mateusz188
30.10.04, 14:45
Od pewniego czasu jestem z dziewczyną, z którą jest mi naprawdę dobrze, kochamy sie i często sobie o tym mówimy, wspólne wakacje, wyjścia... miło nam się spędza ze sobą czas. Do czasu, kiedy uświadomiłem sobie, że kocham ją nie było żadnego problemu. Niestety teraz, gdy przypomną sobie o wszystkich jej facetach (maiała ich wielu, więcej niż ja dziewczyn) coś dziwnego dzieje się ze mną. Boli mnie jak sobie wyobrażam wszystkie jej wcześniejsze ekscesy. Czsami w rozmowie wyjdzie jakas jej historia związana np. z danym miejscem typu seks z jej byłym facetem w kinie do którego wybieramy sie za trzy dni lub np jej przygody podczas spaceru do parku w którym właśnie jesteśmy. Psuje mi to cały dzień. Rozmawiamy o tych rzeczach bez skrępowania, bo i nasz związek na początku opierał się na seksie bardziej niż innych aspektach 'bycia razem'. Jednak teraz sytuacja wygloąda zupełnie inaczej, kochamy się bardzo, niestety ja wiem o rzeczach o których wolałbym nie wiedzieć, o jej kilkunastu byłych partnerach i nie daje mi to spokoju. Jeśli chodzi o porównania to nie są problemem, bo ze mną jest jej dopiero dobrze i w łóżku i poza nim (mówi mi to często i nie mam powodu jej nie wierzyć). Po prostu nie mogę znieść tej świadomości, tkwi to jak drzazga w mojej głowie. Wiem, że nie powinienem patrzeć na to co było i jaka była kiedyś, lecz to po prostu łatwo mi nie przychodzi. Mieliście już keidyś cos takiego? Jak to się skończyło? Pomocy