Dodaj do ulubionych

Ciagle zamartwianie sie

20.11.18, 10:17
Przeszlam 8miesiecy temu urojenia i od tamtej chwili zyc spokojnie nie moge. Caly czas sie martwie czy to nie choroba czy to nie powroci. Niestety u mnie w miescie nie ma zadnych grup wsparcia. Jak o tym zapomniec i cieszyc sie po prostu zyciem?
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Ciagle zamartwianie sie 21.11.18, 22:14
      Urojenia to bardzo obszerne pojęcie. Ich przyczyny mogą być całkiem prozaiczne, związane z pewnymi "wadami" i całym kompleksem sytuacyjnym, a nie zaburzeniem chorobowym samym w sobie. Wpędzenie się w urojenia, to nie to samo, co te , które spadają znienacka. Zapewne masz problem, ale wolisz bać się i zajmować schizofrenią , niż nim zająć, widocznie to jest dla ciebie mniej trudne. Za to leki powierzchownie dobrane mogą rozregulować mózg aż do schizofrenii. A z twojego opisu jakiegoś silnego zaangażowania w twój stan przez lekarza nie wyczuwam. Ale może to tylko przez sposób przedstawienia problemu przez ciebie.
      • 1madame2 Re: Ciagle zamartwianie sie 22.11.18, 10:33
        nie no lekarz bardzo zaangazowany, tylko mi sie nie da trochę przetłumavczyć, że to nie choroba. Co idę do lekarza to mi mówi, że to nie jest obraz schizofrenii. Chodzę na psychoterapię teraz podobno jestem w fazie platau ze po prostu przyzwyvzailam sie do zamartwiania ale juz taka przerazona nie jestem i to stiopniowo ma mi odchodzic to zamartwianie, chjociaz dzisiaj koszmar mialam ze jestem chora na schizofrenie bo ciagle o tym czytam. Leków nie mam powierzchownie dobranych. Biore apiprazol 15mg mysle ze nowszej generacji lek jest ok. Podobno urojenia na tle zaburzen osobowosci przeszlam. W testach mi wychodzi i rzeczywiscie potwierdzam jak o tym czytam osonbowosc mieszana-schizotypowa, borderline, histrioniczna. W nich podobno wysetpuja urojenia. Boje sie tylko zeby to nie owrocilo. Lekarz mowi ze moze teraz powracac dlatego leki ale ze osobowosc dojrzewa i to jest pocieszajace ze to przechodzi.
    • mateusz.grzelak89 Re: Ciagle zamartwianie sie 09.07.20, 14:10
      Ja też bardzo się martwiłem w związku z ostatnimi wydarzeniami i ogólnie mam tendencję do pesymistycznych, nekajacych myśli. Trafiłem na bloga www.spokoj-ducha.pl i tam jest takie fajne,wspierające podejście do problemu zamartwiania się, że naprawdę mi się polepszylo. Do tego zacząłem czytać różne książki jak Spokój ducha według stoikow, Rozmyslania Marka Aureliusza, poradnik Dale'a Carnegie i i inne. Zacząłalem uprawiać więcej sportu i mniej się martwią.Po prostu trzeba wziąć się za twarz i doprowadzić do porządku. Nikt za nas tego nie zrobi.
      • astroblaster Re: Ciagle zamartwianie sie 14.07.20, 09:28
        O to chodzi w życiu, żeby było dynamicznie i żeby ciągle był na nie apetyt. Ciągła ciekawość. Ciągle od nowa.

        Jak się spieprzy, to się naprawi.
        Nie martw się Juleczka, być gicio. Zawsze jest.
        Potrenuj poskramianie lęku z osią czasu.
        To dobre ćwiczenie. Ogarniesz wszystko i pamiętaj, wszystko wydaje się być ZAWSZE o wiele bardziej przerażające, niż okazuje się być w rzeczywistości. Przy czym jak dla mnie, przerażające, to wyraziste. Dynamiczne. Nie nudne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka