Jestem załamana:((

IP: 62.233.195.* 28.10.04, 10:09
Jestem załamana: zostawiła mnie miłość mojego życia (fakt że toxyczny facet
ale kocham go ogromnie!) a raczej ciagle wydzwania i slysze wrzuty,
zlosliwosci, wypomnienia... moze jestem z nim w ciazy (jutro ide do lekarza,
ktory pewnie nic mi nie powie madrego tylko zeby mierzyc temperaturke)... nie
mam przyjaciol (najlepszym moim przyajcielelm byl moj facet - juz nie
jest...)... nie mam nikogo, ani jednej bratniej duszy... lebiej byloby nie
istniec... sprawiam wciaz wszystkim zawody... nigdy nie bylam w takim stanie
bo jestem raczej optymistka.. pomozcie mi jakos, prosze...
    • k_i_k_a Re: Jestem załamana:(( 28.10.04, 10:14
      wiesz co... sorry, to zabrzmi brutalnie - ale jeśli jast możliwe, że jesteś z
      nim w ciąży i gość Cię zostawia... no to tylko się ciesz, że sobie pójdzie...
      Lepiej od razu mieć to z głowy, niż miałby Ci wkręcać huśtawkę i potem robić Ci
      takie akcje. Poważnie. Wiem co mówię. Sorry za szczerość, ale to gó..arz. No
      chyba, że nie do końca jest tak jak piszesz....

      Uszy do góry. Być może się okaże, że wcale w ciązy nie jesteś, a co do faceta -
      przekonałaś się, że nie możesz na niego liczyć. Bolesna lekcja, ale pouczająca.
      Jeszcze będzie przepięknie...
      • Gość: załamana Re: Jestem załamana:(( IP: 62.233.195.* 28.10.04, 10:19
        obiektywnie patrząc masz rację... tylko że nie potrafię sama ze soba sobie
        poradzić... załamka totalna! i naprawdę nie ma ani jednej osoby z któraą
        mogłabym porozmawiać...
    • Gość: Madzia Re: Jestem załamana:(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:16
      no ale rodzicow masz chyab to taka calkiem sama nie jestes
      • Gość: załamana Re: Jestem załamana:(( IP: 62.233.195.* 28.10.04, 10:20
        tak, tyle że mieszkają setki km ode mnie... i nie chce ich martwić ewent. ciążą
        jeśli nie mam 100% pewnoości... chce tylko jakos wytrzymac ten czas, dopoki tej
        pewnosci miec nie bede...
        • k_i_k_a Re: Jestem załamana:(( 28.10.04, 10:24
          spokojnie... wiem, jakie to nerwy, ale czas sobie możesz wypełnić choćby
          gadaniem tutaj... Nie mówię, że znajdziesz ukojenie całkowite, ale jakieś
          wypełnienie czasu. Forum stwarza złudzenie "bycia w grupie". Co prawda to tylko
          złudzenie, ale czasowo może Ci pomóc.
          Uśmiechnij się, zobaczysz, że wszystko się poukłada :) Obiecuję Ci, sama też
          byłam w niefajnych sytuacjach :)))
          • Gość: załamana Re: Jestem załamana:(( IP: 62.233.195.* 28.10.04, 10:33
            dzięki k_i_k_a za te słowa... wiem, że wkrótce będzie lepiej ale póki co
            zupełnie jestem rozbita... przed chwilą dosatałam smsa od ex "co z lekarzem" -
            po co on wogole sie odzywa? tylko mnie tym rani...
        • procesor Re: Jestem załamana:(( 28.10.04, 10:33
          Pewność to ma się dość szybko. Lekarz raczej późno może potwierdzic - lepiej
          testy kupić albo z robic taki z krwi.

          Byłas zawsze optymistka czy hurraoptymistką?
          Pracujesz czy sie uczysz?
          • Gość: gosia Re: Jestem załamana:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 10:36
            Kobieto szybciutko do apteki i masz wynik po kilku minutach
          • Gość: załamana Re: Jestem załamana:(( IP: 62.233.195.* 28.10.04, 10:36
            pracuje "dorywczo", poza tym rodzice pomagaja mi sie utrzymac...czeka mnie
            obrona mgr jeszcze... studia skonczylam wlasciwie w czerwcu...
            zawsze bylam hmmm... optymistka realistycznia patrzaca na swiat...
            • k_i_k_a Re: Jestem załamana:(( 28.10.04, 10:49
              pierwsza rzecz - to ile Ci się opóźnia. Jak już jest koło miesiąca, to lekarz
              dobry wybada, ale dobry. A tak naprawdę - najlepiej zrobić testy z krwi.
              Poważnie. Te aptekowe z moczu bywają zawodne, ale z krwi - nie ma bata.

              No i jeszcze raz- uszy w górę :)))))))))))) (albo przynajmniej na boki...;)))))
              • m.malone Uszy do góry:) 28.10.04, 11:02
                To jesień - często ludzie poddaja się smuteczkom. Ty masz jeden powód do radosi:
                toksyczny facet odczepił się od Ciebie:))
                Możesz kasować jego smsy nie czytając.
                Pozdrawiam
                MM
            • procesor Re: Jestem załamana:(( 28.10.04, 11:29
              Studia skończone, jakas kasa jest - i ubezpieczenie w postaci rodziny,
              toksyczny facet sam sie ulotnił (przestań odbierać te SMSy i telefony) - tylko
              się cieszyć.

              Sprawdź co z ta ciążą. Być może opóźnienie to wynik stresów i napięć.

              I poczuj sie swoją starszą siostra. :) Niech ci ona(ty) wytłumaczy ż eto NIE
              była miłośc twojego życia. Miłość nie jest toksyczna. Nie odcina od przyjaciół.
              Optymistka z jednym toksycznym facetem? Gdzie reszta świata?? Optymisci to
              ludzi którzy lubia innych, gdzie żeś ich spławiła?
              Czas pomyśleć o tym co ważne i nie mam na myśli obrony parcy magistersskiej,
              hehe.
              Czas naprawdę wydorośleć i docenić siebie by nie wiązaćźsie z takimi typkami.
              On ci do nieczego nie jest potzrebny. Wyobrażasz sobei jego jako tatusia
              twojego dziecka?? (lepiej by to był fałszywy alarm)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja