Dodaj do ulubionych

nie przywiązywanie się do swoich planów

13.05.20, 17:11
znalazłam na fb krótki tekst, który napisała Kinga Roszczyniała i dzielę sie z Wami:

"Wiele lat temu, gdy zaczynałam swoją pracę nad sobą w moim życiu nie było niczego, co dawało mi jakąkolwiek satysfakcję. Ani związek, ani praca, ani zdrowie, ani relacje z ludźmi, ani miejsce w którym żyłam. Przez ten cały czas uczyłam się przyciągać, kreować, odpuszczać, wybaczać, akceptować, tworzyć, dziękować. Dziś dziękuję Bogu, że pewne sprawy nie potoczyły się tak, jak chciałam, bo potoczyły się dużo lepiej, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałam.

Jak często rozczarowujesz się swoimi pragnieniami, marzeniami, celami? Mówisz "dlaczego się nie spełniło, przecież tak chciałam, tyle energii w to zaangażowałam, tyle czasu poświęciłam". Kiedy czujesz się rozczarowana, to znaczy, że masz poczucie, że to co się wokół wydarza, NIE JEST DLA CIEBIE, A PRZECIWKO TOBIE. Przecież wszystko tak dokładnie, sobie poukładałaś!.

Przychodzi taki moment w rozwoju...życiu... kiedy przestajesz się przywiązywać do swoich oczekiwań. I to nie oznacza, że nie masz marzeń, planów, celów. To oznacza, że zatapiasz się coraz bardziej w sobie, w przestrzeni, gdzie nie ma niczego przeciwko Tobie. I nawet, kiedy nie zawsze idzie tak, jak tego oczekiwałaś, nie mówisz "znowu się rozczarowałam", tylko "Boże dziękuję, że masz dla mnie coś lepszego, niż sobie sama wyobrażałam".

Przestajesz przekonywać Życie do swoich kreacji, pragnień, celów, jakby było od Ciebie oddzielone. Aż w końcu zauważasz, że nigdy nie było Życia poza Tobą, więc nigdy nie było niczego przeciwko Tobie. "

Radzicie sobie, gdy coś idzie nie po waszej myśli?
Obserwuj wątek