Dodaj do ulubionych

Dobry psycholog?

02.06.18, 14:19

Jakiego psychologa uważacie za dobrego? Wiele razy zadawałam to pytanie nie uzyskując rzeczowej odpowiedzi. Ludzie szukają "dobrych" psychologów, czyli jakich?
Zapraszam do dyskusji wszystkich laików, zwłaszcza "aaleksiss", która nasunęła mi pomysł tego wątku.
Obserwuj wątek
      • leda16 Re: Dobry psycholog? 03.06.18, 10:25
        Spodziewałam się raczej piewców tzw. inteligencji emocjonalnej. Chociaż na dobrą sprawę nikt nie wie, co to właściwie jest. W dostaniu się na studia ani w zdawaniu egzaminów nie pomaga na pewno.
        • herakles-one Re: Dobry psycholog? 03.06.18, 11:12
          Dobry psycholog, to psycholog kompetentny w swojej dziedzinie. Inne predyspozycje musi mieć psychoterapeuta. Nie każdy psycholog może zostać psychoterapeutą. Tutaj właśnie potrzebna jest wysoka inteligencja emocjonalna. Ktoś jej pozbawiony nigdy nie będzie ani psychoterapeutą, ani jej znawcą.
          • leda16 Re: Dobry psycholog? 05.06.18, 10:15
            herakles-one napisał:
            Nie każdy psycholog może zostać psychoterapeutą.
            > Tutaj właśnie potrzebna jest wysoka inteligencja emocjonalna. Ktoś jej pozbawi
            > ony nigdy nie będzie ani psychoterapeutą, ani jej znawcą.


            No cóż, Freud miał na pewno liczną klientelę, co zapewne w jakimś sensie można przełożyć na psychoterapeutyczną biegłość, ale z różnych notek biograficznych wynika, że jego "inteligencja emocjonalna" sięgała dna - kłamał, oszukiwał, fałszował wyniki badań, wdawał się w romanse ze swoimi pacjentkami (ciekawe, iż jakoś mało mężczyzn garnęło się do psychoanalizy, pewnie dlatego, że oni nie posiadają macicy) a freudowska interpretacja nerwic miała dużą przewagę biologii. Na pewno był znakomitym machiawelistą. Z życiorysów prekursorów psychoterapii jednoznacznie wynika, iż nie ma dobrego psychoterapeuty bez wysokich umiejętności manipulacji pacjentem. Przykładem takiej manipulacji może być choćby uzależnienie pacjenta od osoby psychoterapeuty. Moda modą, jednak coś w tym musi być, że członkowie rozwiniętych cywilizacji Zachodu latami trwonią forsę na sponsoring psychoterapeutów, bez widocznych dla siebie, długoterminowych korzyści.
            Inteligencję emocjonalną potocznie określa się jako zdolność rozumienia cudzych uczuć, ale jeśli wgłębić się w definicje profesjonalne, można zauważyć totalny bełkot, oparty na podstawach czysto intuicyjnych, zamiast statystycznych. Stąd prosty wniosek, że termin "inteligencja emocjonalna" nie jest terminem naukowym jak np. " inteligencja" mierzalna i definiowalna liczbowo. Skądinąd poziom uzdolnień manipulacyjnych też już można zmierzyć metodami wystandaryzowanymi a IE nie. Tyle, że znowu poziom tych umiejętności jest powszechnie deprecjonowany przez stereotypy ściśle wiążące go z psychopatią. Natomiast jeśli postawimy udokumentowaną empirycznie tezę, że na psychologię w większości idą osoby psychicznie dysfunkcyjne a certyfikat psychoterapeuty dostają osoby, które są tak psychicznie zaburzone, że muszą wpierw odbyć psychoterapię własną - warunek conditio sine qua non - uzyskania certyfikatu, i cały czas nadzorowane podczas wykonywania praktyki zawodowej, teraz już rozumiemy miałkie sukcesy psychoterapii :) Nigdzie też nie ma rzetelnych i wystandaryzowanych badań empirycznych dowodzących, że superwizor jest lepszym psychoterapeutą niż psychoterapeuta tylko certyfikowany. A środowisko, chociażby we własnym interesie finansowym takie badania zrobić powinno. Może zresztą już były i wykazały coś, co bandzie pasożytów nazywających się superwizorzy nijak nie pasowało, więc zostały zamiecione pod dywan?
            Osobiście stawiam intuicyjną tezę, że to jednak wysoki poziom machiawelizmu jest sednem sukcesów psychoterapeutycznych a nie tzw. "inteligencja emocjonalna".
          • mona.blue Re: Dobry psycholog? 05.06.18, 16:09
            Ja też stawiam na inteligencję emocjonalną jako podstawę dla dobrego psychoterapeuty. Oczywiście dosc wysoka inteligencja również, ale bez tej nie skończyłby studiów. Również kompetencja i zaangażowanie w pracę.
            Wbrew pozorom inteligencja emocjonalna to nie jest mgliste pojęcie, zostało dobrze w psychologii zdefiniowane i opisane.
            • leda16 Re: Dobry psycholog? 05.06.18, 17:06
              mona.blue napisała:
              Wbrew pozorom inteligencja emocjonalna to nie jest mgliste pojęcie, zostało dob
              > rze w psychologii zdefiniowane i opisane.



              Opisane, to mogą być gruszki na wierzbie. Żadna definicja nie uzasadniona statystyką nie jest definicją naukową. Tymczasem w sensie i empirii i trafności diagnostycznej ona nadal jest enigmatyczna podobnie jak słynne DDA, gdzie jest wiele wody a mało treści. Jeśli się mylę, podaj mi jakiś test rzetelny, wystandaryzowany i znormalizowany oraz trafny, mierzący tę postać inteligencji.
              • mona.blue Re: Dobry psycholog? 05.06.18, 18:06
                leda16 napisała:

                >
                >
                > Opisane, to mogą być gruszki na wierzbie. Żadna definicja nie uzasadniona staty
                > styką nie jest definicją naukową. Tymczasem w sensie i empirii i trafności diag
                > nostycznej ona nadal jest enigmatyczna podobnie jak słynne DDA, gdzie jest wie
                > le wody a mało treści. Jeśli się mylę, podaj mi jakiś test rzetelny, wystandary
                > zowany i znormalizowany oraz trafny, mierzący tę postać inteligencji.
                >
                >
                Nie znam się na profesjonalnych testach, ale jestem pewna, że istnieją takie do pomiaru EQ.
                >
                >
                • herakles-one Re: Dobry psycholog? 06.06.18, 17:51
                  Mylisz się Mona. Nie ma takiego testu, bo bardzo trudno jest przyjąć jakiś standard w tej materii, co nie oznacza, że jest tak, jak pisze leda.; że nie wiadomo co to pojęcie oznacza. Doskonale wiadomo, co to jest inteligencja emocjonalna tylko ona tego nie wie, a zabiera głos i głupoty pisze. Mnie się nie chce dyskutować z nią, bo nie widzę pola do dyskusji. Aby dyskusja miała sens potrzebna jest pewna gotowość przyjęcia argumentów drugiej strony. Ja nie widzę takiej gotowości u niej, a współuczestniczyć we wzajemnej nawalance mi się nie chce.
                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 06.06.18, 22:26
                    Skoro można było wypracować standardy pomiaru inteligencji dające ok.90% trafności diagnostycznej jak wymieniona wcześniej Skala Inteligencji D.Wechslera a nie można tutaj, nie można stworzyć narzędzia do pomiaru inteligencji emocjonalnej jest oczywiste, iż termin ten jest potoczny, podlega swobodnej interpretacji i nie spełnia kryteriów naukowości.
                      • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 07:01
                        Leda ma pojęcie o inteligencji z pierwszej połowy XX wieku. Inteligencja nie jest tylko tym co mierzy test IQ, lecz połączeniem różnych zdolności, które można jedynie opisowo ująć. Nie ma jednej definicji inteligencji, a wszystkie funkcjonujące są pewnymi konstruktami teoretycznymi powstałymi w wyniku prowadzonych badań, które zapoczątkował Pawłow. Dwie różne naukowe definicje inteligencji: William Lois Stern - "inteligencja to ogólna zdolność jednostki do świadomego nastawienia swojego myślenia na nowe wyzwania.Jest ona zdolnością ludzkiego umysłu do przystosowania się do nowych zadań i warunków życia". Z kolei amerykański psycholog David Wechsler widzi inteligencję raczej jako" generalną zdolność jednostki do celowego działania, rozsądnego myślenia i skutecznego sobie radzenia z otaczającą rzeczywistością." ( Ralf Horn:Stichwort Intelligenz) Zaś według Jana Strelaua- inteligencja to zdolność przystosowania się do okoliczności dzięki dostrzeganiu abstrakcyjnych relacji, korzystaniu z poprzednich doświadczeń i skutecznej kontroli nad własnym procesem poznawczym. ( "Psychologia" Podręcznik akademicki pod red. Jana Strelaua) Badaniami nad inteligencją zajmuje się wielu naukowców, lecz do tej pory nie udało się wypracować jednej uniwersalnej definicji, są tylko różne teorie np.psychometryczne- testy IQ, które nie są absolutną miarą inteligencji. Test IQ określa jedynie stosunek osiągnięć intelektualnych badanego do wyniku pewnej większej grupy. Według Alfreda Bineta inteligencja jest złożonym zjawiskiem składającym się z takich elementów jak pamięć, wyobraźnia przestrzenna, rozumowanie, ocenianie i zdolność do samokrytyki. Louis L.Thurstone opracował pierwszą formalną metodę matematyczną wielokrotnej analizy wieloczynnikowej badającej różne zdolności umysłowe takie jak: umiejętność porozumiewania się, płynność wypowiedzi, zdolności numeryczne, szybkość odbierania bodźców, wyobraźnia przestrzenna, pamięć, zdolność do myślenia i rozwiązywania bodźców.Są teorie przetwarzania danych, które badają umiejętność przetwarzania informacji oraz teorie psychologii rozwojowej. Żadna z teorii nie ujmuje wszystkich aspektów inteligencji. Badacze doszli do punktu , w którym okazało się,że te sprawności intelektualne nie wystarczą do wyjaśnienia inteligentnego zachowania się człowieka. Gardner włączył więc aspekt inteligencji społecznej- umiejętność współpracy w grupie, który Goleman zalicza do inteligencji emocjonalnej. Robert Strenberg i Gardner i coraz więcej psychologów dochodziło do wniosków na podstawie badań, że dawne wyobrażenia o ilorazie inteligencji jako wąskim spektrum zdolności matematycznych i językowych czyli wynik IQ niewiele mówi o tym czy ktoś odniesie sukces czy nie. Zaczęto rozszerzać pojęcie inteligencji, włączając te czynniki, które są niezbędne do skutecznego radzenia sobie w życiu. Dlaczego nie można stworzyć testu inteligencji emocjonalnej?- dlatego, że przeżycia emocjonalne trudno ująć w kategoriach naukowych. W zachowaniach emocjonalnych rolę odgrywają bardzo różnorodne czynniki i sposoby zachowania nabyte w procesie wychowania., odmienne reakcje ludzi na konkretne sytuacje,przesądy , itp. Taki test jest bardzo skomplikowanym produktem zbudowanym na podstawie losowo wybranych próbek z ocenionych statystycznie ankiet, w którym próbuje się osiągnąć ogólnie obowiązujący wynik. Ponieważ jednak emocje z powodu ich osobistego charakteru są trudne do uchwycenia, nie jest możliwe stworzenie koncepcji testu EQ, porównywalnego z testem IQ. Sformułowanie definicji emocji przysparza naukowcom wiele problemów, gdyż sytuacja eksperymentalna może tylko częściowo symulować sytuację rzeczywistą. Przeżycie emocjonalne jest wielkością całkowicie osobistą, różniącą się u każdej jednostki, którą trudno zbadać naukowo.
                        • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 07:39
                          Co to jest inteligencja emocjonalna?
                          Można by powiedzieć, że inteligencja emocjonalna jest tym, co czyni z nas dobrych współmałżonków, miłych sąsiadów, wyrozumiałych rodziców i charyzmatycznych szefów.
                          Na inteligencję emocjonalną składają się: -1. samoświadomość- czyli świadomość własnych uczuć, emocji. Polacy są analfabetami emocjonalnymi, nie wiedzą co czują, a za swoje złe samopoczucie obwiniają innych. Dlatego tyle u nas przemocy i zwyczajnego chamstwa. To Mona, co Ci sugerowałem, to nie pensjonarskie zalecenia jak stwierdziła leda, lecz podstawowe narzędzie samoobserwacji i pomoc w nauczeniu się identyfikowania swoich stanów uczuciowych i przyczyn je wywołujących. Aby móc lepiej kierować swoim życiem trzeba nauczyć się: 1. uświadamiać sobie własne emocje i uczucia. 2. Rozróżniać te uczucia i umieć je nazwać. 3. Nauczyć się komunikować te uczucia. 4. nauczyć się panowania nad uczuciami. 5. Empatia.
                          Te w/w czynniki składają się na inteligencję emocjonalną.
                          " Inteligencja emocjonalna , to odmienny rodzaj mądrości. Składają się na nią: samoświadomość, znajomość własnych uczuć i kierowanie się nimi w celu podejmowania zdrowych decyzji życiowych, skuteczne panowanie nad takimi emocjami jak strach, gniew, depresja, a także zdolność motywacji, zachowanie optymizmu mimo niepowodzeń, empatia oraz umiejętność wczuwania się w sytuację innych ludzi i nawiązywanie oraz utrzymywanie z nimi dobrych stosunków" (cyt. z Inteligencji emocjonalnej" D. Golemana)
                            • leda16 Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 11:13
                              aaleksiss napisała:

                              > Ilu ludzi znasz na wskroś poprawnych emocjonalnie, intelektualnie, seksualnie ?


                              POPRAWNYCH - ha, dobre słowo :) Zwłaszcza intelektualnie poprawnych.
                            • mona.blue Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 15:21
                              Też jestem ciekawa jaki procent populacji posiada w znacznym stopniu inteligencję emocjonalną. Znasz może Heraklesie jakieś dane na ten temat?
                              I czy to zależy od sposobu wychowania w dzieciństwie i młodości?
                              I jak ewentualnie pracować nad poprawienie swojej inteligencji emocjonalnej? Bo moja jest chyba na przeciętnym poziomie, tak przynajmniej mi wyszło parę lat temu w jakimś popuilarnonaukowym teście.
                              • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 16:07
                                Tak, inteligencja emocjonalna w dużym stopniu zależy od wychowania. Pocieszające jest to, że można pracować nad powiększeniem swojego potencjału w tym zakresie, czyli inaczej mówiąc; możemy uczyć się tych zachowań, które wymieniałem wyżej. Nie, nie mam wyników badań na ten temat, lecz gołym okiem widać, że u nas jest pustynia pod tym względem. W ogóle w społeczeństwach jest przewaga osób o cechach psychopatycznych, co nie oznacza , że to wszystko są psychopaci. Były niedawno robione badania empatii i Polska coś na siedemdziesiąt kilka badanych krajów zajęła pod tym względem czwarte od końca miejsce. W Europie byli gorsi tylko Litwini od nas. Nasi, polscy badacze prowadzili badania zachowań Polaków i stwierdzili, że Polska jest krajem sobków- większość osób obchodzi tylko własna rodzina, a wspólnota, dobro wspólne, los innych ludzi mają gdzieś. Pod kątem pozostałych składowych inteligencji emocjonalnej nie było takich badań.
                                • pkrl5758 Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 17:36
                                  Nie ma się co dziwić, skoro 59 lat komuny, dwie wojny światowe i kilkaset lat rozpasania zdegenerowały ten naród i pozbawiły go cech, które świadczą o umiejętności współpracy.

                                  Kłania się epoka Gierka i tzw. mała stabilizacja: własne m2, maluch i wakacje w Bułgarii. Jak siedziałeś cicho, miałeś to zapewnione. Ja nie, dostawałeś pałą od zomowca i jechałeś do obozu karnego na Żuławach, a w gorszych wypadkach trafiałeś do więzienia lub na przymusową emigrację, bez możliwości kontaktu ze swoją rodziną.

                                  Wspólnotowości uczy się poprzez docenianie tego, co jest wspólne, co jest dobrem każdego z nas. To dlatego kraje Europy Zachodniej tak bardzo cenią sobie pracę oraz indywidualność, umiejętność bycia kreatywnym. U nas te cechy są ciągle uważane za coś nieodpowiedniego, a nawet za niepożądane. Najlepiej nie chcieć za dużo a o robieniu czegoś z myślą o innych to już w ogóle można zapomnieć. Z pracą to samo, liczy się nachapanie się, najlepiej kosztem sąsiada. Dobrze jest komuś zrobić na złość bo jeśli samemu się nie ma, to dlaczego ktoś, kto pracuje ma mieć? Tak od wieków Polska przegrywała swoją pozycję na arenie międzynarodowej. Zaczęło się od królów elekcyjnych i rozpusty, szlacheckich liberum veto i wojenek, które w końcu doprowadziły do Potopu i w konsekwencji do eliminacji prawie połowy ówczesnej populacji na terenie RP II. Potem już było tylko gorzej. Jakiekolwiek reformy były sola w oku zarówno rządzących, jak i kogokolwiek, kto chciał mieć coś więcej, niż inni. Stanisława Augusta Poniatowskiego, ostatniego króla Polski, uważa się do dziś za nieudacznika, który zaślepiony miłością do Katarzyny II, carycy Wszechrosji, oddał w jej ręce Polskę. Szkoda, że nie zwraca się uwagi na kontekst, w jakim to się stało i jakimi motywami kierował się monarcha (a chodziło o wybór mniejszego zła, bo lepiej było dobrowolnie się poddać i liczyć na to, że nie zostanie się zagrabionym i nie wywiezionym na Syberię w setkach tysięcy osób i pomysł byłby się udał gdyby nie ,,dobre rady" naszych notabli oraz głów Kościoła Katolickiego, które już wtedy przejawiały nie nasycony apetyt na wszelkie dobra materialne; o reformie oświaty i stworzeniu podwalin pod europejskie Oświecenie nie wspomnę).

                                  Zabory wyrugowały i wykastrowały nas dosłownie. W rosyjskim było najgorzej: pańszczyzna i bieda oraz wszechobecny alkohol degenerował całe rodziny. Tylko Prusacy zdołali zaszczepić w nas ideę pracy społecznej, choć pod butem i za pomocą terroru.

                                  Dwie wojny dopełniły dzieła. Nie mamy inteligencji i jakichkolwiek elit społecznych, które by nadawały jakikolwiek ton naszej polityce i gospodarce. Edukacja na poziomie gorszym od najgorszego. Brak specjalistów na rynku, pracodawcy uprawiają samowolkę a politycy wyprzedają wszystko, co można sprzedać a potem się dziwią, czemu tu tak biednie.

                                  Pogódźmy się z tym, że lepiej dla nas, aby ten kraj przestał istnieć niż dalej tkwić w takim marazmie. Nie mam co liczyć na to, że to się zmieni. Jesteśmy zdegenerowanym społeczeństwem, może trochę lepszym od rosyjskiego, gdzie patologie są już tak rozpowszechnione, że nie da się tam niczego uratować.

                                  Wstyd mi jest za bycie Polakiem i za życie tutaj bo tutaj nic nie ma i nic nie będzie.

                                  A na mojego czuja idzie na kolejna porządną rozpierduchę na świecie. Zgadnijcie, kto dostanie pierwszy po łbie? Bo raczej nie ten, kto ciągle obraża wszystkich naokoło i się sadzi dumnie, uważając się za pępek świata.........
                                • mona.blue Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 19:05
                                  herakles-one napisał:

                                  > Nie, nie mam wyników badań na ten temat, lecz gołym okiem widać, że u nas
                                  > jest pustynia pod tym względem. W ogóle w społeczeństwach jest przewaga osób o
                                  > cechach psychopatycznych, co nie oznacza , że to wszystko są psychopaci.

                                  Naprawdę jest aż tak źle? W spoleczeństwach, czyli na całym świecie?
                                  I jakie cechy psychopatyczne masz na myśli?
                                  Myslalam, że jest raczej odwrotnie, że cechy psychopatyczne przejawia mniejszość.

                                  Były niedawno robione badania empatii i Polska coś na siedemdziesiąt kilka badanych k
                                  > rajów zajęła pod tym względem czwarte od końca miejsce. W Europie byli gorsi ty
                                  > lko Litwini od nas.

                                  Nie wiedziałam, że jest aż tak źle u nas, to fatalnie.

                                  > Nasi, polscy badacze prowadzili badania zachowań Polaków i
                                  > stwierdzili, że Polska jest krajem sobków- większość osób obchodzi tylko własna
                                  > rodzina, a wspólnota, dobro wspólne, los innych ludzi mają gdzieś.

                                  To akurat widac, ale to nieciekawie. Ale czy gdzieś indziej jest pod tym względem lepiej?
                                • leda16 Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 20:37
                                  herakles-one napisał:

                                  W ogóle w społeczeństwach jest przewaga osób o
                                  > cechach psychopatycznych,


                                  Bo takie cechy pozwalają na optymalne przystosowanie się do obecnych warunków.


                                  Były n
                                  > iedawno robione badania empatii i Polska coś na siedemdziesiąt kilka badanych k
                                  > rajów zajęła pod tym względem czwarte od końca miejsce.


                                  Jakie były te metody badawcze, ( ankiety? ) założenia teoretyczne, definicja,na jakiej populacji i kto zajął pierwsze 3 miejsca?


                                  Nasi, polscy badacze prowadzili badania zachowań Polaków i
                                  > stwierdzili, że Polska jest krajem sobków- większość osób obchodzi tylko własna
                                  > rodzina, a wspólnota, dobro wspólne, los innych ludzi mają gdzieś.


                                  Skoro badania były polskie, nie można twierdzić, że inne narody Tkwią w mniej egoistycznych relacjach społecznych. Rzeczywiście, Polacy na pierwszym miejscu stawiają rodzinę, ponieważ w żaden sposób nie mogą decydować o dobru wspólnym, budżecie, podatkach, programach socjalnych, polityce a nawet o ordynacji wyborczej. Taki system funkcjonuje od kilkudziesięciu lat już na poziomie starostwa, gminy, województwa aż po rządzącą centralę. A więc dostosowali się do tego, co im zostało narzucone.
                              • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 16:19
                                Podałem Ci przepis na zrobienie pierwszego kroku. Naucz się identyfikować swoje uczucia i je nazywać i ustal z czym się wiążą, jakie przyczyny je wywołują. Masz wymienione wyżej wszystko czego się trzeba nauczyć.
                        • leda16 Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 11:04
                          herakles-one napisał:

                          > Leda ma pojęcie o inteligencji z pierwszej połowy XX wieku. Inteligencja nie j
                          > est tylko tym co mierzy test IQ, lecz połączeniem różnych zdolności, które możn
                          > a jedynie opisowo ująć. Nie ma jednej definicji inteligencji, a wszystkie funkc
                          > jonujące są pewnymi konstruktami teoretycznymi powstałymi w wyniku prowadzonych
                          > badań, które zapoczątkował Pawłow.


                          To wszystko prawda, co pisze Herakles, jednak w sensie pragmatycznym, czyli np. ustalenia predykatorów, a mówiąc po polsku - czynników warunkujących skuteczność psychoterapii a leżących po stronie psychoterapeuty jest jednak istotna odnośnie kwalifikacji do studiów podyplomowych lub choćby selekcji na studia psychologiczne, medyczne i inne związane z pracą z ludźmi. Herakles pisze, iż czynnik ten ma decydujące znaczenie a równocześnie twierdzi, że nie można go zmierzyć. Czyli kwadratura koła. Trudno Mu zresztą (nawiasem mówiąc) uchronić się , mimo przekonania o swoim obiektywizmie, od złośliwej oceny poziomu mojej wiedzy, co nie powinno być żadnym argumentem w rzeczowej dyskusji.

                          Dwie różne naukowe definicje inteligencji:
                          > William Lois Stern - "inteligencja to ogólna zdolność jednostki do świadomego n
                          > astawienia swojego myślenia na nowe wyzwania.Jest ona zdolnością ludzkiego umys
                          > łu do przystosowania się do nowych zadań i warunków życia". Z kolei amerykański
                          > psycholog David Wechsler widzi inteligencję raczej jako" generalną zdolność j
                          > ednostki do celowego działania, rozsądnego myślenia i skutecznego sobie radzeni
                          > a z otaczającą rzeczywistością." ( Ralf Horn:Stichwort Intelligenz) Zaś według
                          > Jana Strelaua- inteligencja


                          Tak, tych definicji jest chyba kilkadziesiąt, ale dla psychologów praktyków istotne są tylko te, które leżą u podstaw rzetelnych, trafnych, wystandaryzowanych i znormalizowanych narzędzi diagnostycznych. Praktyka oczekuje konkretów, nie wodolejstwa. Dlatego w Polsce ok. 10 lat temu zostały potępione w czambuł metody projekcyjne. Obecnie np. w sądownictwie niemieckim, introspekcyjne wodolejstwo nie przejdzie. Zostały opracowane b. ścisłe kryteria wiarygodności zeznań nieletnich świadków - w miarę rzetelne i trafne (piszę w miarę, bo mają jednak pewien margines błędu). Tymczasem ocena poziomu IE pozostaje nadal wróżeniem z fusów. Też ma definicje, a jakże, tylko nieprzydatne do celów diagnostycznych.

                          Badaniami nad inteligencją zajmuje się wi
                          > elu naukowców, lecz do tej pory nie udało się wypracować jednej uniwersalnej de
                          > finicji, są tylko różne teorie np.psychometryczne- testy IQ, które nie są absol
                          > utną miarą inteligencji.


                          Nie są absolutną, bo absolut jest konieczny w praktyce nauk ścisłych. Nie zbuduje się bomby atomowej, drogi, mostu itp. bez znajomości matematyki, fizyki i chemii czyli zależności liczbowych. Są natomiast dobrym i trafnym narzędziem selekcji do szkół specjalnych, dla biegłych sądowych, oraz narzędziem prognostycznym.

                          Test IQ określa jedynie stosunek osiągnięć intelektual
                          > nych badanego do wyniku pewnej większej grupy. Według Alfreda Bineta inteligenc
                          > ja jest


                          To dla mnie ten wykład? Niepotrzebnie.


                          > Gardner włączył więc aspekt inteligencji społecznej- umiejęt
                          > ność współpracy w grupie,


                          Owszem, inteligencję społeczną mierzyć można.


                          który Goleman zalicza do inteligencji emocjonalnej. R
                          > obert Strenberg i Gardner i coraz więcej psychologów dochodziło do wniosków na
                          > podstawie badań, że dawne wyobrażenia o ilorazie inteligencji jako wąskim spek
                          > trum zdolności matematycznych i językowych czyli wynik IQ niewiele mówi o tym c
                          > zy ktoś odniesie sukces czy nie. Zaczęto rozszerzać pojęcie inteligencji, włącz
                          > ając te czynniki, które są niezbędne do skutecznego radzenia sobie w życiu.


                          Ale są to czynniki bądź cechy osobowości, a nie emocji.

                          Ponieważ jednak emocje z powodu ich osobistego ch
                          > arakteru są trudne do uchwycenia, nie jest możliwe stworzenie koncepcji testu E
                          > Q, porównywalnego z testem IQ.


                          Może jednak uczciwie napiszesz - trudne do zmierzenia? Skądinąd tych zdefiniowanych emocji, typowych dla wszystkich ludzi, jest daleko mniej niż zawiera przeciętna definicja inteligencji i też funkcjonują indywidualnie. Jeśli będziemy wychodzić z pozycji skrajnie indywidualistycznych, to niczego nie zmierzymy. U każdego funkcjonują emocje gniewu, strachu radości, smutku podobnie jak w funkcjonowaniu intelektualnym. Zaś generalnie wiadomo, że kierowanie się w procesie psychoterapii czy w jakimkolwiek innym procesie decyzyjnym emocjami zamiast rozumem, czyli jednak głównie czynnikami intelektualnymi, daje jak najgorsze efekty,co każdy z nas codziennie obserwuje w praktyce życiowej.


                          Sformułowanie definicji emocji przysparza naukow
                          > com wiele problemów, gdyż sytuacja eksperymentalna może tylko częściowo symulow
                          > ać sytuację rzeczywistą. Przeżycie emocjonalne jest wielkością całkowicie osobi
                          > stą, różniącą się u każdej jednostki, którą trudno zbadać naukowo.


                          Taaak, a psychoterapia to misterium i komunia dusz :). Właśnie z takimi poglądami walczy Tomasz Witkowski, i słusznie.
                          • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 12:50
                            Leda napisała:"Może jednak uczciwie napiszesz - trudne do zmierzenia? Skądinąd tych zdefiniowanych emocji, typowych dla wszystkich ludzi, jest daleko mniej niż zawiera przeciętna definicja inteligencji i też funkcjonują indywidualnie. Jeśli będziemy wychodzić z pozycji skrajnie indywidualistycznych, to niczego nie zmierzymy. U każdego funkcjonują emocje gniewu, strachu radości, smutku podobnie jak w funkcjonowaniu intelektualnym. Zaś generalnie wiadomo, że kierowanie się w procesie psychoterapii czy w jakimkolwiek innym procesie decyzyjnym emocjami zamiast rozumem, czyli jednak głównie czynnikami intelektualnymi, daje jak najgorsze efekty,co każdy z nas codziennie obserwuje w praktyce życiowej."

                            Wybacz Leda, ale Ty też piszesz komentarze zawierające ocenę tego co ja piszę. Uważasz, że ty możesz, a ja nie? I dlaczego sugerujesz, że coś nieuczciwie napisałem? Napisałem uczciwie, że emocje są trudne do uchwycenia,a skoro tak, to jak mają być mierzone ? Ty użyłaś innego słowa i mnie zarzucasz nieuczciwość. Myślę ponadto,że podpieranie się Witkowskim nie doda Ci autorytetu przy wypowiadaniu się o psychoterapii, bo on może być autorytetem dla laików w tym zakresie. To co piszesz kompromituje Twoją zdolność samooceny. Zabierasz głos w sprawach, na których absolutnie się nie znasz i wypowiadasz się z pozycji autorytetu, a piszesz głupoty. Większość psychoterapii opiera się emocjach i na pracy z emocjami właśnie, a nie racjonalnymi argumentami.CHAD, depresja to są zaburzenia afektywne. Afekt to jest zewnętrzny przejaw nastroju i emocji. Wewnętrzne konflikty emocjonalne są obecnie uważane za jeden z czynników wyzwalających te zaburzenia. Zaburzenia osobowości to są zaburzenia emocjonalne, podobnie jak zaburzenia neurotyczne. Gdyby racjonalne-logiczne argumenty leczyły, to nie byłoby potrzeba żadnej psychoterapii.Wystarczyłoby przeczytać mądrze napisany podręcznik i się przeprogramować. Jeśli chodzi o zwykłe, codzienne życie to też w kontaktach interpersonalnych kierujemy się emocjami, a nie logicznymi racjami. To do emocji skierowane są wszystkie reklamy, bo przy kupnie i wszelkich wyborach kierujemy się również emocjami, chociaż może się nam wydawać, że jest inaczej. Priorytet logiki jest tylko w naukach ścisłych.
                            • leda16 Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 20:17
                              herakles-one napisał:
                              To co piszesz kompromituje Twoją zdolność samooceny. Zabierasz głos w sprawach
                              > , na których absolutnie się nie znasz i wypowiadasz się z pozycji autorytetu, a
                              > piszesz głupoty.


                              Uważam, że na takim poziomie personalnym racjonalna dyskusja możliwa nie jest.

                              Większość psychoterapii opiera się emocjach i na pracy z emo
                              > cjami właśnie, a nie racjonalnymi argumentami.


                              Mylisz się, ponieważ w terapii b-p, błędy myślowe są właśnie weryfikowane racjonalnie.


                              Zaburzenia osobowości to są zaburzenia emocjonalne,


                              Nie są, są natomiast zaburzeniami funkcjonowania społecznego, ale jak powiedziałam wyżej, skoro mam na temat Twojej wiedzy identyczne wnioski, co Ty odnośnie mojej, wolę się zająć czymś ciekawszym niż zmiana naszych wzajemnych postaw.






                              podobnie jak zaburze
                              > nia neurotyczne. Gdyby racjonalne-logiczne argumenty leczyły, to nie byłoby p
                              > otrzeba żadnej psychoterapii.Wystarczyłoby przeczytać mądrze napisany podręczni
                              > k i się przeprogramować. Jeśli chodzi o zwykłe, codzienne życie to też w kontak
                              > tach interpersonalnych kierujemy się emocjami, a nie logicznymi racjami. To do
                              > emocji skierowane są wszystkie reklamy, bo przy kupnie i wszelkich wyborach ki
                              > erujemy się również emocjami, chociaż może się nam wydawać, że jest inaczej. P
                              > riorytet logiki jest tylko w naukach ścisłych.
                              • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 20:49
                                Nie mylę się. Wiem doskonale, że w terapii poznawczej i racjonalno- emocjonalnej terapii Ellisa koryguje się myślenie i schematy przekonań, aby zmienione myślenie spowodowało zmianę emocji i nastroju. Terapeuta stosuje tzw. dialog sokratejski. Ja nie napisałem ,że wszystkie psychoterapie, lecz, że większość. A co do zaburzeń osobowości to ostatnio się zgadzałaś ze mną, że to są zaburzenia emocjonalne. Rozumiem, że dzisiaj kwestionujesz to, co napisali autorzy klasyfikacji zaburzeń osobowości ? Nic nie wiem, na ten temat, by w ostatnim tygodniu wprowadzano jakieś zmiany tam?
                                • leda16 Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 22:05
                                  Racjonalna weryfikacja błędów myślowych jest drogą (w założeniu) prowadzącą do zmiany emocji i poprawy samopoczucia. Napisać " psychoterapia jest pracą z emocjami" to moim zdaniem zbyt duże uproszczenie.
                                  • ada_ww Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 22:42
                                    leda16 napisała:

                                    > Racjonalna weryfikacja błędów myślowych jest drogą (w założeniu) prowadzącą d
                                    > o zmiany emocji i poprawy samopoczucia. Napisać " psychoterapia jest pracą z em
                                    > ocjami" to moim zdaniem zbyt duże uproszczenie.

                                    Zgadzam sie z toba, to nie emocje sa zaburzone, tylko niektore emocje sa jedynie konsekwencja zaburzen. Zwykly nieladnie okreslany "wkurw" jest tez emocja, co nie oznacza, ze kazdy czlowiek, ktory jest zdenerwowany jest zaburzony.
                                    • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 22:47
                                      Ja przecież nie twierdziłem ,ze emocje są zaburzone, tylko,że zaburzenia osobowości są zakwalifikowane jako zaburzenia emocjonalne, a CHAD i depresja są zakwalifikowane jako zaburzenia afektywne. I tutaj się nie ma z czym zgadzać, lub nie. tak po prostu jest.
                                        • ada_ww Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 23:02
                                          Poza tym depresja ma malo wspolnego z afektem sensu stricte, gdyz w depresji stanem dominujacym jest apatia, ktora jest czyms zupelnie przeciwleglym stanowi afektu.
                                            • ada_ww Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 23:25
                                              Znow widze luty10 vek krytyk, znow brak sily argumentu, to zaczyna sie. Byl kiedys raki heden czapaty vel ciapaty, na ktorego widok robilo sie niedobrze, a po zapachu poznawalo sie z kilometra chlopka oderwanego of pluga.
                                              • herakles-one Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 23:30
                                                A Ty na jakie zaburzenia cierpisz? Emocjonalne czy psychiczne? Tak tylko pytam, bo widzę , że wszystko Ci się z kojarzy z oborą? W jakiejś stajence się urodziłaś czy w kurnej chacie, że tak Cię trzyma?
                                                • leda16 Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 10:38
                                                  herakles-one napisał:

                                                  > A Ty na jakie zaburzenia cierpisz? Emocjonalne czy psychiczne? Tak tylko pytam,


                                                  A cóż Cię to obchodzi? Na terapię do Ciebie nie przyszła, żeby miała się spowiadać. Klientów szukaj sobie w realu, nie tutaj. Miejsce urodzenia też nie kompromituje - ten który urodził się w stajni, został wyniesiony na ołtarze i miliony ludzi od tysiąca lat modlą się do Niego. Zazdrościsz?
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 11:00
                                                    Uważasz, ze Ada potrzebuje adwokata? Ja myślę, że nie. Jest wystarczająco agresywna, by się bronić oraz prowokować agresywnie innych. Ty nie jesteś kierowniczką forum by przykazywać ludziom co im wolno, a co nie, tym bardziej, że uważasz , że tobie wolno wszystko. Napisałem już, że takie uwagi zmierzające do poniżenia kogoś z powodu jego miejsca urodzenia świadczą o niskim pochodzeniu osoby poniżającej i są projekcją takiego jej kompleksu. I nie będę tego powtarzał.
                                                  • ada_ww Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 11:38
                                                    W ktorym miejscu bylam agresywna? To ty nie majac argumentow nazwales mnie zaburzona, a dyskusje glupia. Przypomnij sobie teksty o twoim wskazujacym palcu i jak to kazdemu "mozesz wpie...c", co pisales do Bozeny - forumowiczki Na nie. Jak dla mnie to swoj wskazujacym wlizyc wiesz gdzie i oblizac
                                                  • mona.blue Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 19:31
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > ada_ww napisała:
                                                    >
                                                    > > Iphone zjadl mi tekst. Mozesz sobie wlozyc swoj wskazujacy i oblizac, tyl
                                                    > e swoi
                                                    > > m paluszkiem mozesz.
                                                    >
                                                    > No to teraz jesteś agresywna.
                                                    >
                                                    >Ale na Twoje usprawiedliwienie można policzyć, że Herkules też był agresywny.
                                                  • ada_ww Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 20:45
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > No to teraz jesteś agresywna.

                                                    Mona, prowadzilam sobie kulturalna dyskusje z Leda i chyba na temat. Nie mial argumentow, wiec napisal do mnie to:
                                                    "Co za glupia dyskusja? No i na tym polegają zaburzenia, afektywne."

                                                    Na podstawie mojej dyskusji z Leda zdiagnozowal u mnie zaburzenia afektywne, a dyskusje nazwal glupia. Nie chce mi sie tego komentowac i wiecej na ten temat wypowiadac, bo szkoda slow. Przypomnial mi sie przy tej okazji jeden bez szkoly, bez rodziny z serii z domu ksztalconych, ktory probowal zastaszac wyciagajac palec wskazujacy. Wyjatkowo agresywny pacjent psychiatrow i to takich od najciezszych przypadkow z agresja. Jak wyciagal ten palec to slina mu tak paskudnie wyciekala i wychodzil mu z geby jezyk na zewnatrz, moze stad taka moja reakcja.
                                                  • mona.blue Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 20:57
                                                    Ja nie zrozumiałam tego, że u Ciebie Herkules zdiagnozował zaburzenia afektywne, tylko, że depresja to zaburzenie afektywne. Ale może się mylę. Co do 'głupia dyskusja' to się zgadzam. Ale ty dowaliłaś mocno. Nie wiem w ogóle po co agresja na tym forum, fajnie się czyta dyskusje, można się czegoś ciekawego dowiedzieć, tylko ta agresja przeszkadza. No, chociaż rozumiem, że czasem trzeba się bronić. Tylko po co tak dowalać?
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 09:22
                                                    Najpierw mi jedna ekspertka udowadniała, że zaburzenia osobowości czyli te, które dotyczą samej struktury osobowości nie są zaburzeniami emocjonalnymi, tylko zaburzeniami przystosowania, a później druga udowadnia, że CHAD i depresja nie są zaburzeniami afektywnymi. Miałem więc prawo być lekko zirytowany, czemu dałem wyraz w swoim komentarzu, że to głupia dyskusja. Zaburzenia osobowości owszem, objawiają się specyficznym stylem funkcjonowania danej osoby, który wpływa na jej możliwości przystosowania społecznego, lecz u podłoża tych zaburzeń leżą zaburzenia emocjonalne. Jeśli dziecko nie zaznało w swoim dzieciństwie takich uczuć jak; współczucie, zrozumienie, było manipulowane, nie zaspakajano jego potrzeb, na dodatek było poddane przemocy, to najprawdopodobniej wyrośnie z niego psychopata, lub osoba z zaburzeniem antyspołecznym
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 08:29
                                                    Ada mam wrażenie, że Ci odbija mówiąc kolokwialnie. Nie prowadziłaś dyskusji z Ledą tylko mnie usiłowałaś udowodnić, ze depresja nie jest zaburzeniem afektywnym, bo afekt to coś innego niż objawia pacjent w depresji. Więc Ci odpisałem ,że na tym właśnie polegają zaburzenia afektywne .( Inaczej mówiąc afekt jest zewnętrznym wyrazem wewnętrznych emocji). A Ty to wzięłaś do siebie i pojechałaś takim rynsztokiem, że najgorszy lump by się nie powstydził.
                                                  • ada_ww Re: Dobry psycholog? 11.06.18, 15:55
                                                    leda16 napisała:

                                                    > Ada jest ok. Raczej Heraklesa trzeba utemperować.

                                                    Leda, mnie to mozna chyba publicznie ukamieniowac, czy zlinczowac tylko za to, ze jestem ww, jak nie ma zadnego argumentu innego, to wystarczy. Dzis w pracy uslyszalam, ze musze parkowac samochod w miejscu, gdzie jedna "pani" nie widzi mojego samochodu, a nie w miejscach dozwolonych i do tego przeznaczonych. Tylko dlatego, ze ja to ww i ta pani nie lubi mnie i nie chce na moje auto patrzec. Reakcja personelu z przelozonych, ze musze parkowac tam, gdzie nie widzi. Cos takiego to juz wola o pomste do nieba. Nie mam juz sily
                                                  • mona.blue Re: Dobry psycholog? 11.06.18, 20:25
                                                    ada_ww napisała:

                                                    > leda16 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ada jest ok. Raczej Heraklesa trzeba utemperować.
                                                    >
                                                    > Leda, mnie to mozna chyba publicznie ukamieniowac, czy zlinczowac tylko za to,
                                                    > ze jestem ww, jak nie ma zadnego argumentu innego, to wystarczy.

                                                    Ada, tu nikt nie ma zamiaru cię kamienowac czy zliczować ;) Fajnie, że tu piszesz znowu, że to forum odzylo i są ciekawe dyskusje.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 12.06.18, 10:56
                                                    mona.blue napisała:
                                                    > Ada, tu nikt nie ma zamiaru cię kamienowac czy zliczować ;) Fajnie, że tu pisze
                                                    > sz znowu, że to forum odzylo i są ciekawe dyskusje.



                                                    No właśnie. A na to, co się dzieje w Twojej pracy niestety nie mamy wpływu. Możesz tylko rozważyć, czy walczyć z mobbingiem (bo to chyba jest mobbing ?) czy stawać tam, gdzie Ci to oszczędzi szarpania sobie nerwów.
                                                  • ada_ww Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 16:21
                                                    Pamietasz forumowiczke o nicku "na.nie", ktora miala blogi i na jednym z nich widnialo zdaje sie to imie. Ale nie o to chodzi, widac, ze masz krotka pamiec i juz nie wiesz albo nie chcesz wiedziec jakich slow, w tym z pogrozkami zwracales sie do tej kobiety. Bylo glosno na forum wokol jej bloga.
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 17:03
                                                    Co za idiotyzmy ! Nie wiedziałem ,że ma na imię Bożena. Tak ,kłóciłem się z Nanie, bo też obrażała ludzi, uważając ,że jej wolno i też opowiadała głupoty i kłamstwa na temat psychoterapii i swojego psychoterapeuty, którego zniesławiała. Pisałem jej, że nie mam ochoty z nią rozmawiać, by się odczepiła ode mnie, ale nie przestawała i nadal mnie molestowała.( nie seksualnie, ale przyczepiła do mnie i nie chciała odczepić.) Byłem delikatnie mówiąc niezbyt przyjemny dla niej, a ona dalej, i dalej. Tak więc w pewnym momencie jej napisałem ,że zachowuje się tak, jakby chciała dostać lanie i że jeśli koniecznie chce, to jej mogę przyłożyć. Napisałem jej w to w celach terapeutycznych, bo jakby nie zdawała sobie sprawy ,że sama się naprasza na nieprzyjemne z mojej strony uwagi. Cały czas pisałem o wirtualnym laniu, a nie w realu, Nie mam takich mocy, by wirtualnie komuś fizyczną krzywdę zrobić. A wtedy ona podniosła krzyk, że jej grożę pobiciem i okrzyknęła damskim bokserem. Tak, to prawda napisałem jej ,że jest zaburzona.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 17:32
                                                    herakles-one napisał:

                                                    Tak ,kłóciłem się z Nan
                                                    > ie, bo też obrażała ludzi, uważając ,że jej wolno i też opowiadała głupoty i kł
                                                    > amstwa na temat psychoterapii i swojego psychoterapeuty, którego zniesławiała.


                                                    Oooo, a ja jestem właśnie fanką Nani, której blog, strona (?) została przeniesiona na Facebooka. No Herakles, to u mnie masz przechlapane!

                                                    > Pisałem jej, że nie mam ochoty z nią rozmawiać, by się odczepiła ode mnie, ale
                                                    > nie przestawała i nadal mnie molestowała.( nie seksualnie,


                                                    Buhahaha, żałuj, że nie seksualnie. Nanie jest piękną dziewczyną.


                                                    Byłem delikatnie mówiąc niezbyt przyjemny dla nie
                                                    > j, a ona dalej, i dalej. Tak więc w pewnym momencie jej napisałem ,że zachowuje
                                                    > się tak, jakby chciała dostać lanie i że jeśli koniecznie chce, to jej mogę p
                                                    > rzyłożyć. Napisałem jej w to w celach terapeutycznych,


                                                    Ci wszyscy, którzy uważają, że zupa była za słona, biją swoje żony w celach czysto terapeutycznych ! I pomyśleć, że za te szczytne, psychoterapeutyczne intencje prokurator pakuje ich do pierdla :) Więc byle menel może uprawiać psychoterapię, nawet bez certyfikatu. Strzeżcie potencjalni pacjenci... Hej, Herakles, masz superwizora? Może pokażesz mu ten tekścik, jak "wirtualnie" boksujesz kobiety w ramach terapii?


                                                    Tak, to prawda napisałem jej ,że jest zaburz
                                                    > ona.


                                                    A więc następna "zdiagnozowana" Dyskutantka. Jak znam Nanie, musiała Cię w dyskusji położyć na obie łopatki :) Więc tak ratujesz swoje nadszarpnięte ego? Litościwie nie skomentuję. Kurczę, a może Ty jesteś Wiolcia w męskim wydaniu?
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 19:33
                                                    Masz rację Leda! Zdiagnozowałem nicka i chciałem go nawet pobić wirtualnie oczywiście, bo uwierzyłem Tobie. Byłaś tutaj autorytetem i uległem jego sile. Zawsze gdy Ci zarzucano, że robisz sobie dobrze cudzym kosztem poniżając innych, to twierdziłaś, że nicka nie można obrazić. A teraz gdy ja się przyznałem, do tego co ja zrobiłem, to piszesz co innego? To jak to jest? Jak Ty piszesz obraźliwe rzeczy, to to nie działa, a jak ja to działa na nicki ? A co do przewidywań rezultatu tej potyczki między nickowej, to się pomyliłaś.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 20:29
                                                    herakles-one napisał:

                                                    > Masz rację Leda! Zdiagnozowałem nicka i chciałem go nawet pobić wirtualnie ocz
                                                    > ywiście, bo uwierzyłem Tobie. Byłaś tutaj autorytetem i uległem jego sile.


                                                    Wow! więc to moja wina? A jakie to zaburzenie obciąża winą inne nicki za to, co samo pisze? A teraz już nie jestem autorytetem? I bardzo dobrze. Sama nie mam autorytetów, żeby zwalać na nie skutki swoich błędów ;) . Ślepe zapatrzenie w autorytet wyłącza rozum a tego nikomu nie życzę. Wiary w autorytety (medyczne) o mało nie przypłaciłam życiem. Więc teraz już z dystansem do wszystkiego, co ktoś mówi i pisze. Zresztą moja praca też takiej postawy wymaga.

                                                    Zaws
                                                    > ze gdy Ci zarzucano, że robisz sobie dobrze cudzym kosztem poniżając innych, t
                                                    > o twierdziłaś, że nicka nie można obrazić.


                                                    Obrazić w sensie karnym. Nadal tak twierdzę, jednakże większość tu obecnych identyfikuje się ze swoimi nickami, więc staram się wypowiadać w bardziej oględny, wyważony sposób, czego i Tobie życzę.


                                                    A teraz gdy ja się przyznałem, do te
                                                    > go co ja zrobiłem, to piszesz co innego? To jak to jest? Jak Ty piszesz obraźli
                                                    > we rzeczy, to to nie działa, a jak ja to działa na nicki ?


                                                    Działa, w każdym wypadku. Imponuje mi, że się przyznałeś. Jednak wyciągasz zaszłości sprzed paru lat a jesteśmy przecież tu i teraz. I mam nadzieję, że nikt z wyjątkiem Aaleksiss nie poczuł się przeze mnie obrażony.


                                                    A co do przewidywań
                                                    > rezultatu tej potyczki między nickowej, to się pomyliłaś.


                                                    Przekonałeś Ją? Niebywałe!
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 10.06.18, 10:34
                                                    Tak naprawdę, to był żart z tym uleganiem Twojemu autorytetowi, a Ty to przyjęłaś na poważnie. Byłem ciekawy co mi odpowiesz, bo czytałem Twoją historię dyskusji tutaj i zauważyłem , że Ty sama mocno się utożsamiasz ze swoim nickiem i mocno reagujesz na krytykę, a innym odpowiadałaś , że nicka nie można obrazić, co usprawiedliwiało Ciebie.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 15:09
                                                    herakles-one napisał:
                                                    Jest wystarczająco agres
                                                    > ywna, by się bronić oraz prowokować agresywnie innych.


                                                    Gdybyś jednak szanował swoich oponentów, którzy nie chcą i nie mają obowiązku traktować Twoich stwierdzeń jako prawd objawionych i niepodważalnych, nigdy byś takiego tekstu w stronę Ady nie puścił. W sensie psychologicznym była to projekcja pełną gębą - Twojej agresji. W aspekcie kulturalnym zwykłe chamstwo i próba poniżenia Dyskutantki. "Zaburzona", czyli gorsza od Ciebie, tak? Bo Ty, we własnym mniemaniu, zaburzony nie jesteś. Ustawiwszy sobie więc oponenta do bicia pod odpowiednim kątem, nie trzeba się wysilać na rzeczowe argumenty, bo to gówienko zaburzone przecież...

                                                    Ty nie jesteś kierownicz
                                                    > ką forum by przykazywać ludziom co im wolno, a co nie, tym bardziej, że uważasz
                                                    > , że tobie wolno wszystko.


                                                    I znów projekcja, bo niczego Ci nie "przykazywałam", tylko tak skomentowałam Twoją wypowiedź, jak na to zasługiwała.



                                                    Napisałem już, że takie uwagi zmierzające do poniże
                                                    > nia kogoś z powodu jego miejsca urodzenia świadczą o niskim pochodzeniu osoby p
                                                    > oniżającej i są projekcją takiego jej kompleksu. I nie będę tego powtarzał.


                                                    A zważywszy na cytat z Twojej wypowiedzi do Ady: "...widzę , że wszystko Ci się z kojarzy z oborą? W jakiejś stajence się urodziłaś czy w kurnej chacie,..."po prostu bezwiednie poniżyłeś sam siebie :)

                                                    Ps. Nadal nie odpowiedziałeś , które z obowiązujących w Polsce ICD (a było parę zmian w okresie powojennym) klasyfikuje zaburzenia osobowości jako zaburzenia emocjonalne?
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 15:40
                                                    Psychoterapia w wykonaniu Ledy . Patrzcie ludzie i podziwiajcie. A kiedy i gdzie ja napisałem ,że Ada jest zaburzona? Miałem prawo uznać , że jest wystarczająco agresywna skoro sama przyznała, że napisała to, aby sprowokować Wiolcie, a to co napisała było agresywne i mające na celu jej zdyskwalifikowanie. Wiolcia niestety nie zrobiła jej tej radości i nie pokazała się na forum byście ją mogły bezkarnie gnoić. Weszła więc w idiotyczną sprzeczkę ze mną i zyskała pretekst, by wylać ten kubeł fekalii na mnie. Sądząc po zawartości musiała się wychowywać gdzieś blisko toalety. Ja też komentuję w Wasze wypowiedzi tak jak na to zasługują. Odpowiedziałem , że nie ICD.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 17:08
                                                    herakles-one napisał:

                                                    A kiedy i gdz
                                                    > ie ja napisałem ,że Ada jest zaburzona?


                                                    A, choćby tutaj (ten sam wątek, gdybyś nie kojarzył) : "...A Ty na jakie zaburzenia cierpisz? Emocjonalne czy psychiczne?..."


                                                    Miałem prawo uznać , że jest wystarczaj
                                                    > ąco agresywna skoro sama przyznała,


                                                    Tak, masz prawo do dowolnego wnioskowania, masz prawo umierającemu godziny policzyć, ale lepiej tego nie robić, jeśli nie ma to żadnego związku z tematem dyskusji i chce się uchodzić za osobę kulturalną, zwłaszcza w stosunku do kobiet.

                                                    Weszła więc w idiotyczną sprzeczkę ze mną i zyskała pretek
                                                    > st, by wylać ten kubeł fekalii na mnie.


                                                    Biedactwo, wyobrażam sobie jak źle się wówczas poczułeś. Chciałbyś o tym porozmawiać?

                                                    Odpowiedziałem , że nie ICD.


                                                    A jednak, ICD jest obowiązującą klasyfikacją zarówno dla psychiatrów jak i psychologów- praktyków. Ci pierwsi leczą pastylkami tylko zaburzenia afektywne. Pastylek na zaburzenia osobowości nie zapisują. Natomiast nie wyobrażam sobie dobrego psychoterapeuty, który prowadząc pacjentów z zaburzeniami afektywnymi, nie współpracował z psychiatrą.
                                          • ada_ww Re: Dobry psycholog? 07.06.18, 23:27
                                            Klasyfikacja zaburzen best zupelnie inna, niz klasyfikacja chorob psychicznych i to best kwestia formalna. Nie oznacza to jednak, ze nie istnieja podobienstwa w symptomach.
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 08:15
                                                    A Ty jeszcze tutaj jesteś? Myślałem, że już się szkolisz jak obalić ten kapitalizm., ale nie, masz rację. Lepiej nic nie robić i mieć czas dla siebie. To o wiele zdrowsze. Zasługujesz na to. Jak to reklamy mówią- jesteś tego wart. Bardzo mnie zainteresowało Twoje spostrzeżenie odnośnie moich odchyleń. Wiesz, tak po cichu Ci zdradzę, że tutaj od lat piszą osoby, które wyładowują swoją agresję na forumowiczach i w ten sposób oszczędzają, bo nie muszą płacić terapeutom. Ja też nieraz muszę odreagować kontakt z zaburzonymi i bywam agresywny i jak ktoś zaczyna bitkę, to ja na to jak na lato- zakasuję rękawy i oddaję ciosy.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 10:30
                                                    herakles-one napisał:
                                                    > Ja też nieraz muszę odreagować kontakt z zaburzonymi i bywam agresywny i jak kt
                                                    > oś zaczyna bitkę, to ja na to jak na lato- zakasuję rękawy i oddaję ciosy.


                                                    Czyli jednak zero " inteligencji emocjonalnej" i zero empatii. Łom, siekiera, kłonica, w lżejszych przypadkach piąchy wystarczą. Zaś z pacjentami, choćby z przyczyn merkantylnych boksować się nie warto. Wnioskuję, że jeszcze do certyfikatu się nie doczołgałeś :)
                                                  • herakles-one Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 11:39
                                                    Oj Leda, Leda ! Współczuję Ci i żal mi Ciebie! Piszesz na forum kilkanaście lat. Pozujesz na ekspertkę od psychoterapii i narażasz się na śmieszność, bo piszesz nieraz głupoty, a innym chcesz udowadniać niewiedzę. Przez tyle lat się nie nauczyłaś co to jest inteligencja emocjonalna. W swoich odpowiedziach dla ludzi, którzy zwracają się tutaj, empatii wykazujesz tyle co kot napłakał i Ty mnie chcesz uczyć i oceniać? Ja Cię nie będę diagnozował jak robiły to w przeszłości różne osoby tutaj przypisując Ci psychopatię, zaburzenia osobowości i tym podobne. Mogę jedynie powiedzieć, że komunikujesz się stylem agresywnym. Z tego, co piszesz o mojej inteligencji emocjonalnej wynika, że nadal nie rozumiesz czym jest. Ludzie z tą inteligencją też odczuwają złość, irytację, wściekłość, bo są ludźmi. Psychoterapeuci też są ludźmi !!! ( Gdy się prowadzi grupę i jest więcej terapeutów to się po skończonej sesji robi we własnym gronie krótką sesje terapeutyczną mającą na celu odreagowanie emocji z sesji oraz wychwycić ewentualne przeniesienia.)
                                                    Różnica jest tylko taka, że człowiek o wysokiej inteligencji emocjonalnej potrafi zapanować nad tymi uczuciami i emocjami, a taki jak Ty nie potrafi, bo nawet świadomy ich nie jest.
                                                    Ja wiem, że wygodnie byłoby Ci zepchnąć mnie do narożnika ringu i walić jak w worek, a mnie zamknąć usta, bo ; etyka, empatia , inteligencja emocjonalna. Mogę tylko powiedzieć, że Twoje wnioski co do mojej kariery są całkowicie błędne, ale wybacz spowiadał się tutaj nie będę.
                                                  • leda16 Re: Dobry psycholog? 09.06.18, 19:59
                                                    herakles-one napisał:

                                                    > Oj Leda, Leda ! Współczuję Ci i żal mi Ciebie!


                                                    Popatrz, popatrz Herakles, ile Ty tutaj własnych prywatnych potrzeb możesz zaspokoić :) Potrzebę współczucia, bardzo szczytną, a jakże, poprzez którą, wyrażoną w odpowiednim kontekście, można zrealizować również swoją potrzebę lekceważenia wypowiedzi innych Dyskutantów, potrzebę wyższości, dowartościowania się, cudzym kosztem co prawda, ale carpe diem - jak mawiali Rzymianie. No i w końcu, jak by nie patrzeć, ta pierwotna, wyższa potrzeba współczucia pod moim adresem wyrodnieje w technikę niwelacji własnych kompleksów, prawda? Niezrealizowaną potrzebę znaczenia i kompetencji można też odreagować agresją i poniżeniem innego Forumowicza (Ada, Nani ), zwłaszcza jeśli One mają czelność stawać na drodze do zaspokojenia tych Twoich potrzeb, przekonywać, że wcale tak nie jest, jak uważasz. Szkoda, że potrzeby kulturalnego prowadzenia dyskusji nie czujesz a Erystyka Schopenhauera jest dla Ciebie terra incognita. Z kontrolowaniem agresji też sobie nie radzisz, więc widać zadanie pt. psychoterapia własna ndst. odrobione zostało. Ale ja Ci nie współczuję, mnie Twoje niedostatki tylko śmieszą. A co do tej potrzeby współczucia, którą masz tak silnie rozwiniętą, że aż nie wiesz, gdzie ją realizować - kliknij lepiej w moją stopkę. Tam są tacy, którzy współczucia potrzebują jak wody na pustyni.


                                                    Piszesz na forum kilkanaście la
                                                    > t.


                                                    Och, to już tyle lat? Sama się podziwiam, jakie mądre rzeczy kiedyś pisałam, których nawet teraz pojąć nie jesteś zdolny. Cóż, Twoja strata.

                                                    narażasz się na śmieszność, bo pis
                                                    > zesz nieraz głupoty,


                                                    Ależ śmiej się do woli jeśli również taką potrzebę posiadasz. Przecie śmiech to samo zdrowie. A jaki terapeutyczny. Bardziej niż "przyłożenie".


                                                    Ja Cię nie będę diagnozował jak robiły to w przeszł
                                                    > ości różne osoby tutaj przypisując Ci psychopatię, zaburzenia osobowości i tym
                                                    > podobne.


                                                    Nie? Ależ dlaczego?! Masz okazję znakomity Kolego rozwinąć wachlarz swoich diagnostycznych kompetencji jak paw ogon, więc z nich korzystaj. Doszlusuj do tych wybitnych diagnostów, skoro wyżej od nich frunąć nie potrafisz.


                                                    Ludzie z tą inteligencją też odczuwają złość, irytację, wściekłoś
                                                    > ć, bo są ludźmi.


                                                    A odczuwaj sobie Koleś co tam chcesz. To Twój problem.


                                                    Psychoterapeuci też są ludźmi !!! ( Gdy się prowadzi grupę i
                                                    > jest więcej terapeutów to się po skończonej sesji robi we własnym gronie krótk
                                                    > ą sesje terapeutyczną mającą na celu odreagowanie emocji z sesji oraz wychwycić
                                                    > ewentualne przeniesienia.)



                                                    Czyli chcesz powiedzieć, że psychoterapeuci WOBEC SWOICH PACJENTÓW odczuwają złość, irytację, wściekłość, bo są ludźmi?! Rany Boskie! (choć nie należy boskiego imienia wzywać nadaremno) To ja Ci powiem Kolego, że tacy ludzie powinni kamienie tłuc, a nie z pacjentami pracować, skoro oni budzą w nich złość, wściekłość oraz irytację. I cóż tych łajdaków (inaczej ich nazwać nie można a bardziej plugawy epitet do głowy mi nie przychodzi) tak wścieka? Problemy chorych i zaburzonych emocjonalnie ludzi?! Najlepiej, żeby kasę położyli na biurku i od razu wyszli, prawda?


                                                    > Różnica jest tylko taka, że człowiek o wysokiej inteligencji emocjonalnej potr
                                                    > afi zapanować nad tymi uczuciami i emocjami,


                                                    Czyli taki jak psychoterapeuta? A gdzieżby gnojek robotę w tym fachu znalazł, gdyby nie potrafił :)
                                                    Uważajcie potencjalni pacjenci. Herakles szczerze napisał, co psychoterapeuci o was myślą. Wychodzą z terapii grupowej i mówią za waszymi plecami do kolesi po fachu: "Ale mnie dzisiaj te zaburzone świry wkur...y" "Nic to - odpowiada drugi - mamy wysoką inteligencję emocjonalną, przeżyjemy, byle tylko płacili ile chcemy..."

                                                    a taki jak Ty nie potrafi, bo nawe
                                                    > t świadomy ich nie jest.

                                                    I bardzo dobrze Heraklesie! Jeśli ta inteligencja emocjonalna takimi odczuciami wobec chorych ludzi skutkuje, to można jej życzyć tylko zwyrodnialcom moralnym.


                                                    > Ja wiem, że wygodnie byłoby Ci zepchnąć mnie do narożnika ringu i walić jak w
                                                    > worek, a mnie zamknąć usta,


                                                    Znów projekcja Heraklesie, z którą zdecydowanie sobie nie radzisz. Kłania się też umiejętność samokontroli. Ale po tej wypowiedzi trochę lepiej Cie rozumiem - uważasz Adę, Nani, mnie, za jednostki zaburzone i ogarnia Cię złość, irytacja, wściekłość z powodu naszych poglądów, więc w ramach tu uprawianej terapii starasz się nam "przyłożyć". Zwłaszcza, że nic Ci za nią nie płacimy. Wobec tego pozostaje mi jedynie nadzieja, że jesteś tylko człowiekiem, a nie psychoterapeutą.
                                      • leda16 Re: Dobry psycholog? 08.06.18, 10:16
                                        herakles-one napisał:

                                        > Ja przecież nie twierdziłem ,ze emocje są zaburzone, tylko,że zaburzenia osobow
                                        > ości są zakwalifikowane jako zaburzenia emocjonalne,

                                        W którym ICD?
      • leda16 Re: Dobry psycholog? 05.06.18, 10:22
        Spora ich grupa jest tak zadufana w swoje kompetencje, iż za cholerę nie dopuści do świadomości faktu, że może się mylić i tą pyszałkowatością po prostu bezwiednie, w najlepszej wierze krzywdzi ludzi. Tu zacytuję słynny przypadek ojca, któremu sąd rodzinny odebrał władzę rodzicielską bo ...nie narysował na drzewie jabłek (Test Drzewa Kocha)
        • 0rtensja Re: Dobry psycholog? 05.06.18, 16:40
          Niestety, ale coraz gorzej dzieje sie na swiecie, nie tylko posrod psychologow, ale i niekompetentnych zagubionych w glupocie lakarzy, ktorzy czlowieka doprowadzaja na skraj przepasci i nierzadko do smierci. A brak wiedzy i pewnosci w temacie nadrabiaja "napuszonymi" minami. To jest tak jak stary Zygmunt Freud powiedzial (nie lubie go) "czym mniejsze Ego, tym wieksze projketowanie go na zewnatrz".
          • leda16 Re: Dobry psycholog? 06.06.18, 22:37
            0rtensja napisał(a):

            > Niestety, ale coraz gorzej dzieje sie na swiecie, nie tylko posrod psychologow,
            > ale i niekompetentnych zagubionych w glupocie lakarzy, ktorzy czlowieka doprow
            > adzaja na skraj przepasci i nierzadko do smierci. A brak wiedzy i pewnosci w t
            > emacie nadrabiaja "napuszonymi" minami.


            Tak myślę. Czyli bardzo trudno jest zdefiniować dobrego psychologa czy lekarza a "błędy lekarskie kryje ziemia", jak w tym ludowym przysłowiu. Może zresztą lekarze są nie tyle zagubieni w swojej głupocie, co w sprzecznych i błędnych informacjach jakie uzyskują na studiach i szkoleniach podyplomowych. Mniejsza o ich miny :) Duży dystans wobec wszelkiej maści leczenia będzie tym złotym środkiem, którego należy się trzymać w kontaktach z każdym specjalistą.
            • yadaxad Re: Dobry psycholog? 12.11.18, 22:39
              To się nie umywa do poprzedniej ledy. Zwięzłej, dosadnej, konkretyzującej problem w czystej formie bez ozdobników, wzbudzając na forum reakcje kierujące na sedno (w rozumieniu każdego) problemu. Na pewno nie użyła by sformuowania - " duży dystans wobec wszelkiej maści leczenia... itd" Albo przeszła lifting osobowości, albo niki są dziedziczone. Niby sceptycyzm w tym jest, ale to nie ta liga.
    • pkrl5758 Re: Dobry psycholog? 17.06.18, 22:34
      Omijaj to miejsce, chyba, że szukasz pseudo-psychologa. Właściwie to 99 procent z nich to niestety ale osoby, które na poważne problemy nie są w stanie pomóc metodami uznawanymi oficjalnie przez naukę.
    • mona.blue Re: Dobry psycholog? 14.09.21, 15:09
      w.kobacz napisał:

      > Regularnie uczęszczam na spotkania seweryniuk.pl/godny-polecenia-psycholog/ świetny fachowiec.


      Zgłosiłam do wykasowanie, takie reklamy na forum nie są dozwolone.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka