Gość: kasia28
IP: *.atol.com.pl
22.04.02, 15:05
Parę dni temu rozmawiałam ze znajomym i on stwierdził, ze należałoby zakazać
rodzić dzieci ludziom z tzw. marginesu społecznego, ludziom niewykształconym i
biednym, bo oni nie zapewnią porzadnego startu swym dzieciom, z których
wyrosną nieudaczniki będące wiecznie na utrzymaniu państwa. Że dziecko to zbyt
duza odpowiedzialność i jeśli się decydujemy na nie musimy mieć pewność, ze
będziemy mu mogli zapewnić dobry życiowy start, opłacić dobrą szkołę i studia,
stać nas będzie na dodatkowe lekcje, język, rozwijanie zainteresowań i
naturalnych zdolności dziecka. Bo jeśli tak nie będzie to wychowamy kolejne
biedne dziecię, które bez pomocy nie trafi palcem do...Pomijając już to, ze w
wiekszości takie dzieci tworza następe pokolenia marginesowe:piją, nie
pracują, kradną.
Trochę mnie to zszokowało, naturalnym odruchem był sprzeciw, bo jak mozna
zakazać komus mieć dzieci, ale..Po głebszym zastanowieniu nie wiem czy nie
miał trochę racji, przynajmniej w niektórych wypadkach. Sama nie wiem, na
pewno nie byłabym tym , który taką zasadę wprowadziłby w życie.
A co Wy o tym myślicie? Co myślicie o przymusowej sterylizacji?
Pozdrawiam
Kasia