Dodaj do ulubionych

moje życie to porażka

17.01.21, 00:26
Mam już 41 lat, 3 dzieci, męża, który mnie kocha. Ale nie mam siebie. Jestem dda. Przeszlam terapie grupowa, gdzie pod koniec grupa mnie odrzuciła. Jak to później powiedizala terapeutka- byłam silna osobowością i oni przenieśli na mnie swe frustracje. Dlugo siedziałam z dziećmi w domu. Pozniej trafiłam do pracy. Ponad 5 lat... niepewnosci, ciągłego niezadowolenia pracodawcy- cokolwiek bym zrobila i tak było źle. Balam się odejść. O tak tkwiłam, bo to bylo znane. Zrezzta cale to środowisko z mojej pracy bylo trujące. W każdym bądź razie moj pracodawca pod moją nieobecność przegladnal prywatne wiadomości. Niestety miałam jeden z pottlai społecznościowych na służbowym komputerze, ale akurat z mojego profilu prowadziłam pewna stronę jako obowiązki służbowe. Nie mniej przeczytal tam wymianę niepochlebnych opinii na jego temat z byla pracownica. Moich opinii. Nadmienię, że mój pracodawca za moimi plecami bemaedzo mnie obgadywal. Ale do rzeczy. Po przeczytaniu i zrobieniu zdje zostałam zwolniona. Ludzoe wpływowi, których znałam i z którymi wplspolpracowalam odwrócili się odemnie. Szef na złość mi zrobił mi okropna opinie. Od ponad 3 miesięcy sle cv i cisza. Czuje się jak kupa rozdeptana na chodniku i rozniesiona przez milion butów. Jestem bezradna. Siedzę w domu i nie widzę szansy na polepszenie sytuacji. Nic jienrobie ze sobą, bo uważam że nie zasługuje na nic. Jestem sfrustrowana, co odbija się na mojej rodzinie. I chce umrzeć.f
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka