Dodaj do ulubionych

Trzy małpy i trzy karaluchy.

10.06.20, 18:38
To co ważne nie widzieć, nie słyszeć, nie mówić. To do czego nie ma się prawa, wpełznąć do spiżarni, sypialni i potrzeb. Dyskusja - nie ma odpowiedzialności.
Obserwuj wątek
      • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 08:50
        Poczuwać to się można do nad odpowiedzialności. Odpowiedzialność jest dana i w normalnych warunkach jej ignorowanie karane. Ale jeśli można ją omijać bezkarnie, to tę pustkę zapełnia ocena i jej konsekwencje.Które pozostają bezkarne, by waga w umyśle się zgadzała. Mela, mówiąc o szkole dokładnie te dwa pojęcia myli. Już widzę jak w skandynawskim modelu stan dziecka jest kompletnie oderwany od rodziny. Dokładnym przykładem tego była afera z pomalowaniem słupków przedszkola na tęczowo, a brak afer z dziećmi wewnątrz gdzie indziej.
        • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 09:23
          Yadaxad, nie chodzi o oderwanie dziecka od rodziny. Takich banałów, chyba tu nie trzeba głosić, że jak coś się z dzieckiem dzieje, to w rodzie też. Chodziło mi o branie odpowiedzialności za swoje podwórko. Nie wiesz jak sytuacja wygląda w szkole. Ja wiem.
            • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 09:36
              "To co ważne nie widzieć, nie słyszeć, nie mówić."
              To do mnie, tak? Widzisz właśnie tak wygląda rozmowa, jak teraz. Czegoś nie rozumiesz, nie wiesz o mnie, to dopytaj, ale Ty wiesz wszystko i wygłaszasz sądy.

              Zaprasza się rodziców do szkoły, a potem rozmawia się z nimi na zasadzie "niech pani zrobi coś z tym dzieckiem, bo nie można sobie dać z nim rady".
            • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 12:53
              Ten projekt jest bardzo interesujący.
              Jednakże sprawę tęczowego przedszkola chyba z Rybnika też pamiętam.

              Skandynawia jest i będzie niedościgniona.
              50-letni proces i brak sporów i podziałów politycznych.

              Myślę, że taki projekt musiałby być zaopatrzony bezwzględnym quasi ‚regulaminem’ na który BEZ PROTESTU zgodzą się Wszyscy w niej funkcjonujący. Ale i tak jest otoczenie i polska zupa. Tym niemniej ciekawy.

              Jak masz wiedzę Meeli to opisuj ten skandynawski projekt
              • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 13:41
                No to powiem. Szkoła leży w małej wsi na zachodnim wybrzeżu. 10 lat pracują tym projektem. Startowali z samego dołu, jeśli chodzi o wyniki 6 klas ( wtedy podstawówka kończyła się na szóstej), teraz stoją wysoko. Dyrekcja zatrudniła sobie ludzi z pasją. Postawili na naukę przez działanie. Kopią w piasku, robią pizzę, lepią garnki i takie tam. Nie ma gorszych i skazanych. Nie ma głupich rodziców i dzieci, bo przecież niedaleko pada jabłko od jabłoni. Są tu i teraz. Dzieci ćwiczą uważność (taki przerywnik w lekcji). Są "laby", że każdy robi, co chce np.idzie szyć, albo pograć w piłkę. Dzieciaki nie siedzą sztywno w ławkach. Zadania wymagają rychu i działania np.zmierz długość ściany od jednych drzwi do drugich, zapytaj panią Kazię, czy inną gdzie była na wakacjach i policz, ile km zrobiła. Na ścianach biało, Słowackie i Mickiewicze poszły do szafy, jako żeby za dużo niepotrzebnych bodźców nie było. Jak wystawa to coś wartościowego, plastik do kosza. Na ścianie tablica, niech bazgrzą do woli itd. c.d.n, teraz idę robić obiad;)
                • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 14:26
                  10 różnic pomiędzy polskim a fińskim systemem edukacji
                  Obowiązkowa edukacja rozpoczyna się w 7. roku życia (najpóźniej w Europie) i kończy, gdy dzieci mają 16 lat. Dzieci nie noszą mundurków a do nauczycieli zwracają się po imieniu. Klasy są małe, liczą średnio 15-20 uczniów. W początkowych latach nauka przypomina zabawę nakierowaną na naukę pisania i czytania. Wszyscy otrzymują darmowe przybory szkolne, podręczniki i posiłki w stołówce. Większość szkół to szkoły państwowe, a w nielicznych szkołach prywatnych czesne opłaca państwo.
                  Czas spędzany w szkole jest krótki, uczniowie mają za to długie wakacje. Pomiędzy 7 a 14 rokiem życia fińskie dziecko spędza na zajęciach lekcyjnych przeciętnie 706 godzin rocznie (w Polsce 746). Średnia OEC to 850 godzin. Wakacje w sumie trwają tu 10-11 tygodni w roku.
                  Edukacja jest nastawiona na wspieranie twórczego działania, szuka się dobrych stron ucznia i zachęca do pogłębiania swoich zainteresowań. Nie klasyfikuje się też uczniów pod względem poziomu wiedzy czy umiejętności.
                  Współzawodnictwo ograniczone jest do minimum – w fińskich szkołach do 16. roku życia dzieci nie zdają żadnych egzaminów. Jedna trzecia przedmiotów w szkołach średnich wybierana jest według uznania. Uczniowie sami decydują również o tym, które z tych przedmiotów będą zdawać na egzaminie dojrzałości.
                  Brak rankingów szkół – zamiast inwestować w publikowanie rankingów szkół, rząd woli postawić na edukację nauczycieli. Finowie wychodzą też z założenia, że jeśli szkoła nie została zamknięta, to znaczy, że jest dobra.
                  Wszystkie dzieci uczą się razem, nie ma podziału na silniejszych i słabszych uczniów. Nie ma także programów wyławiania i odrębnej pracy ze szczególnie uzdolnionymi uczniami a funkcjonuje – wyłącznie równanie w górę.
                  Udzielanie płatnych korepetycji jest zakazane, a każde dziecko otrzymuje dodatkową pomoc w nauce w ramach zajęć szkolnych. Finowie tłumaczą to tym, że od edukacji jest szkoła.
                  Nauczyciel współpracuje z uczniem na zasadach partnerskich, raczej nie spotyka się tu tradycyjnego w modelu frontalnego, które uznawane jest za najmniej efektywne.
                  Edukacja pedagogiczna w Finlandii jest traktowana niezwykle poważnie a sam zawód nauczyciela jest jednym z najbardziej pożądanych wśród młodych Finów. Co więcej, bardzo trudno zostać nauczycielem, a proces rekrutacji jest wyjątkowo rygorystyczny. Przyjętych na studia pedagogiczne zostaje około 1/10 kandydatów. Nauczyciel ma bardzo wysoki status w społeczeństwie fińskim, porównywalny ze statusem lekarza. Pracuje 4 godziny dziennie i ma obowiązek poświęcić 2 godziny w tygodniu na rozwój zawodowy. Szkolenia dla nauczycieli są tu w 100 proc. finansowane przez państwo. Fiński rząd inwestuje w sumie 30 razy więcej w rozwój zawodowy swoich nauczycieli, niż w badania wydajności nauczania i osiągnięć uczniów w szkole.
                  A teraz przyjrzyjmy się temu, co dzieje się w Polsce. Zmęczeni, przeładowani i niedowartościowani nauczyciele, którym brakuje przede wszystkim kompetencji interpersonalnych i motywacji do pracy. Studia pedagogiczne nie budują prestiżu, dobór studentów odbywa się na podstawie wyników egzaminu maturalnego. Nie bada się kompetencji społecznych, nie przygotowuje i nie poszerza się ich również w trakcie 5-letniej edukacji. Nauczyciel, który kończy studia jest przygotowany do zawodu merytorycznie, ale brakuje mu (zazwyczaj) kompetencji psychologicznych, co prowadzi do szybkiego wypalenia i bezradności wobec kontaktów z uczniami.
                  Systemowe podejście do edukacji i minimalna kontrola pracy nauczycieli – dozór nad pracą wykonywaną w fińskich szkołach jest minimalny, a wszelkie tradycyjne formy kontroli pracy nauczycieli zlikwidowano z początkiem lat 90. ubiegłego stulecia. Zrezygnowano z inspektoratu szkolnego, szczegółowego programu nauczania dla całego kraju, oficjalnie zatwierdzanych materiałów dydaktycznych, tygodniowych planów bazujących na nauczanych przedmiotach, ale też dzienników, w których do dziś polscy nauczyciele skrzętnie zapisują, czego nauczali w danej godzinie. Wszystko to sprawia, że nawet drastyczna zmiana władzy w państwie nie ma szans wpłynąć na to, jak funkcjonuje szkoła. W Polsce każdy rząd wprowadza nowe reformy, które nie są kontynuacją poprzednich, a raczej ich zaprzeczeniem. Zmiany ministerialne odbijają się mocno na samej szkole, a nauczyciele nie są w stanie za nimi nadążyć. Budzi to chaos, zamieszanie i sporą frustrację.
                  Coś mówiłaś do deszczowej o korkach odpowiedzialnych rodziców.

                                • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 11.06.20, 17:34
                                  Nie krytykuję. Pytam. Nie wątpię, że egzamin im dobrze wychodzi, powinien nawet lepiej. Ale jeśli po ośmiolatce muszą się adaptować do "normalnej" szkoły, to nie zazdroszczę. W systemie z gimnazjum to jeszcze był na to czas.
                                        • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 12.06.20, 10:56
                                          Wczoraj akurat ciekawe klimaty mnie odwiedziły i to nie moje, prawie nieosobiste , to nie chciało mi się zmieniać na forumowe nastroje, jak można pofruwać w przypadkach niesamowitych.
                                          A wracając, Udała się wesoła wycieczka do cyrku. Ktoś coś robi, zmienia? Jakie są efekty skandynawskiego szkolnictwa w porównaniu z polskim, nie trzeba nigdzie sprawdzać. A zwłaszcza nie chować tego "eksperymentu" w lesie.Bo wiadomo po co się coś chowa, nie będzie protestów, analizy, refleksji, świadomości rodziców. W mieście się nie da? Bzdura, tylko odpowiedzialność by była bardziej rozpracowywana i eksperymentowanie na dzieciach i co im to przyniesie lepiej analizowane. A tak, to taka hodowla bażantów, a potem w pole.
                                          • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 12.06.20, 11:14
                                            Dlaczego tak obraźliwie napisałaś o cyrku? Dla nas to była cała wyprawa z noclegiem, bo z daleka i przypomniały mi się wesoła podróż. Nie masz w sobie żadnego luzu Yada, bo wciąż się czegoś doszukujesz.
                                            Cały klimat polegał na tym, że klasy małoliczne a szkoła jak z bajki: pracownia do działań plastycznych, pracownia do szycia, osobna sala do teatru itd. Są szkoły, gdzie dzieci chodzą na zmiany, bo brakuje sal i gdzie jeszcze miejsce na te pracownie? Klasy przepełnione. Co wprowadzam, co nie, to już moja sprawa. Nie siedzę na dupie i nie narzekam, że jest źle. Szukam rozwiązań, bo tak mam.
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 13.06.20, 07:23
                                                    Nie kaczą mówką, tylko popatrz Yada, co zrobiłaś. Po pierwsze gładko przeszłaś od krytyki rodziców do nauczycieli. Po drugie mówisz o nadodpowiedzialności, a potem wkladasz mi na plecy nieudane reformy, system kształcenia nauczycieli i cały system edukacji. Mówisz mi, że zabawa dziećmi trwa dalej. Mam odpowiadać za to wszystko? Mam odpowiadać za wszystkich nauczycieli w tym kraju? Byłaś na moich lekcjach, widziałaś, słyszałaś, znasz mnie?
                                                    Uraziło Cię coś do żywego i chciałaś się odegrać? Czy uważasz wszystkich nauczycieli za głupich? Siedząc na forum łatwo wszystko skrytykować. Jeśli masz taką wiedzę, wiesz jakie reformy trzeba przeprowadzić, to może zrób z tej wiedzy użytek. Możesz założyć firmę, która będzie szkoliła nauczycieli. To jeden z pomysłów.

                                                    Druga sprawa jest taka, że wspierasz przemocowca, który siedzi i strzela ludziom w plecy i dobrze się przy tym bawi. Jak Deszczowa ma teraz tu pisać? Ją rozebrało? A jego nie? Mścił się na mnie przez miesiąc. Teraz przyszła kolej na Deszczową. Jest chyba gdzieś granica ekspresji słownej gdzie zaczyna się przemoc. Oczywiście zaraz będzie, że jestem hipokrytką, niech będzie.
                                                    Każdemu można coś zarzucić i do każdego można się przyczepić, chwytając za słówka.

                                                    W prawie karnym panuje zasada domniemanej niewinności, ponieważ tak działa nasz umysł, że dąży do udowodnienia przekonań. Gdyby tej zasady nie było, to szast, prast i człowiek byłby winny i skazany.
                                                    Te strzały Geniusza mówią o nim więcej niż cokolwiek innego, jaki ma stosunek do ludzi. Pomyśl o tym Yadaxad zanim zaczniesz przyklaskiwać.
                                                    Dobrze nam się rozmawiało, ale w dawnych czasach.
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 13.06.20, 07:57
                                                    Meeli słoneczko Ty Moje...
                                                    Dzień Dobry Skarbie; jaki miło wiedzieć, że już wstałaś.

                                                    Jak Twój poranek i samopoczucie?
                                                    Jak wigor w dniu dzisiejszym Kochanie?
                                                    Co dzisiaj serwujesz na śniadanko? Jajeczka sadzone?

                                                    Nie martw się tak bardzo Muchą PlujkąNaDeszczu; przy jej mowie pogardy, słowa Twojego Astro są jak poezja Hłaski.

                                                    Śniłaś ni się dzisiaj Żabciu.

                                                    Jak Ty ładnie piszesz. Jakie masz kreatywne pomysły Cukiereczku Mój, jak dałaś tej Yadzie popalić. Zachwyciłem się.

                                                    Założymy też kiedyś razem taką Firmę co Dziewczynko Moja?
                                                  • mona.blue Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 13:30
                                                    afq napisał:

                                                    > tak sie jeszcze zastanawiam
                                                    > czym yadaxad wspiera przemocowca, bo go nie karci?
                                                    > na prawde miała by byc odpowiedzialna za to gdyby na_deszczu przestała tu pisać
                                                    > ?
                                                    > niedorzeczne moim zdaniem
                                                    >
                                                    Szkoda, jakby na_deszczu przestałam tu pisać, a tak mozensie stać. Ona też tunika stosunkowo długo, tylko pod inymi nickami.
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 13:46
                                                    Pod jakimi by nie pisała, zawsze ją wyczuję i zawsze wskaże jaka jest na prawdę.
                                                    Gdzie widzi siebie, jak patrzy i traktuje innych
                                                    (Co myśli na prawdę i jaki jest dysonans między tym co robi -jaka jest- a tym co mówi, że robi -kogo udaje-)
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 14:42
                                                    nie nie, nie wiem po co
                                                    pomimo ze chyba widzę

                                                    wątpię w sensowność
                                                    nie wiem czy masz przyjemność czy tak to nazywasz
                                                    twoja agresja rzekoma jest żadna jak dla mnie
                                                    jak dla mnie jesteś nieco bezczelnym, jaskrawym prowokatorem
                                                    i wciąż nie wiem po co :-)
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 15:00
                                                    Lubię fajerwerki; niekoniecznie i huk

                                                    Najlepszy komplement jaki kiedyś usłyszałem (nie, nie od kobiety a gostka, na współpracy z którym bardzo mi wtedy zależało) brzmiał: Ależ pan jest pięknie bezczelny.

                                                    Dziękuję za komplementy AFQ

                                                    Równie dobrze mógłbym Cię spytać, po co pikujesz ten betonowy głaz? Ten Monka-Beton-Kamień?

                                                    Po co Ci to, ale nie ma potrzeby odpowiadać.
                                                    Myślę, że wiem a gdybym było inaczej, nie stanowiłoby to dla mnie kłopotu.

                                                    Skupiam się na sobie i swojej świadomości.
                                                    Są perły jak Yadaxad, są nowe perły jak NIEKONWENCJONALNA, jesteś Ty (niegasnące słońce) i są różne księżyce, świecące światłem odbitym. Nierzadko krzywym.

                                                    Była potrzeba i sobie pomogłem. Coś interesowało. Nic nie przeszkadza, poza nienawiścią. Tę zawsze warto piętnować.

                                                    Jest dużo funu. Np. Antycypacja zachowań 1:1.

                                                    I wiesz, wcale nie muszę innych wiedzieć. Siebie chcę umieć; nie rozumieć (nie ma na to czasu).
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 15:19
                                                    odpowiem
                                                    bo mona pyta, rozważa
                                                    i chocby robiła to tysiące razy to jesli mam w glowie cos co ją nurtuje to bede pisac

                                                    sam duzo pytam, moze dlatego :-)

                                                    i nie ma dla mnie znaczenia to jak wiele tłumaczy religią/wiarą

                                                    ok, nakresliłeś siebie, w porządku, jak dla mnie było i jest
                                                    dalej nie sądzę bym wiedział "po co" :-) ale to przeciez w ogole nie jest ważne

                                                    piszesz o nienawiści.. ok..
                                                    pewnie w tym różnica.. ty ją piętnujesz, jak piszesz
                                                    a ja pytam.. na czym wyrosła i czy na pewno jest nienawiścią

                                                    jestes błyskotliwy, myslący wieloformatowo wielowątkowo, pieknie bezczelny-co bywa bardzo przydatne, z sercem-choc ci tego wielu tu odmowi, elokwentny-choc ci wielu powie zes wulgar

                                                    a wszystko to jak krew w piach
                                                    bo ty piętnujesz

                                                    jestes świetnym wielofunkcyjnym zaawansowanym urządzeniem
                                                    którym łupiesz orzeszki


                                                    rozumiesz moje "po co"?
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 15:45
                                                    Na tym polega antycypacja 1:1
                                                    Mówisz, piszesz, zaznaczasz, WYWOŁUJESZ*!

                                                    Tak się to konstytuuje.

                                                    Od początku mówię, że dla mnie nie ma dobra ani zła, bo to relatywizmy. Od początku przyznaję, że jestem sicko, ale też umiem s ten niewidzialny cel. Jak tu. Jak ten post Meeli.

                                                    *do tablicy

                                                    A teraz taki myk: ponieważ Każdy tu jest dla Siebie. Każdy jest swoim snem i swoją emocją.
                                                    Napiszę teraz CYTUJĄ Meeli i za Meeli. Która zaczyna o sobie mówić więcej i inaczej. Co prawda potrzeba Jej do tego kukły, ale mówi (tak jak TFU przemówiła NaDeszczu; tak jak przemawia Monka).

                                                    Meela: „jestem tu po to, żeby udowodnić sobie, że ktoś jest ślepy, On widzący, ktoś nieświadomy, On świadomy, ktoś zły, On dobry, ktoś nienawistny, On ponad tym.....itd”

                                                    Widzisz AFQ;
                                                    Wiesz i wiedziałeś wszystko, ale lubisz mieć 100%. I masz.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 16:09
                                                    szczerze mówiąc tak trochę obok tematu ujawniłeś parę rzeczy
                                                    nie jestem nimi zaskoczony

                                                    zaskoczony jestem raczej twoim ozdobnym półpancerzem
                                                    ale pewnie mi się tylko wydaje, te moje filtry :-)
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 16:49
                                                    Wiedziałam, że się przyczepisz do 1:1;)) Chodzi mi o sytuację, gdy zaczyna robić się gorąco między dwoma osobami i wtedy wkracza trzecia na doczepkę, w obronie jednej i przeciwko drugiej. Ale ok. Dla mnie forum jest już teraz stratą czasu.
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 16:54
                                                    Pancerz jak najbardziej. Jestem z natury wrażliwa bardzo i aż nad. Nauczyłam się unikać pewnych sytuacji, ludzi, żeby nie bolało. Nie da się do końca, ale ja się nigdy nie zmienię. Taka jestem.
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 17:31
                                                    Sugeruję Meeli, przeczyta (sobie) co napisałaś w ostatnim poście -szczególnie to po przecinku-

                                                    Albo nie, bo skoro sama siebie gloryfikujesz za wrażliwość (jak sama się/siebie, za rzekome pomaganie innym za rzekome „za darmo”, chwali MuchaPlujka-NaDeszczu), to zacytuję Ci je (i wszystkim)...

                                                    ...Meeli: „...bo sam się prosiłeś”

                                                    Ja to powiedziała MuchaPlujka, kiedy konwenanse opadają, taka właśnie jestem

                                                    Meeli, Szanowni Wszyscy, teraz ja mam dwa pytania:

                                                    1. Czy „bo sam się prosiłeś”, nie jest aby JĘZYKIEM ZEMSTY?
                                                    Jak to się ma w ustach tak wrażliwej Damy?

                                                    2. Dlaczego Osoba tak HONOROWA jak Meela, która w co dtugim zdaniu pofkreśla, że forum to strata czasu i figurancki bełkot, nie zachowa się jak KLASYCZNY* Człowiek Honoru?

                                                    *zapewne jest coś takiego jak MeelaHonor. Mówisz jedno, robisz drugie. Dla mnie niezmiennie jest to HIPOKRYZJA. Od początku i AFQ, proszę znowu na talerzu a przecież wcale nie prosiłem.
                                                    Meeli, hipokryzja to to drugie ‚ha’

                                                    Hahaha
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 17:42
                                                    1' Tak uważam, że ludzie zmieniają się poprzez doświadczenia, a nie poprzez czytanie forum'
                                                    2' Tak, wkurzasz mnie.
                                                    3' Nie ma podziału na dobrych i złych. Ludzie zachowują się adekwatnie do sytuacji.
                                                    4'Jak mnie prowokujesz, to będę niemiła.
                                                    5' Napisałam, o co chodzi z "wrażliwością", więc nie manipuluj.

                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 18:34
                                                    A co z tym MeelaHonorem?

                                                    Skoro tu tylko strata czasu i nic stąd nie masz?
                                                    Robisz escape, czy tylko tak na ‚Ha’ sobie pod noskiem Meelu.

                                                    Powiem Ci o moim odczuciu. Powiem Ci bezpośrednio i tylko raz; kwestię swojej Ha-wrażlieości, żądzy zemsty, MeelaHonoru już wyjaśniłaś.

                                                    Moje odczucie jest takie, że ZAWSZE jesteś niemiła. Nawet jak wydaje Ci, że jesteś miła, to odczuwam inaczej. Nawet jak kogoś niby chwalisz, to jest to jadowite. Zawsze tym podszyte i to pierwsze co rzuciło mi się tutaj w oczy. Frustracja, jad i czerwono w oczach.

                                                    To jak uderzasz do Yady, jak prowokujesz, konfabulujesz, wprowadzasz zamęt, gas lighting (wmawiasz, przytaczasz, insynuujesz coś, co nigdy się nie wydarzyło), jątrzysz, bezskutecznie odchodzisz odrzuca nawet takiego gruboskórego zwierza jak Astro.
                                                    Buuuu.
                                                    Nieładnie. Bez gracji. Nieelegancko.

                                                    Pokażesz klasę Meelu?
                                                    Przytaczać definicję konsekwencji?
                                                    Niee, po co jest MeelaKonsekwencja. Taaaaka milowa i na Ha
                                                    Hahaha
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 21:10
                                                    Tak dojrzewało przez ciebie, choć tkwiło cały czas. Nie mogę mieć ciuciuniuniu, bo pantera jestem i zjem. A na dziesiątki kilo to teraz nie mam warunków. I przyszłam o co mi chodzi. Właśnie kupiłam. Jak zobaczyłam, że identycznie ubarwiony jak nie do końca spełniony azjat, to bach i jest. Zgadnij co?
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 22:47
                                                    a mi sie tymczasem fascynacja małym brodaczem rozwija

                                                    chocby nie wiem jak bardzo energia mu eksplodowala
                                                    i chocby nie wiem jak bardzo fikał
                                                    prostym słowem mozna go powstrzymac, ot tak

                                                    tydzien temu zerwał mi na wybiegu koraliki z ręki, takie zwykłe, ale przykro było bo hematyty od zony
                                                    no to dzis sie odnalazły, tydzien tam poleżały, fajny dzien
                                                    snoopy sie cieszyl razem z nami :-)
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 22:56
                                                    A te to ze mnie zeskakują same, chyba mamy to samo pole.Tak chciałam je poprzylepiać, ale wpadła dziś babka i oddała cześć stanowi, a zna się. Dobra, zostanie jak jest. Ma rację. Znowu o jedno nie zrozumiałe więcej na tym świecie.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 22:51
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Wzięło, to jest fajne uwolnienie, jak rozbłyśnie, no o to ...... chodzi.

                                                    :-)
                                                    prawda

                                                    a nam łobuz z gracją wypełnił miejsce po naszym mopterierze
                                                    zaskakująco fajne rzeczy wnosząc

                                                    trudny miał być
                                                    :-D
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 23:19
                                                    aaaale

                                                    swoja przestrzen to on jak najbardziej chce miec i swoje sprawy
                                                    nie ma że pomiziasz kiedy ma inne plany np postudiować aromazawartość
                                                    JEGO szmaty :-D

                                                    jest w tym jakiś koci
                                                    a właśnie.. któregos dnia miałem mega spięty dzień
                                                    telefon mail telefon mail nerwowo nerwowo, wykanczające
                                                    a ten... grzeczniutki przyszedł, po głaskanko
                                                    głaszcze i głaszcze i czuje jak mi wszystko odchodzi
                                                    i dotarło do mnie ze znam to odpływanie przy głaskanku..
                                                    tylko ze wtedy to był kot! :-)
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 20:23
                                                    I co tak się boisz tych żmij, że postanowiłeś je rozszyfrować i obezwładnić?
                                                    Nie bój się. Postaram się już nie wychodzić z tej szuflady, do której starasz się mnie wepchnąć.
                                                    Spokojnego wieczoru.
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 17:00
                                                    Meeli, Ty Człowiek ze wszech miar praktyczny i pragmatyczny i tak traci tu czas?

                                                    Miło się Ciebie cytuje; zrobię to raz jeszcze; teraz bardziej kompletnie...

                                                    ...Meela: „ „jestem tu po to, żeby udowodnić sobie, że ktoś jest ślepy, ja widząca, ktoś nieświadomy, Ja świadoma, ktoś zły, Ja dobra, ktoś nienawistny, Ja ponad tym.....itd
                                                    Ale ok. Dla mnie forum jest już teraz stratą czasu„

                                                    Zapytam Cię więc wprost -bo odgrażasz się odejściem już nie pamiętam, który raz a kiedy nikt nie tęskni i nie wzywa, sama wracasz-
                                                    Dlaczego tracisz tu jeszcze czas*?

                                                    *odpowiedź zbędna. Myślę, że w tym przypadku, znają ją wszyscy
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 15:36
                                                    Rozumiem rozumiem.
                                                    I czasami aż porażasz mnie błyskiem tych promieni. Piękne metafory. To właśnie moje komplementy. Cenię takie. Dostrzegasz różnice.

                                                    I wiesz -może trudno w to uwierzyć- ja często (nk kurwa zawsze) słyszę, że niby mam dobre serce i dużą wrażliwość. Im dłużej mnie ktoś zna, tym bardziej mi to podkreśla. Myślę, że nic bardziej mylnego. Niektórych elementów wcale nie mam, ale jak każdy dobrej jakości psychol, potrafiłem się ich nauczyć. Nie są moje, ale umiem je obsłużyć.

                                                    Słyszę, że chodzę pod prąd a to nie tak, chodzę gdzie chcę i jak chcę

                                                    Monkowy-Beton to nie tylko wspólnota. To cały konstrukt nie wzruszony w posadach. Wspólnota jest tylko dobrą dla tego pieczarą.
                                                    Nic jak przepracować uczciwie alkoholizm ex męża. Wzrastanie Córek; relacje z otoczeniem. Finały scenariuszy, które się odbyły j emocje, uczucia w którą stronę (za kim) i jak szybko się zwracają.
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 15:49
                                                    Bardzo długo na taką patrzyłem.
                                                    I wiem, że nie było winy.
                                                    Była wspólna huśtaweczka.

                                                    Nie oceniam; strzeliłem w niewidzialną dychę.
                                                    Czy sobie przerobi, czy nie; czy dzisiaj, czy jutro, czy za 5 lat, czy nigdy, nie moja sprawa nie mój interes.

                                                    Moje zdanie, poza tym nic mojego.
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 13.06.20, 14:26
                                                    AFQ, to klasyka. Klasyka przemocowca to manipulacja. Kobiet jest niemniej niż facetów.

                                                    Tak masz tu oto:

                                                    1. Zamęt
                                                    2. Sałatkę słowną
                                                    3. Gas lighiting
                                                    4. Odwrócenie kota ogonem.

                                                    Robią to w taki czy inny sposób wszystkie trzy.

                                                    I to właśnie usttzeliłem z Yadą na wstępie.
                                                    Jaka przez grację, omijała temat.
                                                    Ja przyszedłem i stało się.

                                                    Ale zaprosiły Astro do ryzykownej gry. Ja to znam, umiem i wygrywam. Częścią mojego zjebania (nienormalności) jest to, że lubię gry. Challenge lubię.

                                                    Ale szacun, bo punktujesz to jak kompetentny terapeuta
                                                  • mona.blue Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 12:53
                                                    astroblaster napisał(a):

                                                    > AFQ, to klasyka. Klasyka przemocowca to manipulacja. Kobiet jest niemniej niż f
                                                    > acetów.
                                                    >
                                                    > Tak masz tu oto:
                                                    >
                                                    > 1. Zamęt
                                                    > 2. Sałatkę słowną
                                                    > 3. Gas lighiting
                                                    > 4. Odwrócenie kota ogonem.
                                                    >
                                                    > Robią to w taki czy inny sposób wszystkie trzy.
                                                    >
                                                    > I to właśnie usttzeliłem z Yadą na wstępie.
                                                    > Jaka przez grację, omijała temat.
                                                    > Ja przyszedłem i stało się.
                                                    >
                                                    > Ale zaprosiły Astro do ryzykownej gry. Ja to znam, umiem i wygrywam. Częścią mo
                                                    > jego zjebania (nienormalności) jest to, że lubię gry. Challenge lubię.
                                                    >
                                                    > Ale szacun, bo punktujesz to jak kompetentny terapeuta

                                                    Przygarniał kocioł garnkowi. Zresztą ja nie widzę u nas tego, o czym napisałeś w punktach. Może jakieś konkretne przykłady, bo tak jest to gołosłowne.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 13.06.20, 13:29
                                                    swoja drogą, poruszyłaś, kolejny raz, temat języka przemocy
                                                    to moze nawet temat na oddzielny wątek

                                                    wylgaryzmy, czasem służą przemocy, czasem są wg mnie po prostu wykrzyknikami czy wytłuszczeniami
                                                    ale pierwsze wrazenia - agresor - i to nie dziwi
                                                    dla nie duża bardziej agresywne, łatwiej i głębiej penetrujące są ładne gładkie słowa, ale wbijające w poczucie winy, umniejszajace komus itd wywołujące coś złego

                                                    w wulgaryzmach nie ma podstępu, są przynajmniej uczciwe
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 13.06.20, 13:39
                                                    Hipokrytką? Przede wszystkim umiesz się kłócić mistrzowsko. Jak mam wątpliwości co do tego eksperymentu na dzieciach, to już mi imputujesz, że jak to to tamto robię, myślę, odgrywam, czuję itd. Nie wdam się z tobą w żadną pyskówkę, tłumacząc czego nie powiedziałam.
                                                    Jeśli moje zdanie kogoś wspiera, to nie ze wspierania kogoś się to bierze.
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 07:37
                                                    Eksperyment na dzieciach mówisz. Są przedszkola, szkoły, które pracują system montessori, edukacji przez ruch i inne nieklasyczne podejścia. Nie widzę w tym nic złego.
                                                    Zabawa ludźmi, to trwa tu, na tym forum.

                                                    Afq, jak przyjrzysz się bardziej, to zobaczysz też te szpile, nie tylko ekspresję słowną.
                                                    A Deszczowa może taką lekcję wyciągnie, że prezentowanie swoich słabości, to tylko w gronie przyjaciół i nigdzie więcej, bo świat bywa drapieżny.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 07:52
                                                    meela napisała:

                                                    > A Deszczowa może taką lekcję wyciągnie, że prezentowanie swoich słabości, to ty
                                                    > lko w gronie przyjaciół i nigdzie więcej, bo świat bywa drapieżny.

                                                    czyli tu tylko pudrowane lico? na wszelki wypadek?
                                                    nie wiem meela, mam inne podejscie
                                                    masz w tym racje ze tu łatwo zarobić w potylice
                                                    tylko widzisz... trzeba to jeszcze jakoś przyjąć
                                                    dla mnie to jak czytanie kryminału, który czasem skłania do namysłu
                                                    a nie przeżywanie mordu na sobie
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 11:04
                                                    Tak jest. Net daje możliwość zetknięcia się postawami, poglądami, reakcjami, na które w swoim życiu się nie trafia. Choćby dlatego, że ze swoich "baniek" mało kiedy się wychodzi, a inne omija jak zaświtają, bo w realu jest się instynktownie ucieczkowym. Co nie znaczy, że się nie przytrafi " co nas czeka i nie minie". Można się obrażać, a można nauczyć.
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 11:50
                                                    "Choćby dlatego, że ze swoich "baniek" mało kiedy się wychodzi, a inne omija jak zaświtają, bo w realu jest się instynktownie ucieczkowym. "

                                                    Net jest wynalazkiem nowym. Funkcjonujemy tak, jak w realu, bo taką mamy naturę, takie doświadczenia. A jaki trzeba w sobie mechanizm obronny wyrobić, żeby niczym się nie przejmować i tak na zimno podejść do wszystkiego.
                                                    I czy te bańki aż tak na pewno są takie złe. I po co komu je zniszczyć.
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 12:35
                                                    20 lat nikt tu nie siedzi. Rozbijanie ludzi, nikomu i niczemu nie służy. Jak ktoś był kiedykolwiek na wizycie u psychologa, to wie, że psycholog w plecy nie strzela i z raną postrzałową nie puszcza na świat.
                                                    Po drugie, mi taka komunikacja jaką prezentuje Astro nie odpowiada. To są obraźliwe epitety, wyśmiewanie, podżeganie jednych na drugich. Nie chcieliśmy Opium, a za chwilę zrobi się podobnie + jeszcze wątki seksualne. Ja tu pisać nie muszę. Pomyślałam o Nadeszczu, która była z tym miejscem związana. Pomyślałam o Monie, która znosi dzielnie szpile. Ja mówię temu NIE. To wszystko.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 12:42
                                                    ja nie wiem kto ile lat tu siedzi, piszac o 20 latach mialem na mysli net w ogole
                                                    bo o necie napisalas ze jest nowy, chyba ze to akurat miejsce mialas na mysli

                                                    a co do komunikacji tutaj
                                                    mi tez nie wszystko sie podoba
                                                    nie raz to wyrazam
                                                    i do astro i do jana i do kalllki i swego czasu rowniez do ciebie
                                                    ale szat z tego powodu nie rozdzieralem i nie rozdzieram
                                                    bo to takie miejsce, do wyrazania roznych rzeczy w rozny sposob

                                                    a jesli granice sa przekraczane zawsze mozna pisac do admina
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 12:50
                                                    A wiesz jak długo jest tutaj Mona? Kogo, co przetrwała? Widocznie lepiej, dojrzalej wie po co sięga do forum. Mów -nie. Od tego forum też jest, nie dla wzajemnej adoracji. A mnie na Opium przeszkadzało kropkowanie, nie jej obsesja, ani język.
                                                  • meela Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 14:02
                                                    Pierwszy raz się zdenerwowałam na Ciebie Afq, kiedy rozmawiałam z In, a Ty dołączyłeś do rozmowy, stając po jej stronie. Poczułam się osaczona. Gdy rozmawiam z kimś, to wolę rozmowę 1:1 Gdy inni ludzie dołączą, to rozmowa schodzi na inne tory i robi się bałagan. Ale to moje jakieś ograniczenia w tym zakresie. To tak na marginesie;))
                                                    Może też być tak, że jedni są "zwierzętami netowymi" i odnajdują się w takiej rzeczywistości, a inni nie. Możliwe, że do tych drugich należę.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 14:06
                                                    no bez watpienia trudno domagac sie rozmow 1:1
                                                    skoro wszystko jest publiczne - to moja perspektywa
                                                    i nie mam nic przeciwko temu ze ktos do rozmowy dorzuca cos od siebie

                                                    ale mniejsza z tym, nie chciałem odkurzac tresci
                                                    tylko sam fakt ze no bywają wzajemne ąse i tyle
                                                  • mona.blue Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 13:07
                                                    Ja już nawet nie pamiętam odkąd tu jestem :) Miałam też przerwy w tym forumowaniu. Chociaż mogę sobie przypomnieć, bo pierwszy nick tutaj miałam ze swoim wiekiem, to było 16 lat temu :) Ale wtedy i jeszcze potem pisało tu kilka znajomych osób i w ogóle dużo więcej osób.
                                                    Ty Yadaxad zdaje się też długo tutaj :)
                                                  • astroblaster Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 13:24
                                                    Kalko-Gołąbeczko, Babciu...
                                                    Przed znakiem zapytania nie stawiamy spacji. To błąd ortograficzny a twoje ukośnikowanie jakiego narzecza dotyczy?
                                                    Ciebie kompletnie nie rozumiem i tooo co piszesz to jest bełkot. Pure-bełkot

                                                    I kompletnie żadnej treści nie wnosisz. Nic.
                                                    Jaka robótka na warsztacie?
                                                    Kapciuszki?
                                                    A fotel bujany wciąż ten dam, wciąż sprawny?
                                                  • mona.blue Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 13:26
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Pamiętasz mona, kto wtedy był operatorem-modem forum ?

                                                    Nie, ale mam wrażenie, że dzidzia_bojowa jest moderatorem od lat. Jakiś czas był nim to.niemozliwe.
                                                    A Tym może pamiętasz? Szkoda mi najbardziej, że forum Chivas już od dawna nie ma. Ty też tu od wielu lat, prawda?
                                                  • kalllka Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 14:08
                                                    dzidzia_, chyba nie. to-niemożliwe, tak. Ale to wtedy jeszcze była wolnoamerykanka i ziemia obiecana. Pamietam komandosa i marusie.. to były osobowości, nie do podrobienia, przez żaden, algorytm. Na nich i przez nich uczyliśmy się rzetelnego pisania... do skutku:/
                                                    No ale technologia wprowadziła nas w inna epokę.. wyrażania siebie i opisywania rzeczywistości. Trzeba się było przedefiniować zdystansować i uznać ze podstawowa potrzeba człowieka- poczucia bezpieczeństwa musi być tez imperatywem dla paradygmatu forów, gazety..
                                                    No i tak to-z bezładnego anonimowego wolontariatu, przeszło do profesjonalnej odpowiedzialności. Co prawda zostało jeszcze sporo starych dziur, starych niewykorzystywanych ale wciąż działających haseł... mnóstwo tuningowanego przez tzw złote raczki, oprogramowania, systemów operacyjnych z dostępem do archiwów... delegowanych nie wiadomo przez kogo... akcesów w statystki i edycje, ale wszystkie te działania i bez względu na to czyim tzw “interesom” sluza, dzięki Bogu, są już ujawniane i kontrolowane.

                                                  • mona.blue Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 14:19
                                                    Aż Stach się bać:) Nie przesadzasz trochę z tą możliwością inwigilacji?
                                                    Ja komandosa i marusie też pamietam, ale nie byłam zachwycona, zresztą wtedy chyba sporadycznie tylko pisalam. Pamiętam mądrość Solaris, dowcip maureen, obsesję na punkcie tego, że faceci są źli shangrii.la, to tak najbardziej wbiło mi się w głowę.
                                                  • mona.blue Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 12:46
                                                    Ja sobie cenię cenie feedback, który otrzymuje na forum, czesto pomaga mi przemyśleć pewne zagadnienia, zauważyć swoje blind spots, czyli rzeczy, których nie widziałam w sobie. W realu też czasem dostaje takie informacje zwrotne, we wspólnocie jest szczerość. Ale tu jest bardziej pod względem psychologicznym. Wiadomo, że czasem trudno to znieść, ale na ogół w pierwszym odruchu, potem można na spokojnie przemyśleć. Uważam, że to cenne przebijać te banki.
                                                    Nawet na Astro nie jestem już zła, za to co mi powiedział, tylko nie podoba mi sie teraz, jak traktuje Meeli.
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 11:13
                                                    Meela, nie chcesz widzieć, słyszeć i mówić o tym co ja podniosłam, tylko wpuszczasz mi karaluchy. Ok, nie rozwinie się to, a ja nie zacznę się miotać, by je z twoich postów do mnie wyłapywać. I aby było jasne, jestem za edukacją godną 21w. , a nie polskim modelem w konwulsjach.
                                                  • afq Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 11:51
                                                    meela napisała:

                                                    > Nie wiem, co podniosłaś, może za głupia do tego jestem. Ja też jestem za edukac
                                                    > ją godną 21w., ale to ja w tym całym bagnie brodzę. Łatwiej mówić patrząc z bok
                                                    > u.

                                                    zazwyczaj z boku łatwiej :-)
                                                    każdy brodzi w jakims bagnie meela
                                                  • yadaxad Re: Trzy małpy i trzy karaluchy. 14.06.20, 12:00
                                                    Przecież nie tobie przypisuję problem, ani nie wymagam byś została rewolucjonistką. Nie załapało cię co napisałam jako temat do rozwinięcia od siebie, ok. Tak bardzo odbierasz osobiście. Przecież na większość rzeczy mówi się patrząc z boku.