Dodaj do ulubionych

Nie doceniam siebie

21.07.20, 22:18
Witam,

Temat może wyda się komuś błahy, ale męczy mnie jedna sprawa. Nie umiem dostrzec własnej wartości. Cały czas żyję jakby na wyścigi sama że sobą. Cały czas chce się rozwijać, osiągać coraz więcej, pokonywać kolejne bariery. To akurat jest pozytywne. Ale za każdym razem gdy osiągnę kolejny sukces, cieszę się z niego 5 minut a potem znów myślę, że przecież to nic wielkiego. Ciągle chce sobie udowodnić, że jestem coś warta. Przez niskie poczucie własnej wartości stworzyłam kiepski związek, bo wszystkich fajnych i wartościowych facetów zawsze odrzucałam, bojąc się że uznają że jestem gorsza od nich. Ogólnie w większości sytuacji stawiam się na niższej pozycji. Nie umiem walczyć o swoje i ludzie często to wykorzystują, zwłaszcza w pracy nie raz zostałam oszukana. Ostatnio zrobiłam taki mały rachunek sumienia i wymieniłam wszystko co osiągnęłam w życiu, a osiągnęłam dużo i tylko własnymi siłami. I gdzieś w głębi czuję że jestem świetną, ładną, inteligentną i silną kobietą, ale nie umiem siebie docenić i uszanować. Niestety przekłada się to na większość relacji, jak już pisałam- związek mam nieudany, w pracy bywa różnie, ale też zdarzały się sytuację że np dostałam mniejsze wynagrodzenie i nie umiałam iść walczyć o swoje, tak jakby wstydziłam się za tą osobę która mnie oszukała. Pracodawcy często włazili mi na głowę, obiecując jedno a potem nie stosując się do umowy, a ja zadowolona ze wogóle dostałam pracę nie wykłócałam się o swoje. Czasem czuję się winna mimo, że to ja jestem w tej sytuacji ofiarą, ale łatwo można mnie zmanipulować i wmówić winę. Przyjaciół też nie mam zbyt wielu, a do tych których mam zwykle to ja odzywam się pierwsza.

Nie wiem w jaki sposób odbudować poczucie własnej wartości, zbudować asertywność i w końcu pokochać siebie!?

A może czyjaś historia jest podobna do mojej i może udzielić mi rad z własnego doświadczenia? Będę wdzięczna za odzew.
Obserwuj wątek
    • vajicko Re: Nie doceniam siebie 21.07.20, 22:55
      Dopiszę jeszcze, że nigdy nie miałam super powodzenia u chłopaków, a ja zawsze chciałam stworzyć z kimś fajny związek. Często kiedy poznawałam kogoś, wystarczył delikatny przejaw sympatii z czyjejś strony, żebym już snuła w głowie plany, że może mu się podobam, może mnie lubi, że miło by było gdyby zadzwonił i zaprosił mnie na randkę. Oczywiście nie pokazywałam tego na zewnątrz, udając obojętność. Tzn byłam miła ale nie wylewna.

      Dodatkowy mój problem to zaburzenia żywienia, potrafię przez długi czas jeść mało, a np potem objadam się niemiłosiernie. Często zajadam też stresy.
    • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 09:03
      zaryzykowałbym stwierdzenie że pewnie połowa społeczeństwa ma problem z poczuciem własnej wartości
      z autopsji wiem jakim cieniem się to kładzie na wielu róznych małych i duzych zyciowych krokach
      najbardziej znajomo zabrzmiało mi to zawieszanie sobie kolejnych nowych poprzeczek do pokonania
      aż do okreslania sobie celów nie do zrealizowania

      mozna czytac poradniki, oglądac filmiki, chadzac na warsztaty itd
      "amerykanska" sciezka poradzenia sobie z takim problemem jest taka atrakcyjna
      pozytywna, szybka i czasem spektakularna ale efekty niestety raczej nietrwałe

      poczucie własnej wartości buduje się od maleńkości, latami
      czy wysokie czy niskie
      a najprawdopodobniej fundament sięga rzeczywiście dzieciństwa, relacji z rodzicami itd
      tego się weekendowo nie przebuduje
      ale to moje doswiadczenie, moze ktos ma inne
      mi to zajeło dobry rok, moze wiecej w trzyletniej terapii, ktora troche szersze sprawy ogarniała
      • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 09:05
        afq napisał:

        > mi to zajeło dobry rok, moze wiecej w trzyletniej terapii, ktora troche szersze
        > sprawy ogarniała

        w tym czasie tez bralem udział w grupach terapeutycznych
        i jakos tak u wszystkich osob ten problem był a korzeniami sięgał daleko w przeszłość
        • vajicko Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 10:15
          Bardzo dziękuję za odpowiedź.

          Faktycznie problem może sięgać przeszłości, choć przyznam że miałam dość szczęśliwe dzieciństwo z tego co pamiętam.

          Jedynie porównywano mnie często do kuzynki i stawiano ją jako wzór do naśladowania. No i później, w okresie dojrzewania miałam kilka sytuacji które nadszarpnęły moje poczucie własnej wartości, jako że byłam wrażliwym dzieckiem i nastolatką.

          Ale teraz jestem już dorosłą kobietą i zastanawiam się kiedy nadejdzie ten moment, że w końcu powiem sobie, tak, nie musisz już nic więcej robić, jesteś wystarczająco dobra.
          Tak jak pisałam, sukcesy działają tylko przez chwilę, natomiast porażki zwykle bardzo mnie dołują i długo się o nie obwiniam.

          Już od kilku lat staram się postępować wg tych wszystkich samorozwojowych zasad, dbam o siebie, robię to co lubię, rozpieszczam się czasem. Ale robię to wszystko mając z tyłu głowy jakieś takie przeświadczenie, że muszę tym coś komuś udowodnić. Chyba pisząc to sama sobie odpowiadam na pytanie, że chcę zaimponować tym wszystkim ludziom, którzy w jakiś sposób nie dostrzegli we mnie potencjału i ich głos brzmi w mojej glowie jako mój własny- zbudowałam swoją opinie o sobie na podstawie opinii innych osób.

          Piszesz że wiele osób ma problem z poczuciem własnej wartości i na pewno jest to prawda, jednak ja zawsze byłam otoczona ludźmi na których tle wypadałam dość blado. Stąd może wziął się problem.

          Da się rozpracować to samemu, czy potrzebna tu terapia?


          afq napisał:

          > afq napisał:
          >
          > > mi to zajeło dobry rok, moze wiecej w trzyletniej terapii, ktora troche s
          > zersze
          > > sprawy ogarniała
          >
          > w tym czasie tez bralem udział w grupach terapeutycznych
          > i jakos tak u wszystkich osob ten problem był a korzeniami sięgał daleko w prze
          > szłość
          >
          >
          >
          >
          • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 10:28
            vajicko napisał(a):

            > Faktycznie problem może sięgać przeszłości, choć przyznam że miałam dość szczęś
            > liwe dzieciństwo z tego co pamiętam.

            też tak myslałem swoim :-) i w sumie dalej tak uważam, ale znaczące bywaja szczegóły, jak np ten:

            > Jedynie porównywano mnie często do kuzynki i stawiano ją jako wzór do naśladowa
            > nia.


            potem jest się podatnym:

            > No i później, w okresie dojrzewania miałam kilka sytuacji które nadszarpnę
            > ły moje poczucie własnej wartości, jako że byłam wrażliwym dzieckiem i nastolat
            > ką.

            piszesz dalej:

            > Ale teraz jestem już dorosłą kobietą i zastanawiam się kiedy nadejdzie ten mome
            > nt, że w końcu powiem sobie, tak, nie musisz już nic więcej robić, jesteś wysta
            > rczająco dobra.

            sam z siebie nie nadejdzie

            a jak sama zauważasz:

            > Tak jak pisałam, sukcesy działają tylko przez chwilę, natomiast porażki zwykle
            > bardzo mnie dołują i długo się o nie obwiniam.



            > Już od kilku lat staram się postępować wg tych wszystkich samorozwojowych zasad
            > , dbam o siebie, robię to co lubię, rozpieszczam się czasem. Ale robię to wszys
            > tko mając z tyłu głowy jakieś takie przeświadczenie, że muszę tym coś komuś udo
            > wodnić.

            :-)
            widzisz to:

            > Chyba pisząc to sama sobie odpowiadam na pytanie, że chcę zaimponować t
            > ym wszystkim ludziom, którzy w jakiś sposób nie dostrzegli we mnie potencjału i
            > ich głos brzmi w mojej glowie jako mój własny- zbudowałam swoją opinie o sobie
            > na podstawie opinii innych osób.


            > Piszesz że wiele osób ma problem z poczuciem własnej wartości i na pewno jest t
            > o prawda, jednak ja zawsze byłam otoczona ludźmi na których tle wypadałam dość
            > blado. Stąd może wziął się problem.

            a kto tą bladość ocenia? nie ty, przez swoje "okulary"?

            > Da się rozpracować to samemu, czy potrzebna tu terapia?

            mi sie samemu nie udało
            po krótkich okresach poczucia że jest inaczej
            wracałem do starych zachowań
            bo niskie poczucie wartości prowadziło do zachowań
            które były w zasadzie autodestrukcyjne dla mnie


            - cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
            • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 10:37
              właściwie uwazam ze jedyna droga do zbudowania solidnego poczucia własnej wartości
              jest zbieranie pozytywnych doświadczeń, zauwazanie ich, mowie o duzych ale i o całkiem małych sukcesach

              masz sukcesy, małe i duze, zauwazasz je, zbierasz

              dowcip tylko polega na tym zeby je zbierac bez ich deprecjonowania
              bo cos mi sie wydaje ze sama je wlasnie potrafisz zdeprecjonowac
              dlaczego to robisz? bo zapewne masz wdrukowane ze to wszystko jest nie dośc dobre
              kuzynka zrobiłaby to czy tamto lepiej
              dzis tą kuzynka może być dokładnie każda dowolna osoba w twoim otoczeniu
              brzmi prawdopodobnie?

              czy możesz to zmienić sama?
              nie wiem
              ale na pewno się nie zastanawiasz nad "kuzynką" kiedy umniejszasz wartość swoich osiągnięć

              a co kiedy umniejszałby ktoś inny?
              wtedy robi sie trudniej
              bo przecież "kuzynka" też lepiej wie
                • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 10:41
                  a to wszystko dotyczy tylko kuzynki
                  takich złogów mozesz sobie byc moze więcej przypomniec
                  na codzien nie masz ich w swiadomosci
                  masz za to automatyzmy ktore powstaly kiedys kiedys
                  by skompensowac jakis dyskomfort
                  a zbudowało je nieswiadome dziecko, tak jak sobie dziecko moze zbudowac
            • vajicko Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 10:58

              > > Piszesz że wiele osób ma problem z poczuciem własnej wartości i na pewno
              > jest t
              > > o prawda, jednak ja zawsze byłam otoczona ludźmi na których tle wypadałam
              > dość
              > > blado. Stąd może wziął się problem.
              >
              > a kto tą bladość ocenia? nie ty, przez swoje "okulary"?
              >
              Tak, ja ale obserwując sygnały innych ludzi :) np gdy wychodzę z koleżankami do miasta i do nich przysiadają się faceci a mną nikt nie jest zainteresowany to stwierdzam, że jestem najmniej atrakcyjną w tym gronie.

              W pracy, taka sytuacja- było nas 3 w dziale (ja młodsza stażem od 2 pozostałych pracownic) i został przyjęty nowy, czwarty pracownik. Największą część pracy wykonywałam ja i koleżanka, nowy pracownik w sumie nudził się całymi dniami bo szef mało pracy mu zlecał. Po pół roku poleciałam ja z pracy, że względu na redukcję etatów :)




              • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 11:19
                a wiesz ile po drodze miedzy domniemaną przez ciebie przyczyna i skutkiem
                jest miejsc w których masz szanse wysyłac sygnały wynikające z twojego wysokiego lub niskiego poczucia własnej wartości? i jakie znaczenie moga miec te sygnały?

                to raz

                a dwa

                świat i ludzie
                nie są ani obiektywni ani sprawiedliwi
                jesli dzieje sie coś co nie jest po twojej mysli to nie określa to twojej wartości na niskim poziomie
                w obiektywny i sprawiedliwy sposób

                faceci zagaduja koleżanki a nie mnie -> jestem nieatrakcyjna
                szef mnie zwolnił -> nie jestem wystarczająco dobra w tym co robie

                a może nie jestes "instagramowej" niewyrafinowanej czy wręcz ordynarnej urody? moze zwyczajnie nie jestes w czyims guscie?
                a moze tamten szef jest seksistą? a moze jest zwyczajnie słabym szefem który wierzy pozorom jakimś? a moze nie widzi lub nie chce mu sie patrzec na to co robia pracownicy?
                wyjasnienia mozna mnozyć, jak komu pasuje :-)
                pytanie - jakie pasują tobie? :-) co o tym mysli kuzynka? ;-)

                własnie o to chodzi
                budujesz dziś ocenę siebie na podstawie sygnałów z zewnątrz
                tymczasem masz mieć swoją ocenę siebie
                bez względu na sygnały z zewnątrz, a ewentualnie swoją ocenę siebie dzięki nim korygować
                DZIĘKI NIM - bo kiedy masz dobrą samoocenę, krytyka nie jest karą, policzkiem, dobijaniem itd
                tylko przydatna lub nieprzydatną informacją, którą możesz spożytkować lub wyrzucić w śmieci
                bez żalu
                • vajicko Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 11:57
                  Oj się Pan uczepił tej biednej kuzynki ;)

                  Wracamy więc znowu do pierwszego pytania jak wyrobić sobie tę pozytywną samoocenę. Może są jakieś konkretne metody, ćwiczenia?
                  Poszukam informacji nt wspomnianej metody amerykańskiej.

                  Pozdrawiam
                    • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 12:11
                      vajicko napisał(a):

                      > Chociaż już wiele książek i filmów na ten temat przerobiłam i efekty na razie m
                      > arne

                      wiesz co Einstein powiedział o powtarzaniu wciąz tego samego spodziewając się innych efektów niż te co zwykle?
                  • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 12:10
                    vajicko napisał(a):

                    > Oj się Pan uczepił tej biednej kuzynki ;)
                    >
                    > Wracamy więc znowu do pierwszego pytania jak wyrobić sobie tę pozytywną samooce
                    > nę. Może są jakieś konkretne metody, ćwiczenia?
                    > Poszukam informacji nt wspomnianej metody amerykańskiej.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    fakt, czepiłem się, ale to bardzo dobrze ilustruje sytuacje, tylko tyle :-)
                    a pisząc o "amerykańskiej" metodzie, nie miałem na myśli żadnej konkretnej
                    bo takiej nie ma
                    chodziło mi o te wszystkie łatwe, szybkie, pozytywne i przyjemne poradniki
                    filmiki, warsztaty itd
                    które, w mojej opinii i z mojego doświadczenia
                    dają jedynie chwilowe wrażenie poprawy

                    wiesz.. te rady typu, pokochaj siebie, mów sobie codziennie że jesteś piękna i mądra
                    szukaj pozytywów, twoja szklanka jest do połowy pełna itd
                    bez przekopania się przez fundamenty, zostają najczęściej tylko ładnymi frazesami
                    bo to robisz w swojej świadomości
                    tymczasem wszystkie twoje odruchy wypływają z podświadomości

                    to trochę jakbyś pieliła z chwastów swój trawnik
                    i była zawiedziona że na kwiatowej rabacie po drugiej stronie domu ciągle rośnie perz
                            • vajicko Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 12:35
                              Po prostu nigdy nie pomyślałam, że to siedzi w podświadomości i że to nad nią należy pracować, podczas gdy ja działałam w obrębie świadomości.

                              Jestem wdzięczna i otwarta na każdy punkt widzenia i z każdego czerpię jakąś wiedzę :)
                              • yadaxad Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 12:50
                                Stawianie dziecka w roli wzoru potrafi narobić spustoszenia w rozwoju i przyjęciu własnej osobowości, tożsamości. Jak widać, wciąż się starasz. A nie darmo się mówi, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Nadgorliwość z ludzi czuć i mimowolnie ludzie od tego "zapachu" trzymają dystans. Ten dystans nie świadczy o mierzej fizycznej atrakcyjności. Jesteś naładowana i ludzie instynktownie nie chcą iskrzyć zbyt w pobliżu.
                                • afq Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 15:33
                                  yadaxad napisał(a):

                                  > Nadgorliwość z ludzi czuć i mimowolnie ludzie od tego "zapachu" trzymają dystans.
                                  > Ten dystans nie świadczy o
                                  > mierzej fizycznej atrakcyjności. Jesteś naładowana i ludzie instynktownie nie c
                                  > hcą iskrzyć zbyt w pobliżu.

                                  a to też prawda
                                  odruchowo cos wysyłamy
                                  druga strona odruchowo odbiera
                                  na wierzchu jest świadoma komunikacja
                                  jedno z drugim może sie nie pokrywać
                                  w reakcji na niespójność brak zaufania - odruch - cofnąć się

                                  "bądź sobą" - frazes.. często
                                    • yadaxad Re: Nie doceniam siebie 22.07.20, 21:45
                                      Nie wiem, jak się o swoim zachowaniu myśli - grać, to zawsze ktoś podejrzy w antrakcie i ma się w kontaktach bardziej do tyłu. Ludzie wyczuwają graną postawę i nawet bezwiednie mają tendencję rozbijać skorupkę. Może tak się wystawiasz na więcej szturchnięć niż naturalnie. W gruncie rzeczy nie interesujesz się sobą ,jesteś dla siebie złym dżokejem, który tego konia, który go niesie tylko tłucze, by był szybszy, lepszy, dla podziwu. A tak się spokoju, który daje pewność siebie nie osiągnie.
    • jan_stereo Re: Nie doceniam siebie 10.09.20, 19:19
      To nie poczucie wlasnej wartosci (bo co chwile je podkreslasz) ale konfrontacyjnosc jest Twoim problemem, bo odpuszczasz zamiast wyluszczac swoja sprawe i stawiac w niewygodnej pozycji przelozonych. Mozesz wewnetrznie wiedziec ze np. jestes niekompetentna i jednoczesnie wynegocjowac sobie mocna pozycje, znacznie lepsza niz obecna.

      Mozesz miec nieziemskie poczucie wlasnej wartosci i sprzatac kible miejskie, bedac jednoczesnie zadowolona, mam nadzieje ze czujesz temat ;')
      • yadaxad Re: Nie doceniam siebie 10.09.20, 21:48
        Przecież postawa, którą w stosunku do siebie ocenia się jako problemy z własnym poczuciem wartości nie jest problemem własnej wartości ale oceną wartości "przeciwnika". Dostosowywanie swojego zachowania do przeceniania jego siły.
          • yadaxad Re: Nie doceniam siebie 11.09.20, 11:13
            Mówiąc o sobie vajicko ocenia się pozytywnie, dopiero widząc siebie w konfrontacji włącza jej się gra, skorupki, strach przed uzewnętrznieniem własnej postawy. Tak widzę to bardziej nie jako brak poczucia wartości, ale złe wyobrażenia co ją w takich sytuacjach spotkać może. Taka postawa bywa wyuczona jakimś doświadczeniem, może relacje z rodzicami, może w trakcie nauki, może coś jednostkowego w jakiejś relacji, w której konsekwencje były nieoczekiwane , zszokowały i spowodowały ukrywanie własnej ekspresji dla bezpieczeństwa.
            • jan_stereo Re: Nie doceniam siebie 11.09.20, 12:26
              Raz piszesz ogolnie za chwile nawiazujesz do vajicko, tak sie nie robi jak ma byc rozmowa konstruktywna.

              Jesli idzie konkretnie o post watkowy to wyrazilem sie raczej dosc jasno na samym starcie, zaznaczajac ze dziewczyna nie ma moim zdaniem problemu z poczuciem wlasnej wartosci ale nieumiejetnoscia/niechecia konfrontacji z przelozonymi.

              Z tego co rozumiem powtarzasz to samo tylko w rozbudowany sposob, po co ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka