Dodaj do ulubionych

Prosze o radę, schizofrenia, alkoholizm, totalna o

14.03.21, 23:56
Witam potrzebuje rady nie wiem co tobic co myśleć i cY już częściowa nie zostałam owinięta wokół palca przez swojego męża. Jesteśmy para od 8 lat, 1,5 jesteśmy małżeństwem a mam wrażenie ze poznaje człowieka od nowa i go kompletnie nie znam.
Może rozpocznę o streszczenia naszej historii, pobraliśmy się 1,5 temu zaczęły się dziwne akcje i znajdywanie lokatach ukrytych 100- tek. Pojawiły się tłumaczeni ze to nie tylko jego ze to są ze to są rozniez szwagrów, mieszkaliśmy z rodzicami dopiero niedawno się wprowadziliśmy a ja się dowiaduje ze jak ostatnio tata robił porządki wokoło domu to znajdował pewno małych buteleczek.. tłumaczenie to samo nie tylko jego...
wprowadziliśmy się do domu, pół roku temu, razem mamy malutkie dziecko 4 mc o które chce walczyć i nie chce aby bylo obciążone naszymi problemami. Ponad pół roku temu zmarła teściowa, mąż bardzo to przeżywał nie odzywał się do nikogo, nie chciał o tym rozmawiać ani za bardzo się żalić ( nie zdążył się z nizą pożegnać, olał troche to tak jak ja olewał przez ostatnie kilka lat ja- prawdopodobnie wpływ miło to ze teściowa jak i teściu nadużywali alkoholi mówiąc delikatnie, „ codziennie wieczorem był drink bo się w końcu należał po całym dniu... i piwko każdego nastepnego poranka - bo to tyko piwo które nie jest alkoholem”. - ojciec aktualnie pomodwyku ale dalej nie widzi problemu.
Od momentu wprowadzeni się do nowego miejsca mąż twierdzi ze widzi postacie ze ktoś przychodzi ze chcą zrobić mu krzywdę, ogólnie dzieją się różne anomalia które czasami tez odczuwam..
Nie wiem z czego się to bierze, czy to jest odwrócenie uwagi na bieżące problemy, chęć milczenia o nich i zamiatania ich pod dywan bo sa niewygodne. Odwrocenie uwagi także od tego ze po piwnicy naszej i różnych innych zakątkach odnajduje tylko nowe małe buteleczki po alkoholu...
Dziś zrobił awanturę ze nie pozwoliłam wypić piwa
, powiedziałam ze nie musi ze mamy małe dziecko i nie chce żeby pił tego piwa, zrobił awanturę zrobił, do każdej awantury wtrąca moich rodziców choć o nich nie rozmawiały a problem dotyczy nas i jego czynów, jak by byli czemuś winni ze co,? znajduje setki, ?ze są normalni ze nie pij ze się nie wyzywamy w rodzinie ja to u niego jest na porządku dziennym po prostu nie wiem? Bo tak to wyglądało u niego
My już się kłócimy przy małym i w dodatku ponosi mocno głos, po kłótni dzisiejszesz wsiAd w samochód i pojechał gdzieś nie wiem gdzie bo oczywiscie nie powiedział ... powiedział ze wróci jak go przeproszę. O inaczej on już w ogóle nie wróci..
Tak tak to nie pierwszy tez jak rzuca słowa które mnie bardzo dotykają bo mówi ze sobie coś zrobi zr skrzywdzi siebie...
Nie wiem co robić, nie wiem jak się zachowywać jak reagować, nie mogę bagatelizować jego słów ze krzywdę sobie zrobi... accchh jak to małżeństwo wszystko komplikuje. Jestem wściekła ale zachowuje spokój dla małego dla niego muszę się starać muszę być twarda i się nie dac.
Zostawić? Rozwieść się ? Jak to ugryźć chce pomoc ale nie umiem bo nie słucha i nie chc sprzyjać pomocy. 😢


Co to jest choroba, alkoholizm, schizofrenia czy jakieś inne problemy

Do psychiatry nie chce iść ponieważ 3 wizytę nie poszedł ja siła go tam. Ie doprowadzę No chyba ze mogę
Proszę podpowiedzcie mi ze swojego punktu widzenia z boku jak to wyglada
Pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka