Dodaj do ulubionych

Nie wiem kim jestem

19.08.21, 23:45
Witam potrzebuje się upewnić czy to normalne bo już sama nie wiem czy coś jest nie tak jak powinno

Chodzi mi o kilka rzeczy :

1. Gdy spojrzę w lustro to ja zupełnie nie utożsamiam się z odbiciem. Jestem pewna że ta osoba zaraz zacznie wykonywać swoje własne ruchy, zacznie coś do mnie mówić, a gdy wpatruje się trochę za długo w oczy tej osoby zaczynam czuć ogromny strach.

2. Czuję się obco w rodzinie. Codziennie wychodzę na wieczorne spacery ( na których czuję się sobą) i gdy wracam do domu to zazwyczaj zastaje zamknięte już drzwi na klucz. Gdy je otwieram czuję jakbym się włamywała do czyjegoś domu. Gdy idę do pokoju (w którym śpię) próbuję to robić niepostrzeżenie bo boje się że zaraz mieszkańcy domu spytają się mnie kim ja jestem i czemu weszłam do ich domu.z drugiej strony co mam zrobić jeśli nie mam jakiegoś swojego mieszkania... Gdzieś muszę spać. Okropnie dziwnie się czuję gdy minę domownika na np korytarzu i zamiast widzieć zdziwienia na twarzy to widzę normalne pogodne spojrzenie. Jakby moja obecność była normalna. Przesiadując w pokoju w którym śpię często zerkam na drzwi bo wydaje mi się że zaraz wejdzie osoba która jest właścicielem tego pokoju i mnie stąd wygoni. Ta osoba nigdy nie przyszła więc to chyba naprawdę mój pokój. Najdziwniej jest gdy przeglądam dowód osobisty i legitymację - nie wiem czyje to jest ale jeśli to moje rzeczy to czuje się jakbym odgrywała scenariusz jako ta osoba.
Gdy mijam.... swoich Rodziców? to mówimy sobie ,,Dzień dobry". Z ojcem jest to zazwyczaj jedyne sformułowanie na cały dzień. Ewentualnie ten człowiek wieczorami daje mi we znaki że jestem na prawdę okropnym człowiekiem. Za to mama zdaje się mnie chyba szczerze lubić. Oprócz dzień dobry zawsze znajduje jakiś temat do pogadania ze mną.

Dostaje od tych ludzi pieniądze na swoje wydatki i jest mi bardzo głupio od nich brać. Czuję się jakbym ich okradała. Z drugiej strony nie mam innej opcji a podręczniki do szkoły jakos muszę kupić...
Ci ludzie proponują mi jedzenie którego nie umiem przyjąć. Niczym nie zasłużyłam aby od nich cokolwiek dostawać. Schudłam ostatnio 10 kg.

Gdyby nie to że domownicy są dla mnie mili i traktują mnie jakbym była częścią rodziny to byłabym święcie przekonana że ja tu nie mieszkam.

Gdy spotykam się ze znajomymi mam wrażenie że ja to nie ja i muszę się z nimi spotkać odgrywając rolę osoby którą widzę na dowodzie osobistym.

Ja to nie ja. Ubrania córki rodziców są na mnie za duże. Całkowicie nie pasują na mnie. Osoba na dowodzie ma długie włosy i okrąglejszą twarz. Ja mam bardziej kwadratową i ostrzejsze rysy twarzy w dodatku mam włosy do ramion.

Ja chyba naprawdę zajęłam czyjeś miejsce w życiu. Ja już nie do końca wiem co jest faktem a co nie.

Mam jeszcze kilka takich przykładów ale myślę że podałam wystarczająco.

Ciężko mi stwierdzić czy to co napisałam jest normalne czy nie. Nie pamiętam czy tak miałam zawsze chociaż czuję się jakbym urodziła się z miesiąc temu. Mam 16 lat. Proszę o jakąś wskazówkę czy za jakiś czas zaadaptuje się w to życie czy na zawsze będę się tak dziwnie czuć. Czuję się jakbym zwariowała.

Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź i wskazówkę
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka