruch się robi w izbach,
            Cysorz z łóżka wstaje letko,
            Siada sobie w złoty zycbad,
            Złotą goli się żyletką
            I świeżutki, ogolony,
            Rześko czując się i zdrowo
            Wkłada ciepłe kalesony
            I koszulkę flanelową.
            A tu przyjemności same
            Oraz niespodzianek wiele:
            Przynoszą mu "Panoramę",
            "WTK" i "Karuzelę",
            "Filipinkę" i "Sportowca"
            I skrapiają perfumami
            I może grać w salonowca
            z Marszałkiem i Ministrami.
            Salonowiec sport to miły,
            Lecz cesarska pupa - tabu!
            On ich może z całej siły,
            A oni go muszą słabo...
            Po obiedzie złota cytra
            Gra prześliczną melodyjkę,
            Cysorz bierze z szafy litra
            I odbija berłem szyjkę.
            Potem ciotkę otruć każe
            Albo zaszlachtować stryjca...
            ...dobrze, dobrze być cysorzem,
            Choć to świnia i krwiopijca!

            • Gość: baba zona Re: waligorski ma jak zwykle racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 19:09
              Bomba! I kto to jeszcze pamieta...
            • Gość: baba zona Re: waligorski ma jak zwykle racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 19:10
              ... ale nie wszyscy sie skurwiaja... bywaja tez tacy, co poprzestaja na
              wkurwianiu sie...
              :)
              • Gość: krish Re: waligorski ma jak zwykle racje IP: 62.233.233.* 04.10.04, 19:12
                o ile nie dorwa sie do wladzy i wspolnej kasy
                • Gość: baba zona Re: waligorski ma jak zwykle racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 19:14
                  Tyz prowda...
                  Niestety...
                  Ale znam wyjatki i to mie pociesza :)
    • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 04.10.04, 21:18
      Nie wiem jak to się nazywa - hipokryzja czy schizofrenia, może obłuda, ale coś
      takiego kojarzy mi się jak słyszę krytyczny głos ludu o SWOICH wybrańcach.
      • figa.fig Re: Polacy nie lubia wladzy 04.10.04, 21:37
        Można być rozczarowanym, kiedy to, że wybraniec jest świnią
        okazuje się dopiero PO wyborach....

        Inna sprawa, że wielu, o których już PRZED wyborami wiadomo
        że są ... , wraca na świecznik.
        I to trudniej zrozumieć.
      • otryt Re: Polacy nie lubia wladzy 04.10.04, 23:23
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Nie wiem jak to się nazywa-hipokryzja czy schizofrenia, może obłuda, ale coś
        > takiego kojarzy mi się jak słyszę krytyczny głos ludu o SWOICH wybrańcach.


        Ordynacja wyborcza premiująca zużytych polityków różnych partii. Mogą dostać
        mało głosów a dzięki ordynacji i pierwszemu miejscu na liście partyjnej i tak
        zostaną wybrani. Do tego manipulacja w kampanii i niewiedza lub lenistwo
        wyborców i mamy wybranych, tych których partie sobie życzą a nie wyborcy.

        W moim mieście partia X na prezydenta miasta rekomendowała polityka Y. Był
        również kandydatem do sejmiku wojewódzkiego. Poszedłem na zebranie wyborcze.
        Posłanka Z z partii X w samych superlatywach wypowiadała się o Y. Gdy
        zakwestionowałem jej pochwały pod adresem Y, bo wiedziałem, że to cwaniaczek,
        karierowicz, zmieniający partie jak rękawiczki(rekord Polski), człowiek
        wyrzucony z hukiem z poprzedniej partii za paskudną manipulację na listach
        wyborczych (na 5 minut przed zamknięciem list wyborczych zarejestrował swojego
        kumpla, który posiadał takie samo nazwisko, jak inna popularna w mieście osoba.
        Wyborcy oczywiście dali się nabrać a koledzy z partii nie mogli nic z tyn
        zrobić). Cała publiczność na zebraniu zgodziła się ze mną. Posłanka od razu
        zmieniła front. Mówi: "Tak, to prawda, ale my nie mamy wpływu na to, kogo
        umieszczamy na liście - to decyzja Warszawy". Kilka dni później ta sama
        posłanka w lokalnej telewizji w taki sam sposób zachwalała Y. Oczywiście
        wybrano go, zajął ważne miejsce w sejmiku. Ludzi można kiwać bardzo łatwo. Znam
        wiele podobnych spraw.

        pozdr



        • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 05.10.04, 01:52
          > Ordynacja wyborcza premiująca zużytych polityków różnych partii. Mogą dostać
          > mało głosów a dzięki ordynacji i pierwszemu miejscu na liście partyjnej i tak
          > zostaną wybrani. Do tego manipulacja w kampanii i niewiedza lub lenistwo
          > wyborców i mamy wybranych, tych których partie sobie życzą a nie wyborcy.

          Partia desygnująca do wyborów złych ludzi (w tym zużytych polityków) powinna
          martwić się o nie przekroczenie progu wyborczego, a nie zastanawiać się nad
          podziałem ról po wyborach (bo przecież nas wybiorą, jak zwykle).

          > Ludzi można kiwać bardzo łatwo.

          Ludzi można kiwnąć RAZ.
          • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 02:12
            Nie wiem.Osobiscie czuje bezradnosc.Kogo wybrac?
            Zauwaz jak to cyklicznie idzie.Prawica -przekrety,
            zmeczeni ludzie glosuja na lewice-znow przekrety.
            Przypuszczam,ze przy najblizszych wyborach historia
            zatoczy kolo.Wybrac nie kierujac sie partyjnymi
            etykietami tez trudno,bo nie jestes w stanie
            przewidziec co z kandydata wylezie i w co juz
            byl wplatany.Niektorzy swietlani po czasie
            okazuja sie aferzystami.Nie glosowac?To tez nie
            jest rozwiazanie.NO MOGILA
            • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 05.10.04, 03:49
              > Nie wiem.Osobiscie czuje bezradnosc.Kogo wybrac?

              Współczuję Tobie i sobie z powodu Twojej bezradności.
              Osobiście nie mam takich rozterek i rozczarowań. Moi wybrańcy nie łapią się na
              progi wyborcze.

              Oczywiście - głosować!
              Brak głosu, to oddanie swego losu w ręce innych.
              • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 05:05
                Oczywiscie dziekuje za wspolczucie.Ja ze
                swej strony wspolczuje Tobie,ze Twoi wybrancy
                sie nie lapia.

                Jednak, gdyby sie zalapali,to jestes pewien,ze
                nie zawioda i beda uczciwi?Skad ta pewnosc -bo tak
                obiecywali w ulotkach i na spotkaniach ?No chyba,ze
                mowisz o Sobie lub bliskich...

                Czy satysfakcja z tego,ze nie Ty "ich"wybrales
                wystarczy,zeby nie odczuwac rozczarowania tym,nie
                wiem jakich slow uzyc, bagnem ,w ktorym sie zatapiamy?

                Oczywiscie-glosowac.Zwracam jednak uwage,ze glos to
                takze oddanie swego losu w rece innych,nieobliczalnych i
                nieprzewidywalnych.No ale wybrac trzeba...

                Wiem, ze marudze ale po przeczytaniu informacji o leczeniu
                smiertelnie chorych w szpitalu w Kutnie wszystko mi opadlo i
                o nadzieje,ze bedzie lepiej bardzo mi trudno.



                • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 05.10.04, 18:41
                  > Jednak, gdyby sie zalapali,to jestes pewien,ze
                  > nie zawioda i beda uczciwi?Skad ta pewnosc -bo tak
                  > obiecywali w ulotkach i na spotkaniach ?No chyba,ze
                  > mowisz o Sobie lub bliskich...

                  Pewności nie ma nigdy.
                  Ale to znana organizacja. Raczaj pewna. Sprawdzona w działaniu, choć nie na
                  najwyższych szczeblach władzy.

                  > Czy satysfakcja z tego,ze nie Ty "ich"wybrales
                  > wystarczy,zeby nie odczuwac rozczarowania tym,nie
                  > wiem jakich slow uzyc, bagnem ,w ktorym sie zatapiamy?

                  Powiedzmy: śmiech przez łzy.

                  > Oczywiscie-glosowac.Zwracam jednak uwage,ze glos to
                  > takze oddanie swego losu w rece innych,nieobliczalnych i
                  > nieprzewidywalnych.No ale wybrac trzeba...

                  Ano trzeba wybrać.
                  A potem godnie ponosić tego konsekwencje.

                  Co z tym Kutnem?
                  Ile mnie to będzie kosztować?
                  • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:27
                    Co z tym Kutnem?

                    Trudno przewidziec.Zalezy jak wysoki
                    masz poziom lęku.Mnie latwo przestraszyc,
                    wiec drogo place.Wyobraznia podpowiada mi,
                    ze Kutno nie jest wyjatkiem .
                    Ludzie powoli umieraja ,bo urzednik wydal
                    srodki przeznaczone na leki na utrzymanie
                    szpitala.Wniosek:kilkadzisiat osob musi
                    umrzec,zeby nie padl szpital?Po co szpital,
                    ktory nie leczy?Wladze (powiatowe i stoliczne)
                    wiedza od pol roku i nie reaguja.



                    ludzie powoli umieraja ,choc sa leki .
                    urzednik zdecydowal,ze przeznaczne na nie
                    srodki



                    • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 05.10.04, 22:38
                      > Ludzie powoli umieraja ,bo urzednik wydal
                      > srodki przeznaczone na leki na utrzymanie
                      > szpitala.

                      Dziękuję za informację.
                      Nie lubię takich. Wręcz ich unikam. Dlatego zapomniałem już jak wyglądają TV i
                      gazety.
                      Cóż ten system ma to do siebie. Pieniądze wspólne (niczyje) są marnotrawione.
                      Kurde, znów wzrośnie stawka ubezpieczenia zdrowotnego?
                      Biedny ja. Za jakie grzechy...?
                      • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 00:58
                        Za jakie grzechy to ja nie wiem-kombinuj(znaczy mysl):)

                        Tez unikam zlych wiesci ale nieskutecznie.

                        Wiem zreszta ,ze nawet jak ich nie przeczytam i
                        nie uslysze ,to nie znikna.Te wszystki paskudztwa
                        istnieja,niezaleznie czy o nich wiem,czy nie.
                        No nie ma ucieczki motyla noga.
                        • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 06.10.04, 01:06
                          > Za jakie grzechy to ja nie wiem-kombinuj(znaczy mysl):)

                          Pomyślę, znaczy się coś wykombinuję ;)

                          > Wiem zreszta ,ze nawet jak ich nie przeczytam i
                          > nie uslysze ,to nie znikna.Te wszystki paskudztwa
                          > istnieja,niezaleznie czy o nich wiem,czy nie.

                          Z tego, że istnieją, nic znaczącego jeszcze dla mnie nie wynika. Warto znać
                          różne wieści, również złe, o ile ma się jakiś tam wpływ na nie. Inaczej -
                          daremne (niezdrowe) smutki.
                          • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 03:52
                            Masz calkowita racje.Bez sensu
                            jest przezywanie rzeczy,na
                            ktore wplywac nie mozemy.

                            I tym milym akcentem-milym,bo
                            w calkowitej zgodzie ,koncze.
                            Siedzenie tutaj o tej porze,
                            to jest dopiero niezdrowe.
                            (mowie wylacznie o sobie,
                            zeby bylo jasne;)
          • otryt Re: Polacy nie lubia wladzy 05.10.04, 08:45
            >Ludzi można kiwnąć RAZ.

            Może Ciebie i mnie i jeszcze kilku innych, którzy mają dobrą pamięć można
            oszukać tylko raz, ale większość daje się wyprowadzać w pole jak dzieci. Ty
            masz ten komfort w stosunku do mnie, ze politycy na których głosujesz nie
            zostali nigdy wybrani, możesz więc cały czas o nich dobrze myśleć. Ja jestem
            dociekliwy, śledzę poczynania posłów i radnych, staram się dowiedzieć co do tej
            pory robili dla społeczności w których żyli, nie pełniąc jeszcze funkcji posła
            bądź radnego. Jednocześnie sprawdzam informacje w wielu źródłach, aby nie ulec
            celowej dezinformacji. Wszelkie przekręty, demagogia lub manipulacja
            przekreślają polityka w moich oczach raz na zawsze. Uwierz mi, że przy takiej
            selekcji trudno jest czasem dokonać wyboru.

            Jak wytłumaczysz fenomen Gawronika? Wiadomo było od dawna o jego licznych
            przekrętach, powiązaniach ze światem przestępczym oraz o współpracy ze służbami
            specjalnymi. Toczyło się przeciwko niemu śledztwo w prokuraturze, gość znany
            był z wyjątkowego cynizmu w wypowiedziach publicznych a mimo to społeczeństwo
            Poznania wybrało go na kolejną senatorską kadencję, dając mu jednocześnie
            immunitet i odwlekając o 4 lata działanie machiny sądowej. Ja tłumaczę sobie,
            że Gawronik dla wielu wyborców był po prostu jak swój chłop, ktoś podobny do
            nich i dlatego budzący zaufanie. Nie wiem...
            • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 05.10.04, 18:35
              > Uwierz mi, że przy takiej
              > selekcji trudno jest czasem dokonać wyboru.

              Rozumiem.
              Miałbym problem - SLD czy AWS?

              > Ja tłumaczę sobie,
              > że Gawronik dla wielu wyborców był po prostu jak swój chłop, ktoś podobny do
              > nich i dlatego budzący zaufanie. Nie wiem...

              Bingo!
              • otryt Re: Polacy nie lubia wladzy 06.10.04, 08:50
                Gość portalu: az napisał(a):

                >Rozumiem.
                >Miałbym problem - SLD czy AWS?

                Wiem.
                Z UPR nie byłoby problemu.
                Gadaliśmy kiedyś z Januszem Korwinem Mikke w małym gronie. Mówił, że gdy
                wyeliminuje się biurokrację w oświacie i służbie zdrowia, jako zbyteczny
                element pośredniczący w przekazywaniu kasy i pożerający 70 % tej kasy, można by
                znacznie obniżyć podatki. Ten element wywodu wszystkim się podobał. Gdy jednak
                padło pytanie, kiedy wzrosną dochody, aby można to było samemu opłacić, nikt
                nie chciał uwierzyć w odpowiedź polityka UPR, że natychmiast. I z tej niewiary
                wynikają rezultaty wyborcze UPR, zawsze poniżej progu.
                • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 06.10.04, 16:41
                  > Gdy jednak
                  > padło pytanie, kiedy wzrosną dochody, aby można to było samemu opłacić, nikt
                  > nie chciał uwierzyć w odpowiedź polityka UPR, że natychmiast. I z tej
                  niewiary
                  > wynikają rezultaty wyborcze UPR, zawsze poniżej progu.

                  Trzeba zrozumieć naturalną niechęć ludzi do zbytecznego wysiłku jakim jest
                  staranie o własny los i swoich bliskich. Po co się szarpać, myśleć i
                  zabezpieczać, skoro można wejść w układ stadny, dodatkowo dający możliwości
                  zakombinowania.
                  • otryt Re: Polacy nie lubia wladzy 07.10.04, 09:46
                    Gość portalu: az napisał(a):

                    >Trzeba zrozumieć naturalną niechęć ludzi do zbytecznego wysiłku jakim jest
                    >staranie o własny los i swoich bliskich. Po co się szarpać, myśleć i
                    >zabezpieczać, skoro można wejść w układ stadny, dodatkowo dający możliwości
                    >zakombinowania.

                    Są tacy ludzie, jednakże bałbym się stwierdzić, że stanowią oni większość. Nie
                    należy wszystkich wrzucać do jednego worka. W ten sposób tworzy się mity i
                    pewne stereotypy bezmyślnie powtarzane przez ludzi, książki i media. Powtarzane
                    także dlatego, bo to wygodne, bo pozwala myśleć o sobie, że jestem w porządku a
                    sumieniu pozwala spać spokojnie, bo pozwala wreszcie zachować spójny obraz
                    rzeczywistości w głowie człowieka przekazującego, jak w sztafecie pokoleń,
                    stare w gruncie rzeczy mity. Nie trzeba nieustannie weryfikować stanu swojej
                    świadomości. Takim mitem jest chociażby powtarzane w kółko, twierdzenie, że
                    bezdomni wybrali taki styl życia sami i w przeważającej większości jest im z
                    tym dobrze. Po co się zbytecznie szarpać, walczyć o swój los i swoich bliskich,
                    łatwiej pożebrać, ukraść jedzenie w sklepie a węgiel z wagonów. Któż by nie
                    pragnął takiego lekkiego, łatwego, przyjemnego i beztroskiego życia?

                    Oczywiście druga strona też głosi swoje mity: gdyby tylko zapewnić godziwe
                    warunki bytu, edukacji, wyrównać szanse na starcie, to wszyscy wyrośliby na
                    uczciwych, pracowitych i porządnych obywateli. Wyborcy oczekują prostych, jak
                    kufel piwa, prawd, wyjaśniających wszystko, chwytliwych haseł, odrzucają
                    bżdżenie (pozwolę sobie użyć słowa, które zrobiło tu dużą karierę)
                    entelektualistów i te proste prawdy z dwóch stron, w żaden sposób do siebie
                    nieprzystające, przekrzykują się nawzajem a zdezorientowany tłum wyborców,
                    którzy tylko pamiętają działania ostatniego rządu, na zmianę popiera przeciwne
                    opcje polityczne. Ci, którzy mają trochę lepszą pamięć, najchętniej wybraliby
                    trzecią, nową siłę, pojawiającą się z dnia na dzień na scenie politycznej.

                    pzdr
                    • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 14:24
                      Masz racje Otryt.Stad ta cyklicznosc zmian
                      rzadow:prawo-lewo.Gorsze jest to,ze nawet
                      jesli wyborcy wyrwa sie z takiego kregu
                      i wybiora nowa sile,to ta sila okazuje sie
                      np.samoobrona albo Tyminski.Dalej kaszana.

                      • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 07.10.04, 18:35
                        > Masz racje Otryt.Stad ta cyklicznosc zmian
                        > rzadow:prawo-lewo.

                        Hm, należy się tu poprawka.
                        Cykliczne zmiany: lewo-lewo.
                      • otryt Re: Polacy nie lubia wladzy 08.10.04, 11:08
                        Gość portalu: malgo napisał(a):

                        >Stad ta cyklicznosc zmian
                        >rzadow:prawo-lewo.Gorsze jest to,ze nawet
                        >jesli wyborcy wyrwa sie z takiego kregu
                        >i wybiora nowa sile,to ta sila okazuje sie
                        >np.samoobrona albo Tyminski.Dalej kaszana.


                        Ten problem nie dotyczy tylko nas. W Europie Zachodniej nazwano to obrotową
                        sceną polityczną. Po kolejnych wyborach centroprawica wymienia się władzą z
                        centrolewicą. Jeśli chodzi o sprawy gospodarcze to nie ma większej różnicy
                        między nimi. Niechętnie widzą kogoś trzeciego u władzy. Az ujął to wymownie, że
                        lewica wymienia się na lewicę.

                        Pozdrawiam:)
                    • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 07.10.04, 18:33
                      > Są tacy ludzie, jednakże bałbym się stwierdzić, że stanowią oni większość.

                      Uzupełnię nieco swoją wypowiedź.
                      Większość ludzi woli oddać sporą część swojej wolności dla tzw. świętego
                      spokoju. Ten spokój zapewniają mechanizmy życia zbiorowego na koszt wspólny
                      wszystkich. W takim układzie zanikają indywidualne starania o los własny. Można
                      robić różne głupstwa, a potem można liczyć na wsparcie ze wspólnej kasy.
                      • owsiwujek Wspólna kasa Aza, forołaza 07.10.04, 18:42
                        Gość portalu: az napisał(a):

                        > > Są tacy ludzie, jednakże bałbym się stwierdzić, że stanowią oni większość
                        > .
                        >
                        > robić różne głupstwa, a potem można liczyć na wsparcie ze wspólnej kasy.

                        Bździarzu, co dajesz do wspólnej kasy? Produkujesz coś? O 3,30 nad ranem kiedy
                        to jeszcze bździsz z Lutym? A dostał ty kiedy kolczastym drutem po jajach? A
                        masz jaja?
                        • Gość: Luty Re: Wspólna kasa Aza, forołaza IP: *.dialup.mindspring.com 07.10.04, 18:46
                          wystarczy placic podatki osliwujku, nie wiedziales...?
                          • owsiwujek Re: Wspólna kasa Aza, forołaza 07.10.04, 18:50
                            Gość portalu: Luty napisał(a):

                            > wystarczy placic podatki osliwujku, nie wiedziales...?
                            Nie, nie wiedziałem.... że wystarczy. Az jest rentierem, mafiozo, czy zwykłym
                            nierobem co bździ na zebraniach partyjnych?
                            • Gość: Luty Re: Wspólna kasa Aza, forołaza IP: *.dialup.mindspring.com 07.10.04, 18:56
                              Zakochalas sie w Azie...?
                              • owsiwujek Re: Wspólna kasa Aza, forołaza 07.10.04, 18:58
                                Gość portalu: Luty napisał(a):

                                > Zakochalas sie w Azie...?
                                Nie mam zwyczaju sięgać po cudze..., twoje w tym wypadku /patrz wątek
                                niejakiego Lutego o szlachetności/
                                • Gość: Luty Re: Wspólna kasa Aza, forołaza IP: *.dialup.mindspring.com 07.10.04, 19:04
                                  Kochac to nie znaczy posiadac na wlasnosc, dlatego gdybys kochala Aza, bylbym
                                  tylko wzruszony...i moglbym Cie tez nieostroznie pokochac osliwujku...
                      • otryt Re: Polacy nie lubia wladzy 08.10.04, 11:08
                        Gość portalu: az napisał(a):

                        >Większość ludzi woli oddać sporą część swojej wolności dla tzw. świętego
                        >spokoju. Ten spokój zapewniają mechanizmy życia zbiorowego na koszt wspólny
                        >wszystkich. W takim układzie zanikają indywidualne starania o los własny.
                        Można
                        >robić różne głupstwa, a potem można liczyć na wsparcie ze wspólnej kasy.

                        Nie wiem czy istnieje gdzieś społeczeństwo, które byłoby Twoim ideałem;
                        obywateli całkowicie wolnych, mądrze korzystających ze swojej wolności, gdzie
                        państwo w niewielkim stopniu wtrąca się w sprawy ludzi. Przychodzi mi na myśl
                        społeczeństwo amerykańskie w dawniejszych wiekach, osadnicy, którzy razem ze
                        swoimi rodzinami jechali w nieznane i tam walcząc i pracując w wielkim trudzie
                        dorabiali się swojego majątku i pozycji.

                        Życie zbiorowe to także życie w rodzinie. Jej członkowie mają zagwarantowane
                        jakieś bezpieczeństwo w zamian za rezygnację z części swojej wolności. Gdy ktoś
                        z rodziny znajdzie się w jakiejś potrzebie, inni mu pomogą. Warunek jest jeden,
                        muszą być przestrzegane pewne zasady współżycia w rodzinie. Gdy te zasady będą
                        przez kogoś łamane, rodzina przestaje spełniać swoją funkcję.

                        Podobne zasady mogą obowiązywać w większych wspólnotach sąsiedzkich i
                        lokalnych. W północnej Skandynawii 100 lat temu, gdzie klimat był bardzo
                        surowy, a życie ciężkie, cała wieś budowała dom młodym małżonkom, robili to
                        bardzo szybko, bo było wielu. Później ci młodzi pomagali budować dom innym
                        sąsiadom. W Biesłanie i w całej Osetii obowiązuje zwyczaj, że organizacją
                        pogrzebu zajmują się sąsiedzi, zdejmując z pogrążonej w rozpaczy rodzinie ten
                        obowiązek. Przy ostatniej tragedii we wrześniu było to trudne do zrealizowania,
                        bo prawie każda rodzina kogoś straciła. Ktoś kto nie przestrzega tych reguł,
                        obowiązujących we wspólnocie nie może liczyć na solidarność pozostałych
                        członków.

                        Teoretycznie państwo i naród też może być taką wspólnotą, gdzie istnieje
                        solidarność. Ale tu również muszą być przestrzegane zasady, które wymuszają
                        odpowiedzialność i uczciwość u wszystkich swoich członków. Gdy tego nie ma
                        wspólnota narodowa i państwowa słabnie, a w skrajnym przypadku zanika. Firmy
                        ubezpieczeniowe nie miałyby wielu klientów, gdyby rodziny i wspólnoty były
                        silne, gdyby ich członkowie mogli na siebie liczyć w trudnych sytuacjach,
                        chorobie, starości. Podobnie jest z bankami.

                        Pzdr


                        • Gość: az Re: Polacy nie lubia wladzy IP: 62.233.232.* 08.10.04, 15:42
                          Organizacje państwowe przejmują coraz większą część zadań rodziny. Oczywiście
                          dzieje się na prośbę obywateli. Tych, którzy wolą luz i czerpanie ze wspólnej
                          kiesy, niż wysiłek na rzecz własnego losu.

                          Ubezpieczenia to dobry wynalazek, o ile nie są przymusowe.
    • Gość: wypierdek mamuta Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 16:03
      Władza nie lubi Polaków.
      • Gość: malgo Re: Polacy nie lubia wladzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 17:27
        Dokladnie

        Jak wladza Polakowi ,tak Polak wladzy :(

    • fnoll ale to JA mam władzę 05.10.04, 23:19
      www.ekonsument.pl
      • Gość: malgo Re: ale to JA mam władzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 01:03
        Pan Hamburger?
        • fnoll Re: ale to JA mam władzę 06.10.04, 21:49
          pan porfel (tudzież pan karta płatnicza)
    • Gość: Luty Polacy nie lubia byc nadzy. IP: *.dialup.mindspring.com 06.10.04, 21:57
      Gdzies wyczytalem, ze nagosc wsrod Polakow to ciagle jescze szok...
      Prawda to...?
      • Gość: az Re: Polacy nie lubia byc nadzy. IP: 62.233.232.* 06.10.04, 22:03
        A jeśli nawet, to co z tego?
        Nagość innych powinna być powszechna?
        • Gość: Luty Re: Polacy nie lubia byc nadzy. IP: *.dialup.mindspring.com 06.10.04, 22:13
          Gość portalu: az napisał(a):

          > A jeśli nawet, to co z tego?
          > Nagość innych powinna być powszechna?



          Niekoniecznie hi hi
          co kto lubi....
          • Gość: az Re: Polacy nie lubia byc nadzy. IP: 62.233.232.* 06.10.04, 22:21
            Pytałem jeszcze: co z tego?
      • procesor Re: Polacy nie lubia byc nadzy. 06.10.04, 22:12
        Gość portalu: Luty napisał(a):
        > Gdzies wyczytalem, ze nagosc wsrod Polakow to ciagle jescze szok...
        > Prawda to...?

        Zalezy gdzie..
        Sam krawat np. w kosciele mógłby wywołac szok.. :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja