boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu

30.10.04, 14:45
Od pewniego czasu jestem z dziewczyną, z którą jest mi naprawdę dobrze, kochamy sie i często sobie o tym mówimy, wspólne wakacje, wyjścia... miło nam się spędza ze sobą czas. Do czasu, kiedy uświadomiłem sobie, że kocham ją nie było żadnego problemu. Niestety teraz, gdy przypomną sobie o wszystkich jej facetach (maiała ich wielu, więcej niż ja dziewczyn) coś dziwnego dzieje się ze mną. Boli mnie jak sobie wyobrażam wszystkie jej wcześniejsze ekscesy. Czsami w rozmowie wyjdzie jakas jej historia związana np. z danym miejscem typu seks z jej byłym facetem w kinie do którego wybieramy sie za trzy dni lub np jej przygody podczas spaceru do parku w którym właśnie jesteśmy. Psuje mi to cały dzień. Rozmawiamy o tych rzeczach bez skrępowania, bo i nasz związek na początku opierał się na seksie bardziej niż innych aspektach 'bycia razem'. Jednak teraz sytuacja wygloąda zupełnie inaczej, kochamy się bardzo, niestety ja wiem o rzeczach o których wolałbym nie wiedzieć, o jej kilkunastu byłych partnerach i nie daje mi to spokoju. Jeśli chodzi o porównania to nie są problemem, bo ze mną jest jej dopiero dobrze i w łóżku i poza nim (mówi mi to często i nie mam powodu jej nie wierzyć). Po prostu nie mogę znieść tej świadomości, tkwi to jak drzazga w mojej głowie. Wiem, że nie powinienem patrzeć na to co było i jaka była kiedyś, lecz to po prostu łatwo mi nie przychodzi. Mieliście już keidyś cos takiego? Jak to się skończyło? Pomocy
    • Gość: pinokio Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 14:56
      Umówiłem się z dziewczyną na seks. Nic więcej nie było w planie, ale...
      Zauważyliśmy (oczywiście po którymś tam spotkaniu), że zaczynamy się sobie
      podobać i łączy nas coś wiecej niż przyjemność fizyczna. Z drugiej strony
      widać, że oboje myślimy o sobie, że byliśmy frywolni w seksie wcześniej i to
      wywołuje jakis mnoze dyskomfort. Ale sądzę ze najważniejsze jest szczeość i
      istota co naprawdę nas łączy.

      Ciekawe, że jak ty byś miał o wiele więcej romansów od Twojej dziewczyny to
      wtedy byłoby wszystko ok. ?
      Dziwne.....
      • Gość: Inka Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.szwajcarska.pl 30.10.04, 21:21
        Myślisz, że to możliwe żeby z samego sexu było coś więcej? Zdarzyło mi się to
        niedawno i pierwszy raz taka przygoda i ten facet podoba mi się. Myślicie, że
        jak facet idzie z kobietą do łóżka to ona mu sie podoba fizycznie czy
        niekoniecznie?

        A co do autora tego wątku to nie przejmuj się tym. Co Ty byś chciał? Żeby była
        Twoją pierwszą kobietą? A jeśli to Ty więcej miałbyś dziewczyn to co? Lepiej
        byś się wtdy czuł?
    • Gość: AS Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.68.72.19.debica72.tnp.pl 30.10.04, 20:27
      Chłopie, daj spokój swojej chorej wyobraźni. Skoro wybrała Ciebie, to jesteś
      dla niej najważniejszy!
      • Gość: krystynka Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 20:44
        Staraj się nie myśleć o tym, patrz w przyszłość.
    • Gość: Fiona Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 21:03
      Czy uprawiała takze seks grupowy? To ciekawe. A analny?
    • Gość: Bonzo Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.crowley.pl 31.10.04, 00:21
      Mateusz,
      Co się łamiesz! Carpe diem.
      Każdemu poprzedniemu też mówiła, że jest lepszy od poprzednika.
      To samo powie Twojemu następcy.

    • Gość: Ktos Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 08:09
      Przeżyłem to, więc wiem, że to nic śmiesznego. Boli jak nic innego. Gorsza tylko
      zdrada.
      Poradzić sobie z tym da się. Musisz zacząć traktować "te" sprawy jako coś
      wyjątkowego i przypisanego tylko wam. Przecież miłość z wielkim uczuciem, to coś
      wyjątkowego i nie zdarza się często. Problem leży w twoim traktowaniu seksu.
      Jeżeli zmienisz swoje podejście to się uda.
      Efekt. Okaże się, że twoja obecna kobieta to największy skarb na świecie.
      Kochasz ją jak prawdziwy facet i oddasz jej wszystko, byle było jej dobrze w
      życiu. Efekt-->wspominanie o innych facetach dla niej będzie żenujące. Rzadko
      zdarzają się ci "prawdziwi".
      Aha. Wspominanie o swoich byłych miłościach nie służy związkom. Jeżeli tego nie
      zakończycie murowany rozpad.
      • athalia Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu 31.10.04, 15:40
        Ale skad ty chlopie wiesz o tych wszystkich kolesiach? Ona jakis biuletyn
        informacyjny wydaje?

        No nie obraz sie, ale ani ja nie wiem o "bylych" mojego meza ani on o moich
        kochakach. Po co? Po co w ogole o tym gadac? Jesli ona sie tym chwali, o cos ma
        niepoukladane w swoim zyciu.

        Uwierz mi, ze z kazdym facetem jest inaczej. Nie mozna porownywac czy robic
        rankingow. Po prostu ciesz sie chwila. A jesli przeszlosc ma dla ciebie az
        takie znaczenie, to sobie daruj. Bo za chwile zaczniesz wyciagac jakies cuda na
        kiju z jej zycia i sie nimi dreczyc. Czy to ma byc milosc? No....Chyba, ze
        masochista jestes.

        Pozdrawiam.
    • Gość: pik Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 18:32
      W życiu nie ma sprawiedliwości.Są faceci,którzy trafili na swej drodze wiele
      dziewic zanim znależli tą jedyną też zresztą dziewicę.Są też tacy,którym
      dostają sie tylko takie z,którymi inni się zabawiali.Podobno pracownice agencji
      towarzyskich moga okazać się dobrymi żonami.Jeżeli ktoś nie ma zbyt wielkich
      wymagań jego życie z taką patnerką też może być znośne.Męzczyzna jeżeli kocha
      kobietę nie może pogodzić się z tym,że była ona fizycznie z kimś innym
      wcześniej.Czasami jednak dokonuje negatywnego wyboru.W szczególności wtedy gdy
      nie ma za dużych możliwości.
      • Gość: Inka Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.szwajcarska.pl 31.10.04, 22:59
        Ale bzdura. Fajnie by było gdyby każdy miał jednego partnera na całe życie ale
        to mało realne przecież. "Męzczyzna jeżeli kocha kobietę nie może pogodzić się
        z tym,że była ona fizycznie z kimś innym wcześniej.Czasami jednak dokonuje
        negatywnego wyboru.W szczególności wtedy gdy nie ma za dużych możliwości."
        Puknij się w czaszkę! A jeśli dwoje ludzi planuje przyszłość, kochają się a
        potem przychodzi rozstanie? To co? Ma dalej nie próbować bo już nie będzie
        jedyna dla innego faceta? Chyba dla Ciebie. Żyjesz w celibacie? Jeśli tak to ok.
      • Gość: Inka Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.szwajcarska.pl 31.10.04, 23:00
        Przyznaj pik nie mógł byś znieść, że ktoś przed Tobą okazał się np. lepszy,
        co???
        • Gość: bolec Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.aster.pl 02.11.04, 23:02
          Nie krzycz tak na wszystkich Inka. Moze za pare lat zalozy tu podobny watek
          gosc, ktory z Toba bedzie chcial sie zwiazac na cale zycie. To raczej nie bedzie
          ten obecny, bo, jak sama napisalas, obecny wykorzystuje Cie dosc jednostronnie.
          Duza szansa, ze tego naprawde Twojego bedzie tak samo bolalo. Oczywiscie mozesz
          mu nic nie powiedziec, ale zyczliwi ludzie na pewno wygadaja. Popatrz np. jak
          bawi sie Fiona - dobrze wie gdzie uderzyc
          • Gość: Inka Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.szwajcarska.pl 03.11.04, 11:46
            Nie czuję się wykorzystana w żaden sposób przez niego bo miałam z tego taką
            samą przyjemność jak on i gdybym mogła cofnąć czas to chętnie bym to zrobiła
            jeszcze raz ale mieszkamy bardzo daleko od siebie więc to mało realne.
            A "życzlwi" nie doniosą bo nikt o tym nie wie, ja się tym nie chwalę a po za
            tym na facetów nie wybieram sobie zakonników zyjących w celibacie i każdy wie,
            że trudno mieć jest jednego faceta/kobietę na całe życie choć tak by było
            najlepiej.
            • Gość: bolec Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.aster.pl 03.11.04, 22:54
              Facet, ktory nie zyl w celibacie najlepiej wie kim dla niego byly wszystkie
              dziewczyny, z ktorymi zyl w tymczasowych 'zwiazkach'. Dlatego trudno mu sie
              pogodzic, ze ktos tak samo zabawial sie z jego wybranką.
              Autor watku jest najlepszym przykladem
    • Gość: glajda Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.wmc.net.pl 31.10.04, 18:57
      A co ciebie tak naprawde niepokoi - to ze kochała kogoś przed Tobą, czy jej
      ówczesny niefrasobliwy stosunek do seksu?
    • Gość: ba Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 31.10.04, 20:37
      to ja juz teraz wiem, dlaczego w tzw. dobrym tonie jest
      nie gadanie o swoich poprzednich partnerach z obecnym...
      a juz na pewno nie opowiadanie ze szczegolami...

      bo wlasciwie po co?
      zeby dodac pikanterii? czy zeby uwiarygodnic swoja atrakcyjnosc w oczach
      obecnego?
      bez sensu!

      Umow sie ze swoja dziewczyna, ze nie chcesz znac szczegolow jej zycia
      seksualnego z ex, i sam tez nie gadaj

      Ja uwazam ze jest to bardzo nietaktowne...
      No chyba , ze was podnieca seks w "z obecnoscia"innych...

      na to sa tez sposoby...;(
    • Gość: Alicja Bedzie cie to bolec coraz bardziej..... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.10.04, 20:47
      Nie dziwie sie ze cie to meczy. Zwykle powiedzialabym nie mysl o tym co bylo,
      bo przeciez i ty miales wczesniej inne dziewczyny, to przeszlosc. Ale twoja
      sytuacja jest inna. Jak to sie stalo, ze znasz tyle tak intymnych szczedolow z
      jej przeszlosci? Domyslam sie ze ona sama ci to opowiada. A to nie swiadczy
      dobrze ani o niej, ani przede wszystkim o jej stosunku do ciebie. Bo chyba nie
      tak trudno sie domyslic ze cie tym rani.Poza tym mysle ze ty sie bardziej
      zaangazowales niz ona .Ona wydaje mi sie miec troche obsesje na punkcie seksu.A
      jak to sie skonczy? Mysle, ze ona nie potrafi sie angazowac na dluzej i na
      powaznie, bo przyzwyczaila sie traktowac seks jak sport jak rozrywke, a nie
      jako cos co zbliza ludzi do siebie nie tylko fizycznie, ale i uczuciowo,
      emocjonalnie. Moja rada dla ciebie;ODPUSC SOBIE TE ZNAJOMOSC, IM WCZESNIEJ TYM
      LEPIEJ DLA CIEBIE.
      • Gość: Inka Re: Bedzie cie to bolec coraz bardziej..... IP: *.szwajcarska.pl 31.10.04, 23:05
        Alicjo, dziewczyno nie pleć bzdur Mateuszowi! Nie przeczytałaś, że się bardzo
        kochają??? To najpierw przeczytaj dokładnie co ktoś pisze a potem udzielaj rad
        a te schowaj sobie do kieszeni. "Ona wydaje mi sie miec troche obsesje na
        punkcie seksu" A Ty masz obsesję na punkcie czego? Bo lubi sex to od razu zaraz
        ma obsesję??? Cnotko???
        • Gość: Alicja No i znowu Inka bredzaca i ublizajaca innym IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 03.11.04, 19:12
    • seksuolog Podwojne dno 31.10.04, 20:59
      mateusz188 napisał:

      > Niestety teraz, gdy przypomną sobie o wszystkich jej facetach
      >(maiała ich wielu, więcej niż ja dziewczyn) coś dziwnego dzieje się ze mną.
      >Boli mnie jak sobie wyobrażam wszystkie jej wcześniejsze ekscesy. Czsami w
      >rozmowie wyjdzie jakas jej historia związana np. z danym miejscem typu seks z
      >jej byłym facetem w kinie do którego wybieramy sie za trzy dni lub np jej
      >przygody podczas spaceru do parku w którym właśnie jesteśmy. Psuje mi to cały
      >dzień.
      > Wiem, że nie powinienem patrzeć na to co było i jaka była kiedyś, lecz to po
      >prostu łatwo mi nie przychodzi. Mieliście już keidyś cos takiego? Jak to się
      >skończyło? Pomocy

      Sytuacja jest bardzo niepokojaco i mozna ja okreslic jako podwojne dno.
      Z jednej strony nie masz zadnego prawa do przeszlosci partnerki. Przeszlosc
      jest zamknieta. Wyobraz sobie ze partnerka miala kogos z ktorym byla w dlugim
      zwiazku i ten ktos umarl. Czy tez wzbudzaloby to w tobie negatywne emocje ze
      kogos miala?

      Nalezaloby wiec wyjasnic zrodla twoich negatywnych emocji. Czy jest to lek
      o to ze partnerka moze odejsc lub cie zdradzic czy tez chec manipulacji
      w celu zdominowania zwiazku? To jest metoda facetow ktorzy doluja partnerke
      starajac sie wzbudzic w niej poczucie winy o przeszlosc (czesto zwiazane jest
      to z uzywaniem argumentow religijnych co jest szczegolnie perfidne i
      niedorzeczne).

      Ale oprocz twojej postawy ktora nalezaloby wyjasnic w tej sprawie jest drugie
      dno bo partnerka jak widac z upodobaniem wyciaga swoja przeszlosc seksualna i
      kojarzy z waszym zwiazkiem. Jest malo produktywne dla zwiazku opowiadanie typu
      "w tym kinie robilam jednemu facetowi loda". Pytanie wiec dlaczego partnerka
      tak postepuje? Czy wynika to z tego ze jest nieswiadoma glupoty? Czy chce
      popisywac sie swoja seksownoscia myslac ze ci tym zaimponuje? Czy tez chce
      demonstrowac swoja chec dominacji w zwiazku, sprowadzajac cie do jednego z
      wielu?

      Sprawy zaszly tak daleko ze nie ma tu prostego rozwiazania. Wydaje sie ze
      powinnes poinformowac partnerke ze oprocz opowiesci o soczystej przeszlosci
      bardziej interesowalyby cie jej gorace deklaracje uczuciowe na temat waszego
      zwiazku. Wytlumacz jej ze bez takich czestych deklaracji masz wrazenie ze
      jest skoncetrowana na przeszlosci i ma ona dla niej wieksze znaczenie od tego
      co jest teraz a to powoduje ze czujesz sie niepewnie czy dobrze zainwestowales
      swoje uczucia.
      • Gość: Bonzo Re: Podwojne dno IP: *.crowley.pl 31.10.04, 23:07
        Seksuolog!

        Ty to na poważnie? Dałeś się nabrać? Niezły więc z Ciebie seksuolog.
        Boleć może prawiczka.
        Jaja sobie robią, a banda naiwnych wierzy we wszystko, co drukiem.
        Swoją drogą, chętnie poznam takie gorące pannice :-))))))))

        A tak na marginesie, niektórzy faceci są z prostytutkami, aktorkami porno,
        zawodniczkami od bicia rekordów w jeden wieczór. Kilkanastu? A w jakim czasie?

        Bonzo

      • Gość: bolec Re: Podwojne dno IP: *.aster.pl 02.11.04, 23:08
        Ciekawe to co napisalas. Zawsze wydawalo mi sie, ze jestes jakims podrabianym
        seksuologiem-amatorem, a to sa moim zdaniem bardzo trafne spostrzezenia :)
    • Gość: ryb Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 31.10.04, 21:37
      A co jej sie tak na szczerosc zebralo? Ona Cie tak wkreca, czy razem sie
      wkrecacie...

      Zasada numer 1: nie wierz babie...ani zadnej rzeczy, ktora jej jest :)
    • Gość: frustro po 3 roku eksploatacji wszystko się zaciera n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 23:25
      • Gość: Renka Re: wyobraznia IP: *.home.cgocable.net 03.11.04, 01:31
        Takie rozpamietywanie scen, w ktorych ona byla z innymi oraz fantazjowanie na
        ten temat czy to z nia, czy z samym soba, to czysta iluzja i gra wyobrazni.
        Spojrz na te zdarzenia pozytywnie, bo ty jestes sposrod tych wszystkich
        partnerow najlepszy, jak dotad. Reszta zostala juz wyeliminowana z gry,
        pozostaly jej tylko wspomnienia :)
        • mateusz188 Re 03.11.04, 13:34
          Dzięki za odpowiedź. To nie tak że ona mnie 'bombarduje' informacjami o swoich byłych. Czasami tylko coś wyjdzie, a nie wiedzieć czemu, ja z moją destrukcyjną osobowością zaczynam to drążyć pytaniami bo jeśli sie nie dowiem to moja wyobraźnia stworzy cos 100 razy bardziej bolesnego niż rzeczywistość.

          Nie sądzę też, że jeśli było by na odwrót (jeśli chodzi o partnerów) to czułbym się ok. To jest pierwsza dziewczyna która naprawdę kocham i pierwszy raz spotkam sie z czymś takim.

          Chyba rzeczywiście po prostu temat byłych zniknie w ogóle z naszych rozmów i to będzi enajlepsze wyjście.

          Jednak najbardziej chciałbym nic o nich nie wiedzieć. I tu do dziewczyn: nie mówcie swoim facetom nic o byłych bo to potrafi boleć, szczególnie w związku z dużym zaangażowaniem stron.

          Pozdrawiam i dzięki za pomoc
          • seksuolog Destrukcyjne reakcje 04.11.04, 09:38
            mateusz188 napisał:

            > Czasami tylko coś wyjdzie, a nie wiedzieć czemu, ja z moją destrukcyjną
            > osobowością zaczynam to drążyć pytaniami bo jeśli sie nie dowiem to moja
            >wyobraźnia stworzy cos 100 razy bardziej bolesnego niż rzeczywistość.
            > Chyba rzeczywiście po prostu temat byłych zniknie w ogóle z naszych rozmów i
            >to będzie najlepsze wyjście.

            W obecnej sytuacji 'zamiatanie pod dywan' tego problemu nie jest najlepszym
            wyjsciem. Nalezaloby przeprowadzic terapie i ustalic zrodla twojego
            destrukcyjnego nastawienia. Musisz wiedziec ze system ktory analizuje
            informacje z otoczenia w wiekszej czesci dziala podswiadomie i podsuwa ci
            gotowe wyniki. Jezeli jest nieprawidlowo nastrojony wyniki te beda
            destrukcyjne. Ale nastrojenie to mozna zmienic jesli swiadomie zaczniesz
            analizowac jakie sa przyczyny takiego nastrojenia. Trzeba tu odpowiedziec na
            pytania.

            Pytania zasadnicze sa takie: Jakie sa twoje reakcje, komentarze wobec partnerki
            na temat jej przeszlosci? Co partnerka sadzi na ten temat? Co by odpowiedziala
            gdyby zapytano ja o twoje reakcje na temat jej przszlosci?

            > Jednak najbardziej chciałbym nic o nich nie wiedzieć. I tu do dziewczyn: nie
            >mówcie swoim facetom nic o byłych bo to potrafi boleć, szczególnie w związku z
            >dużym zaangażowaniem stron.

            Partnerzy nie maja prawa do swojej przeszlosci i nie sa zobowiazani do jej
            odslaniania. Z drugiej strony bol o bylych jest nonsensowny wiec kazdy kto
            ma jakies skojarzenia na ten temat powinien sie z nich wyleczyc.
    • komandos57 To jest milosc!Slicznie 03.11.04, 22:58
      I co,dalej czeszesz czeska?
    • Gość: frustro a swoją drogą, ją myslisz ,że nie bolało? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 22:59
    • j_ar Re: boli mnie to, że moja dziewczyna miała wielu 04.11.04, 08:24
      >(maiała ich wielu, więcej niż ja dziewczyn)

      no widzisz, ja wiem, ze to przykre byc takim brzydalem, ze sie mialo mniej
      kobiet ;(.. wspolczuje, ale..moze nadrob cos?.. no tak aby przyblizyc sie
      chociaz do partnerki?.. tak jeszcze ze dwie dziewczynki, no.. moze 12 scie?.
      kilka lat ci sie zejdzie, ale warto, bedziesz mial remis
Inne wątki na temat:
Pełna wersja