Dobre i złe opinie

IP: *.atol.com.pl 21.04.02, 19:26
Czytając wątki, a zwłaszcza "wymianę" zdań miedzy niektórymi forumowiczami,
zauważyłam pewną prawidłowośc:
Ktoś odpowiadając na czyjegość posta próbuje autora "scharakteryzować",
oczywiście negatywnie, w stylu:"Po twoim poście widać, jaki jesteś głupi, nie
lubisz facetów, że jesteś zgorzkniała, zarozumiała, nietolerancyjna itd". Od
razu pojawia się głos oburzenia autora, który dotknięty osobiście wykrzykuje
oburzony:" Co ty wiesz o mnie?! Nie znasz mnie przecież! itd."
Gdy natomiast ktoś odpowiada na posta:"Jesteś taki mądry, podziwiam twoją
postawę, masz wiele racji itd." autor z zachwytem odpisuje:"Dziękuję, tak mi
miło" i oczywiscie następuje szlaczek buziek, całusków, uśmieszków, "papanek i
cmoczków".
Więc ja się pytam: dlaczego szanowny autor nie krzyczy z oburzeniem:"Przecież
mnie nie znasz, nic o mnie nie wiesz, więc dlaczego mówisz, ze jestem
madry?!". Skoro zakładamy, iż czytając nasze posty nie można się o nas
dowiedzieć niczego , dlaczego więc dopuszczamy możliwosć "dowiedzenia się" z
postu , iz autor jest mądry i miły, a nie dopuszczamy tego, iż jest głupi?

Z pozdrowieniami
Kasia, która również lubi jak inni piszą, że jest mądra, choć opinia ta nie
zawsze jest zasłużona:)
    • czarodziejka Re: Dobre i złe opinie 21.04.02, 19:35
      po prostu piszac "zle" opinie rozmijamy sie z autoopinia autora watku,
      zas piszac "dobra" opinie trafiamy w sedno lub tez tuz obok
      ;o)))

      kazdy woli dobre slowa od zlych





      ps. ja czasem protestuje przeciwko tym "dobrym" opiniom ;oP
      a dosc czesto prosze o doformulowanie co znaczy, ze jestem "madra, wspaniala
      itepe"
      ale nie tu, na czacie ;o)
      • Gość: dodo Re: Dobre i złe opinie IP: *.sympatico.ca 22.04.02, 01:40
        to jest kwestia samokontroli - wyrazac stosunek do wypowiedzi a nie
        opinie o autorze. czasem sie to czlowiekowi (czyt. dodo) lepiej udaje,
        czasem gorzej ale takie zalozenie nalezy (czyt. dodo powinno) miec.
        a swoja droga, rozezlilo mnie kiedys straszliwie jak ktos napisal, ze
        jestem stara i zgorzkniala, bo zdecydowanie sie za taka nie uwazam
        ale... kto wie... moze swiat (?) wlasnie taka mnie postrzega.
        coz - pozostaje tylko wrocic do starego dialogu "lustereczko,
        powiedz przecie kto jest... (tu kazdemu do woli).... na swiecie?"
        aha, i jeszcze jedno - czasem opinie, nawet niezbyt pochlebne, ale
        wyrazone z wyczuwalna sympatia lub poczuciem humoru daja jednak
        szanse na przewartosciowanie swojego tonu czy stylu wypowiedzi -
        tu prywatny uklon do ksiecia z wysokosci pudla po mydle ;-)
        kazdy cos tam wie o sobie i ja np. wiem, ze lubie cos wyglosic
        z wysokiego konia - dobrze jest w takich wypadkach dostac prztyczka
        w nos albo lekkiego kopniaka pod stolem zeby nie tracic kontaktu
        z rzeczywistoscia.
        • Gość: Renka Re: Dobre i złe opinie IP: *.home.cgocable.net 22.04.02, 05:55
          Ja mam zdrowe podejscie do swojej osoby i wszelkie opinie innych sa tylko
          blizsze lub dalsze mojej :) Pochlebstwa sa podejrzane, a forma krytyki swiadczy
          tylko o autorze, a raczej jakie biedacz(ka)ek ma kompleksy..hahahahaha.
    • Gość: mariposa Re: Dobre i złe opinie IP: *.biz.mindspring.com 23.04.02, 01:45

      a ja odnosze wrazenie, ze niektorzy komplementuja innych, zeby zbudowac sobie
      zaplecze.

      czasami nawet mi zdarza sie miec racje, czasami mam przeblyski dobrego humoru,
      ale ten fakt raczej mnie "uwiera", jako ciazacy na mnie obowiazek ciaglego
      udowadniania (zwlaszcza sobie), ze to prawda.
      a jak ktos mi powie komplement, w ktory naprawde chcialabym uwierzyc, to sie
      pesze, bo chcialabym zapytac na jakiej podstawie ktos stwierdza np., ze
      powinnam zostac kosmonautka, ale tak jakos "nie wypada", wiec raczej staram
      sie "na wszelki wypadek" nie za bardzo uwierzyc, zeby w megalomanie nie
      popasc ;-)))))

      chyba troche odbieglam od tematu...

      a W=czy Wy czyjecie sie "obciazeni", kiedy ktos (chociazby dziecko) uwaza Was
      za madrych / wspanialych / idealnych?
Pełna wersja