Dodaj do ulubionych

Pandemia covid19 a psychika.

17.07.21, 15:10
Już ponad rok męczymy się z koronawirusem. Wynikiem tego jest także niepewność jutra, pracy itd. Jak sobie psychicznie radzicie w tym trudnym czasie? Dostrzegacie w sobie jakieś nieprawidłowości psychiczne wywołane pandemią i ciągłym stresem z nią związaną ewentualnie nasilenie wcześniejszych problemów?
Obserwuj wątek
    • afq Re: Pandemia covid19 a psychika. 17.07.21, 22:43
      mi, z racji tego jak żyje i jak pracuje, pandemia nie zrobiła żadnej różnicy
      a biorąc pod uwagę fakt, jak nagle się w różnych urzędach obudzono ile spraw da się jeszcze załatwić cyfrowo
      to w sumie.. zmiany na plus
      ale to moja perspektywa, mam w tym fart, że od lat pracuję poza biurem i samodzielnie, niewątpliwie to musi być ciężkie przestawić się np na zdalna pracę bez codziennego kontaktu twarzą w twarz z ludźmi
    • kod_matrixa Re: Pandemia covid19 a psychika. 20.07.21, 14:00
      Co prawda jestem po dwóch Pfizerach (oby nie zaszkodził, choć nie wiem czy pomoże), ale już znacznie wcześniej sobie odpuściłem panikę.

      COVID-19 to nie Ebola. Nie zabija hurtem.

      Poza tym radził bym ograniczyć media, które niestety pasożytują na ludzkim strachu i emocjach, produkując stan zagrożenia kilka rzędów większy niż jest w rzeczywistości.
    • inka.fem Re: Pandemia covid19 a psychika. 31.07.21, 14:28
      Ludzie, którzy siedzieli w domu na zdalnym, to nie mają na co narzekać. Ja w kwietniu byłam zmuszona wziąć urlop.
      Od poniedziałku w pracy będę mieć na głowie nie tylko swoje obowiązki, ale też innych, którzy siedzą na kwarantannie jako osoby niezaszczepione, po powrocie z innego kraju. To właśnie zrobiła mi pandemia.
        • inka.fem Re: Pandemia covid19 a psychika. 01.08.21, 10:00
          Zmieniło im świat w ten sposób, że rano nie musieli zrywać się z łóżka, a będąc w domu nabili dzieciom czerwone paski na świadectwie. Jestem trochę złośliwa, ale tak to wygląda. Nikt zamknięty w czterech ścianach nie był (pomijając kwarantannę), chyba że na własne życzenie.

          Człowiek dorosły potrafi sobie rozplanować czas i ma poczucie odpowiedzialności, więc co za trudność pracować w domu. Gorzej z dziećmi i młodzieżą. Pozostawieni sami w domu bez kontroli dorosłych, zupełnie się niektórzy w tym pogubili i stracili motywację.

          Wiem, jak było u mnie w pracy, każdy bronił się, żeby tylko nie wracać do pracy, bo w domu dzieci zostałyby same.
          • afq Re: Pandemia covid19 a psychika. 01.08.21, 11:27
            inka.fem napisała:

            > Człowiek dorosły potrafi sobie rozplanować czas i ma poczucie odpowiedzialności
            > , więc co za trudność pracować w domu.

            mi tego nie tłumacz, większość życia tak pracuje
            mówię tylko co słyszę
            • inka.fem Re: Pandemia covid19 a psychika. 01.08.21, 11:58
              Ludzie zawsze narzekają. W domu źle, bo dzieciaki na głowie, ale stacjonarnie wracać nie chcieli.

              Gdy było wszystko "normalnie" tzn.ja do pracy, dzieci do szkoły, to musiałam wstawać o piątej rano. Będąc chwilkę na zdalnym (bo później musiałam brać urlop), to był dla mnie komfort.
              • yadaxad Re: Pandemia covid19 a psychika. 02.08.21, 15:38
                Chcę się doszczepić. Nie miałam cholery, tyfusu i żadnych chorób dziecięcych. Chyba mnie szczepiono przeciw grypie za młodu, partę lat się w Polsce nie szczepię ale akurat w zimie miałam tylko dwa razy katar bakteryjny, zielony. No miałam z protekcję astrę, to chętnie wezmę rma jak mi pomoże. Mam nadzieję, że będzie na to paszport i będę włóczyć się z psem z umartwionymi ulicami czwartej fali. Wczoraj w deszczu się zgubiłam. Ale fajny park, ciekawe czy go znajdę znowu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka