Dodaj do ulubionych

Uczucia - jak sobie z nimi radzić

08.08.20, 22:49
Chodzi mi szczególnie o te negatywne. W sumie wiem, że najpierw trzeba je w sobie rozpoznać, nazwać, określić przyczynę i mysli z nimi związane, ale co potem? Można w jakiś zdrowy sposób 'kontrolowac' te negatywne, wyzbywać się ich?
Obserwuj wątek
    • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 00:05
      mona.blue napisała:

      > Można w jakiś zdrowy sposób 'kontrolowac' te negatywne, wyzbywać się ich?

      nie wiem czy w zdrowy mozna
      ja mialem kiedys swoj sposób
      potem potrzebowałem 3 lata terapii uzaleznien :-)
      potem sie okazalo ze nie trzeba kontrolowac, wystarczy zdrowo wszystko przezywac
            • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 00:41
              afq napisał:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > Czyli zmieniając myślenie?
              >
              > tak, np jesli jakas strata cie przeraza to moze trzeba sie pogodzic ze ona jest
              > .. i juz

              nie jest to łatwe w tym przypadku, o którym myślę, a wydaje się wręcz niemożliwe
              >
              >
              >
                • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 00:51
                  Tak się wydarzyło, że tydzień temu przyjaciel ze wspólnoty miał udar, nie ma z nim kontaktu słownego, nie wiadomo, czy kojarzy, co się dzieje i nie wiadomo czy powróci do sprawności sprzed udaru, albo czy w ogóle do jakiegos znośnego stanu.
                  Trudno mówić o pogodzeniu się z tym.
                  • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 00:58
                    nie będę ci mona pisał że przecież przyjaciel ze wspolnoty byc moze niedlugo spotka sie z bogiem i spotka go wielkie szczęście
                    bo nie za bardzo w to akurat wierze

                    to jest bolesny moment,
                    odwiedzałem osobę w takim stanie w szpitalu, pamietam to do dzis
                    ale mona
                    ludzie odchodzą, kazde zycie konczy smierć, byc moze to byłoby prostrze
                    pewnie problem w tym, że nic nie wiadomo, to na pewno nie ułatwia
                    bo nawet nie do konca wiadomo z czym sie godzic
                    tak?
                    • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 01:03
                      Tak, dokładnie. Można mieć nadzieję, mózg jest plastyczny, ale może to też być nadzieja płonna. Rozmawialiśmy wczoraj o tym w gronie przyjaciół ze wspólnoty, modlimy się za niego,a znajomy lekarz zapewnil mu miejsce w dobrym szpitalu. Co do tego, że spotka się z Bogiem to nie mam wątpliwości i że to jest największe szczescie. Ale gdyby nie doszedł do siebie, to sobie nie wyobrażam, to był bardzo aktywny, 45 letni człowiek, który jeszcze ma kawal życia przed sobą.
                      • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 01:14
                        45 lat.. mogłby drugie tyle, to jest strata

                        ta osoba o ktorej wspomniałem to była pani Jadzia
                        nazywałem ja babcią Jadzią choc moja babcią nie była
                        tak nam sie jakos zyciorysy przeplotły
                        byłem dla niej kims pomiedzy jej dziecmi a jej wnukami
                        jakos tak tą relacje odczuwałem
                        lubiłem z nią czasem posiedzieć, czasem mi niby wróżyła z kart czasami opowiadała jakies bajki zmyslone mrugając przy tym okiem :-)
                        bym miał pewnośc ze właśnie ściemnia na maksa
                        a czasami pogadalismy o zyciu
                        i nagle pyk.. i szpital
                        odwiedzałem ją, pamietam ze niby była przytomna, ale to nie była przytomność
                        niby patrzyła i chciała cos mowic, ale nic nie wychodziło
                        pisze o tym i pamietam.. i ten szpital
                        ale i to mruganie oczkiem z szelmowskim usmiechem :-)
                        miala 80 lat
      • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 09.08.20, 00:29
        Często emocje są adekwatne do sytuacji i chyba wtedy nie pozostaje nic innego, jak je po prostu przeżyć. Tylko, że jak to zbyt długo trwa to jest męczące i przykre. Może ten świat zachodni, w którym gloryfikowana jest radość i szczęście dla każdego każe nam niejako odrzucać negatywne emocje.
        Tylko jest problem, jak te emocje zaburzają zachowanie, np. smutek, który zabiera wszelką energię, a czasem wręcz nie pozwala wstać z łóżka, no ale to już depresja.
      • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 23.08.20, 21:30
        afq napisał:

        > mona.blue napisała:
        >
        > > Można w jakiś zdrowy sposób 'kontrolowac' te negatywne, wyzbywać się ich
        > ?
        >
        > nie wiem czy w zdrowy mozna
        > ja mialem kiedys swoj sposób
        > potem potrzebowałem 3 lata terapii uzaleznien :-)
        > potem sie okazalo ze nie trzeba kontrolowac, wystarczy zdrowo wszystko przezywac

        a co to znaczy zdrowo przeżywać?

        dochodzę do wniosku, że po prostu trzeba je przeżyć, że nic się z nimi nie da zrobić, a one same przemina
        >
        >
        >
        >
        • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 23.08.20, 21:32
          mona.blue napisała:

          > dochodzę do wniosku, że po prostu trzeba je przeżyć, że nic się z nimi nie da z
          > robić, a one same przemina

          pewnie, są po to by je przeżyć
          dobrze jesli się je adekwatnie do sytuacji przeżywa
          • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 23.08.20, 21:49

            >
            > pewnie, są po to by je przeżyć
            > dobrze jesli się je adekwatnie do sytuacji przeżywa
            >
            fakt, może zdrowo to właśnie adekwatnie do sytuacji

            i nie dając im się ponosić, nie działać impulsywnie pod ich wpływem, tylko włączyć rozum i wtedy dopiero działać
              • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 23.08.20, 23:28
                astroblaster napisał(a):

                > Świadomość Monka.
                > Korzystać ze świadomości.

                W sensie uważnosci na to to się w nas dzieje?

                > Rozum (taki czy inny zawsze jest włączony).

                Może jest włączony, ale nie zawsze z niego korzystamy pod wpływem silnych emocji.
                  • yadaxad Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 12:29
                    Dopóki Mona nie nabędzie przekonania, że własne przekonania, to nic niebezpiecznego, i że uwiarygodnia je tylko jeszcze czyjaś akceptacja, bo bez niej czuje się zagrożona jakby robiła coś złego, to z tych podpowiedzi nie skorzysta. Bo stąd to jej nieustanne zainteresowanie zaopiekowaniem.
                    • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 13:19
                      Widzisz coś, czego ja nie zauważałam, to o własnych przekonaniach. Nie wiem, czy uważam je za coś złego, raczej nie jestem chyba ich pewna, dopóki nie uzyskam tej akceptacji.
                      Podobny problem miałam w pracy, szukałam potwierdzenia swoich rozwiązań problemów u innych, co mi zarzucała moja szefowa.
                        • yadaxad Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 13:50
                          Bo nawet nie o "treść" przekonań chodzi, ale sama "czynność własna" wywołuje w tobie niepokój (sądzę). A w stanie niepokoju trudno o dalsze uczucie, pewność swojej racji, obiektywną ocenę i przekonanie, potrzebujesz potwierdzenia, które ten mechaniczny niepokój zniweluje, by na czysto sprawą się zająć. A ten niepokój to taki refleks pawłowa wyniesiony z wychowania, kiedy kształtuje się poczucie własnej osobowości, napotykającej na razy.
                          • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 14:07
                            W sumie też podejrzewam, że to z dzieciństwa. Mój ojciec jest dość autorytarny, pewnie narzucał mi swoje poglądy i objasnial mi świat nie dając często prawa do własnych przekonań, nie pamiętam, ale tak sądzę na podstawie teraźniejszości, chociaż muszę przyznać, że z wiekiem złagodniał.
                            Nie zwróciłem uwagi, że to powoduje mój niepokój, ale to logiczne, skoro szukam potwierdzenia i w związku z tym poczucia bezpieczeństwa.
                            W sumie też pamiętam taką rozmowę z wujkiem, który mówił mi, że w dzieciństwie i młodości ojciec narzucał mi swoja wolę, a ja w związku z tym sama nie wiedziałam, czego chcę. I to odbiło się bardzo negatywnie na moim życiu.
                                        • astroblaster Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 14:55
                                          System kar i nagród ma i sens i nie jest zły.
                                          Granice (zdrowe) niezbędne a przede wszystkim orientacja na potrzeby dziecka a tu jestem pewien, że Monia była niedostrzegalna, pomijana. Zimny chów, zero nagród i uznania, chyba, że po wielokrotnych poprawkach i w stylu: ‚tak jak ci mówiłem/a nie mówiłem/trzeba było tak od razu/beze mnie jesteście w dupie itp’
                                          • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 15:07
                                            astroblaster napisał(a):

                                            > System kar i nagród ma i sens i nie jest zły.
                                            > Granice (zdrowe) niezbędne a przede wszystkim orientacja na potrzeby dziecka a
                                            > tu jestem pewien, że Monia była niedostrzegalna, pomijana. Zimny chów, zero nag
                                            > ród i uznania, chyba, że po wielokrotnych poprawkach i w stylu: ‚tak jak ci mów
                                            > iłem/a nie mówiłem/trzeba było tak od razu/beze mnie jesteście w dupie itp’

                                            Tu trafiłeś Astro, moje potrzeby były pomijane, uznania też sobie nie przypominam. Za to drobiazgowe kierowanie, kontrolowanie, krytyka dotkliwa, gdy zrobiłam coś nie tak. I brak możliwości sprzeciwu, bo sprzeciw powodował u niego agresję, zablokowanie wyrażania złości, compozostalo mikro dziś.
                                            • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 15:23
                                              moj ojciec agresywny nie był
                                              jego dezaprobata, krytyka, korygowanie itd
                                              przybierało najczęściej tą sama postać

                                              grobowe milczenie z kamienną twarzą
                                              zero informacji zwrotnej

                                              prawdopodobnie mniej kamienny wyraz twarzy powinienem odbierać jako pochwałę
                                              no ale wtedy nie przychodziło mi to do głowy
                                    • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 15:02
                                      mona.blue napisała:

                                      > yadaxad napisał(a):
                                      >
                                      > > Pewnie chwalił, jak ładnie jest posłuszna.
                                      >
                                      > No niestety, posłuszeństwo było w cenie.


                                      czyli nie chwalił gdy było dobrze, ale posłuszeństwo było w cenie
                                      widzisz ten świat zagadek? i ciągłe szukanie troche po omacku?
                                      • afq Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 15:09
                                        afq napisał:

                                        > czyli nie chwalił gdy było dobrze, ale posłuszeństwo było w cenie
                                        > widzisz ten świat zagadek? i ciągłe szukanie troche po omacku?

                                        zagadki czyli kiedy właściwie jest dobrze? kiedy ktos ci to potwierdzi
                                        jako dziecko tych potwierdzen wiele nie mialas przez co nie zbudowalas w sobie przekonania ze ty po prostu wiesz
                                        kiedy bylo zle bylas korygowana, metoda prob i błedów? tu zle, tam zle, jeszcze tam.. tez zle
                                        to kiedy jest dobrze? chcialaby wiedziec mala mona
                                        no i tak pytasz... bo sprobowac i nawet sie pomylic.. to nie chcesz.. bo zostaniesz skorygowana, czego tez nie chcesz
                              • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 14:57
                                afq napisał:

                                > pochwalił cie kiedyś tata? że dobrze myślisz/robisz itp?
                                > potwierdzał ci kiedyś że dobrze kombinujesz w czymkolwiek?
                                > czy całe życie zgadywałaś co si spodoba a co nie?
                                >

                                Nie za bardzo mnie chwalił, a jeśli już to nie za to, że dobrze myślę czy kombinuje, raczej ogólnie za inteligencję. I on jest osobą kontrolująca innych, a co do działania, to nawet teraz czasem tłumaczy mi co i jak zrobic, myślę że to przez to sama nie kombinowałam i zdawałam się na objaśnienia i prowadzenie przez innych. Poza tym był nadopiekuńczy, a może po prostu nie wierzył, że sobie poradzę. Co do zgadywania co zgadywania to nie wiem czy o to pytasz, ale musiałam zgadywać, co im się spodoba i dostosowywać się do tego, nawet wbrew sobie.
                      • astroblaster Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 14:01
                        Tylko, że Ty Monka nie szukasz akceptacji a walidacji. Akceptacja nie oznacza dla Ciebie pewności a czyjaś walidacja jakby tak -pokrętnie- zdejmuje Ci balast związany z odpowiedzialnością.

                        To co Yada napisała jest mądre i ma sens.
                        Świadomość jest punktem wyjścia.
                        Ja napisałem Ci jak działać, będąc świadomym. Odporność psychiczna nie bez znaczenia. Trzeba umieć też działać pod presją i dawać sobie prawo do możliwości popełniania błędów.

                        Jak z twoimi dylematami dotyczącymi pracy. Z mojej perspektywy nie było ich. Bynajmniej, byłaś w doskonałej sytuacji pod każdym względem. Ewentualny błąd niczym nie skutkował i Ty bardzo szybko (i to mnie pozytywnie zaskoczyło) zdałaś sobie z tego świadomość.

                        A wczoraj dostrzegłaś jak tanią manipulację chcę ktoś (baba kalka i stadko) na Tobie uprawiać. Taką chamską, która moim zdaniem bardzo umniejsza Twojemu intelektowi.

                        Nie szukałbym na TWOIM miejscu wiedzy o BPD, po co? Nie jesteś borderem i już nie będziesz.
                        Mam zaś wrażenie (ale mogę się mylić), że Ty przerabiasz proces rozstania się z byłym mężem; to znaczy jakby analizujesz jego osobowość pod kątem zaburzeń, bo dotarło do Ciebie, że jego nałóg miał/ma źródła a w przypadku rodzin alkoholowych nie ma ani winnych ani niewinnych, gdyż mamy ciągły proces: akcji-reakcji. Gdzie aluś (w sensie alkoholik) raz jest stroną aktywną innym razem reaktywną. Tak jak jego otoczenie.
                        Żeby przerobić jest okay, byle by nie wgrać sobie zbędnwgo poczucia winny, albo niedosytu. To za Tobą.

                        I jeszcze coś, jeszcze bardziej Cię lubię. Masz potencjał Monka.
                        • mona.blue Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 24.08.20, 15:44
                          To co napisałeś o działaniu jest mądre, tylko mi brakuje tej odporności psychicznej i nieustraszoności/męstwa i nie lubię działać pod presją, ale wiem że w pracy raczej bez tego się nie obejdzie, prawa do popełniania błędów też sobie nie daję i widzę, że nie akceptuje swoich słabości.

                          Co do rozstania z ex to przeszłam terapię współuzależnienia i wydaje mi się, że sobie z tym poradziłam, tylko może niepotrzebnie wracam jeszcze czasami do analizowania jego osobowości i jej wpływu na mnie. Koszmary z nim w roli głównej jeszcze się zdarzają, ale już rzadko, co też swiadczy, że może jeszcze nie wszystko ok albo że była to bardzo dużą trauma dla mnie.
    • trust21 Re: Uczucia - jak sobie z nimi radzić 10.08.20, 12:39
      mona.blue napisała:

      > Chodzi mi szczególnie o te negatywne. W sumie wiem, że najpierw trzeba je w sob
      > ie rozpoznać, nazwać, określić przyczynę i mysli z nimi związane, ale co potem?
      > Można w jakiś zdrowy sposób 'kontrolowac' te negatywne, wyzbywać się ich?
      >
      >
      Negatywne uczucia? Można je kontrolować, jednak po co chcesz się ich pozbywać. Jeśli nie są szczególnie mocno nasilone i destrukcyjne to są czymś normalnym.