Gość: Julka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.10.04, 18:34
Nie wiem kim jestem dla siebie, co mam robic, co jest dla mnie
najwazniejsze...
Maz to osoba o duzym potencjale inteligencji, wzor do nasladowania ale dla
tych ktorzy go malo znaja albo nie znaja do konca (zreszta i tak do konca nie
mozna kogos znac, nawet samych siebie). Pochodze z rodziny gdzie ojciec pil,
natomiast maz z dobrej, gdzie nie pilo i nie bilo sie. Mowil ze ludzie
dobrych domow nie powinni wiazac sie z ludzmi pochodzacymi z rodzin
patologicznych. Maz duzo czyta w internecie i potrafi doszukac sie we mnie
pewnych odchylen psychicznych. Raz czuje sie pewnie innym razem nie. Stale
poprawia moje slownictwo, pyta czy wiem co dane okreslenie oznacza itp. Maz
skonczyl studia, ale od roku nie poszedl do pracy. Twierdzi, ze stale ja
szuka. Jakies pol roku temu zlozyl podanie do sluzb mundurowych ale z
miesiaca na miesiac jest odsylany (bo spora kolejka), choc w miedzyczasie nic
nie znalazl a mial propozycje ale nie skorzystal twierdzac, ze byc moze juz
niedlugo podejmie prace w sluzbach mundurowych. W tej chwili jestem na
zwolnieniu lekarskim (zapalenie sciegna) a on pyta mnie czy w polowie
zwolnienia poszlabym do pracy. To jest chore, to jakas manipulacja. Zupelnie
nie wiem co mam robic a bardzo bym chciala porozmawiac o tym z tesciowa a
jesli to zrobie to on zagrozil ze odejdzie. Tesciowa jest jedyna osoba w
rodzinie, ktora by mnie zrozumiala.