Dodaj do ulubionych

Martwię się o przyjaciółkę

31.01.20, 22:51
Witam!
Jestem 16 letnim uczniem liceum i mam dość nietypowy problem. Z przyjaciółką znam się już 4 lata lecz od początku nauki w liceum zacząłem się o nią martwić. Chodziliśmy do tej samej klasy w gimnazjum i teraz do liceum. W gimnazjum miała bardzo dobry kontak ze mną jak i z innymi rówieśnikami , miała wielu przyjaciół. Na początku liceum zaprzyjaźniła się z dziewcznyną z naszej klasy. Od tej pory wiele rzeczy się zmienia. Bardzo mnie to martwi jak ta jej nowa przyjaciółka zmienia ją na gorsze. Kiedy próbuje na przerwach porozmawiać z moją przyjaciółką ta dziewczyna za każdym razem się wtrąca między nas i się przytula do niej , zagaduje itd. Z początku nie zwracałem na to zbytnio uwagi. Lecz z czasem zaczęło mnie to irytować a później smucić. Coraz rzadziej moge rozmawiać z moją najlepszą przyjaciółką. Ta nowa dziewczyna powiedziała mi wprost że chce ją tylko dla siebie i mam się lekko mówiąc odczepić. Co gorsza moja przyjaciółka zaczyna powoli tracić relacje z innymi przyjaciółmi. Rozmawiałem z kilkoma jej przyjaciółmi i twierdzą to samo.
Nie wiem co powinienem zrobić w tej sytuacji.
Już kiedyś mówiłem jej że czuje się troche mniej ważny od nowej koleżnki i niby powiedziała że jestem ważniejszy i bardziej mi ufa jednak po jej zachowaniu stwierdzamy co innego. Z jednej strony chciałbym powiedzieć jej wprost że ta nowa przyjaciółka sprowadza ją na złą droge. Że traci relacje z innymi przyjaciółmi itd. Jednak wiem że często ze sobą rozmawiają i że ją bardzo lubi i jak bym jej powiedział że lepiej by było jakby przestała się z nią zadawać w takim stopniu to stwierdziłaby że jestem zazdrosny i próbuje je rozdzielić.Ta nowa koleżanka to też jest dość specyficzna. Nie lubi żadnego z przyjaciół mojej przyjaciółki i wszystkich odgania. Nie wiem co powininem zrobić w tej sytuacji...
Obserwuj wątek
    • meela Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 09:14
      Bartku. Takie jest życie, że ludzie przychodzą i odchodzą. Niektórzy zostaną z Tobą na dłużej, inni są tylko na chwilę. Co możesz zrobić? Myślę, że nic. Twoja przyjaciółka sama decyduje z kim chce rozmawiać i przebywać. Rozumiem, że Ciebie to dotknęło, ponieważ poczułeś się odrzucony. Jest takie powiedzenie. Jeśli coś kochasz, to puść to wolno. Gdy wróci, jest twoje. Gdy nie wróci, nigdy twoje nie było.
      Głowa do góry;))
      • bartek123.825 Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 09:50
        Zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę. Jednak to już nie chodzi tylko o mnie. Rozmawiałem z kilkoma jej przyjaciółmi i zauważyli to samo. Czują się jakby była coraz bardziej obrażona na nich. Ciesze się że ma bliską przyjaciółkę, ale martwi mnie to jak sprowadza ją na złą drogę. Nie daje mi i innym wogule z nią porozmawiać. Przez tą dziewczyne moja przyjaciółka coraz bardziej traci kontakt ze światem i zmienia swoje zachowanie upodabniając się do niej. A tamta dziewczyna jest całkiem zamknięta w sobie ma myśli samobójcze i ogólnie jest taka szórnięta, że wraz z przyjaciółmi martwimy się o nią i czujemy że musimy coś zrobić...
        • meela Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 11:44
          "A tamta dziewczyna jest całkiem zamknięta w sobie ma myśli samobójcze"
          To tamta dziewczyna potrzebuje pomocy, może dzięki Twojej przyjaciółce coś się zmieni. Pozwól dziewczynom się przyjaźnić. Myśli samobójcze to nie ospa, nie są zaraźliwe.
            • bartek123.825 Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 16:06
              tutaj nie chodzi o narkotyki czy podobnego. Ale rozmawiałem już kilkoma jej przyciółmi i twierdzą że zaczyna ich ignorować coraz bardziej i spędza czas tylko z nią. I nie mam na myśli że jesteśmy o nią zazdrośni, po prostu martwimy się o nią bo z przyjaciółki z którą dużo rozmawialiśmy i pomagaliśmy sobie nawzajem staje sie zamkniętą w sobie i robiącą wszystko aby tylko ta dzieclwczyna nie była zazdrosna. Kiedy nie ma jej w szkole to wtedy rozmawia przytula się itd. jak dawniej jednak kiedy jest w szkole to sie całkiem zmienia. A ta dziewczyna czasami jest bardzo nachalna w stosunku do niej. Ostatnio nawet zaczeła klepać ją w pośladki i tym podobne. Moja przyjaciółka mówi jej żeby tak nie robiła jednak ona i tak to robi. Często jak rozmawiamy to skarży się na nią, ale jak ona przychodzi to odrazu ignoruje wszystkich i dalej skupia się na niej.
                  • yadaxad Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 18:14
                    Skarżenie się na przyjaciółkę przed grupą, może chęcią utrzymywania jej przychylności, czując negatywne nastawienie grupy. Jeśli ta przyjaciółka ma rzeczywiście problemy ze swoją normatywnością może być "dziwna", bo może borykać się z poukładaniem sobie świata, może mieć tendencje do izolowania się, może mieć nastroje przygnębienia, czy myśli samobójcze związane z nie akceptacją siebie przez poglądy otoczenia, może nie mieć kontaktu z własnymi rodzicami, którym nie ufa. Ciekawe jak chcesz sobie sam poradzić?
                    • meela Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 19:14
                      Rozumiem, że przyjaciółka zaczęła przyjaźnić się z dziewczyną, która jest nieakceptowana przez grupę i nazwana przez Ciebie jako "szurnięta". Myślę, że ta dziewczyna "szurnięta" potrzebuje bardziej pomocy, niż Twoja przyjaciółka. Jest przez was nieakceptowana, więc zachowuje się dziwnie i opowiada o myślach samobójczych dla zwrócenia uwagi. A co by się stało, gdybyście dali jej szansę? Może ona chce wejść do waszej grupy, tylko nie wie jak.
                      • bartek123.825 Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 19:46
                        Właśnie to nie chodzi o to na początku jeszcze próbwaliśmy z nią normalnie porozmawiać i nawet czasami się udawałom. Lecz z czasem, kiedy poznała się bliżej z moją przyjaciołką zaczeła sie agresywanie odzywać i odpychać od niej wszystkich którzy próbowali porozmawiać, przytulić się itd. z moją przyjaciółką..
                        • yadaxad Re: Martwię się o przyjaciółkę 01.02.20, 20:35
                          Negatywne nastawienie i agresja, tak ogólnie, nigdy niczego nie rozwiązuje, popycha sytuację do mniej czy bardziej dramatycznych rozwiązań, które rykoszetem czynią szkodę większości. Efekty rozdzielania ludzi na siłę to już Szekspir upoetyczniał. Jeśli chcesz pomagać swojej przyjaciółce, to musi mieć ona do ciebie zaufanie. A krytykowanie, wypominanie, ocenianie zaufania nie buduje. Gdyby chciała ci się zwierzać, a w tym wieku ludzie bardzo potrzebują z kimś dzielić swoje przeżycia, to po czasie miał byś możliwość wpływania na zachowanie przyjaciółki. Ale może już zbudowałeś w niej opór przed negatywną oceną i swobodnie z tobą nie porozmawia. Najpierw się trzeba dowiedzieć jak to na prawdę jest. Znacie się długo, przyjmując postawę akceptującą i przyjazną, opanowując negatywne oceniające reakcje, reagując spokojnie na to co ci nie pasuje, najlepiej - tego nie rozumiem, spróbuj mi to wytłumaczyć, opisać- sytuacja ruszyła by ku rozwiązaniom. Bo jak na razie sytuacja się zaognia i szkodliwe rozwiązania zaczynają kiełkować.
    • dinozauraful Re: Martwię się o przyjaciółkę 07.02.20, 18:55
      Nic nie zrobisz.Twoja przyjaciółka musi się przekonać na własnej skórze że ta nowa dziewczyna to nie był dobry wybór a to może potrwać bardzo długo.Możecie się nawet z nią już póżniej nie widzieć bo życie daje takie sytuacje że nie wiadomo czy kiedykolwiek się dowiesz jak ta ich znajomość się potoczyła dalej.Ale jeśli Twoja przyjaciółka będzie chciała wrócić do waszej paczki to dajcie jej szansę i jeśli wróci w złej formie ze złymi doświadczeniami to poświęćcie jej czas i ją wspierajcie i to już będzie dużo.Może wcześniej porozmawiać z jej rodzicami ale ci to też są różni i nie wiadomo jak to przyjmą,może pomyślą że tragizujecie?Ja uważam że ta dziewczyna musi sama się przekonać że to jej się nie opłaciło i jeśli ją wtedy po czasie przyjmiecie z powrotem
      i będziecie leczyć z nią rany po tej znajomości to będzie dużo.
    • kalllka Re: Martwię się o przyjaciółkę 10.02.20, 16:44
      Taki, bardziej niż skromny, opis sytuacji- wzajemnych relacji, nie daje szans na konkretna podpowiedz, co z tym „nabojem” zrobić.
      W każdym razie, skoros się zdecydował napisać tutaj, to znaczy, ze każda odpowiedz jesteś gotów przyjąć i jesteś wystarczająco zdesperowany / excuse le moi/ by przyjąć także taka:
      Sprawdź w który dzień - po szkole koniecznie, a nie w szkole, psiapsiola ma wolne od adoratorki i wbij się jej do domu albo na neutralnym gruncie, na rozmowke. Tyle co mogę poradzić.. byś byl efektowny / dowcipny zabawny/ a nie afektowany
      Nie draz, nie oskarżaj, nie zarzucaj pytaniami dlaczego się wami/ tobą/ znudziła. Po prostu pogadaj o starych czasach, znajomych czy czymś zwykłym, byleby nie o nowej znajomosci i to jeszcze dydaktyzujac
      . No po prostu- nie bądź stary maleńki / z metra cięty/ nie pozuj; Sztuczkami z zamartwianiem się o nią nie wygrasz z pociągająca ja nowascia.
      Zazdrość to ludzkie uczucie. Trochę trzeba się z nia oswoić, poprzyglądać, zaakceptować?
      Zreszta przekonaj się o tym sam.
      Bez mieszania do tego innych ludzi z paczki i ich emocji.
      Daj znać jak ci poszło jeśli skorzystasz z rady. Xx
      • bartek123.825 Re: Martwię się o przyjaciółkę 22.02.20, 20:54
        W ostatnich dniach w tej sprawie powstały nowe fakty. Moja przyjaciółka miała robić projekt na chemię  z tamtą dziewczyną. Chciała to zrobić jak najszybciej. Prosiła ją co tydzień żeby się spotkali po szkole i zrobili ten projekt jednak ta twierdziła ciągle że mają czas. Ciągneło się to tak aż do dnia przed terminem. Po południu moja przyjaciółka napisała do niej że muszą zrobić dzisiaj ten projek ale ona stwierdziła że nie ma czasu w tej chwili i źle się czuje. Więc zaczeła robić ten projekt sama i co chwilę pytała się czy już może jej pomóc lecz ta ciągle twierdziła że nie chce jej się. W końcu moja przyjaciółka  spędziła nad tym cały dzien i zrobiła sama ten projekt. Następnego dnia przed lekcją tamta dziewczyna poszła do nauczycielki i powiedziała że chciała pomóc w projekcie mojej przyjaciółce ale ta obraziła się nie wiadomo o co i powiedziła jej że zrobi to sama. Nauczycielka kiedy usłyszała jaka pokrzywdzona jest tamata dziewczyna, po obejrzeniu projektu postawiła 2 mojej przyjaciółce mimo że cała klasa zgodnie stwierdziła że zasługiwał na przynajmniej 5. Bardzo jej zależy na ocenie na koniec roku a ta ocena ma bardzo dużą wage. Tamta dziewczyna była wyraźnie usatysfakcjonowana takim obrotem wydarzeń. Później zaczeła rozpowiadać tą historyjkę wszystkim przyjaciółką mojej przyjaciółki i większość jej wierzyła. Kiedy wracaliśmu ze szkoły ona podeszła do nas ponieważ chciała porozmawiać z moją przyjaciółką. Powiedziała jej że zarówno ona jak i przyjaciółki mojej przyjaciółki twierdzą że jest ona dla nich ciężarem ponieważ mówi wszystkim do okoła o swoich problemach i tego sie już nie da słuchać a jak one chcą się jej wygadać to nie chce ich słychać. J ak później pogadała z nimi to stwierdzili że nigdy nie powiedzili tak tamtej dziewczynie i tak nie jest. Po tych wszystkich wydarzeniach zablokowała tamtą dziewczyne na messengerze jednak ta zaczeła wypisywac na facebooku że chciała by jej zaj***ć. Później wysyłała jej zdjęcia na snapchacie i pisała że przez nią się zabije i bardzo jej gratuluje tego że do tego doprowadziła. Następnie zaczeła wypisywać że jak nie siebie to ją zabije. A moja przyjaciółka wie że to nie są żary ponieważ widziała ile noży ma w domu i wie że zawsze nosi jeden przy sobie. Moja przyjaciółka już sobie  nie daje rady z tym wszystkim. Ostatnio nawet śniło jej się że była u niej w domj a ta podcieła jej gardło. Chciałbym jej pomóc ale nie wiem jak...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka