Zdrada przez internet???

21.10.04, 20:05
czy rozmawianie z kims przez net jest zdrada jesli sie jest z kims?? mieszkam z moim chłopakiem i poznałam niedawno kogos na czacie. Nie wiemczy to zauroczenie czy co ale zaczyan mi sie zacierac granica zdrowego rozsadku, kocham mojego chłopaka ale jestem zafascynowana tym drugim, czy to tylko sprawka internetu??? a jesli sie okaze ze jest taki sam na real?? nie wiem co mam zrobic.. Pomózcie, moze macie jakies zdanie na ten temat
    • Gość: Imagine Re: Zdrada przez internet??? IP: *.unl.edu 21.10.04, 20:09
      mam zdanie. jak cie pociaga kieliszeczek bardziej niz szklaneczka mleka, to
      powinnas odstawic kieliszek. jesli korci cie zapalenie papierosa, choc wiesz,
      ze zdowszym na stres bylby spacer, to odloz papierosa i wyjdz. podobnie ma sie
      sprawa z twym przypadkiem internetowym. mowisz, ze kochasz ... daj temu dowod
      i nie ciamkaj przez czat z tym nieznajomym. zycie jest proste. to tylko my
      stwarzamy problemy.
      Imagine.
      • aretha04 Re: Zdrada przez internet??? 21.10.04, 20:31
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > mam zdanie. jak cie pociaga kieliszeczek bardziej niz szklaneczka mleka, to
        > powinnas odstawic kieliszek. jesli korci cie zapalenie papierosa, choc wiesz,
        > ze zdowszym na stres bylby spacer, to odloz papierosa i wyjdz. podobnie ma sie
        > sprawa z twym przypadkiem internetowym. mowisz, ze kochasz ... daj temu dowod
        > i nie ciamkaj przez czat z tym nieznajomym. zycie jest proste. to tylko my
        > stwarzamy problemy.
        > Imagine.

        ładnie i mądrze to ująłeś, ale ....... nie jest to tak oczywiste do końca:)
        pozdr.
        A.
        • Gość: Imagine Re: Zdrada przez internet??? IP: *.unl.edu 21.10.04, 20:35
          nic nie jest jasne do konca, ale czy warto chodzic po gzymsie 10 pietra, liczac
          na to, ze moze nie spadne ? zycie domaga sie prostych decyzji od nas.
          pomozmy sobie stosujac sie do tych wymagan.
          Imagine.
          • aretha04 Re: Zdrada przez internet??? 21.10.04, 20:58
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > nic nie jest jasne do konca, ale czy warto chodzic po gzymsie 10 pietra, liczac
            >
            > na to, ze moze nie spadne ? zycie domaga sie prostych decyzji od nas.
            > pomozmy sobie stosujac sie do tych wymagan.
            > Imagine.

            a dlaczego nie? przecież są ludzie i to bez względu na wiek, którzy lubią
            pobujać w obłokach:) oby tylko w porę potrafili spaść na cztery łapy:)) nie
            wyrządzając sobie i inyym krzywdy

            może nie prostych tak wprost, ale .........
            pozdr.A.
            • Gość: Imagine Re: Zdrada przez internet??? IP: *.unl.edu 21.10.04, 21:07
              bujajmy w oblokach z aktorami z oblokow. w rzeczywistosci, bujajac w oblokach,
              zabieramy tak czlowieka z krwi i kosci i podczas naszego upadku na cztery lapy,
              ten ktos czesto lamie sobie kregoslup.
              Imagine.
              • larix1 Re: Zdrada przez internet??? 21.10.04, 22:55
                Na kim ci zależy? Na flircie czy na chłopaku? Pomyśl, że go zranisz. Ja w ten
                sposób zostałam zdradzona. Mąż do tej pory nie poczuwa się do winy, a ja wciąż
                cierpię. A.
    • j_ar Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 08:25
      imagine ma racje, to wsystko jest takie proste, przede wszystkim szyfruj
      archiwum i nie ustawiaj automatycznego hasla do czatu, spotykaj sie z jednym i
      z drugim, ale badz ostrozna, aby sie nie wydalo.. co tu sie zastanawiac, no nie
      wiem, skoro interesuja cie obaj, no...
    • alfika Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 10:46
      zgadzam się z Imagine

      znajomość sama w sobie jest w porządku - ale jak zaczyna być coś niejasnego w
      relacji to chyba czas na pomyślenie, czy to o to chodziło?
    • mal_wina Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 11:19
      i chyba wlasnie tak narazie bede robic, zobaczymy czy sytuacja sie rozwinie, w kazdym badz razie dzieki za pomoc :) pozdrawiam
      • Gość: wojtula Re: Zdrada przez internet??? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 22.10.04, 11:30
        jeśli nie przeszkadzałoby ci to, że twój chłopak również przed tobą ukrywa
        podobne "rozmowy" z pewną nieznajomą, nie czujesz się wtedy "zdradzona", to w
        porządku, oszukujecie siebie nawzajem i jest 1:1
      • alfika Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 11:49
        ale ty już teraz widzisz, że sytuacja jest niejasna, to własciwie na co
        potrzebujesz czekać? przecież masz zobowiązania wobec swojego chłopaka - ta
        kolejna znajomość to po co?
        hmmm...

        siadaj i myśl, co robisz -
        pamietaj, że sumienie masz jedno na całe życie
        :)
        • Gość: malgo Re: Zdrada przez internet??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:12
          Opowiedz swojemu chłopakowi o internetowej fascynacji,
          szczerość wzmocni wasz związek.Będziecie mieli o czym
          rozmawiać i nie będziesz musiala z tęsknoty za rozmową
          wchodzić w sieć.:)
          przepraszam,to byl żart podkusiło mnie.
          Teraz poważnie ,jezeli piszesz "poczekam jak to się
          rozwinie",czy jakoś tak,to dla mnie oznacza,że już
          raczej jesteś zdecydowana chlopaka puścić .Nie wiesz
          tylko czy ten drugi to już na pewno złapany i czy ładny
          będzie.Asekuracja z Twojej strony.
          Wszystko dla ludzi zmiany też,ale ladniej by było aktualnego
          nie oszukiwać


          • alfika Re: absolutnie... 22.10.04, 12:23
            ...nie przyznawaj sie chłopakowi, że coś nie gra w waszej relacji, bo
            zainteresowałaś się innym facetem!!!
            trzymaj to w tajemnicy nawet jak juz nie będziesz mogła wytrzymać to i tak
            wytrzymaj!
            - dopiero to wzmocni wasz zwiazek jak nic innego :)))))))

            - sorry, malgo, ja też uwielbiam żarty :)
            • Gość: malgo Re: absolutnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 13:25
              Alfiko ale doczytałaś mój post do końca?

              Pomijając ten niewczesny żart.
              Racja,że chłopaka oszukuje?
              Racja,ze nie powinna chłopaka oszukiwać?
              Racja,że nie jest chyba z chłopakiem mocno związana bo innego łowi?

              Napisałam,ze nieładnie robi,a czy sobie z chłopakiem porozmawia,
              czy z nim zerwie,czy zerwie z internetowym to jej wybór.
              Rozmowa jest im niewątpliwie potrzebna,bo niezbyt dobrze musi
              być między nimi.Jednak co mówic to nie będę zalecać,autorka oceni
              gdzie jej chłopaka granice i ile udżwignie.

              ps przepraszam raz jeszcze jeśli uraziłam,ciągle walcze
              ze swoją cholerną chęcią do żartów :)))

              • alfika Re: absolutnie... 22.10.04, 13:34
                doczytałam -
                i odniosłam się tylko do żartu
                i tylko odżartowałam

                żarty chyba nie miały wiele wspólnego z rozwiązaniem problemu autorki postu?
                wiec tym bardziej TO TYLKO ŻARTY

                powodzenia w zaplanowanych walkach, acz cel zwalczenia chęci żartów... hm...
                no cóż, twoja decyzja
                :)
                • Gość: malgo Re: absolutnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 14:17
                  Ty alfiko masz zdolności pedagogiczne.
                  Tak myślę nad tym co napisałaś do mnie .
                  Dochodzę do wniosku,że to jednak nie był
                  żart z mojej strony,choć miał być.
                  Wycięłabym,tylko tę pewność,że związek
                  się wzmocni.Nie żartuję.

                  ps cholerna ochota na żarty=ochota na żarty nie w
                  porę
                  • alfika Re: absolutnie... 22.10.04, 14:35
                    malgo, nawet żarty "nie w porę" mogą dać dobre źródło przemyślenia sytuacji, no
                    przecież sama to na pewno wiesz
                    a poza tym, niezła analityczka sytuacji z Ciebie - a to nie ma nic wspólnego z
                    moimi ewentualnymi talentami ;))))
    • metroseksualny Lesba??? 22.10.04, 12:18
      Jesteś lesbą? Przecież na czatach i forach nie ma facetów. Gadasz z jakąś
      niedopchniętą, znudzoną, starą ciotą co się za faceta podaje. Spójrz na to
      forum chociażby. Te kilka niby męskich nicków to faceci? Czy facet choćby z
      jednym jajem pieprzyłby w sposób co podaję niżej, tak dzień w dzień, noc w noc?
      No puknij się dziewczyno w łeb i otwórz oczy. Chyba że jesteś już tak wysuszona
      jak tutejsze, 20 lat nie dymane, że im atrapa mężczyzny, pytlująca baba z
      bazaru, co utrzymuje że nosi spodnie wystarcza. Och biedne wy biedne.

      Czytaj se:


      Lulaj mnie, lulaj... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk
      Gość: grudzien_25 22.10.2004 00:36
      Dobranoc, lulam Was wszystkich i Wy mnie tez lulajcie :)))


      • Re: Lulaj mnie, lulaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: malgo 22.10.2004 01:30
      jak Sobie,życzysz...wszystkie rybki śpią w jeziorze..


      • Re: Lulaj mnie, lulaj... IP: *.dialup.mindspring.com
      Gość: Luty 22.10.2004 01:32
      Malgo, ryba nic nie wzruszy, idzie spac bez wzgledu na wzgledy...


      • Re: Lulaj mnie, lulaj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: malgo 22.10.2004 01:50
      Bezwzględnie nie chcę ryba wzruszać,ryb się spłacze i
      poziom wód w jeziorach się podniesie..:)


      • Re: Lulaj mnie, lulaj... IP: *.dialup.mindspring.com
      Gość: Luty 22.10.2004 01:58
      Gość portalu: malgo napisał(a):

      > Bezwzględnie nie chcę ryba wzruszać,ryb się spłacze i
      > poziom wód w jeziorach się podniesie..:)



      Cos Ty , ten cynik...?


      • Re: Lulaj mnie, lulaj... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk
      Gość: ryb 22.10.2004 09:59
      O, podsumowal mnie. Wiesz co Luty? Dobry z Ciebie czlowiek, dobrze jest czasami
      popatrzec ze komus zalezy. Wzruszyles mnie. No i teraz ide do roboty wzruszony,
      niedobrze...oj, niedobrze...

      albo to i tak każdego dnia:

      nicka luty_10 uprzejmie prosze.... IP: *.dialup.mindspring.com
      Gość: Luty 21.10.2004 23:21
      o nie zaczepianie osob na forum w moim imieniu...
      A Was wszystkich informuje, ze moj nick adresowy jest luty10, a nie luty_10...


      • Re: nicka luty_10 uprzejmie prosze.... IP:
      *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk
      Gość: ryb 21.10.2004 23:23
      A moj jest June25, fakt ze jeszcze nie zalozony, ale mysle o tym :)


      • Re: nicka luty_10 uprzejmie prosze....
      m.malone 21.10.2004 23:24
      Daj znać, kiedy się zdecydujesz, ok?
    • carduus Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 12:37
      Jak Cię ten z netu FASCYNUJE, znaczy cos nie gra z chłopakiem. I tu jest
      problem. Trza by najpierw zastanowic, się, czy chcesz z nim być (z chłopakiem
      rzecz jasna). Zastanowić się, zdecydować i decyzję zrealizować. Ale nie dla
      gościa z netu, tylko dla siebie. I dla chłopaka takoż.

      carduus
    • m.malone Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 13:05
      mal_wina napisała:


      > hłopaka ale jestem zafascynowana tym drugim, czy to tylko sprawka internetu???

      > moze macie jakies zdanie na ten temat

      "Sprawka internetu"??????????????????
      A nie masz pretensji do młotka, że Ci przywalił w palec?
    • Gość: kobieta_2004 Re: Zdrada przez internet??? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.10.04, 13:14
      Sprobuj odwrocic sytuacje, kiedy on robilby to co ty teraz. Jak bys sie czula?
      Pomysl nad tym. Jezeli nie rozumiesz tego, ze robisz zle, nie jestes gotowa i
      dojrzala do bycia we dwoje.
    • morechee Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 13:47
      Jeśli naprawdę kochasz swojego chłopaka i jest Ci z nim dobrze, a robisz coś
      takiego, to oznacza, że prostu potrzebujesz dodatkowego źródła dowartościowania
      się. Komplementy od tajemniczego "ktosia" z netu, jego uwaga skupiona na Tobie,
      to coś dużo więcej niż to samo ze strony Twojego chłopaka, którego masz na
      codzień, do którego "przymileń" jesteś przyzwyczajona. To, co pociąga nas
      najabrdziej w tego typu kontaktach jest nie osoba, z którą flirtujemy, ale nasz
      (niezwykle pociągający!) obraz w jej oczach. Jeśli zrozumiesz ten mechanizm,
      wszystko pozostanie na swoim miejscu, a flircik internetowy pozostanie takim
      jakim jest albo samoistnie umrze. Życzę dużo szczęśliwych chwil z Twoim
      chłopakiem:)
      • j_ar Re: Zdrada przez internet??? 22.10.04, 14:25
        powinna po prostu spotkac sie z wybrancem z netu, to moze byc dobry pomysl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja