Dodaj do ulubionych

psycholog dziecięcy

18.11.20, 18:19
Czy psycholog powinien podzielić się spostrzeżeniami, przekazać problem/y dziecka rodzicom? Chodzi regularnie i wiem, że otworzyło się przed psychologiem a ja chciałabym wiedzieć co mam robić a co robię źle.
Obserwuj wątek
      • astroblaster Re: psycholog dziecięcy 18.11.20, 21:09
        Niekoniecznie Iwonka.
        Terapia to personalna sprawa.
        Dziecko jest suwerenną Istotą a rodzic może wyjebać cały sens i postęp terapii w powietrze.

        Rodzic powinien mieć wskazówki, ale to wymaga zbudowania relacji na poziomie Terapeuta Dziecka-Rodzic. W ten sposób terapeuta zyskuje jakiś dostęp do zasobów dorosłego, żeby samemu ocenić co i jak może podać.

        Wybrany i sprawdzony terapeuta do przede wszystkim profi i trzeba dać mu działać. Celem nie jest ego rodziców, tylko dobrostan Dziecka.

        A jak wiesz Iwonka największym przekleństwem Dzieci jest nie kto inny, jak rodzice.
        Z drugiej strony są też -na pewny etapie- jak powietrze. A często myli się to ze statusem Boga wobec Dziecka.

        Zaznaczam, że to moja subiektywna ocena.
        • 10iwonka10 Re: psycholog dziecięcy 19.11.20, 09:42
          JA mysle ze to dosc skomplikowane i chyba zależy od wielu czynników jak wiek dziecka ( to może być juz nastolatek) , rodzaju problemu. Dziecko jest suwerenna istota ale do pewnego wieku niestety całkowicie zależna od rodziców wiec jak ten problem jest w jakis sposób związany z ich relacja to bez udziału rodziców nie da sie go rozwiązać.

          Mysle ze tutaj psycholog musi zdecydować i uzgodnić to z dzieckiem czy rodzic powinien zostać wlaczony w terapie tak jak napisałeś terapeuta-rodzic-dziecko.

          >>>A jak wiesz Iwonka największym przekleństwem Dzieci jest nie kto inny, jak rodzice. >>>

          Wiem I my pozniej cale zycie nosimy w sobie tego skutki.
    • yadaxad Re: psycholog dziecięcy 18.11.20, 23:17
      Ładnie podane pytanie, oczywiście dla dobra dziecka. Nie bywa, aby psycholog jakiś wskazówek rodzicom nie przekazał, choć zależy w jakim jest wieku. Ale ty chcesz, by psycholog go sypnął, jak już się otworzyło. Nie ma w tym problemu z przerostem kontroli?
    • afq Re: psycholog dziecięcy 19.11.20, 11:35
      na pewno jesli wymagane bedzie by rodzic dostal informacje/wytyczne to je dostanie
      i wtedy bedziesz wiedziec czy cos robisz zle i co masz ewentualnie zmienic
      daj dziecku pracowac bez zaglądania przez ramie
    • emmi-nika Re: psycholog dziecięcy 19.11.20, 13:44
      Zeby to bylo takie proste, ze psycholog dziecka mowi Ci to i to robi pani zle, i to i to prosze poprawic, i Ty, bach, od razu wzdrażasz jego sugestie, bez słowa oporu, w zycie...;
      jesli sie otworzylo dopiero przed psychologiem, to najpewniej wczesniej bylo karane za ujawnianie swoich emocji.
    • mona.blue Re: psycholog dziecięcy 20.11.20, 12:00
      Możesz chyba poprosić o wspólną sesję lub porozmawiać z psychologiem, ale za zgodą dziecka (nie wiem ile ma lat). Ja uczestniczyłam swego czasu w terapii swojej córki, to było coś na kształt terapii rodzinnej, pierwsze 15-20 min ja sama albo z mężem, a potem ja z córką. No, ale to był inny problem, bo ona ma MW, więc się nie odzywała do terapeutki, chodziło o to, żeby się otworzyła wobec nie,znajomych.

      Myślę, że najlepiej zapytać o to terapeutę dziecka.
            • mona.blue Re: psycholog dziecięcy 22.11.20, 21:19
              10iwonka10 napisała:

              > A jak sobie radzi w szkole ? Wogole nie mówi?

              Już skończyła edukację :) Ma średnie wykształcenie.

              Tak, nie mówiła w ogóle w szkole. Na szczęście trafialiśmy na sensownych pedagogów, psychologów i panie od rewalidacji ( jednej z nich sie odzywała), chodziła do szkół integracyjnych. Pozwalano jej odpowiadać pisemnie, robiła wszystkie zadania, ale nie była wyrywana do odpowiedzi. Jakos dało radę, tylko w klasie maturalnej zaczęła miec nauczanie indywidualne, co sprowadzało sie w zasadzie do tego, że miała zadawane prace, ja ją uczyłam wszystkich przedmiotów z podręczników (sic!), panie nauczycielki robiły jej sprawdziany i zaliczały ćwiczenia i udało jej się skończyć szkołę średnią (niestety bez matury, ale to wynikało z jej innych ograniczeń, problemów z pamięcią i trochę zbyt niskiego IQ jak na maturę (tak niestety wyszło w badaniu, była niedotleniona przy porodzie co miało taki skutek).
              • jezow Re: psycholog dziecięcy 03.01.21, 22:36
                @mona.blue
                Gdy osoby z tymi samymi lub podobnymi zaburzeniami / przypadłościami żyją ze sobą, czy jedna z nich może z łatwością przewidzieć działania drugiej? Czy takie przewidzenie działań ułatwia życie?
                • mona.blue Re: psycholog dziecięcy 03.01.21, 23:07
                  Z mojego doświadczenia wynika, że tak, mogą przewidywać, przynajmniej ja przewiduje czego będzie bać się córką (sama mam zaburzenia lękowe, podobnie jak ona), również ona już już wie (nie wiem czy przewiduje) czego ja się boje albo mogę bać. Co do przewidywania działania to również na ogół wiem, co zrobi moja córka. Jest to pewne ułatwienie, przynajmniej wiem, czego się spodziewać i w jakie tarapaty może się przypadkowo uwikłać.
                  Z drugiej strony ponieważ obie jesteśmy lękowe, to samo juz utrudnia nam życie.
                  • kalllka Re: psycholog dziecięcy 04.01.21, 14:05
                    Wciąż jesteście pod opieka terapeuty?
                    I jeszcze jedno, niedyskretne pytanie czy terapeuta wie, ze aktywnie uczestniczysz w życiu forum psychologia, i jeśli, to co on na to?
                    • yadaxad Re: psycholog dziecięcy 04.01.21, 14:34
                      I to jest hejt, kalka. Bo jeśli chciałaś obdzierać tu ze skóry hejterów, to w wątku o wrodzonej głupocie, akurat ujawniło się, że wszyscy są z dystansem, ale racjonalnie mili, w przeciwieństwie do twojego wampiryzmu.
                        • astroblaster Re: psycholog dziecięcy 04.01.21, 17:56
                          Nie jesteś głupia Monika.
                          Naiwna owszem, ale to cecha elfów.
                          Pozytywna.

                          Kalka to najgorszy typ. Dokładnie jak opisała Yada. Wampir, chociaż bliżej jej do zombie.

                          Humor tylko kosztem innych. Tylko tak.
                          A Ciebie przepytuje wyjątkowo aktywnie.

                          Pewnie też ściga dzieci i młodzież na ulicy, tę wyprowadzającą pieska w godzinach w których wychodzić (padaka ten rząd) nie powinny.
                          Pewnie od razu po bagiety wydzwania.

                          Brrrr, unikać
                          • mona.blue Re: psycholog dziecięcy 04.01.21, 18:56
                            Fakt, jeetem często naiwna, nie widzę początkowo złych intencji czy nawet słów,, czynów toksycznych osób, ale jak już zobaczę czy ktoś mi uświadomi to zrażam się do takiej osoby, ale często trudno mi się przed nią nronic, niestety.
                            • 10iwonka10 Re: psycholog dziecięcy 04.01.21, 19:06
                              Mona - Jestes otwarta i szczera mnie sie to u ciebie podoba - ale przez to brakuje ci takiej warstwy ochronnej która maja fałszywi ludzie i łatwiej cie zranić....

                              Ale masz tu na forum sympatyków ( astroblaster, yadaxad...) którzy zawsze stana w twojej obronie :-)
                        • yadaxad Re: psycholog dziecięcy 04.01.21, 18:34
                          Hejt hejt, Mona, ten się charakteryzuje wpędzaniem w winę, albo naruszaniem poczucia bezpieczeństwa. Wykorzystała fakt terapii, łącząc go od czapy z aktywnością na forum, aby wzbudzić uczucie, że to coś nieprawidłowego. Co ma na celu wywołać dysonans poznawczy, tracisz grunt, na którym spokojnie prosperujesz.
                        • kalllka Re: psycholog dziecięcy 05.01.21, 10:41
                          Dzieki sa odpowiedz, mona.
                          ze zdecydowałaś sie napisać.
                          Widać stara znajomość forowa ma jeszcze jakieś znaczenie, Jeszcze raz dzięki i pilnuj prywatności. No to tyle. k
                              • mona.blue Re: psycholog dziecięcy 05.01.21, 18:41
                                astroblaster napisał(a):

                                > Monia, nie da się nie zauważyć pewnych zmian w Twoim zachowaniu. Wzrost mam na
                                > myśli. Pracujesz nad dobą a kierunek dobry. Nie hamuj intuicji. Ona dużo Ci pow
                                > ie👊👍

                                Dzięki. Wzięłam sobie do serca Wasze rady :) I kurs i jeszcze też inna, silna motywacja do rozwoju.
                                • astroblaster Re: psycholog dziecięcy 05.01.21, 19:02
                                  Dobrze to brzmi.
                                  Masz jasne cele i dobrałaś narzędzia.
                                  Ja wyczuwam więcej pewności siebie (otwarta byłaś zawsze), elastyczności w myśleniu. Pojawia się asertywność o retoryka się konkretyzuje. Jest chyba stabilnej i spokojniej. Może też ta akcja z osłabieniem (covid/niecovid) pomogła, zapewne nawet.
                                  Fajnie. I to tak zaraz z samego początku roku.
                            • kalllka Re: psycholog dziecięcy 05.01.21, 20:44
                              Za dużo tu jest wypędzonych i to nie z mojego powodu, mona. To fakty. Zarchiwizowane jakby ci.
                              Poza tym, forum nie służy terapii i nie traktuje się tu porad jako lekarskich.
                              po starej znajomosci i grzecznie ci to przypomniałam.
                              No i to już naprawdę tyle w sprawie.
                  • jezow Re: psycholog dziecięcy 10.01.21, 17:37
                    @mona.blue Dziękuję za odpowiedź.
                    Uważam, że jest to dla Ciebie bardzo duże ułatwienie – możesz zapobiegać, wspieracie się wzajemnie. Trudniej mają ci, którzy muszą się wielu rzeczy domyślać. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka