Dodaj do ulubionych

niszczenie psychiki dziecka

06.06.20, 10:34
w nawiązaniu do niszczenia psychiki przez książkę tak mi się nasunęło:

jest sobie rodzina z dzieckiem
rodzina jest bardzo religijna i w takim duchu wychowują dzieci
jedno z dzieci w wieku około 1 klasa liceum dostaje do ręki wydawnictwa nazwijmy to "racjonalistyczne" i zaczyna czytać, myśleć, analizować

w mniemaniu rodziców niszczy to psychikę dziecka, możliwe że nieodwracalnie
dla dziecka to poszerzanie wiedzy o świecie o nowe punkty widzenia

czy z waszego punktu widzenia taka sytuacja różni się od tego gdyby chodziło o literaturę nie o bogu, tylko o psychologii człowieka?
Obserwuj wątek
    • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 11:31
      Heńku, jeśli chodzi o mnie, to nie mam nic przeciwko ani książkom, ani zdobywaniu wiedzy i poszerzaniu horyzontów.
      1' Napisałeś na prezent, a moim zdaniem prezent powinien wywołać uśmiech na twarzy. Takie jest przeznaczenie prezentu.
      2' Napisałeś, że dzieciak ma nieciekawą sytuację w domu. Czy książka tę sytuację zmieni? Dorośli zawiedli, a dzieciak ma ich rozumieć? Jeśli to dziecko jest Ci bliskie, to pomyśl, jak temu dzieciakowi pomóc.
      Myślę, że chcesz dobrze, ale moim zdaniem, nie tędy droga. Trzeba zająć się potrzebami tego dziecka, a nie tworzyć klosz ochronny nad nieodpowiedzialnymi rodzicami.
      • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 11:37
        ja się teraz chcę oderwać od tamtej sytuacji
        po prostu pogadajmy - o ile się da ale chyba mało ludzi tu zagląda więc nie ma za bardzo komu :)
        na temat książek które jakoś tam odczarowują złudzenia dzieciństwa, a może w dalszym toku dojdziemy do tego mikroelementu który odpowiada za różnicę (jeżeli ona jest)
      • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 11:44
        Meela ty też najpierw przeczytaj Uratuj mnie (która jest u tam mega lajtowa i daje złudną nadzieję, które ma w praktyce 2%), potem jak na nauczycielkę przystało, zrób głęboki research z bpd (tak minimum 1,5roku) a może potem powściągniesz porady o ZAJEBISTYCH prezentach.
      • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 11:51
        I przede wszystkim powściągnąłbym się Meeli od oceniania kto zawiódł czyli kto i czy winny.
        Musiałabyś najpierw ocenić pierwotne źródło tej winy*. W Uratuj mnie jest perspektywa zaburzonej i jej terapeuty (i tak łagodnie podana)

        W przypadku heńka nie ma co mówić o potrzebach tego dziecka, on chce zaspokoić tylko swoją. Wysmaruje tysiąc postów i udowodni, że tak należy. Dlatego niechże się sam z sobą i sobą pierdoli. That’s it
        • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 12:04
          *i żródło tego źródła.
          Niektórzy nie powinni mieć dzieci. Nie chodzi o eugenikę a oto, że są pełni przeciwskazań. Nie umieją bo nie chcą; nie umieją pomimo tego, że chcą, są zaburzeni, psychiczni, zdegenerowani.
          Ale tak działa świat i raczej nie odważyłbym się na wyrokowanie. To trochę tak jak z karą Śmierci. Jestem Hanys, więc odniosę się do medialnego przypadku Marchwickiego. Jak na mój gust był niewinny. Kiedy są emocje, łatwy jest wyrok. Ale to tak jak ze szczepionką, czy nie szkodzi okazuje się po długich latach, dekadach. Dochodzi brak rzetelności śledczej, dziennikarski i medialny amok i brak obiektywizmu, ale sam zabiłbym w obronie własnej i wymierzył samosąd w przypadku dziecka. Tak działają emocje szczególnie w przypadku sicko.

          heniek nie jest obiektywny i może trudno mu takim być a może tak chce. Ale na forum w takim przypadku winno się odnosić tylko z focusem na to dziecko i wyraziście perswadować zacietrzewionym bałwankom czego się nie powinno.
    • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 11:34
      Heniu jesteś jebnięty.
      Można porównywać gruszki z jabłkami i twierdzić, że jest to to samo.

      Przeczytaj najpierw Uratuj mnie. Potem tę drugą. Potem Znajdź mega dużo dobrych artykułów o BPD. Możesz też przeanalizować forum na gazecie (ale zaciągając wątki sprzed minimum 5lat, bo potem to zrobiło się już z niego krwawiące ściernisko).

      Wybacz, jesteś pierdolnięty. Nie popierdolony jak ja, ale jebnięty w swój pusty czerep.

      Raczej nie posiadasz swoich dzieci, skoro nie wiesz jak trudny i wrażliwy to wiek. Chyba najtrudniejszy (a dopiero się zaczął). Nie masz najmniejszego pojęcia czym jest border (może fajnie ci nazwa wchodzi) i jak trudno się go diagnozuje. Nie wiesz też co oznaczają uczucia dziecka do rodzica. Nawet najbardziej chujowego.
      Po pierwsze dokonasz stygmatyzacji a nikt nie wie czy tam jest border, po drugie zdewastujesz to dziecko.

      To tak jakbyś uczył dziecko nie umiejące pływać i wrzucił je od razu do zbiornika o głębokości 5m wypełnionego nie wodą a smołą, gotującą się smołą.

      Nie masz kompetencji. Pewnie, że dziecko należy przygotowywać i uświadamiać (A PRZEDE WSZYSTKIM NAUCZYĆ INSTRUKCJI OBSŁUGI JAK W TYM I Z TYM) bo jest już podniszczone i zaburzone. Ale w tym celu fachowiec nie pojeb eksperymentator, który chce się odegrać na znienawidzonej bratowej (czy coś w tym klimacie), bo pewnie tak jest.

      Multiplikując wątki i podając argumentacje z dupy i do dupy, pokazujesz tylko, żeś ZACIETRZEWIONY ignorant, cynik i abnegat a jeżeli chcesz ZUŻYĆ do tego dziecko, to degenerat i quasi pedofil*

      *pedofil nie rujnuje trwale zdrowia fizycznego. Rozjebuje psychikę młodego człowieka na całe życie. To chcesz zrobić ty.
      Może jako opcja sam wybrałbyś się do terapeuty chociażby po poradę co począć i jak.

      Again: PIERDOL SIĘ heniek
    • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 12:19
      Rozumiem, że te wydawnictwa nacjonalistyczne to też twoja sprawka. Uważam, że to rodzice mają prawo przekazywać wiarę swoim dzieciom i pochwalpochwalamty mieszasz im w głowach. I tak same będą weryfikowany swoją wiarę,, a może już to robią. A Ty usilnie starasz się wtrącać w ich życie, kto Ci dał prawo do tego. W ten BPD też powoli zaczynam wątpić.
      • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 16:47
        mona.blue napisała:

        > Rozumiem, że te wydawnictwa nacjonalistyczne to też twoja sprawka.

        co? to teoretyczny przykład

        > A Ty usilnie starasz się wtrącać w ich życie, kto Ci dał prawo do tego.

        a skąd od razu przeskakujesz do "ich życia"? kto to są "oni"?
        "usilnie" to ja piszę na forum od 2 dni ale nie widzę sensu :)

        myślałem że na tym forum są ludzie którzy mają jakieś doświadczenie, wykształcenie, są na bieżąco z literaturą
        a tu popatrz - ja zadaję zwykłe pytanie a ty z tego już wyciągasz jakieś wnioski że są "oni" i musisz ich ratować :)

        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lf/fh/lfik/jBgsLNaa24Kqd2kcNB.jpg[/img]
          • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 19:22
            mona.blue napisała:

            > Po co pytasz o zdanie innych, jak potem wszystko negujesz. Warto byłoby przynaj
            > mniej przemyśleć, rozważyć.

            nie neguję ale odpowiadasz nie na temat, o to mi chodzi
            ja pytam o jakąś zakazaną książkę dla np. mormonów i co jak by to było itd..

            a dla ciebie to sygnał że ja daję jakimś mormońskim dzieciom szatańskie wersety i krzyczysz na mnie żebym przestał to robić :)

            rozmawiałem kiedyś z psychologiem gdzie że tak powiem udzielał się profesjonalnie i powiem ci że to była odwrotność tego co się dzieje na forum - psycholog nie wmawiał nikomu czegoś co sam sobie wyprojektował a wręcz przeciwnie - tak kierował rozmową że jego rozmówca sam sobie znajdował odpowiedź

            tak że pod względem jakiegoś wsparcia emocjonalnego to pewnie forum spełnia rolę dla tej grupki która tu się utworzyła, ale jako zbiór wiedzy i kompetencji psychologicznych to tak średnio bym powiedział
            • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 19:48
              Pierwsze mądre zdanie heniu. Może nie jest za późno.
              Przypuszczam, że nie był to psycholog a psychoterapeuta (a to duża różnica).

              Zamiast więc pisać tutaj te dyrdymałki udaj się do tego samego terapeuty i pogadaj z nim.

              Pisałem ci o tym, żebyś poszedł po poradę. To nie był cynizm.

              Zrób tak i zobaczysz, że dostaniesz Podane to samo co tutaj.

              Zauważ, że co do tego, iż dziecko nie powinno dostać takiej książki od brata, taty wszyscy byli tu zgodni. Pa
            • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 19:51
              heniek.8 napisał:

              > tak że pod względem jakiegoś wsparcia emocjonalnego to pewnie forum spełnia rol
              > ę dla tej grupki która tu się utworzyła,

              hehe, czasem tak, czasem wcale

              > ale jako zbiór wiedzy i kompetencji psychologicznych to tak średnio bym powiedział

              miałeś za duże oczekiwania jednak :-) reklamacji nie przyjmujemy :-D bo to nie do nas
        • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 18:59
          Nie napisałeś, że to teoretyczny przykład, nie jestem Duchem Świętym, żeby wiedzieć co masz na myśli.
          Co do doświadczenia, uczestniczenia w terapii i znajomości literatury psychologicznej to są tu akurat tacy ludzie. Ale wszystko co słyszysz nie po twojej myśli ty od razu odrzucasz i deprecjonujesz.
    • yadaxad Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 12:55
      Można to po heniowemu przedstawić podobnie. Dziecko wychowuje się w ekstra religijnej rodzinie, w której seks jest tabu i zabobonem. To aby poznał temat, dasz mu książkę rozpracowującą delikty z morderczych seksualnych zboczeń?
      • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 16:52
        yadaxad napisał(a):

        > To aby poznał temat, dasz
        > mu książkę rozpracowującą delikty z morderczych seksualnych zboczeń?

        moim zdaniem zależy to od dwóch czynników (co najmniej, bo pewnie są inne):
        1. w jakim wieku jest dziecko
        2. jak "gruby" jest materiał w książce

        zgodzisz się ze mną?

        czyli w twoim przykładzie jak piszesz "dziecko" to można pomyśleć "przedszkolak" ale można też "student"
        książka też może być różnego kalibru

        a więc jak ze wszystkim w tym życiu, można dojść do wniosku "to zależy" :D
    • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 14:17
      czym innym heniek jest światopogląd
      a czym innym są nasze emocje, psychika, relacje miedzyludzkie a zwłaszcza w bliskiej rodzinie itp
      dodam ze w głowie dorosłego moze to być trudne, a w głowie nastolatka.. jest możliwe że jeszcze trudniejsze

      czy te sytuacje sie różnią? diametralnie jak dla mnie
      mniej więcej tak, jak spacer w samotności przez zamglony cichy las rózni się od spaceru w samotności przez zamglone pole minowe

      spacer to spacer, tak?
      • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 14:23
        to ujmujące, bo na pewno chcesz jakos pomóc przejęty życiem nastolaka/nastolatki
        wiele osób miały by w dupie, ewentualnie pogadałoby jaki swiat zły, rodzice zli.. ty chcesz coś zrobić

        ale zachowaj rozwage
        co to oznacza? nie napisze bo nie wiem
        musisz sam ją dobrać odpowiednio
          • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:04
            heniek.8 napisał:

            > to jest wątek poświęcony abstrakcyjnemu myśleniu
            > też masz taką tendencję że widzisz ofiarę , kata i przebierasz sie w strój wyba
            > wcy po przeczytaniu kilku linijek na forum?

            nie heniek
            to nie ja tu trójkąty podrzuciłem :-)
            • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:09
              a ja powiem tak:
              co by to było gdyby ktoś tu przyszedł i napisał wprost
              "bicie dzieci jest cool, ja dostawałem baty od starego i wyrosłem na porządnego człowieka"

              już bez dowolności interpretacji

              co by było?
              jęki, wyzwiska do takiego typa
              a tymczasem nie wiadomo co to za autor może trol 15 letni ma koronaferie i odkrył forum gazeta

              nie mówiąc już o tym że gdyby to był naprawdę przemocowy gość to taki język jaki tu występuje miałby go przekonać do zmiany stanowiska (nie piszę do ciebie akurat afq bo ty trzymasz cywilizowany poziom)
                • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:20
                  afq napisał:

                  > rozumiem ze dyskusja poszła nieco inaczej niz byś oczekiwał
                  >
                  > i chyba jesteś zawiedziony? moze dotknięty?

                  jestem trochę zawiedziony bo spodziewałem się że będzie więcej kontruktywnych opinii,
                  że znajdziemy jakieś różnice typu ile w jakim wieku można

                  a tu generalna próba czytania między wierszami i przeskok do "zboczeńcu zostaw to dziecko!!!" :)

                  a dotknięty nie jestem bo niby czym?
                  • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:24
                    heniek.8 napisał:


                    > jestem trochę zawiedziony bo spodziewałem się że będzie więcej kontruktywnych o
                    > pinii,
                    > że znajdziemy jakieś różnice typu ile w jakim wieku można
                    >
                    > a tu generalna próba czytania między wierszami i przeskok do "zboczeńcu zostaw
                    > to dziecko!!!" :)

                    no rozumiem, ale heniek.. tu nie ma fachowców, to nie poradnia przecież
                    tu są ludzie, ze swoimi spojrzeniami, czasem emocjami, odczuciami, zasadnymi lub nie
                    tu bywa ze sie wymieniamy pogladami, a czasem emocjami [mam wrazenie] :-)


                    > a dotknięty nie jestem bo niby czym?

                    to git
      • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 16:58
        afq napisał:

        > czym innym jest światopogląd
        > a czym innym są nasze emocje, psychika, relacje miedzyludzkie a zwłaszcza w bli
        > skiej rodzinie itp

        no ok przyjmuję to
        a teraz taki przykład będzie zawierał relacje miedzyludzkie w rodzinie
        jest alkoholik i ma dziecko które rozwija się w kierunku DDA

        i mamy książkę właśnie o DDA (klarowną, bez opisów zboczeń jak to kogoś tu poniosło :))

        jesteś matką takiego dziecka i masz schowaną taką książkę
        czy zgodzisz się że z taką książką może być dla takiego dzieciaka
        1. za wcześnie
        2. we właściwym czasie
        3. za późno? (za późno w sensie że gdyby wcześniej przeczytał to by szybciej odrobił straty itp)
        • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:03
          ciekawy problem przede mna postawiles
          ciekawy dla mnie o tyle ze jestem akurat alkoholikiem

          i z mojej perspektywy tym bardziej jednak po namysle musze stwierdzic..
          gadac z ojcem, pracowac nad tym by ponosil odpowiedzialnosc
          dzieciak o alkoholizmie ojca i tak wie, nie trzeba go uswiadamiac
          o rozwijającym sie DDA? zasunąć teorię?
          jesli cos dzieciakowi dawac.. to cos innego
            • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:13
              afq napisał:

              > podjęcie działań przeciwko DDA a nie przeciwko alkoholizmowi
              > to jak leczenie objawów a nie choroby

              już lecimy w stronę tego alkoholizmu
              więc ja uważam tak - w pewnym wieku dzieciak musi się pozbyć złudzeń, powinien zadbać o siebie i swoje DDA
              a do działań przeciwko alkoholizmowi ojca nie powinien być wplątany nigdy
              • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:17
                ale ja nie mowie ze dzieciak ma być w to wplątany
                złudzeń też nie ma, dzieci dużo widzą od razu

                pomóc mu zadbać o siebie.. tak, byłbym za
                ale czy teorią? książkową? myślę że gdybym był tym dzieckiem to wolałbym rzeczywistą pomocną rękę, a nie książkę
                nie chciałbym rozmyślań, chciałbym doświadczenia tego co mi potrzebne
                • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:23
                  no jasne, wydaje mi się że w pracy takiej nad sobą kluczowa jest praktyka i jakiś mentoring
                  ale książka w tym chyba nie przeszkadza, więc zgłaszam sprzeciw do zdania "wolałbym coś tam a nie książkę"
                  • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:27
                    zgłaszasz sprzeciw do moich odczuć - co by było gdybym ja był tym dzieckiem? :-D

                    ale do sedna..
                    no własnie, bądź mentorem, a wtedy nie będziesz mieć wątpliwości który moment jest dobry na książkę
                    • heniek.8 Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:32
                      afq napisał:

                      > zgłaszasz sprzeciw do moich odczuć - co by było gdybym ja był tym dzieckiem? :-
                      > D

                      sprzeciw do takiego traktowania książki jakby było albo - albo

                      potem przychodzi 40-letnie DDA i mówi "mój stary był alkoholikiem, ja coś tak czuję niosę swój bagaż, już coraz lżejszy dzięki mentoringowi, ale jakoś nigdy się nie złożyło żebym chociaż jedną książkę o DDA przeczytał"
                          • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:43
                            w tamtym wątku nadałeś tytuł - prezent
                            największym prezentem, docenionym z reszta jak sądzę po latach
                            byłoby poczucie wartości, albo coś takiego

                            tego dzieciak z książki nie weźmie
                            ale możesz w tym pomóc przecież

                            a książka? na pewno dobrze jest wiedzieć więcej, szerzej
                            ale w którym momencie? co najpierw? i czy to ten moment?
                            ja tylko to bym rozważał heniek
                      • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 17:52
                        Z mojego doświadczenia to powiem ci, że zaczęłam się interesować tym, że jest mi trudno dopiero w wieku ok. 17 lat i później szukac książek z dziedziny psuchologii, żeby to rozkminiac. Na terapię poszłam w wieku 25 lat i dopiero wtedy zaczęło do mnie docierać, ze nie wszystko w domu było ok. Pewnie, że lepiej odkryć to wcześniej, ale w wieku 15 lat to zostawiać młodego z taką trudna lektura to uwazam nie fair. Poza tym mam takie doświadczenie,, że niektóre książki bardzo nakręcają dorosłe dzieci przeciwko rodzicom, co może prowadzić wręcz do nienawisci. Jeśli to poszesz o DDA/DDD to pewnie terapia jest dostępna od 18 lat, ale nie znam się na tym.
        • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 18:45
          Za wcześnie i NIE MOŻE nie być poparte przygotowaniem do przyswojenia takiej wiedzy oraz instrukcji postępowania z nią.

          Inaczej mówiąc heńku z garderoby kochanieńki ty; przyjmij, że efekt może być taki mam 15lat i dostaję książkę o DDA, dowiaduję się od razy, że jestem z patoli, rodzice to alkoholicy a mnie czeka krzyż do końca życia. Znowu delikatnie podaję. Bo będzie tak, że jego -już i tak niska samoocena- zjedzie na minus i tam pozostanie i przybierze negatywną dynamikę. To skoro taki mój los to po co mi żyć. Jeb jeb i po życiu.

          Durniu jeden, użyj wyobraźni albo sięgnij do wspomnień jak ciężkie jest życie takiego nastolatka samemu z sobą. Sprawdź w jakim wieku jest najwięcej samobójstw i odpowiedz sobie na pytanie dlaczego?

          Dobre pytanie co, dlaczego?

          Rzesz kurwa heniu, podrostek tego nie pomieści. Nie uratujesz go tylko zajebiesz.

          Skończ z tym heniek
              • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 15:08
                " ogarnianie takiej sytuacji najlepiej byłoby zacząc nie od dziecka"
                Też tak myślę.
                Nie wiem o co Astro się tak wściekł, może broni siebie. Ale przecież Ty Astro dzieci nie masz (chyba).
                • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 16:30
                  Astro nie ma kłopotów z otwieraniem się; jednakże ma kłopot z ekshibicjonizmem.

                  Ma doświadczenia. Szeroko pojęte. Pisze głównie z autopsji. Teoria jest w fundament i uzupełnieniem.

                  Nie naskoczyłem na Ciebie a może to emocje.
                  Bo z heńkiem to jest tak:

                  youtu.be/h5aF2CSwNTU

                  A tu nie o przedmiot chodzi a o Młodego Człowieka.

                  *zorganizuj zlot Meeli ;)
                      • afq Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 16:47
                        meela napisała:

                        > Te Twoje góry mnie przerastają. Zbyt wrażliwa jestem. W realu nawet takich ludz
                        > i nie znam, co tak kipią od razu. Muszę się przyzwyczaić.

                        mysle meela, ze twarza w twarz to co niewerbalne łagodziłoby odbior werbalnego w wypadku astro
                        bo moze byc tak, ze to co sie wydaje, w tym ograniczonym kanale kontaktu, kipieniem
                        wcale nim nie jest
                        • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 18:25
                          "Może Astro powinien iść jeszcze na warsztat dotyczący złości - taki feedback."

                          Też myślę, że to się pod wpływem emocji dzieje. Nie sądzę, żeby ktoś tak obrażał i rzucał wulgaryzmami ze stoickim spokojem. Jak ze stoickim spokojem, to tym gorzej.
                        • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 19:03
                          Moneczko jak łagodny jak owieczka boża.
                          Chętnie przyjdę na warsztat do Twojej wspólnoty i wdam się w fundamentalną dyskusję o innowiercach.

                          I dam radę; nikt się nie obrazi.

                          Wy tu bijecie pianę a heniek jest jak sceny w szatni w misiu i koniec. Da książke, bo chce i w dupie ma to co to dziecko z tą wiedzą z książki pocznie.

                          Idę o zakład, że bpd to jego bratowa szwagierka.

                          Sajesz Monka ten warsztat, robimy

                          • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 22:38
                            astroblaster napisał(a):

                            > Moneczko jak łagodny jak owieczka boża.
                            > Chętnie przyjdę na warsztat do Twojej wspólnoty i wdam się w fundamentalną dysk
                            > usję o innowiercach.
                            >
                            > I dam radę; nikt się nie obrazi.
                            >
                            > Wy tu bijecie pianę a heniek jest jak sceny w szatni w misiu i koniec. Da książ
                            > ke, bo chce i w dupie ma to co to dziecko z tą wiedzą z książki pocznie.
                            >
                            > Idę o zakład, że bpd to jego bratowa szwagierka.
                            >
                            > Sajesz Monka ten warsztat, robimy
                            >
                            :D Ja już byłam na warsztacie dotyczącym złości. Kiedyś niezle potrafiłam się złościć, a teraz to raczej już nie.
                            • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 22:48
                              złośĆ można też w dużo przyjemniejszy sposób WYTRZĄŚĆ ;)
                              Tylko nie wiem jakie masz tam układy z rozgrzeszaniem w Twojej wspólnocie Monka?

                              Moja złość jest jak u kaczki na wodzie?
                              Widziałaś kiedyś dwie kaczki (podobnie mają dzieci w piaskownicy), kiedy jedna wpływa w tor drugiej?
                              Napierdalają się i 'krzyczą' na siebie, trwa to 2-5 sek i potem płyną sobie dalej.
                              Spływa jak po kaczce stąd się wzięło*
                              No jak mnie ktoś za bardzo zdenerwuje, to albo mocną go wytrzęsę ;) albo bombkę sprzedam (to żart; dawno się już nie wydarza)

                              *taka ciekawostka psychologiczna (lubisz nie Monka?)
                              Dlaczego zachowują się tak kaczki, dlaczego nie chowają do siebie urazy?
                              Z tego samego powodu dzieci w piaskownicy napierdalają sie łopatkami do momentu kiedy przychodzi dorosły i daje po lizaku, znowu się lubią, jak gdyby nigdy nic.
                              Tak samo jak kaczki, robią inne zwierzęta (no czasami też jedne zjadają drugie, taki los).
                              Co jest powodem? EGO!
                              A w zasadzie brak Ego.

                              Ale Astro jest egocentryczny i co mi zrobisz Monka?
                            • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 12:58
                              Moneczka, ale ja nie mam kłopotu z opinią innych, oceną.
                              Umiem o siebie dbać.
                              Mogę się nie zgadzać i zabierać głos albo milczeć.

                              Retorykę mam różną. Lubię barwną i hmm ‚dosadną’ haha
                              Pobudzanie do ŻYWYCH dyskusji jest sexy.
                              A wszystko można traktować jak feed-back

                              I jeszcze raz: złość to dobra i potrzebna emocja. Nie można jej unikać, odcinać. Trzeba w nią wejść, poznać i dać przepłynąć.

                              Hejt i agresja są do duoy i rujnujące oraz eugeniczne myślenie. Wszyscy są tacy sami. Równi, muszą jeść, pić, chodzić do toalety i umrzeć.
                          • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 20:20
                            "Nie, ale ja jestem a ty jesteś ciekawska.
                            Poza tym jestem przystojny haha i mam dobry głos. No dajesz Meeli, czy boisz się, że popłyniesz?"

                            Jak ciekawskość nie idzie w parze z odwagą, to nie ma działania. Poza tym słabo pływam, więc nie boję się popłynąć, bo wolę stać na brzegu:)

                            Raz się tylko umówiłam przez Internet. W moim odczuciu było to spotkanie zawodowe, ale chłopakowi coś się uroiło. Co potem wyprawiał, to temat na inny wątek.
                                  • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 21:26
                                    E tam, myślisz coś by ze mnie wyszło. Pod względem psychologicznym to jestem nudna. Można ze mnie czytać, jak z otwartej książki. Emocje mam na wierzchu i zaraz wszystko widać.
                                    A tak poza tym, to nic głupiego w życiu nie zrobiłam, zawsze wygrywa zdrowy rozsądek.

                                    "Tylko Meeli krzyczy i muczy i mleka nie daje, czy daje?"
                                    Hehe, to ja Ci się z krową kojarzę. No, wiesz co...;)) Coraz lepiej.
                                    A ten zjazd, to ciekawe gdzie. Na śląsk mam za daleko.
                                    • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 21:47
                                      Myślę, że masz swoje pragnienia i marzenia, niewykorzystane sytuacje.
                                      Nie było odpowiedniego cygana.

                                      To może -jak nie zlot, nad czym ubolewam bardzo- założysz chociaż wątek o tej randce przez internet.
                                      Nadmieniłaś, że to temat na odrębny wątek.
                                      Jestem ciekaw dlaczego 'chłopak' ten był tak reaktywny (i jak reaktywny był); w sensie jaka była Twoja akcja.

                                      Mieszkam na Śląsku, w 3Mieście, Wawie, Berlinie.
                                      Bywam na Wschodzie; miejsce dowolne, ale odwagi zabraknie...
                                      A dlaczego te krowa pejoratywnie? Ma duuuże atrybuty a jak pyszna jest Kobe

                                      No dajesz Meeli, podkręć to, umiesz
                                          • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 22:44
                                            astroblaster napisał(a):

                                            > masować, masować AFQ, Ty wiesz co najlepsze.
                                            > Napisz jeszcze po czym.
                                            > Poza tym naciera się też pewne części sake i puszcza się im muzykę relaksacyjną
                                            >
                                            > W Wwa i KRK są całkiem dobre knajpy, które serwują

                                            Jadłam w Japonii, przyrządzana przez kucharza na naszych oczach, że się pochwalę ;) Faktycznie cudo.
                                            • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 22:52
                                              OOO To super Monka.
                                              Mega fajnie, że zwiedziłaś Japonię. Miałem w tym roku taki plan, nawet jedna Koleżaneczka mi trasę przygotowała, bo była w tamtym roku, ale dżuma pokrzyżowała plany. Zrobimy za rok.

                                              Możesz coś opisać, fajne to.
                                              I zaskoczyłaś mnie tym, zakładam, że nie była to pielgrzymka ani wyjazd ze wspólnotą; no wybacz, fuck me and fuck my ego

                                              Po związku z Alko nie dziwę się, że było w Tobie dużo złości, ale złość to nie jest wcale zła emocja, bynajmniej.
                                              • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 23:02
                                                Polecam Japonię, podobało mi się, a najbardziej ludzie. Może to tylko taka maska, ale są na ogół bardzo uprzejmi, szanujący innych, zwracjacy uwage na ich potrzeby. Takie przeciwieństwo indywidualistycznej kultury Zachodu, coś trochę jak u nas we wspólnocie :)
                                                  • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 10:12
                                                    NIe, nawet czytałam o tym. Oni są nastawieni bardziej na dobro grupy, gdy u nas jestesmy nastawieni na własne dobro.

                                                    I np.tam w metrze ie rozmawia się przez komórkę i praktycznie w ogóle się nie rozmawia, że względu na to, Żeby nie przeszkadzac innym.
                                                  • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 10:37
                                                    Czytałam o Japończykach, że dużą uwagę przywiązują do empatii, którą zresztą przekazują z pokolenia na pokolenie. Tak samo, jak szacunek, nawet do rzeczy martwych, dlatego nie niszczą, nie psują...
                                                  • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 11:30
                                                    I to wszystko o Japończykach się zgadza.
                                                    Natomiast ja tu w Polszy widziałem jak funkcjonuje ten mit pracy Japończyka. Swojego czasu byłem w kilku zakładach z branży automotive. Kiedy weszliśmy do biura utrzymania ruchu, wszyscy oni spali na siedząco przed monitorami. To były czasy w których firmy jak Toyota uruchamiały tu dopiero produkcję i przyuczali Polaków do zadań. Pokumplowali się z tymi Polakami a myśmy potem robili z nimi biznesy. Opowiadali, że z 10h pracy Japończyka, efektywnej jest 4h. Też pykali w gry, układali pasjanse i celebrowali swój pobyt tutaj*. Koniec pracy następował kiedy najwyższy rangą wstawał od biurka, wtedy wstawali wszyscy.

                                                    *podobno uwielbiali bigos i polską wódkę, ale szybko się upijali. Lubili też komfortowe życie tutaj. Mieli wynajęte duże domy iieszlanoa, dzieci potrafili wozić do szkoły z Wałbrzycha do Wrocka a nawet Berlina. Ci z Tychów na golfa jeździli (UWAGA: Taxi na firmę) do Wiednia. Taksówkarz miał opłacany nocleg.

                                                    Tak, że Pewnie trochę inaczej funkcjonują u siebie (tam przede wszystkimi brak przestrzeni do zagospodarowania; mieszkania) a inaczej w ‚zepsutej’ kulturze zachodu.

                                                    Monka, ja mieszkałem za młodu w Reichu, teraz też mam dużo kontaktów z krajami niemieckojęzycznymi. Tam socjal i orientacja na drugiego człowieka jest znacząca i zawsze w modzie. Kultura polityczna, brak takie polaryzacji i inne tempo życia. Wschód Europy jest specyficzny, ma swój klimat.
                                                    Jest jak w burdelu i na wojnie a i tak kocham ten kraj :)
                                                  • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 12:33
                                                    Co do Japończyków to jak się tak przystsowali, to potwierdza moją tezę. Nie widziałam, że aż tak się rozluznili :)
                                                    Co do Zachodniej Europy to panuje tam indywidualizm, co nie znaczy, że ludzie nie dbają o siebie nawzajem.
                                                    Jak pracowałam w amerykańskiej korporacji, to atmosfera ba ok, szkolenia z team building, że ta A ie uwagi na uuprzejmość i współpracę, e też nagrody uznanie co wzmacnialo rywalizację
                                                    W angielskiej korporacji troche górze ale PM z Anglii byl ok, a nawet bardziej niż ok.
                                                  • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 13:02
                                                    Jebać literówki Monka.
                                                    Jaką branże reprezentowałaś i reprezentujesz teraz? To ciekaw jest i fajne

                                                    Btw, jak córce żyje się w Japan? Fajnie? Nie chce wracać?
                                                    To jej wybór związany z pracą, facetem, czy pomysłem/przygodą?
                                                  • mona.blue Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 13:30
                                                    Ja jestem informatykiem, pracowałam jako tester oprogramowania przy dużych, międzynarodowy projektach. Ale już nie mam sily i chęci zapierad.. ć w korporacji.
                                                    Moja córka jest bardzo zadowolona z pobytu w Japonii. Poza tym pracuje przy czymś, co jest specyficzne tylko dla Japonii, co jest jej wielką pasją, e nie mogę napisać przy czym, bo łatwo byłoby ja zidentyfikować w związku z tym przez Internet, a w konsekwencji mnie :) Wracać nie zamierza.
                                                    Co do faceta to się martwię, bo to Francuz pracujący w Szwajcarii, więc taki związek na odległość. On ma zajeb...A prace bo w Google, programie Youtube, więc też nie myśli o przeprowadzce do Japonii. Córka z kolei musiałaby zrezygnować z pracy, która też uwielbia, bo poza Japonią nie mogłaby zarabiać w tym zawodzie.
                                                    A Ty z jakiej jesteś branży?
                                                  • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 14:12
                                                    Ja to opisałem na wstępie przychodząc tu za Yadą i konwersując z AFQ.

                                                    Były różne branże. Były gangi. Były ucieczki z kraju. Ba, było nawet 3 lata górnictw w przodku (tata był szychą i miał plany a syn nie podzielał tych planów. Oj jak sobie powalczyliśmy o terytoria. Zaczęło się szybko haha).

                                                    Czasy z Japończykami były w branży narzędzi: obróbki skrawaniem, pomiarówki, techniki otworowej, warsztatowej.

                                                    Od bardzo wielu lat: branża budowlana. Prowadzę zarząd jednej niemieckiej spółki i mam dwie mniejsze współpracujące ;) Duża dystrybucja oraz mała deweloperka i taki tam szwindelek działkami haha
                                                    Prowadziłem też duże spółki szwajcarskie. Ta sama branża. Żywioł to sprzedaż, handlowcy i klienci. Stąd wszelkie mechanizmy.
                                                    Pracowałem na Axapcie, SAP-ie, teraz na AS400. Pewnie je znasz. Ciężkie te wszystkie roll outu były. Fuck my ass.
                                                    Ja zamierzam pracować do końca mojego życia. Nie wykluczam przenosin do Berlina. Jara mnie to miasto i klimat (taki Kreuzberg), ale jara mnie też 3Miasto. Śląsk i tak zawsze powróci bo jest w moim sercu. Hanysy tak mają i najmocniej piją haha
                                                    Po głowie chodzi mi też kiedyś (ale na razie to ciągnie mnie przede wszystkim do adrenaliny) biznesik w Italii w Toskanii albo na Sycylii (byłem dłużej na Sycylii i się zajarałem, chociaż tam rozpierdol i jakby biedniej, to mega ludzie o jaa). Taki wiesz palarnia kawy, pole arbuzów czy też jakieś inne w chuja cięcie (byle zajęcie).

                                                    Lubię też auta szybkie. Czasami mi się potłucze haha. Więc tego też trochę przewinąłem.
                                                    Lubię zegarki szwajcarskie. Bardzo. Pasja. Znam zegarmistrzów. Mam katalogi. Zaczęło się z dupy, bardzo dawno temu dobrze szło i najpierw dostałem jeden w nagrodę a potem sam sobie zrobiłem nagrodę. Lepszą. Potem nonszalancko waląc w taką zręcznościówkę jak młot kowalski w Międzyzdrojach, jeden fajny zgubiłem i tak mi było żal, że chciałem taki sam i szukałem po aukcjach, kupiłem w USA i jakoś po miesiącu mi się znudził, więc go na allego sprzedałem i jakie było moje zdziwko, kiedy odsprzedałem z 5k zysku. Sikor był warty 10k. Tyle wtedy dałem. I tak zaczęła się pasja i przewinąłem ich 150. To stare dzieje, ale nie wykluczam takiego stylu zarobkowania kiedyś za 15-20lat. Wtedy takie chuja cięcie da zajęcie, fun i hajsik jakiś, żeby się czuć potrzebnym i dowartościowanym.

                                                    Wszędzie moim style jest taki familiarno-korporacyjny. Są procedury, systemy, oceny i zakresy kompetencji ale są nazwiska nie numery. Znam wszystkich ludzi. Wchodzę w głębokie relacje. Zatem jest duży kontakt. Ale wiesz to ‚instrumenty’. Jak wszyscy my. Są cele.

                                                    Ty nie brzmisz jak infor.
                                                    Ale wiem, że to stereotypy. Mój obecny, którego lubię i trochę się kumplujemy kiedy jestem w 3Mieście to fajny (dziwny i interesujący) gostek. Lubi auta. Robi je. Uprawia sporty ekstremalne i jaramy czasami razem ziółko a potem np. Uderzamy do Sfinks 700, taki club house w Sopocie (Deszczowa pewnie zna, bo jest kultowy), albo na jakieś koncerty do Stoczni.

                                                    Nie martw się wyborami córki. Są Jej.
                                                    Nawet jak będą złe to będą Jej.
                                                    Pokaż Jej, że akceptujesz, nie narzucasz, nie oczekujesz. Zobaczysz jaki będzie dobry i trwały feed-back

                                                    Aaa czy Ty tam nie napisałaś ZAPIERDALAĆ. Wow! Fajne to było w Twoich ustach. Prawdziwa byłaś i odprężona. Też pewnie masz dużo marzeń i przeżywałaś radość, rozkosz I Twoja wyobraźnia jest tak plastyczna i inteligentna, że potrafi Cię przenieś do takiego stanu. Potrafi prawda? Przetestuj i wspomnij naszą korespondencję.

                                                    Zrób zlot razem z Meeli.
                                                    Będzie nas trzech minimum. Haha
                                                    Żarcik?
                                                  • astroblaster Re: niszczenie psychiki dziecka 07.06.20, 11:18
                                                    Monka, nastawienie na własne dobro jest jak najbardziej -ze wszech miar- prawidłowy i wskazany.

                                                    A to, że nie rozmawiają przez komórki jest kwestią dyscypliny i samurajskiego wychowania. I bardzo mi się to podoba. W samolocie też nikt nie rozmawia i jeżeli przed lub za Tobą nie zasiądzie ktoś z małymi dziećmi, to można efektywnie wypocząć, popracować lub poczytać. W Pendolino jest coś takiego jak wagon ciszy, ekstra się sprawdza. To można regulować przepisami.
                                              • meela Re: niszczenie psychiki dziecka 06.06.20, 23:12
                                                To co o kaczkach opowiadasz, to ja tu kiedyś o kogutach. Wzięłam ten przykład z jakiejś książki, już nie pamiętam z jakiej. Ale mnie wtedy yada zbojkotowała, że zwierzęta też pamiętają. A że autora książki nie pamiętałam, to się nie mogłam podeprzeć autorytetem.

                                                Dzisiaj było wesoło. Lubię taką wesołą pogawędkę.