Dodaj do ulubionych

Pomyślę o czymś i to się dzieje.

16.07.20, 13:21
Witam, to o co chce zapytac może i jest dziwne nie wiem czy niespotykane, nigdy nie rozmawiałam z nikim na ten temat, bo wiem, że gdybym komuś o tym opowiedziała byłoby to wyśmiane. Od jakichś 3 lat zauważam, ze kiedy pomyśle o czymś, kiedy coś po prostu mi przejdzie przez myśl, zastanawiam się nad tym, tylko coś pewnego razu mi wpada do głowy i zapominam, za jakiś czas się zdarza, na drugi dzień, za 3 dni, czy za tydzień podam kilka z masy przykładów, np. ostatnio pokłóciłam się z tatą , wyszłam z domu, dostałam wcześniej od niego kolczyki, na których bardzo mi zależy. Pomyślałam wtedy, ciekawe czy zginą mi te kolczyki przez to, ze się z nim pokłóciłam, na drugi dzień wróciłam do domu, łapię się za ucho, okazało się, że ich nie ma. Kolejny przykład ostatnio dostałam czkawki przy paleniu papierosa, któregoś dnia pomyślałam sobie tak po prostu, ciekawe kiedy znowu dostanę czkawki przy paleniu i na drugi dzień oczywiście, dostałam, kiedyś tez wywołałam w ten sam sposób zerwanie z chłopakiem, bo po prostu tydzień przed tym przeszło mi przez myśl, ciekawe kiedy się rozstaniemy i czy będziemy długo razem, tydzień później on ze mną zerwał. Nie dziwią mnie już te sytuacje, przyzwyczaiłam się do nich, ale jest to bardzo męczące, bo od kiedy zauwazylam, ze dzieje mi się coś takiego i jest to nagminne, bardzo kontroluje to o czym myśle, kiedy nagle wpadnie mi myśl jakaś zła do głowy, np. choroba dziadków, rodzeństwa, czy znowu rozstanie z chłopakiem, czy coś w tym stylu, boje się, ze jak zostawię ten temat w mojej głowie tak po prostu, żeby sobie przeleciał i przeszedł mi przez myśl to może się to stać, dlatego zawsze kiedy mi przyjdzie coś takiego do głowy, bardzo długo o tym myśle i zastanawiam się nad tym tematem i kontroluje o czym myśle cały czas. Kiedy to czytam to sama sobie nie wierze, nie wiem czy to jest normalne, czy to jakieś prawo przyciągania czy coś tego typu, bo szukałam na jakichś innych forach ale niestety nie znalazłam żadnych konkretnych odpowiedzi. Bardzo proszę o odpowiedź czy Wam też to się zdarza czy może powinnam jednak udać się do jakiegoś specjalisty, bo może coś jest ze mną mocno nie tak. ;D
Obserwuj wątek
      • julia99 Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 16.07.20, 13:29
        haha, no niestety takiego daru do takich ważnych wydarzeń chyba nie mam, albo za dużo się na ten temat się jednak zastanawiałam, ale teoretycznie, żaden jasnowidz czy inny wróżbita nie był potrzebny, by przewidzieć, ze skończy się to tak jak się skończyło. A czy dobrze czy źle to raczej nie mi oceniać, a zostawiłabym to specjalistom.
    • jan_stereo Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 16.07.20, 20:48
      Chyba kazdy tak ma ;') Pomyslalas o zerwaniu z chlopakiem bo zwyczajnie czulas ze do tego zmierza, cos jak jazda po pijaku samochodem i mysli 'ciekawe kiedy sie wjebie w jakis row' ;')

      Czkawka tez nie zacmienie slonca, zdarza sie dosc czesto, zwlaszcza u zapowietrzajacych sie palaczy. Tak jak napisalem na wstepie, podobne 'przepowiednie' wystepuja nagminnie, prawo statystyczne je realizuje, jedyna roznica jest taka, ze wiekszosc ludzi sie specjelnie nad tym nie zastanawia, ale jak juz wejdzie im to w swiadomosc to potem siedzi, czyli Twoj przypadek. Czasami dekoncentrujaca mysl popycha nas do konkretnego dzialania, ja sobie pomyslalem jadac na nartach 'ciekawe kiedy sie wypierdole' i zanim skonczylem to olsnienie juz sie toczylem po sniegu na spotkanie ze zlamaniem ;')

      banal zyciowy...
    • lumeria Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 18.07.20, 03:15
      Wszystko w porzadku, nawet leczyc nie trzeba. :) Bardzo proste.

      Z tym kolczykiem - mozg odbiera sygnaly od ucha, ze cosik mu lekko. Ale nie na tyle, bys sie zorientowala od razu co jest grane. Wiec podswiadomosc wysuwa teze - a moze zgubilam - ktora przebija sie do swiadomosci.

      To samo z rozstaniem czy innymi sprawami. Podswiadomosc zauwaza ze z chlopakiem sie nie klei, babcia jest blada, albo mikrofalowka bzyka dziwacznie. Sygnal przebila sie do swiadomosci, ale tylko troche - czyli mysl, ze cos sie zdarzy, ale nie calosc spostrzezenia.

      Druga sprawa, to wypelnianie wlasnych przepowiedni. Jak sobie mowisz "cos mi sie stanie, cos mi sie stanie" to wreszcie bezwiednie robisz cos, by wreszcie cos sie stalo i mozg mogl uspokoic sie, bo 'wykrakalas' i nie trzeba wiecej martwic sie.

      Do nastepnej mysli.... Problem w tym, ze nie da sie przestać myśleć. Jak takie mysli przychodza, to warto zastanowic sie, dlaczego to ci przyszło na mysl, przeanalizować.

      I nie, nie ukatrupisz nikogo myślami. Loterii tez nie wygrasz - ale można próbować :)




      • kalllka Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 18.07.20, 14:31
        Ależ tak! Może „ukatrupić” myślami.
        To tzw sprzężenie zwrotne /w teorii gier/ i podprogowy przekaz z prawa Murphy’ego niecnie wykorzystujące słowa kluczowe w przekazie podprogowym.
        Najprościej rzecz tłumacząc, „bombardowana”przekazem, poddajesz się. To naturalne, bo nie ma siły„ na siłę... jest tępa / bardzo szybka, jak podaje źródłosłów/ i bezpośrednio skierowana na jądro- czyli procesy biochemiczne w twoim mózgu wywołujące pożądana reakcje- silne pobudzenie wywoływanie strachu, zaciekawienia i złości.
        Jak się przed tym bronić? Wiedza...tej szukaj wśród rzeczywistych ludzi, w bezpośrednim pełnym kontakcie z człowiekiem.
        Poza tym, jedna ze znanych mi technik pomagających zahamować „urzeczywistnianie na życzenie”to intensywna fizyczna praca. Dystansuje od bomb /i bombardierów/wycisza przekaz, pozwalając myślom wrócić do ich dna i zracjonalizować się w odniesieniu do codzienności.

        • lumeria Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 18.07.20, 15:08
          Gdyby można bylo "ukatrupic" myślami, to tacy Duda, Trzaskowski i inni pomarliby jak muchy... Jak na razie zyja i maja sie dobrze, mimo pod- i ponad-progowych przekazów, nienawiści i zlej energii.

          Ale wysilek fizyczny, sport, kontakty z ludzmi to dobre rady na zaprzestanie kolowrotku myślowego.
          • kalllka Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 18.07.20, 15:29
            ... jeśli „(...)....jak muchy(...)„
            to któryś z nich musiałby osiągnąć jednak bezwzględna większość.
            i jako rój much, stałby się człowiekiem -mycha, widocznym /wibrującym i w podczerwieni-łatwym/ do zestrzelenia- celem.



    • kod_matrixa Re: Pomyślę o czymś i to się dzieje. 07.08.20, 12:38
      Od specjalistów to przynajmniej na razie trzymaj się z daleka. Psycholog/psychiatra w pierwszej kolejności będzie próbował robić to czego go nauczono czyli "racjonalizować" Twój przypadek.

      To trochę tak jakby ktoś w XIII wieku próbował postawić diagnozę człowiekowi choremu na grypę. Nie mógłby postawić właściwej diagnozy, bo nie miał żadnego pojęcia o wirusach. "Racjonalizowałby" to zatrutą wodą lub morowym powietrzem.

      Jeśli chcesz coś więcej dowiedzieć się o swoim przypadku, powinnaś zacząć od takiego pojęcia jak "prekognicja".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka