drugi i ostatni - o nielubieniu

10.10.04, 02:49
znaczy sie drugi watek
i ostatni, bo mnie to wyczerpuje intelektualnie :(

o nielubieniu czasami sie tutaj pisze.
na przyklad: "nie lubie ciebie"
tak prosto z mostu, na dziendobry!

tak zatem sobie mysle,
- doceniajac waznosc bezprosredniosci i prawdomownosci w kontaktach
miedzyludzkich - jaka wartosc wnosi to do rozmowy????

bo takie na ten przyklad: "lubie cie" to wiadomo, mile

a "nie lubie"?

    • m.malone Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 03:03
      Eee... nic (nie wnosi). Może to potrzebne tym co piszą, jak myślisz?
      MM
    • Gość: az Re: drugi i ostatni - o nielubieniu IP: 62.233.232.* 10.10.04, 03:13
      Bywa, że ludzie się nie lubią.
      Ale żeby "prosto z mostu, na dziendobry!"?
      Eee..., przesadzasz chyba.

      Jeśli wiadomo, że "lubię cię" jest miłe, to prawdopodobnie "nie lubię ciebie"
      jest niemiłe.
      "lubię cię" wnosi ciepło do rozmowy, "nie lubię ciebie" chłód.
      • m.malone Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 03:17
        Dokładnie. Chłód albo nawet mróz - i rozmowy nima. Kończy się na samym początku.
        Chyba... że to taka prowokacja???
        • Gość: az Re: drugi i ostatni - o nielubieniu IP: 62.233.232.* 10.10.04, 03:22
          > Chyba... że to taka prowokacja???

          Że co?
          Nie znam się na tych klockach.

          Spróbujmy...
          Nie lubię Ciebie!
          • Gość: az Re: drugi i ostatni - o nielubieniu IP: 62.233.232.* 10.10.04, 03:38
            To działa!
            Rozmowy nima.

            Dobrej nocy, a może dzień dobry...
            • indiana_dzons Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 04:44
              Gość portalu: az napisał(a):

              > To działa!
              > Rozmowy nima.
              >
              > Dobrej nocy, a może dzień dobry...


              a kuku...
              no co, dales na nabrac hihihihi ;PPP

              no pagadalabym jeszcze, (po?)mimo ze mnie nie lubisz ;DD

              tylko nie mow, ze czas spac
              • Gość: e-sekretarka Re: drugi i ostatni - o nielubieniu IP: 62.233.232.* 10.10.04, 04:59
                Piiip...
                "Połączyłaś się z komputerem 62......
                Pan az śpi.
                Proszę zostawić wiadomość.
                Pozdrówka"
    • magaretta Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 08:00
      a już myślałam, że intuicja mnie myli...

      fajnie sie dowiedzieć, że jednak nie

      co do meritum: nie wiem
      nikt mi nic takiego nigdy nie mówił
      jestem ogólnie lubiana... hahaha;)

      ja czasami mówię w realu, ale nie na dzień dobry
      tylko w trakcie rozmowy
      gdy ktoś wygłasza rzeczy, z którymi sie nie zgadzam
      gdy siły mnie opuszczają, a argumenty nie docierają
      i tylko do bliskich, lub takich, których baaaardzo lubię
      czasami skutkuje pozytywnie

      Ciebie lubię zdecydowanie
      ale gdy w końcu poróżnimy się w zdaniach
      napiszę Ci to;)
      • indiana_dzons Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 08:14
        >
        > Ciebie lubię zdecydowanie
        > ale gdy w końcu poróżnimy się w zdaniach
        > napiszę Ci to;)


        az linijke do ekranu przylozylam....
        i wyszlo na to, ze to do mnie.:)))

        roznica w zdaniach nie musi konczyc sie nielubieniem

        zdaje sie ze juz raz nam sie przydarzyla ;)

        no niech cie, jak cie tak wszyscy lubia, to ja tez :))

        bo cos w tym musi byc.
        • magaretta Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 08:19
          indiana_dzons napisała:

          > >
          > > Ciebie lubię zdecydowanie
          > > ale gdy w końcu poróżnimy się w zdaniach
          > > napiszę Ci to;)
          >
          >
          > az linijke do ekranu przylozylam....
          > i wyszlo na to, ze to do mnie.:)))
          >
          > roznica w zdaniach nie musi konczyc sie nielubieniem
          >
          > zdaje sie ze juz raz nam sie przydarzyla ;)
          >
          > no niech cie, jak cie tak wszyscy lubia, to ja tez :))
          >
          > bo cos w tym musi byc.

          dzięki:)
      • back.door Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 10:23
        > Ciebie lubię zdecydowanie
        > ale gdy w końcu poróżnimy się w zdaniach
        > napiszę Ci to;)

        Czy można nie lubić Kogoś za odmienne zdanie? Zawsze sądziłam, że moi znajomi
        powinni nawet mieć inne zdanie - swoje zdanie na jakiś tam temat. Nie lubić,
        hmmm, według mnie można człowieka, który postępuje krzywdząco wobec innych, ale
        nie mającego inne niż ja poglądy.
        Pozdrawiam
        • magaretta Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 12:35
          to był żart
    • cossa Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 13:45
      jest tu chyba tylko jedna taka istota,
      ktora bardzo czesto podkresla
      kogo lubi i ceni a kogo nie :)

      wlasciwie nie wiem po co
      moze warto zapytac u zrodla? ;)

      moim zdaniem "nie lubie"
      ucina mozliwosc rozmowy
      bo jesli dla wypowiadajacego
      emocja wazniejsza od slow

      to chocbysmy na glowie staneli
      szans nie mamy na rozmowe
      bo uderzamy o
      "nie lubie cie"
      z ktorym dyskutowac sie nie da ;)

      a przeciez mozna nie lubic
      i o tym nie mowic :)
      i kwestia lubienie-nie-lubienia
      pozostaje w domysle :)


      pozdr.cossa
      • aretha04 Re: drugi i ostatni - o nielubieniu 10.10.04, 14:11
        cossa napisała:

        > a przeciez mozna nie lubic
        > i o tym nie mowic :)

        zgadzam się, po co komuś sprawiać przykrość

        > i kwestia lubienie-nie-lubienia
        > pozostaje w domysle :)
        >
        byle tylko nie przymilać się i nie uśmiechać się nieszczerze do osoby
        nielubianej :) dostaję "dreszczy", jak widzę w pracy takie tiutiu, a za plecami
        ... ona/on jest taka/taki ......... brrr
        pozdr. A.


Pełna wersja