Dodaj do ulubionych

Linearny sposób myślenia w psychologii

02.09.21, 15:02
Linearny sposób myślenia jest przyczyną wielu błędów poznawczych. Psychologia i psychiatria nie są od niego wolne.

Słynne dylematy psychologii, kiedy mamy do czynienia z chorobą/zaburzeniem, a kiedy jeszcze z normą itp. są klasycznym tego przykładem.

Rzecz jasna mowa tu nie o skrajnych stanach, powodujących dyskomfort, lecz o mniej oczywistych kwestiach, które wbrew pozorom mogą być równoprawne, mimo dzielących je różnic. Choć i te pierwsze z ewolucyjnego punktu widzenia nie zawsze muszą być oczywiste.

Problem często tkwi w wadliwym założeniu i doborze kryteriów. Czyli w samych fundamentach.

Pojęcie zdrowia psychicznego lub innych wszelkich norm jest bardziej wytworem linearnego sposobu myślenia, niż czym rzeczywistym. Powstaje w wyniku dokonywania prostych analogii czy intuicyjnie kreowanych przeciwieństw: coś jest zimne, to musi być też coś przeciwnego, czyli ciepłe. Ciemne --> jasne. Zima--> lato. Choroba --> zdrowie itd.

Problem w tym, że nie w każdej sytuacji takie analogie mają sens, a intuicja i nasze zmysły często bywają zawodne.

Pojęcie zdrowia czy zaburzeń psychicznych są modelowym przykładem takiej prostej analogii. Prawa biologii czy szerzej natury, nie zawsze mają charakter jaki im przypisujemy na drodze uproszczeń naszego umysłu. Ewolucja jest efektem i zbiorem milionów mniej lub bardziej przypadkowych mutacji. Np. przy kopiowaniu DNA.

Te mutacje nie są z góry określone z punktu widzenia ewolucji jako błędy lub normy. Dopiero z czasem pewne mutacje stają się dominującymi, natomiast inne występują w mniejszości. Ale nawet i to nie przesądza, która z nich przetrwa, lecz ich przydatność w środowisku, zwana przystosowaniem.

Jakby tego było mało, przydatność pewnej cechy/mutacji w środowisku nie musi być wcale zdeterminowana samym środowiskiem, lecz PRZYPADKOWYM zbiegiem okoliczności, który zdecyduje o charakterze tegoż środowiska np. nagła zmiana klimatyczna, migracja gatunku w inny region, a tym samym zmiana środowiska zastanego na nowy etc. etc.

Wracając do myślenia linearnego, jest ono szczególnie utrudniające holistyczne zrozumienie ww. aspektów. Za przykład niech posłużą pory roku. Te jak wiadomo mamy cztery, a przynajmniej dwie. Skoro mamy porę zimną, to mamy również i porę ciepłą.

Tymczasem nic bardziej mylnego. Na równiku nie mamy praktycznie żadnego zróżnicowania na pory klimatyczne, a pogoda uwzględniając pomijalne różnice, jest całym rokiem praktycznie taka sama.

Reasumując, pory roku są jedynie pewną projekcją norm, wytworzoną w naszym umyśle, który nie jest w stanie ocenić szerszego kontekstu sytuacyjnego.

Nie inaczej jest w przypadku biologii i ewolucji, a ściślej rzecz ujmując, psychologii i psychiatrii.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka